0
Nie było tam takich, co przyjechali nic nie robić

 Na zakończenie pleneru zorganizowano wernisaż prac młodych artystów Fot. Marian Paluszkiewicz
image-73705


Na zakończenie pleneru zorganizowano wernisaż prac młodych artystów
Fot. Marian Paluszkiewicz

W tym roku plener artystyczny „Intro” dla młodzieży z Wilna i Wileńszczyzny odbył się w Trokach. Było to już ósme tego rodzaju przedsięwzięcie zorganizowane przez Dom Kultury Polskiej w Wilnie.

Podczas 5-dniowego pleneru odbywały się zajęcia z malarstwa, fotografii i animacji. Prowadziły je artystki z Polski — wykładowczynie malarstwa Edyta Jaworska-Kowalska oraz fotografii Weronika Elertowska. Obydwie panie wykładają w Zespole Sztuk Plastycznych im. Józefa Brandta w Radomiu.
Uczestnicy mieli okazję poznać nowe techniki fotograficzne oraz zapoznać się z nurtami w malarstwie.

W plenerze wzięło  udział 20 osób. „Wszystkie osoby, które zgłosiły się, były zapraszane na rozmowę kwalifikacyjną, ponieważ należało uzasadnić chęć wzięcia udziału w plenerze. Powinny były też zaprezentować swoje prace. Nie było więc tu takich, co przyjechali nic nie robić” — powiedziała „Kurierowi” Bożena Mieżonis, koordynator projektów kulturalnych DKP.
Na plenerze dziewczyny stanowiły absolutną większość. Wśród nich bardzo komfortowo czuł się jedyny chłopak, Karol Gorbaczewski. Karol studiuje lotnictwo i kosmonautykę na Politechnice Warszawskiej, jest absolwentem wileńskiego gimnazjum im. A. Mickiewicza.

Konsul generalny RP w Wilnie Stanisław Cygnarowski oraz wykładowczyni malarstwa Edyta Jaworska-Kowalska Fot. Marian Paluszkiewicz
image-73706

Konsul generalny RP w Wilnie Stanisław Cygnarowski oraz wykładowczyni malarstwa Edyta Jaworska-Kowalska Fot. Marian Paluszkiewicz

„Malarstwo i fotografia to moje hobby. Po raz pierwszy wziąłem udział w plenerze i jestem pewien, że jeszcze tu powrócę. Dowiedziałem się wielu nowych rzeczy, panowała przyjemna atmosfera, zajęcia były prowadzone fachowo i ciekawie” — podzielił się z „Kurierem” wrażeniami Karol.
Do nielicznego męskiego grona artystycznego przypadkowo trafił kot… Tadeusz. „Znalazłyśmy go z Weroniką w rowie w 30-stopniowym upale. Był w plastikowym worku, a jeszcze jeden miał zawiązany na głowie. Szybko się u nas zadomowił i zawsze towarzyszył podczas zajęć” — opowiedziała Edyta Jaworska-Kowalska. Kot Tadeusz chętnie brał udział w licznych sesjach zdjęciowych.
Pod koniec każdego dnia zajęć uczestnicy omawiali prace i wybierali najlepsze. Praca twórcza trwała często do późna w nocy, wieczorami odbywały się też dyskusje o sztuce, o życiu.
Na zakończenie pleneru zorganizowano wernisaż, podczas którego zebrani mogli podziwiać prace młodych artystów.
Obejrzeć prace plenerowe przybyli m. in. wileński malarz Robert Bluj, konsul generalny RP Stanisław Cygnarowski.
„Prace młodzieży są wspaniałe, jestem pod wrażeniem, że w ciągu pięciu dni tyle ich stworzono. Mam nadzieję, że w następnym roku ambasada znajdzie potrzebne fundusze, aby wesprzeć kolejny plener. Przekonałem się, że są to dobrze skierowane pieniądze” — powiedział Stanisław Cygnarowski.

Print
image-73707

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.