5
A na drugie jej imię Wojna…

To wcale nie urywek z wizji Apokalipsy, lecz obraz naszej rzeczywistości. A na pierwsze jej imię — Dalia… Grybauskaitė. Prezydent naszego kraju. Oświadczyła niedawno, że już jesteśmy w stanie wojny. Ostrzegła, że choć jeszcze nie słyszymy wybuchów bomb, to jednak ta wojna już się toczy. Na razie w przestrzeni informatycznej i wirtualnej. Dodała też, że nie wiadomo, jak szybko, z wirtualnej ta wojna stanie się konwencjonalną i że musimy do niej przygotować się już teraz. Między innymi, w trybie pilnym przywracając powszechną służbę wojskową. Wiele w jej ostrzeżeniach jest racji. Bo faktem jest, że epidemia kremlowskiej propagandy pożera wydawałoby się nawet najodporniejsze na nią umysły naszej inteligencji. Jednak władze temu nijak nie przeciwdziałają. Tylko, podobnie jak prezydent, konstatują fakt. Nie widać też skutecznych działań przeciw cyberatakom. Imitacją też jest wzmocnienie obronności, co rzekomo ma zapewnić wojsko poborowe. Bo żeby ci poborowi mogli kraj skutecznie obronić, musieliby najpierw wyuczyć sztukę obronną oraz mieć nowoczesny sprzęt i broń. Na to nie mamy ani czasu, ani pieniędzy. Czasu zwłaszcza. A wojna wisi na włosku. Nie dlatego, że ktoś nas już atakuje, lecz dlatego, że tę wojnę mamy w swoich głowach, a przede wszystkim w głowach państwowych. Koło historii zaś uczy nas, że jeśli w świadomości społecznej wojna już się toczy, to w rzeczywistości wybuchnie na pewno.

5 odpowiedzi to A na drugie jej imię Wojna…

  1. Saszka mówi:

    Śmiać się, czy płakać?

  2. józef III mówi:

    szalona kobieta … ale tak byli wychowywani komsomolcy

  3. Bronislaw mówi:

    dlatego tak i jest ludzie skladają do skarpetki,choc na chleb będzie,nauczyla wiadomosc LRT na Ukrainie,zajmując wysokie stanowisko panstwa i opowiadając o straszylkach Lansbergaisa 25lat možy i stac się naprawdę tak,tylko jaka cel tumanic i straszyc spolecznosc,žeby oddali na bron wszystko jak robil Smietona,ciemna nasza przyszlosc,bo nie pomaga w žyciu budowac przyszlosci strachem przed nią.

  4. brulinski mówi:

    ta ironia jest nie na miejscu,przyslowie glosi nie chcesz karmic swojej armi bedziesz karmic aemie wroga

  5. andrzej mówi:

    brulinski , czy ta histeryczna propaganda wojny calkiem pomieszala ci w glowie ? jakiego wroga , kto grozi Litwie ? bardziej wyglada na to , ze nasze wladze chca koniecznie zepsuc stosunki z Rosja i boja sie , ze Zachod moze pojsc na ugode z kremlem , bo wtedy Litwa bedzie miala przechlapane , Polska tez , bo to sa dwa najbardziej wojowniczo nastrojone kraje . Moze nie warto wylazic przed szereg , kiedy nasi bardziej potezni partnerzy zachowuja umiar ?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.