17
Ukraina wierzy w zwycięstwo

Ukraińscy żołnierze wierzą w zwycięstwo swego kraju Fot. archiwum

Ukraińscy żołnierze wierzą w zwycięstwo swego kraju Fot. archiwum

Igor Striełkow-Girkin — były dowódca prorosyjskich separatystów na Ukrainie, zaznaczył, że przegrana Rosji w Donbasie oznaczałaby całkowite zniszczenie Rosji i utratę Krymu.

Jak napisał Igor Striełkow-Girkin w obozrevatel.com., Ukraina uderzy w Donbas, gdy tylko poczuje się silniejsza i będzie mogła liczyć na zwycięstwo. Jak zaznaczył, nie ma możliwości przegrać w Donbasie i zachować Rosję.
— Polityka anglosaska jest taka, że na początku zawsze od przeciwników żądają drobnych ustępstw. Gdy otrzymają jedno, to żądają następnego i nigdy nie zatrzymują się, dopóki nie zniszczą przeciwnika całkowicie. Poddając się w Donbasie, Rosja będzie musiała poddać się i na Krymie, gdy podda się i tam – będzie nękana dalej. Anglosascy politycy zawsze osiągają swój cel – rozważał Igor Striełkow-Girkin.
Jak zaznaczył, plany Kremla w Donbasie ległyby w gruzach.

— Rosja miała nadzieję znaleźć kompromis z Ukrainą. Istniał plan, że Rosja zwróci Ukrainie dwie autonomie – doniecką i ługańską. Za to Ukraina de facto musiałaby przyznać wejście Krymu w skład Rosji. Cały ten konflikt zakończyłby się i wszystko wróciłoby na swoje miejsce. Ukraina o takim rozwiązaniu konfliktu nie chce nawet słyszeć – powiedział Striełkow-Girkin.
Jak zaznaczył, Ukraina potrzebuje całkowitej kapitulacji Rosji oraz żeby Noworosja poddałaby się. W ciągu tych czterech miesięcy siły zbrojne Ukrainy wzrosły podwójnie. Chęć walki za Ukrainę wcale nie zmniejszyła się, odwrotnie stała się jeszcze silniejsza. Pojawił się także sprzęt wojskowy z Zachodu.

Stanisław Panteluk, redaktor naczelny polskiej gazety wydawanej na Ukrainie „Dziennika Kijowskiego” zaznaczył w rozmowie z „Kurierem”, że dzięki pomocy militarnej z Zachodu sytuacja Ukrainy polepszyła się.

— Otrzymaliśmy konkretną pomoc militarną z Zachodu. Dzięki temu możemy czuć się pewniej. Obywatele rozumieją, że to jest wojna, podczas której trzeba walczyć, żeby obronić swoją ojczyznę. Rosja spowodowała, że wybuchła nienawiść wśród narodów. Ukraińcy dzisiaj nienawidzą Rosjan, a Rosjanie Ukraińców. Entuzjazm wśród ludzi rośnie, mają też większą nadzieję, że wkrótce to wszystko zakończy się i wszystko wróci na swoje miejsce – powiedział Stanisław Panteluk.

Jak mówi, sytuacja na Ukrainie na razie jest stabilna, ale nie wesoła.
— Na froncie, jak się mówi: „Bez zmian, toczy się wojna pozycyjna”.
Wśród ludności panuje napięcie, niezależnie w jakim rejonie kraju zamieszkują. Matki boją się o swoje dzieci, gdyż młodzież w każdej chwili może być powołana do wojska – zaznaczył Panteluk.
Larysa Bułanowa, nauczycielka języka polskiego w Kijowie, mówi, że sytuacja na Ukrainie jest ciężka, ludzie ciągle giną.
— Zgadzam się, że ostatnio sytuacja naszego narodu poprawiła się. Otrzymujemy pomoc humanitarną i militarną z całego świata. Ta pomoc nam daje nadzieję na zwycięstwo. Coraz więcej osób w to wierzy. Bardzo szkoda, że czekając na rozwiązanie konfliktu, nadal giną niewinni ludzie. Chwała Bogu ja mam dwie córki, które nie zabiorą do wojska, ale mam znajomych, których synowie, mężowie poszli walczyć — mówi Larysa Bułanowa.

Ukraińcy mówią, że Rosja nie traktuje Ukrainy jak kraju, ale jak własne terytorium. Przecież to Rosja jest agresorem, a Ukraina ofiarą.
— Wierzę w zwycięstwo swego kraju! Jest bardzo ciężko, ludzie giną. Ukraińskie zwycięstwo będzie końcem reżimu Władimira Putina. Mamy nadzieję, że to nastąpi już niedługo. Naród ukraiński jest bardzo zawzięty i bez walki nigdy się nie podda. Dzięki pomocy z całego świata jesteśmy coraz silniejsi – powiedział „Kurierowi” Sława z Ukrainy.
Print

17 odpowiedzi to Ukraina wierzy w zwycięstwo

  1. Wereszko mówi:

    Zachód oderwał od Serbii, zamieszkałe przez Albańczyków, Kosowo. Dlaczego więc Zachód nie chce zgodzić się na oderwanie od Ukrainy, zamieszkałego przez Rosjan, Donbasu i Doniecka? Gdzie tu różnica? Dlaczego naruszenie integralności Serbii było OK, a naruszenie integralności Ukrainy nie jest OK?
    Serbia została zmuszona do oddania Kosowa przez bombardowanie Belgradu przez NATO. Dlaczego NATO nie bombarduje Kijowa, żeby zmusić go do oddania Donbasu i Doniecka?

  2. Ja mówi:

    Rosja oderwała od Mołdawii Naddniestrze, od Gruzji Osetię Południową i Abchazję, a od Ukrainy Krym, Donieck i Ługańsk. Dlaczego więc Rosja nie chce zgodzić się na oderwanie od Serbii Kosowa? Gdzie tu różnica? Dlaczego naruszenie integralności Mołdawii, Ukrainy i Gruzji było OK, a naruszenie integralności Serbii nie jest OK?

    Widzisz, można łatwo odwrócić to co napisałeś. Żeby nie było: nie popieram tego co Zachód zrobił w Kosowie, uważam, że takie państwo nigdy nie powinno było powstać, chyba, że za zgodą Serbii i w porozumieniu z nią. Uważam też, że jeśli Zachód uznał jednostronne ogłoszenie niepodległości przez Kosowo, to powinien też zgodzić się, by północna część tego kraju, zamieszkana w większości przez Serbów, wróciła do Serbii. Fakt, że państwa zachodnie uznają prawo kosowskich Albańczyków do niepodległości, a odmawiają takiego prawa kosowskim Serbom jest przykładem hipokryzji z ich strony. Nie zmienia to jednak faktu, że taką samą hipokryzją kieruje się Moskwa, która w imię rzekomego prawa narodów do samostanowienia dokonuje rozbiorów kolejnych sąsiednich krajów. Jeśli Rosjanie tak bardzo wierzą w “prawo do samostanowienia”, to niech zorganizują jakieś referendum niepodległościowe w Czeczenii. Na co czekają?

  3. rekin mówi:

    trzeba lać rusów gdzie się tylko da…

  4. Wereszko mówi:

    @ Ja
    30 July 2015 at 00:29
    “Widzisz, można łatwo odwrócić to co napisałeś…”
    Nie tak łatwo. Zapomniałeś, że oderwanie przez NATO (bombardowanie Belgradu) od Serbii Kosowa było PRZED podobnymi działaniami Rosji. To USA zrobiły precedens czyli pierwsze otworzyły drzwi do zmian granic w Europie siłą. Kto wówczas miał trochę oleju w głowie, ten wiedział, że Putin z tego precedensu skorzysta, i skorzystał. On pyta: “Dlaczego wy mogliście siłą oderwać prowincję Serbii a ja nie mogę siłą oderwać prowincję od Gruzji?”
    Nie bronię tu Putina i Rosji. Zwracam tylko uwagę na to, KTO zaczął pierwszy – to zakłamany Zachód dał Putinowi pretekst.
    Uwaga: Rosja nie uznała, póki co, niepodległości Naddniestrza.
    Co do artykułu:
    Pan Panteluk w jednym miejscu mówi: ” Entuzjazm wśród ludzi rośnie, mają też większą nadzieję, że wkrótce to wszystko zakończy się i wszystko wróci na swoje miejsce” a za chwilę: “Wśród ludności panuje napięcie (…) Matki boją się o swoje dzieci, gdyż młodzież w każdej chwili może być powołana do wojska”.
    No więc: Jest dobrze czy jest źle? Ta młodzież ukrainska to obawia się pójścia w kamasze z entuzjazmu, który “rośnie”?
    Pierwszą ofiarą kazdej wojny jest Prawda.

  5. JM mówi:

    wspólnie przeciw Pulterowi:
    https://youtu.be/U3l1Zfy0Cj0

  6. Bronislaw mówi:

    Ukraina wierzy w zwycięstwo,czyimi glowami,nad czym,nad kim,choc jestem daleki od geopolityki to niech na Ukrainie zrobią referendum i pytanie postawią nie polittechnoliogow od nas a samych mieszkancow Ukrainy,nawet sowieci-bolszewicy- komuchy nie mieli takich technoliogij politycznych i silowych większosci uwierzyc baiki przez mniejszosc zangažowanych w podtrzymaniu režimow,jak tylko jakas spolecznosc- panstwo robi się silna to starają się niedopuskac tej sily,kto,komu,dlaczego,poco to robi się pod pretekstem ružnym,nawet na Litwie zauwažylem z mniejszoscią narodową,ružne usciski politycznego režimu co mu w jakim kolwiek sposub nie podoba się nie pytając ich.poprostu taka mysl przyszla do glowy.Ameryka chce bronic Europa,Jrak,Jran itd.mowi przed Rosyją,a Rosyja chce bronic možliwe Ukrainy przed Ameryką.

  7. Ja mówi:

    do Wereszko: Naddniestrze było na długo przed bombardowaniem Belgradu. Rosja nie uznała oficjalnie jego niepodległości, ale co z tego, skoro trzyma tam własne wojska i skoro wykorzystuje tę kwestię do trzymania Mołdawii w szachu i do blokowania jej integracji z Rumunią. Osetia Południowa i Abchazja też zostały oderwane od Gruzji na długo przed Kosowem. W 2008 r. Moskwa jedynie uznała ich niepodległość de iure ( de facto zrobiła to znacznie wcześniej ) i zajęła ostatnie skrawki obu regionów, które były jeszcze poza jej kontrolą. To po pierwsze. Po drugie, Rosja może posługiwać się najdurniejszymi usprawiedliwieniami dla swoich podbojów, ale my nie musimy powtarzać jej propagandy i udawać, że skoro Zachód odebrał Serbii Kosowo, to Moskwa ma prawo podbić Krym i Donbas.

    Stany Zjednoczone prowadziły na Bałkanach taką samą politykę jak na Bliskim Wschodzie: zagrały światowego żandarma, wmieszały się w konflikt, który w ogóle ich nie dotyczył, którego nie rozumiały i w który nie miały prawa się mieszać, opowiedziały się mocno przeciwko jednej ze stron tego konfliktu, czyniąc ją odpowiedzialną za całe zło i nie dostrzegając zła czynionego przez inne strony, szczególnie przez tą, którą poparły. Waszyngton przyszedł, pobił “złych”, zaprowadził “demokrację” i poszedł sobie, zostawiając na miejscu bajzel. W przypadku Bałkanów i tak nie jest źle, bo bajzlem jest rządzone przez mafię, borykające się z biedą, korupcją i gigantycznym bezrobociem, uzależnione od zagranicznej pomocy państewko, natomiast na Bliskim Wschodzie trwa rzeź, połączona z eksportem islamskich terrorystów do Europy. Za to wszystko w jakiejś mierze ponoszą odpowiedzialność Stany Zjednoczone, ale wszystko to nie ma żadnego związku z polityką Moskwy wobec sąsiadów, w żaden sposób jej nie uzasadnia, ani nie usprawiedliwia. Ja nie potępiam jakoś szczególnie Rosji, rozumiem traumę po upadku imperium i chęć jego odbudowy ( chociaż to porywanie się z motyką na Słońce ), ale jestem Polakiem, a apetyty Moskwy są dla Polski groźne, dużo bardziej groźne niż amerykańskie awantury w Iraku czy na Bałkanach. Moskwa działa w swoim interesie ( przynajmniej we własnym mniemaniu, bo w praktyce, póki co przynajmniej, więcej traci na tych działaniach niż zyskuje ), ale Polska też ma swoje interesy i nie byłoby dla nas dobrze, gdyby nasz sąsiad, któremu zawsze trudno było się pogodzić z naszą niepodległością, stał się zbyt silny.

  8. Wereszko mówi:

    @Ja
    “my nie musimy powtarzać jej propagandy i udawać, że skoro Zachód odebrał Serbii Kosowo, to Moskwa ma prawo podbić Krym i Donbas.”
    Sprawa jest prosta jak drut w kieszeni:
    Odebranie Serbii jej części zostało poparte przez większość państw Zachodu, w tym Polskę. A więc Polska (rząd warszawski) uznała, że MOŻNA siłą zmieniać granice w Europie. Nie wiedzą ci zdrajcy, że wkrótce stanie kwestia Śląska…

  9. Bronislaw mówi:

    dla mnie osobiscie nawet ciekawie jak sprzeczają się i nawet mądže Ja iWereszko,nawet dla Ja pojawilo się obiektywnosc,tylko nie rozumiem dlaczego musi byc u sąsiada wielkiego i interesy mającego zle wtęczas nam będzie lepiej,osobiscie na ile obeznany w terazniejsze czasy niema panstwa niepodleglosiowego od geopolityki,kiedys byl pakt Warszawski i my bylismy w nim teraz w NATO,pewno 21wiek i chitra jak papiež mowil polityka,jasne že Ameryka daleko i malo nam znana oprucz czytania i tak nie nadojadla jak Rosyja bo jest blizko,ale uwažam nas spolecznosc wciąga się w rozgryfka narazie polityczna ale možy byc i wojenna nap.z Ukrainą nie malo bylo mowiono,sama spolecznosc Ukrainy byla i jest powiązana z Rosyją większosc tak mocno w rodzenstwie w malženstwie jak nikt więcej i teraz to się odrywa jakie poczucie u liudzi musi byc,politykiery zachodu napewno to wykožystują na zlosc Rosyji,a sama przyczyna przeciwdzialanie tych panstw raczej ich politycznych dzialan jeszcze nie wiadoma tak myslę,bo są bardzo scisle tylko ich wiedzą.možno przypuscic že Putin poczul gdzies slabosc Busza i wykožystal w geopolityce nap.z Chinami,bo Kuba nawiązuje stosunki z Ameryką,to ja uwažam nas i namawia się w tym kierunku politycznym jakie czolgi u nas ježdžą.

  10. czarek mówi:

    Co powinienem pisac lub opiniowac aby moje wpisy byly zamieszczone w K.W. ¿. Jako ze jestem optymista i byc moze powodem jest niedopatrzenie , odleglosc lub czas kiedy wyslalem moj wpis i nie cenzura powtorze m/ w to co napisalem kilka dni temu i co nie dotarlo .
    ” Narod ukrajnski jest nie tylko zawziety ale tez baaaardzo optymistyczny Wierza w szybki koniec wojny i koniec Putina . A plan B maja ? Tak wrazie gdyby cos nie wypalilo?
    Ja zycze Ukrajnie dobrze ale uwazam ze tamta wojna to wojna domowa i tylko porozumienie obu stron przyniesie prawdziwy pokoj. Jezeli zwyciezy jedna ze stron to druga strona bedzie upokorzona ,. Zakonczy sie konflikt zbrojny ale zacznie sie zemsta ,przesladowania , wygnania .

  11. Ja mówi:

    do Wereszko: to jest zupełnie inna sprawa. Faktem jest, że tylko “rusofobiczny” prezydent Kaczyński wykazał się wtedy rozsądkiem i sprzeciwił się uznaniu przez Polskę rozbioru prorosyjskiej Serbii, bo wiedział, że Rosja uczyni z tego rozbioru precedens i zechce go wykorzystać jako pretekst do zmian granic w Europie Wschodniej. Ale Kaczyński miał wtedy przeciwko sobie rząd, w tym najgorszego spośród wszystkich polskich szefów dyplomacji, którego jedynym pomysłem na uprawianie polityki zagranicznej było “nie wychylać się i robić to, co Niemcy”. W rezultacie Polska uznała “niepodległe” Kosowo, ale przynajmniej nie jako jedna z pierwszych. Tak czy siak nie miało to wielkiego znaczenia, bo to nie my zdecydowaliśmy o utworzeniu tego państewka, a nasz ewentualny sprzeciw i tak miałby zerowy wpływ na późniejsze działania Moskwy. Choć oczywiście straciliśmy okazję by zachować się przyzwoicie i okazję, by zaznaczyć samodzielność naszej polityki.

  12. Ja mówi:

    do Bronisław: nie chodzi o to, by w Rosji było źle. Chodzi o to, że potęga państwa jest rzeczą względną i że państwo jest tym silniejsze im ma słabszych sąsiadów. Dla Polski nie byłoby więc dobrze, gdyby Rosja – najpotężniejszy z naszych sąsiadów – za bardzo się wzmocniła. Tym bardziej, że na Kremlu nigdy nie akceptowano niepodległości Polski, wolną Rzeczpospolitą postrzegano tam zawsze jako przeszkodę w “zbieraniu ziem ruskich” i jako zagrożenie dla rosyjskiego stanu posiadania w Europie Wschodniej. I to niezależnie od tego czy Polska rzeczywiście przejawiała jakieś wrogie wobec Moskwy zamiary czy też – jak za Tuska i Sikorskiego – podlizywała się jej, ustępowała na każdym kroku i przyjmowała spokojnie każde upokorzenie z jej strony.

  13. Wereszko mówi:

    @ Ja
    1 August 2015 at 21:50
    “Faktem jest, że tylko “rusofobiczny” prezydent Kaczyński wykazał się wtedy rozsądkiem i sprzeciwił się uznaniu przez Polskę rozbioru prorosyjskiej Serbii, bo…”
    Nieprawda! Kaczyński nie mógł “sprzeciwić się” bo uznanie lub nieuznanie Kosowa należało do wyłącznej kompetencji Rządu (czyli Tuska) a nie Prezydenta. W tej sprawie Kaczyński mógł najwyżej poruszać palcem w bucie. I nie chodzi tu o to, czy Serbia była pro czy antyrosyjska. Chodzi o zasadę: nie można granic w Europie zmieniać siłą.
    “W rezultacie Polska uznała “niepodległe” Kosowo, ale przynajmniej nie jako jedna z pierwszych.”
    A jakie to ma/miało znaczenie? ważne że uznała. Zobacz taką mapkę: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwa_formalnie_uznaj%C4%85ce_niepodleg%C5%82o%C5%9B%C4%87_Kosowa
    Ukraina nie uznała, Hiszpania, Białoruś też nie, i mnóstwo innych państw.
    Uważam, że państwa które uznały oderwanie Kosowa, teraz powinny bronić integralności Ukrainy. W przypadku Polski na pomoc Ukrainie powinien iść osobiście Tusk i wszyscy posłowie którzy za tą decyzją głosowali. Zgadzasz się?

  14. Wereszko mówi:

    @ Ja
    Zapomniałem…
    Sytuacja w Serbii (Kosowo) była podobna jak w Gruzji (Abchazja i Osetia). I tu i tam trwały walki separatystów o oderwanie od “macierzy”. Na pomoc separatystom przyszły obce mocarstwa – Kosowu NATO, Abchazji i Osetii Rosja. Oczywiście, ani jedno, ani drugie mocarstwo nie kierowało się jakimiś tam prawami człowiek czy prawami do niepodległości. Każde z nich realizowało tylko i wyłącznie WŁASNE interesy polityczne. A Polska Tuska (popierajac niepodległośc Kosowa) i cnotę straciła, i rubla nie zarobiła. Podobnie zresztą jak w Iraku i Afganistanie.
    Podobnie dzieje się ws Ukrainy. Reżim warszawski popiera banderowską władzę w Kijowie na zgubę Polski, ponieważ w prawdziwym polskim interesie leży Ukraina… SŁABA. Wszak to nie Rosja zgłasza pretensje teryorialne wobec Polski, lecz prominentni politycy reżimu kijowskiego. A ludobójstwa na Wołyniu, oczywiście, wg tych naszych ukr. przyjaciół nie było? UPA to było takie ukr. AK?
    Czytałeś zapewne o embargu ukraińskim na polskie mięso? Ogniska ASF udowodniono w Rosji i na Białorusi ale… embargo ukr. dotyczy TYLKO Polski!
    Widzimy szatana (rosyjskiego) a nie zauważamy diabła (ukraińskiego).

  15. Tadeusz mówi:

    Pan W.zapomina ,że Ukraina jest niepodległym krajem,trochę sztucznym,ale niepodległym.Reżim Putina,który niedługo przekształci się w pełną dyktaturę,naśladuje w historii dwóch towarzyszy broni :Józefa Stalina i Adolfa Hitlera.Te sprawy należało załatwiać w roku 1991 i był szans zrobić to pokojowo.A NATO było i jest organizacją agresywną,szczególnie USA,której ostatecznym celem jest rozbiór Rosji,ale chyba już za późno,bo należało to robić w latach 90-tych.

  16. Wereszko mówi:

    Tadeusz
    11 August 2015 at 08:05
    “Pan W.zapomina ,że Ukraina jest niepodległym krajem,trochę sztucznym,ale niepodległym…”
    Korea Płn. też jest niepodległym krajem, i co z tego?

  17. Bronislaw mówi:

    režim Putina,režim Paraszenki,režim Lukaszenki,režim Gribauskaiti,itd,itd,czym się faktycznie ružnią i te žądzą i te i nie pytają jak nam lepiej,bo partja tak im mowi,o tych partyjach za czasy sowietow nadojedli i teraz nadojadają,tylko w nazwie zmienili się,Kijow partyjny chce zmusic chlopow z Donbasu silą posluszenstwa partjnego i szykyi znowu swoich banderowcow do walki bo kto będzie na nich pracowac jak istniec partjniakom,forsa nie zarabia się partyjnie,to tylko Departament placi trocho za idiologia i Kijowi a te brytoglowym baklanom,czytalem z Kijowa wiadomosci pod haslem niezaležnosci robi się nie žycie dla liudzi a uzbrojenie žeby bronic swojch stolkow partjnych,za roboczy Donbas i robotnikow od tych prychwatyzorow trzeba im się bronic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.