0
Wzmacnia się bezpieczeństwo cybernetyczne na Litwie

Systemy wielu litewskich instytucji państwowych, mediów oraz spółek IT były obiektami ataków cybernetycznych                                       Fot. Kam.lt
image-73367

Systemy wielu litewskich instytucji państwowych, mediów oraz spółek IT były obiektami ataków cybernetycznych Fot. Kam.lt

21 lipca na Litwie swą działalność rozpoczęła Rada Bezpieczeństwa Cybernetycznego. Uczestniczący na jej pierwszym posiedzeniu minister ochrony kraju Juozas Olekas powiedział, że zadaniem nowej instytucji będzie koordynowanie działań innych instytucji działających w zakresie bezpieczeństwa przestrzeni wirtualnej, doradzanie oraz kontrola pracy i współpracy tych instytucji.

Zapytany, czy nie obawia się, że praca nowo powołanej Rady będzie pokrywała się z obowiązkami istniejących instytucji, w tym też niedawno utworzonego państwowego Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego, powiedział „Kurierowi”, że koordynacja działań i doradzanie właśnie jest nową wartością dodaną, która będzie tworzyła Rada.
— Dotychczas wszystkie instytucje działały we własnym zakresie, a ich współpraca nie była skoordynowana. Rada właśnie ma realizować te zadania, co na pewno wzmocni bezpieczeństwo sektorów zarówno państwowego, jak też prywatnego – wyjaśnił minister Olekas.

Członek Rady Arvydas Plėštys, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Cybernetycznego przy Ministerstwie Ochrony Kraju, zauważył w rozmowie z „Kurierem”, że Rada ma połączyć często sprzeczne interesy różnych sektorów. Dlatego też do pracy w nowo powołanej instytucji zaproszeni są zarówno przedstawiciele instytucji państwowych, jak też prywatnych spółek działających w sektorze IT oraz naukowcy.
24-osobową Radę tworzą przedstawiciele resortów obrony kraju, energetyki, komunikacji, sprawiedliwości, spraw wewnętrznych, zagranicznych, gospodarki, Banku Litwy, Państwowej Inspekcji Ochrony Danych Osobowych, kancelarii rządu, Służby Regulacji Łączności, Policji Kryminalnej, wileńskiego i kowieńskiego uniwersytetów technologicznych, spółek energetycznych, dostawców ciepła i wody, banków.
Zdaniem ministra Olekasa, tak szeroka reprezentacja przedstawicieli instytucji, placówek i firm tylko akcentuje, że dziś wiele sektorów naszego codziennego życia jest zagrożona atakami cybernetycznymi.  Minister zaznaczył, że choć Rada ma charakter doradczy, jednak w razie zagrożenia potrafi działać bardzo operatywnie, gdyż jej reglamentacja przewiduje koordynację działań różnych instytucji z dokładnością nawet do kilku minut od pojawienia się poważnego zagrożenia.
Przypominamy, że w ciągu ostatnich lat systemy wielu litewskich instytucji państwowych, mediów oraz spółek IT były obiektami ataków cybernetycznych. Podejrzewa się, że włamania do litewskich systemów były dokonywane z Rosji, jednak jak zaznaczył Arvydas Plėštys, bezpośrednich na to dowodów na razie nie ma. Plėštys zaprzeczył też spekulacjom medialnym, że litewskie systemy podlegają wzmożonym atakom hakerów.

Juozas Olekas
image-73368

Juozas Olekas

— Tych ataków nie jest więcej, ale na każdy z nich musimy być przygotowani – powiedział Arvydas Plėštys. Rozmówca „Kuriera” zapewnił też, że Rada będzie aktywnie współpracowała z ekspertami i organizacjami o podobnym charakterze w innych krajach Unii i NATO.
— Na pewno będziemy wykorzystywali doświadczenie walki z cyberatakami naszych partnerów w innych krajach, jednak każdy kraj ma swoją indywidualną specyfikę — również Litwa. Nie możemy więc wykluczyć, że nie będziemy musieli uczyć się też na własnych błędach – powiedział „Kurierowi” specjalista z resortu ochrony kraju. Arvydas Plėštys zapewnił też, że w większości krajach partnerskich działają podobne instytucje.
Rada Bezpieczeństwa Cybernetycznego została powołana w maju tego roku, na mocy przyjętej niedawno Ustawy o Bezpieczeństwie Cybernetycznym. Ustawa przewiduje też powstanie państwowego Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego, które — jak poinformował minister Olekas — już wcześniej rozpoczęło swoją działalność. Minister zauważył też, że przed zagrożeniem cybernetycznym nie mogą chronić granice państwa, toteż zagrożeni są w równym stopniu zarówno instytucje państwowe, jak też duże i małe firmy o różnym charakterze działalności — od sektora finansowego po świadczących usługi komunalne.

Arvydas Plėštys zauważył, że Rada zajmie się też bezpieczeństwem internetowego głosowania, które planuje się niebawem uprawomocnić.
Na razie tylko Estończycy mają u siebie pełny internetowy system głosowania w wyborach powszechnych. Arvydas Plėštys zaznaczył, że wszystko, co działa w przestrzeni wirtualnej zawsze będzie zagrożone, że zostanie zaatakowane.
— Zadaniem jest 99,9 proc. wyeliminowanie takiego zagrożenia – powiedział Plėštys, bo jak podkreślił, 100-procentowego bezpieczeństwa cybernetycznego nikt nie może być pewien.

Print
image-73369

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.