12
W polskich szkołach strajk ostrzegawczy

W dniu strajku większość szkół polskich na Wileńszczyźnie świeciła pustkami Fot. Marian Paluszkiewicz
image-72671

W dniu strajku większość szkół polskich na Wileńszczyźnie świeciła pustkami Fot. Marian Paluszkiewicz

Strajk ostrzegawczy odbył się wczoraj, 3 czerwca, w polskich szkołach na Litwie. W tym dniu ławki świeciły pustkami, gdyż rodzice zadecydowali, że uczniowie zostaną w domu. Jedynie maturzyści tego dnia składali w szkołach egzamin z biologii.

Tego samego dnia, o godz. 9.30 w kościele pw. Ducha Świętego w Wilnie, została odprawiona Msza św. w intencji obrony i rozwoju polskiego szkolnictwa na Litwie z udziałem uczniów, nauczycieli, rodziców, dziadków. Podstawowym żądaniem organizatorów strajku jest zachowanie wszystkich szkół mniejszości narodowych oraz zapewnienie pobierania nauki w języku ojczystym od klasy 1 do 12.

Jak już pisaliśmy, strajk został poprzedzony wiecem w obronie oświaty mniejszości narodowych, który się odbył 1 czerwca, w Międzynarodowym Dniu Dziecka, pod gmachem Rządu Litwy na placu Kudirki. W ten sposób społeczność szkół wyraża protest przeciwko niszczeniu szkół polskich, rosyjskich i innych mniejszości pod przykrywką tak zwanej akredytacji szkół.

— Uczniowie pozostali dzisiaj w domu (3 czerwca – od aut.), powiedziała dla „Kuriera” wicedyrektor wileńskiej Szkoły Średniej im. Władysława Syrokomli Ewa Żylińska. — Nauczyciele jak zwykle przyszli do szkoły, ale w tym dniu poświęcili swój czas na pracę metodyczną. Jesteśmy solidarni z innymi placówkami oświatowymi, które cierpią wskutek tej reformy.

Po poniedziałkowym wiecu, w którym uczestniczyła także społeczność szkolna „Syrokomlówki”, niestety, nie nadeszły żadne informacje od Ministerstwa Oświaty i Nauki, szkoła nadal czeka na decyzję w sprawie akredytacji.

— Nawet w dzisiejszym wywiadzie radiowym minister oświaty Audronė Pitrėnienė przyznała, że nasza szkoła spełnia wszelkie warunki i wymagania i jest przygotowana do akredytacji programu kształcenia średniego, zaś ministerstwo nie jest przeciwne akredytowaniu. Jedynym warunkiem jakoby jest znalezienie dla naszej szkoły drugiego udziałowca, choć prawnie szkole z elementami wychowania chrześcijańskiego potrzebny jest jeden udziałowiec, czyli samorząd — tłumaczyła wicedyrektor.

Jak poinformował koordynator komitetów strajkowych Albert Narwojsz, w środowej Mszy św. w kościele pw. Ducha Świętego w Wilnie wzięło udział około tysiąca osób: uczniów, rodziców, nauczycieli z różnych szkół polskich w rejonach solecznickim, wileńskim, trockim oraz miasta Wilna.

— We Mszy św. uczestniczyły prawie wszystkie polskie szkoły, zarówno te, które czekają na akredytację, jak też gimnazja, które solidaryzują się z naszym protestem — mówił Albert Narwojsz. — Nasze akcje protestacyjne mają na celu wykazanie, że jesteśmy zdeterminowani walczyć do końca o zachowanie statusu szkół, mimo że ministerstwo celowo hamuje proces akredytacji szkół średnich. Nie ukrywajmy, że ze strony ministerstwa są piętrzone różne przeszkody, gra się na zwłokę, choć 1 września mija termin akredytacji. Tymczasem realnie jest zagrożonych 17 szkół mniejszości narodowych. Oczekujemy dialogu ze strony resortu oświaty.

We Mszy św. w intencji obrony oświaty polskiej wzięło udział około tysiąca osób Fot. L24.lt
image-72672

We Mszy św. w intencji obrony oświaty polskiej wzięło udział około tysiąca osób Fot. L24.lt

Przy przeprowadzaniu reformy resort oświaty powołuje się na stale zmniejszającą się liczbę uczniów w placówkach oświatowych, czym uzasadnia się degradowanie statusu poszczególnych szkół. Organizatorzy akcji protestacyjnych ukazują dyskryminacyjny charakter takich posunięć.

— Przykładowo w litewskiej szkole w Sejnach w klasach 1-12 uczy się tylko 67 uczniów. Tymczasem w Wilnie utrata statusu szkoły średniej zagraża polskim szkołom ze znacznie większą liczbą uczniów. W „Syrokomlówce” uczy się prawie 900 uczniów, w „Konarskiego” — ponad 400 uczniów, w „Lelewela” — prawie 500 uczniów — przytaczał liczby Albert Narwojsz. Pragniemy, by wszystkie szkoły mniejszości narodowych zostały zachowane.

Niestety, nie udało się zasięgnąć informacji w Ministerstwie Oświaty i Nauki. Nowo mianowana minister Audronė Pitrėnienė była nieosiągalna, telefonu nie odbierała również rzeczniczka prasowa ministerstwa.

Wiec i strajk nie pozostały jednak bez odzewu: w środę po południu minister Audronė Pitrėnienė odwiedziła Szkołę Średnią im. Władysława Syrokomli w Wilnie, nieco później wizytę zapowiedział mer Wilna Remigijus Šimašius.
— Szkoda, że potrzeba było drastycznych środków i nacisku, żeby nas w końcu usłyszano — mówiła dla „Kuriera” prezes Forum Rodziców Szkół Polskich Rejonu Solecznickiego Renata Cytacka. — Nowo mianowana minister przychylnie ustosunkowała się do naszych żądań i zapewniła, że jest dobrze zorientowana w sytuacji. Cieszy, że jest reakcja ze strony ministerstwa, ale czekamy na konkretne ostateczne decyzje w sprawie zachowania wszystkich naszych szkół wymienionych w petycji.
Kancelaria premiera już nadała tok sprawie i przesłała do Ministerstwa Oświaty i Nauki nakaz o zbadanie sprawy i podjęcie decyzji.
***
Jeśli wiec i strajk ostrzegawczy nie odniosą zamierzonego skutku, organizatorzy zapowiadają we wrześniu powszechny strajk długoterminowy.

12 odpowiedzi to W polskich szkołach strajk ostrzegawczy

  1. Emilia mówi:

    Jeżeli Bóg jest z nami, któż jest przeciwko nam?
    Strajk to bardzo mocne narzędzie nacisku na władze, by zaprzestały dyskryminacji szkół mniejszości narodowych. Dlatego sądzę, że wkrótce dotrą do nas radosne wiadomości o przychylnej decyzji rządu.

  2. czarek mówi:

    — Szkoda, że potrzeba było drastycznych środków i nacisku, żeby nas w końcu usłyszano — mówiła dla „Kuriera” prezes Forum Rodziców Szkół Polskich Rejonu Solecznickiego Renata Cytacka.- nie szkoda Pani Renato . Pani zapewne dobrze wie ze Litwini nie dadza nic bez walki ,za darmo . Poza tym mysle ze dzisiejsze problemy poniekad sa konsekwencja nie podjecia sprzeciwu w 2011 roku przy okazji tej niesprawiedliwej Ustawy o Oswiacie . Aby tym razem starczylo wytrwalosci i rozsadku .

  3. Andrzej mówi:

    Dzięki wspólnemu działaniu, odwadze i poświęceniu całego środowiska, po poniedziałkowym wiecu i dzisiejszej akcji strajkowej, już widać, że sprawy zmierzają w dobrym kierunku, a władze powoli ustępują. Wszyscy, którzy się zaangażowali w obronę szkół, zasługują na słowa uznania. W tak przełomowym i trudnym momencie potrzebne jest silne przywództwo i Polacy na Litwie je mają w osobie lidera AWPL Waldemara Tomaszewskiego, który przewidział możliwy bieg wydarzeń i stanął w pierwszym szeregu protestu. Teraz trzeba dalej trzymać się razem, zachować konsekwencję i iść do przodu, by uratować nasze szkoły.

  4. józef III mówi:

    szczęść Boże, Rodacy !

  5. Kmicic mówi:

    Nadzieję to Ona sobie może mieć…
    To nie są prośby , to są kategoryczne żądania zachowania statusu WSZYSTKICH (!) polskich szkół .CO DO JEDNEJ.
    POLACY NA ANTYPOLSKIEJ LT NIE DADZĄ SIĘ ZWODZIĆ OBIETNICAMI NADZIEI…
    POLSKA OŚWIATA TO CAŁOŚĆ.
    WSZYSTKIE SZKOŁY BĘDĄ STRAJKOWAŁY W OBRONIE KAŻDEJ POLSKIEJ SZKOŁY.,
    NIE WOLNO WAM USTĄPIĆ.
    W Sejnach lt szkoła liczy 67 uczniów i nikt nie zamierza jej robić krzywdy.
    Nie dajcie się podzielić.BĄDŻCIE JEDNOŚCIĄ…

  6. gosc5 mówi:

    To litwa, nie polska.
    Jeśli cha się uczyć po polsku to niech wracają do polski.
    polak jak pasożyt pojedzie do obcego kraju i narzuca własne widzi mi się.

  7. sav mówi:

    Szkołę w Sejnach pobudowało Państwo litewskie za swoje pieniądze,bo Polska nie zgodziła się finansować tej inwestycji.Panie Norvaiszo ,nie ma w Sejnach 12 klas tylko 9.Uczniowie uczą się z polskich podręczników ,a w zeszytach piszą po litewsku.Mają identyczny program nauki jak w całej Polsce i żadnych przywilejów na egzaminach .Tu Litwini przestrzegają polskie prawo chociaż to etniczne litewskie tereny.W jęz.litewskim wykładanych jest tylko 40 proc. przedmiotów ,a reszta po polsku.W ostatnich latach zamknięto aż 11 litewskich szkół.

  8. jasne mówi:

    na delfi grybauskaite wychwala media okinczyca. jest jasne komu służy zw, wyszło szydło z worka. to są sprzedawczycy, szkodzący polskim sprawom.

  9. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Niektórzy podli ludzie starają się teraz z Polaków zrobić jakichś pieniaczy, ale do protestów i strajków doprowadziły same władze Litwy, który zignorowały głos swoich obywateli sprzeciwiających się wprowadzeniu nowej ustawy o szkolnictwie, która w pierwszej kolejności uderza w oświatę mniejszości narodowych. Rodzice, uczniowe i inne zainteresowane osoby zebrali aż 60 tysięcy podpisów przeciwko ustawie oświatowej (ewenement na skalę Litwy)! Dla Grybauskaite to nic nie znaczyło! Polacy jako naród jednak tak łatwo się nie poddają- to dzięki sile ducha i niezłomności, ale też dzięki wsparciu jakie okazuje rodzicom i uczniom AWPL z Waldemarem Tomaszewskim na czele. Razem damy radę!

  10. Adam81w mówi:

    Trzymamy kciuki żeby było dobrze. Bądźcie razem. Wiem,że zw nie chce być razem ale róbcie co możecie. Nawet wbrew nim.

  11. Witold mówi:

    ad czarek
    W 2011 był strajk szkolny przeciw zmienionej ustawie oświatowej, ale w te pędy przyjechał premier Tusk, naobiecywał, zobowiązał się, wręcz ślubował pod Ostrą Bramą… Przybył tylko po to, by wygasić strajk (w Polsce nadchodziły wybory sejowe). Po czym wyjechał, a sprawy wróciły na normalne, czyli złe tory. A po Tusku ani śladu, ani widu, ani słychu.
    ad gosc5
    Jesteś niestety zupełnym ignorantem. Polacy wilniucy nigdzie nie przyjeżdżali, bo mieszkają na ziemi swoich ojców i dziadów, od setek lat w tym samym miejscu, na Wileńszczyźnie. To państwo zwane Lietuva „przyjechało” tu po II wojnie światowej.
    ad sav
    W Polsce, chociaż jest bardzo jednorodna narodowościowo, obowiązuje Ustawa o mniejszościach narodowych, przyznająca im spore prawa, zgodnie z duchem europejskim i poszanowaniem dla praw człowieka. Lietuva od 2010 roku nie ma żadnej właściwej ustawy, choć mniejszości narodowe to aż 16 (!!!) procent ogółu mieszkańców. A prawo krajowe w oczywisty sposób jest dyskryminujące i niesprawiedliwe, pełne zakazów, rystrykcji i kar.
    Jeśli przyjąć, że Sejneńszczyzna to etnicznie litewskie tereny, to tym bardziej Wileńszczyzna jest zimią etnicznie polską. Bez względu na przeszłość, przyzwoitość nakazuje szacunek dla mniejszości narodowych.
    ad jasne
    Prezydent Grybauskaite wykonała tzw. „pocałunek śmierci” – potwierdziła, że tak naprawdę media grupy ZW służą przede wszystkim lietuviskiej władzy, a nie polskiej mniejszości, którą jedynie probują „politycznie uświadamiać i propagandowo urabiać”.

  12. czarek mówi:

    Witold ; zbyt latwo o wszystko obwiniac Tuska . Prawda jest ze odwalil „kawal roboty ” ktora w przeciwnosci musial by zajac sie rzad litewski . Ale decyzje o rozpoczeciu i zaprzestaniu strajku w 2011 podjeto na Wilenszczyznie . Wydaje mi sie ze decyzje o zaprzestaniu strajku podjeto z wielka ochota , bez zastanowienia ani logiki . Bo przeciez nic nie wskazywalo na to aby strona litewska ustapila .

    .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.