8
Polskie szkoły uratowane przed reorganizacją… na razie

 Głosowanie można ocenić jako pozytywne dla szkół mniejszości narodowych, bowiem, zgodnie z przegłosowanymi poprawkami, szkoły mają jeszcze dwa lata na uzyskanie akredytacji Fot. Marian Paluszkiewicz

Głosowanie można ocenić jako pozytywne dla szkół mniejszości narodowych, bowiem, zgodnie z przegłosowanymi poprawkami, szkoły mają jeszcze dwa lata na uzyskanie akredytacji Fot. Marian Paluszkiewicz

Podczas ostatniego przed wakacjami posiedzenia Sejm przegłosował za odroczeniem na dwa lata zakończenia procesu reorganizacji szkół w ramach reformy oświatowej. Jest to mocno oczekiwana a zarazem nieoczekiwana decyzja dla polskich szkół, których obecny status jest zagrożony reorganizacją.

Za poprawkami głosowało 78 posłów, przeciwko – 4, od głosu powstrzymało się 8 parlamentarzystów.

W Wilnie sprawa dotyczy między innymi legendarnej Szkoły Średniej im. J. Lelewela (słynnej „Piątki”). Według planów stołecznego samorządu, ubiegająca się o status gimnazjum placówka ta miała być zdegradowana do rangi szkoły podstawowej. Przyjęta 30 czerwca poprawka odraczająca reorganizację szkół daje szansę dla „Piątki” na pomyślne zakończenie akredytacji. Szkoła ta ubiega się o możliwość realizacji programu kształcenia specjalistycznego o kierunku inżynieryjnym. Placówce w tym ma pomóc Stowarzyszenie Techników i Inżynierów Polskich na Litwie.
Dyrektorka szkoły Edyta Zubel potwierdziła „Kurierowi”, że szkoła będzie dążyła do akredytacji programu gimnazjalnego.

— Nasze plany na pewno się nie zmieniły — powiedziała dyrektorka „Piątki”.
Jeszcze w maju komisja akredytacyjna Ministerstwa Oświaty i Nauki uznała, że szkoła na Antokolu nie może przystąpić do akredytacji. Później jednak resort zmienił zdanie, dając szansę na pomyślną akredytację polskiej szkoły. Pojawił się jednak kolejny problem, bo na przekształcenie antokolskiej placówki w gimnazjum nie zgodził się stołeczny samorząd.

Jak już pisaliśmy, 17 czerwca samorząd podjął decyzję o niekompletowaniu od września w szkole klas 11-12. Decyzję podjęto przewagą jednego głosu. Decydującym okazało się tu stanowisko mera Remigijusa Šimašiusa. Społeczność szkolna, wśród której jest wielu znanych i wybitnych Polaków — absolwentów szkoły, stanowisko mera oceniła jako policzek wymierzony polskiej mniejszości.

Reorganizacją była zagrożona też inna słynna polska szkoła średnia — im. Władysława Syrokomli. Popularnej „Syrokomlówce” również groziła degradacja do szkoły podstawowej. Dyrektorka szkoły Danuta Silienė poinformowała wczoraj „Kurier”, że placówka pomyślnie przeszła akredytację i zostanie gimnazjum.
— Wiemy już, że zapadła pomyślna dla nas decyzja. Teraz z dnia na dzień czekamy na pisemne potwierdzenie akredytacji — powiedziała nam dyrektorka „Syrokomlówki”.

Procesem reorganizacji były zagrożone, również inne polskie szkoły na Wileńszczyźnie, które ubiegają się o akredytację gimnazjalną. Uchwalone prawo daje jednak im szansę na pomyślne zakończenie procesu, który zakłada podział placówek oświatowych na szkoły początkowe, podstawowe, progimnazja i gimnazja. W ramach tego procesu z systemu oświatowego miały zniknąć popularne dotąd szkoły średnie. Reorganizacja ta miała zakończyć się do 1 września tego roku, lecz po głosowaniu w Sejmie jej termin został odroczony do 1 września 2017 roku.
Sprawa nie jest jednak do końca przesądzona, bo przyjętą poprawkę musi jeszcze asygnować prezydent Dalia Grybauskaitė. Jeśli prezydent zawetuje decyzję Sejmu, to będzie obowiązywał poprzedni termin reorganizacji szkół, ponieważ parlament, który właśnie rozpoczął przerwę wakacyjną, do września nie będzie miał okazji, żeby odrzucić prezydenckie weto.

SZANSA DLA 17 SZKÓŁ MNIEJSZOŚCI NARODOWYCH

W związku z koniecznością uzyskania akredytacji zagrożonych było 17 szkół mniejszości narodowych, w tym 10 szkół z polskim językiem nauczania na Litwie. Były to: Szkoła Średnia im. Wł. Syrokomli w Wilnie, Szkoła Średnia im. Sz. Konarskiego w Wilnie, Szkoła Średnia im. J. Lelewela w Wilnie, Szkoła Średnia Lazdynai w Wilnie, Szkoła Średnia w Zujunach w rejonie wileńskim, Szkoła Średnia im. św. Jana Bosko w Jałówce w rejonie wileńskim, Szkoła Średnia im. Św. Kazimierza w Miednikach w rejonie wileńskim, Szkoła Średnia im. Adama Mickiewicza w Dziewieniszkach w rejonie solecznickim, Szkoła Średnia im. Elizy Orzeszkowej w Białej Wace w rejonie solecznickim, Szkoła Średnia w Połukniu w rejonie trockim.

Społeczności szkół polskich i rosyjskich wykazały się nie lada determinacją i uporem w walce o swoje szkoły: 1 czerwca, w Międzynarodowym Dniu Dziecka, pod gmachem Rządu Litwy odbyła się pikieta w obronie oświaty mniejszości narodowych, zaś 3 czerwca w szkołach mniejszości odbył się strajk ostrzegawczy pt. „strajk pustych ławek”, a w wileńskim kościele pw.  Ducha św. w Wilnie modlono się w intencji obrony i rozwoju polskiego szkolnictwa na Litwie.

8 odpowiedzi to Polskie szkoły uratowane przed reorganizacją… na razie

  1. Ryś mówi:

    Dzięki twardej i słusznej polityce AWPL,Waldemara Tomaszewskiego,obywatelskiej pozycji rodziców,uczni szkół polskich, mamy pierwsze oznaki zwycięstwa.Razem, solidarnie,możemy dużo zdziałać,grunt się nie lękać i walczyć do pełnego zwycięztwa bo prawda i sprawiedliwość jest po naszej stronie.Nie pozwolimy krzywdzić nasze dzieci!

  2. Adam81w mówi:

    brawo. Cieszę się.

  3. Wilk mówi:

    Nie mamy prawa żucać na pastwo losu naszą przyszłość a to jest nasze dzieci i polskie szkoły.Wyrazy szczerej wdzięczności adresuję do tych, kturzy najbardziej przyczynili się do tego zwycięstwa i my wszyscy dobrze wiemy czyja to zasługa.Kiedy u niektórych pseudopatriotów przebiła się nutka zgody na degradację naszych szkół a nawet znależli się wśród ich pomogierzy tego podłego planu,AWPL i patryotycznie nastrojeni rodzice i pedagodzy nie opuściła ręce i działałi konsekwentnie ,śmiało,pokazując innym przykład i drogę do zwycięstwa.Zuchy nie zawiedli w odpowiedniej chwili,dali porządny wymiar zufania.W jedności siła!

  4. A więc jednak mówi:

    A więc jednak upór i determinacja przyniosły efekty. Stanowczość rodziców, nauczycieli i uczniów polskich szkół, wiece i strajk ostrzegawczy – zostały dostrzeżone. W temacie szkolnictwa zdecydowanie interweniowali politycy Akcji Wyborczej z Waldemarem Tomaszewskim, który podkreślał, że w sprawach oświaty nie możemy ustąpić.
    Brawo dla całego środowiska, które się nie ulękło rozmaitych gróźb i nie dało się zniechęcić dyżurnym maruderom
    (patrz: artykuły na okińczycowym portalu ZW smarowane piórem przyjaciela liberałów Radczenki, w których atakowano obrońców szkół mniejszości narodowych i uznawano sprawę za ostatecznie przegraną, albo oszczercze dzikie napaści Balcewicza na portalu delfi).
    Jeszcze raz się okazało, że warto bronić własnych spraw i walczyć do końca o godność. Kolejny raz wilniucy udowodnili, że nie dadzą pogrześć polskiej mowy. Szacunek.

  5. PL mówi:

    Brawo Wilniucy, brawo AWPL i Tomaszewski – za to, że nie poddaliście się nachalnej nagonce, krytykanctwu, zniechęcaniu i klamstwom (np. Balcewicza w delfi) tylko uparcie bronicie polskich szkół!

  6. K. mówi:

    Brawa za determinację i wolę walki dla wszystkich rodziców, dla AWPL, która dawała w tak trudnych chwilach dla społeczności szkolnych wsparcie polityczne, brawa dla wszystkich, którzy nie poddali się i walczyli do końca, choć niemało było takich, którzy swoim pesymizmem chcieli wszystko zniszczyć. To jest wielkie zwycięstwo, które pokazało, że jeśli jest nadzieja i wiara, to można dokonać wszystkiego.

    To wynik wspólnej pracy! Choć nie było łatwo, bo w pewnym momencie do atmosfery niepewności dołączyła i atmosfera strachu (nasyłanie policji na szkoły), to udało się nam się! Zastraszanie dało efekt odwrotny od zamierzonego, bo wzmocniliśmy się i nie daliśmy sobie zamknąć ust. Prawda jest po naszej stronie

    Bradzo, bardzo dobra wiadomość! Trud i wysiłek włożony w organizację protestów nie poszedł na marne. Strajk był koniecznością, bo inne metody “dialogu” z władzą nie przyniosły skutku.Cieszę się że wilnianie potrafili się zjednoczyć, w końcu cel był słuszny- obrona polskiego szkolnictwa.

    AWPL nie ustąpi bo kwestie oświaty ZAWSZE były dla niej priorytetowe! I nie zmienią tego żadne naciski i knowania ze strony państwa litewskiego, a w szczególności naconalistów LT, którzy pięknie wiedzą, że kluczem do zniszczenia polskości, jest wykończenie polskich szkół. Waldemar Tomaszewski całe szczęście zdaje sobie z tego sprawę i dlatego wraz z całą AWPL udziela moralnego i politycznego wsparcia dla rodziców, uczniów i całej szkolnej społeczności.

    AWPL przyjęła ostateczną i jedynie słuszną decyzję-nie ustępować i walczyć aż zwyciężymy. Wszystkie środki protestu już prawie są wyczerpane, nacjonaliści lietuviscy włażą nam na głowę, poniewierają nasze dzieci, odbierają im przyszłość. Dość już tej bezczelnej dyskryminacji! Ile można już cierpieć tą haniebną poniewierkę? Nawet zwierz broni swoje potomstwo gdy grozi im niebezpieczeńst wo lub poniewierka, a my Polacy honorowy i waleczny naród… musimy milczeć?! NIGDY TEGO NIE BĘDZIE!!!

    Brawo panie Waldemarze! Pamiętam jak pan mówił, że w kwestiach oświaty AWPL w żadnym wypadku nie ustąpi, pamiętam jak celnie wypunktował pan przykłady stosowania podwójnych standardów wobec szkół polskich i litewskich. To bardzo ważne, bo pojawiały się głosy, że Polacy niepotrzebnie podejmują szum, gdyż wszystkie szkoły na Litwie przechodzą proces akredytacji. Tylko co z tego jeśli akurat wobec szkół polskich postępuje się niesprawiedliwi e???? Teraz możemy odetchnąć, wszystkie starania, wiece, apele przyniosły efekt.

  7. Witold mówi:

    Powołując się na słowa konserwatysty Benskunskasa ZW wypisuje głupoty. Też mi autorytet, uczeń Landsbergisa, wicemer Benskunskas.
    Wicemer Benskunskas nie jest osobą wpływową w samorządzie. Zresztą jego frakcja ma nawet mniej głosów jak AWPL, czyli decydować będą inni.
    Dla polskiej społeczności potrzebna podobna determinacja, jaką wykazała za ostatnie trzy miesiące pod przywództwem AWPL i ZPL. Po przyjęciu przez sejm ustawy z 30 czerwca, co było bardzo trudne i mało kto w to wierzył, dzisiaj już 100 procent wygraliśmy batalię o polskie średnie szkoły w Białej Wace, Zujunach, Jałówce, Dziewieniszkach , Połukniu, Miednikach. Już nikt nie podważy akredytacji szkoły im. Syrokomli w Wilnie, co jeszcze było czynione niedawno, natomiast o szkoły Lelewela, Leszczyniaki i Konarskiego walczymy dalej i jest ogromna szansa wygrać. I w tej walce na pewno nie można liczyć na konserwatystów i Benskunskasa. Ale na szczęście że oni mają tylko 6 głosów. Dzięki naszemu uporowi nadal nie przegraliśmy żadnej polskiej szkoły, a w siedmiu już możemy mówić o zwycięstwie. Chociaż jak rozumiemy plan landsbergistów przewidywał ich całkowitą degradację.

  8. artykuł mówi:

    Benkunskas – radny czy herszt konserwatywnych złodziejaszków?
    No i wyszło szydło z worka! W tym tygodniu wicemer miasta Wilna, konserwatysta Valdas Benkunskas przedstawił właściwe sedno problemu akredytacji legendarnej “Piątki” – Szkoły Średniej im. Joachima Lelewela. Otóż jedyną przeszkodą okazał się budynek, w który mieści się “Piątka”. Najzwyczajniej w świecie wicemer chce ukraść budynek szkoły społeczności polskiej, gdzie uczą się nasze dzieci. Pan Benkunskas pomimo długiego okresu nie był nawet w stanie wymyślić żadnego logicznego argumentu, dlaczego szkoła im. J. Lelewela nie może otrzymać statusu gimnazjum, bo wszelkich formalności szkoła dopełniła.

    Z braku jakiegokolwiek argumentu próbuje zaszantażować w perfidny sposób dyrekcję szkoły, oświadczając, że jeżeli szkoła zmieni lokalizację i przeniesie się do Szkoły im. A. Wiwulskiego przy ul. Minties, to nie będzie sprzeciwiał się. Dodatkowo dołoży jeszcze 1 mln euro na remont. Dodał także, iż budynek przy Minties ma świetną lokalizację – nic, tylko brać. Skoro jest tam tak dobrze, to proponuję, by wicemer Benkunskas przeniósł progimnazjum antokolskie do wspaniałego budynku przy ul. Minties ze wspaniałym dojazdem komunikacją miejską i dołożył 2 miliony na remont.

    Ten najzwyklejszy szantaż Benkunskas nazwał propozycją. Jeżeli ugniemy się przed tym szantażem, na Antokolu nie będzie żadnej szkoły z polskim językiem nauczania. Rodzice nie zgadzają się na dowożenie dzieci z Antokola na drugi brzeg rzeki. Połączenia komunikacji miejskiej ze szkołą na Minties są bardzo niedogodne. Zaplecze materialne „Piątki” jest bardzo dobre, żadnych dodatkowych nakładów kierować tam nie trzeba. Dzięki staraniom dyrekcji oraz ciężkiej społecznej pracy rodziców, którzy pomagali remontować klasy i pomieszczenia szkolne – szkoła jest w tak dobrym stanie. Nic więc dziwnego, że szkoła ta jest warta, aby ją najzwyczajniej ukraść. Kto zwróci rodzicom czas i nakład pracy oddany tej szkole? Robili to dla swoich dzieci – nie dla innych.

    Jedyny pozytywny wniosek, jaki można wyciągnąć z tej propozycji, jest taki, że Szkoła Średnia im. J. Lelewela jednak odpowiada wymogom formalnym ubiegania się o status długiego gimnazjum, a wszystkie problemy, aby jej nie akredytować, były najzwyczajniej wymyślane i nie miały i nie mają żadnych podstaw prawnych ani formalnych. Nie można w tak niedemokratyczny sposób decydować o losie naszych dzieci.

    W dowolnym wypadku obronimy legendarną „Piątkę” – Szkołę Średnią im. J. Lelewela, i szkoła z polskim językiem nauczania nadal będzie na Antokolu. Nie przeszkodzi w tym nawet człowiek o tak negatywnych zapędach, jak konserwatysta Benkunskas.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.