1
Stare nie znaczy gorsze

Wiadomo, że lepsze jest wrogiem dobrego. Nie zawsze jednak nowsze znaczy lepsze — szczególnie, jeśli chodzi o nowe określenia, terminy czy prawa, forsowane przez piewców „postępu”, próbujących burzyć ład społeczny czy cywilizacyjno-prawny w imię ubzduranych ideologii.

Najlepszym przykładem są pieniądze, które są koncepcją mającą ponad cztery tysiące lat. Wcześniej bowiem ludzkość funkcjonowała w systemie gospodarki barterowej, jedne towary wymieniając na inne. Sytuacja się zmieniła, kiedy Fenicjanie wymyślili pieniądze (inna sprawa, że za mało). Za najstarszą walutę uważa się szekel, który był wówczas odpowiednikiem wagowym 180 ziaren jęczmienia — czyli mniej więcej 11 gramów ziarna.

Wprowadzenie waluty pozwoliło nie tylko na stosowanie przejrzystszego przelicznika wartości towarów, ale też przewidywanie i planowanie budżetu na przyszłość — gdyż niepsujący się odpowiednik walutowy nie tracił na wartości z czasem tak bardzo, jak psujące się produkty spożywcze, będące pierwotnie głównym obiektem handlu.
Cała współczesna cywilizacja ludzka opiera się, między innymi, na niezmiennej praktycznie od czterech tysięcy lat koncepcji waluty jako zamiennika produktów pierwotnych. I w ciągu tego czasu nikt nie wymyślił niczego uniwersalniejszego. Bo stare, tradycyjne — nie znaczy gorsze.

Jedna odpowiedź do Stare nie znaczy gorsze

  1. Tadeusz mówi:

    Popieram autora i dodam,że sporo towarów straciło w czasach rynkowych (kapitalistycznych) na jakości,bo produkuje się tak,by po najwyżej kilku latach kupiłbyś nowy,bo naprawy są bardzo drogie i nie opłaca się remontować.Używa się dziś,szczególnie w elektronice,tańszych materiałów,które skracają termin funkcjonowania tych przyrządów,czego nie ukrywają sami producenci.Słowem-dochód tańszym kosztem.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.