0
Chcą wydłużyć rok szkolny

Projekt wydłużenia roku szkolnego nie jest do końca przemyślany Fot. Marian Paluszkiewicz

Projekt wydłużenia roku szkolnego nie jest do końca przemyślany Fot. Marian Paluszkiewicz

Ministerstwo Oświaty i Nauki Litwy proponuje stopniowe wydłużenie roku szkolnego. Decyzję się motywuje bardziej równomiernym rozłożeniem treści nauczania w czasie, dzięki czemu uczniowie mieliby czas na nieśpieszne utrwalenie zdobytej wiedzy i umiejętności.

„Pod względem osiągnięć uczniów Litwa nie należy do czołówki, ale mając na uwadze to, ile czasu uczniowie poświęcają na odrabianie prac domowych, jesteśmy w pierwszej dziesiątce obok Rosji, Kazachstanu, Włoch, Irlandii, Rumunii i innych krajów. Po równomiernym rozłożeniu treści nauczania uczniowie nie będą musieli tyle czasu poświęcać odrabianiu zadań domowych” — twierdzi się w oficjalnym oświadczeniu na stronie internetowej Ministerstwa Oświaty i Nauki.

Poza tym, gdyby w czerwcu uczniowie mieli więcej zajęć w szkole, byłoby to dogodne dla większości zamieszkałych w miastach rodziców, którzy zazwyczaj planują rodzinne wakacje w późniejszym okresie, zaznacza ministerstwo.

Jak się twierdzi w oświadczeniu ministerstwa, do skorygowania czasu trwania roku szkolnego na Litwie zachęciło doświadczenie innych krajów europejskich, także wzgląd na stosunek osiągnięć uczniów do czasu poświęconego na uczenie się oraz uwagi pedagogów, że w trakcie roku szkolnego nie wszyscy nadążają zrealizować program nauczania, muszą się śpieszyć, sprężając treści kształcenia.
Wydłużony rok szkolny obowiązywał w szkołach na Litwie już przed kilkoma laty. Czy był to pomysł trafiony? Niekoniecznie.

— Decyzja ministerstwa nie dziwi — mówił dla „Kuriera” dyrektor Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Wilnie Czesław Dawidowicz. — W Polsce rok szkolny trwa do około 20 czerwca, podobnie jest w Danii i Niemczech. Inną sprawą jest, że czerwiec jest okresem egzaminów maturalnych oraz sprawdzianów za kurs szkoły podstawowej: formalnie proces nauczania się odbywa, ale w rzeczywistości szkoła musi czuwać nad sprawnym przebiegiem egzaminów maturalnych. W rzeczywistości pierwszy i drugi tydzień czerwca to czas, kiedy normalny proces dydaktyczny praktycznie odbywać się nie może. Jest przewidziana edukacja pozaszkolna, ale to na papierze, bo jak nie ma nauczyciela, który jest na egzaminie, to nie ma komu tego zrealizować.

Zdaniem dyrektora Dawidowicza, wydłużanie roku szkolnego nie niesie specjalnych korzyści. Zwłaszcza w czerwcu, kiedy jednego dnia są zajęcia, innego zaś są one odwoływane ze względu na odbywające się egzaminy, co wprowadza niepotrzebny zamęt.
— Myślę, że bardziej trzeba się zastanowić nie nad wydłużeniem roku szkolnego, lecz nad tym, jak zorganizować proces nauczania w okresie matury. Jest to czas chaosu, który nie sprzyja jakości kształcenia. Trzeba to rozpatrywać kompleksowo, a nie tylko wydłużać rok szkolny — twierdził Czesław Dawidowicz.

Dyrektor Gimnazjum im. Michała Balińskiego w Jaszunach Kazimierz Karpicz, również ocenia nowy projekt dość sceptycznie.
— Zgadzam się z tym, że zbyt dużo dni marnuje się w ciągu całego roku szkolnego, ale nie wiem, czy wydłużona nauka w czerwcu zdoła to uratować — mówił dyrektor Kazimierz Karpicz. — Problemem jest tu sposób organizacji procesu nauczania — czerwiec to czas matury i w dniu egzaminu lekcje nie są prowadzone. Zdarza się, że w pierwszym tygodniu czerwca szkoła pracuje tylko jeden dzień. Okres matury to chaos i myślę, że ta reforma nie rozstrzygnie tego bałaganu, jaki panuje w czerwcu.
Jak mówi dyrektor, zamiast dodawać dodatkowe dni, warto pomyśleć, jak nie marnować tych, które są.
— Posłużę się ostatnim przykładem dodatkowych wolnych dni przypadających na 17 i 18 lutego — są to absolutnie niepotrzebne wolne dni narzucone odgórnie. Nie wiem, czemu służyła ta przerwa w nauce. Takich zmarnowanych bezpodstawnie lekcji jest więcej, np. w piątki, w czasie których organizuje się w szkole różne uroczystości.

Mamę dwóch uczennic jednej z wileńskich szkół dziwi uzasadnienie ministerstwa o wydłużeniu roku szkolnego.
— Argument, że w czerwcu dzieci będą miały więcej czasu na opanowanie wiedzy, jest trochę dziwny, gdyż dotychczas jakoś czasu nie brakowało — mówi mama uczennic jednej z wileńskich szkół. — Innym problemem jest zagospodarowanie wolnego czasu uczniów w czerwcu, gdyż ani szkoła, ani żadna inna instytucja nie ma żadnej oferty dla dzieci. W miastach są to płatne kółka i zajęcia, na które nie wszystkich stać, na wsi jest jeszcze gorzej. Pytanie, czy te dwa tygodnie dodatkowe w szkole przełożą się na jakość nauczania? Myślę, że ten projekt nie jest do końca przemyślany.
***
W bieżącym roku szkolnym uczniowie 6-11 klas uczą się do 5 czerwca. Termin ten się nie zmienia. Nowy projekt Ministerstwa Oświaty i Nauki zakłada, że 2015-2016 rok szkolny skończy się 10 czerwca, zaś 2016-2017 r. szk. — 16 czerwca. Rok szkolny na Litwie trwa obecnie 34 tygodnie. W większości europejskich szkół ogólnokształcących uczniowie uczą się 37 do 40 tygodni w ciągu roku.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.