0
Budowa zachodniej obwodnicy dusi kurzem okolicznych mieszkańców

 Rozpoczęta budowa trzeciego, ostatniego odcinka zachodniej obwodnicy Wilna, już sprawia kłopoty sąsiadującymi z nią mieszkańcom Fot. Marian Paluszkiewicz

Rozpoczęta budowa trzeciego, ostatniego odcinka zachodniej obwodnicy Wilna, już sprawia kłopoty sąsiadującymi z nią mieszkańcom Fot. Marian Paluszkiewicz

Pełną parą idzie budowa trzeciego, ostatniego odcinka zachodniej obwodnicy Wilna. Tymczasem poprzez niechlujstwo drogowców cierpią okoliczni mieszkańcy. Budowa obwodnicy dusi ich kurzem.

Do redakcji z prośbą o pomoc zwrócili się mieszkańcy niegdyś cichej podwileńskiej wioski Podwilańce, obecnie ulic Edinburgo i Ukmergės, którzy praktycznie nie mają czym oddychać z powodu obłoków kurzy zanieczyszczających powietrze pobliskich terenów.
„Odczuwamy na sobie szkodliwe skutki budowy. Mieszkamy w zanieczyszczonym środowisku, wdychamy kurz nawet będąc w domu, za szczelnie zamkniętymi oknami, osiada on na krzewach, drzewach, wszędzie… Codziennie od godziny 8 do 17 tuż przy naszych domach jeżdżą traktory i ciężarówki, które powodują straszny hałas. Szczególnie odczuwamy skutki budowy podczas upalnych dni, gdy wieje wiatr. Kurz i hałas negatywnie działają na nasze samopoczucie. Uważamy, że prace powinny być wykonywane w taki sposób, by zminimalizować ich negatywne oddziaływanie na sąsiednie tereny i mieszkających tu ludzi” — powiedział „Kurierowi” mieszkaniec ulicy Edinburgo Marek Bartoszewicz.

O tym, jak cierpią okoliczni mieszkańcy, przekonaliśmy się osobiście. Po godzinnym pobycie na miejscu budowy byliśmy od stóp do głów pokryci kurzem.

„Zwracaliśmy się do samorządu, osobiście do zastępcy kierownika działu gospodarki miejskiej i transportu Antanasa Mikalauskasa. Niejednokrotnie dzwoniliśmy do starostwa dzielnicy Pašilaičiai. Prosiliśmy, by drogi, którymi jeździ ciężka technika budowlana, były polewane wodą. Co prawda, ostatnio drogi bywają czasami zroszone, ale stanowczo tego jest za mało. Woda przy takich upałach, jakie teraz panują, wysycha w moment. Należałoby to robić częściej i nie żałować wody. Przecież my dosłownie dusimy się od kurzu1” — oburza się Marek Bartoszewicz.

 Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że kurz negatywnie działa na ich samopoczucie Fot. Marian Paluszkiewicz

Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że kurz negatywnie działa na ich samopoczucie Fot. Marian Paluszkiewicz

Tymczasem w rozmowie z „Kurierem” Ieva Paliliūnienė, rzeczniczka prasowa spółki budowlanej „Kauno tiltai”, przekonuje, że robi się wszystko, co nakazują przepisy w takiej sytuacji.
„Byłam wczoraj na placu budowy i z całą odpowiedzialnością zapewniam, że drogi w miejscu, w którym trwają roboty, są systematycznie polewane wodą. Od rana do wieczora jeździ osiem polewaczek” — poinformowała Ieva Paliliūnienė.

Tymczasem Marija Jėčiuvienė, głowa starostwa dzielnicy Pašilaičiai, przyznała, że nie ma pomysłu na to, jak pomóc mieszkańcom.

Z kolei Antanas Mikalauskas, kierownik działu gospodarki miejskiej i transportu w samorządzie stołecznym, radzi uzbroić się w cierpliwość i po prostu przeczekać ten trudny okres.

„Budowa przecież nie potrwa wiecznie. Tyle mieliśmy problemów prawnych i biurokratycznych, zanim ruszył ostatni etap tak ważnego dla naszego miasta projektu. Uważam, że polewanie wodą ogromnego obszaru nie jest efektywne. Przecież przekłada się odcinek drogi o długości prawie 6 km” — powiedział Antanas Mikalauskas.

Ela Gurina, starszy specjalista Centrum Zdrowia Społecznego ostrzega, że wdychanie pyłu z drobnego piasku jest niebezpieczne dla zdrowia.

„Pył budowlany i piasek zawierają twarde cząsteczki. Osadzają się one co prawda do pewnego stopnia w warstwie śluzowej, tzn. w nosie i gardle, ale trafiają także do oskrzeli, a to już powoduje niebezpieczeństwo. Mieszkańcy sąsiadujących z placem budowy domów powinni zwrócić się do Państwowej Inspekcji ds. Planowania Terytorium i Budownictwa, aby zbadano kurz na zawartość tych niebezpiecznych składników. Poza tym piasek przewożony w ciężarówkach powinien być zmoczony i przykryty folią” — mówi „Kurierowi” Ela Gurina.

Poza tym specjalistka radzi nie przebywać dzieciom na otwartej przestrzeni od rana do wieczora, w domu zaś przecierać meble i myć podłogi oraz jak najczęściej wietrzyć mieszkania, gdy budowlani kończą pracę.

Trzeci odcinek zachodniej obwodnicy jest jednym z najważniejszych projektów infrastrukturalnych realizowanych przez stołeczny samorząd. Koszty wyniosą 89,692 mln euro. Już w 2017 roku obwodnica nie będzie się kończyła w Wirszuliszkach. Trzeci odcinek trasy połączy międzynarodowy korytarz transportowy IXB (Kijów-Mińsk-Wilno-Kłajpeda) z autostradą Wilno-Poniewież.

Budowa obwodnicy zachodniej, biegnącej przez dzielnice Lazdynai, Karolinki, Wirszuliszki w kierunku szosy wiłkomierskiej (Ukmergės plentas) rozpoczęła się w 2009 r. Projekt budowy już początkowo został podzielony na trzy etapy. W pierwszym etapie wyremontowano most w Lazdynai i zbudowano część obwodnicy od ulicy Oslo do ulicy L. Asanavičiūtės. Pierwszy odcinek otwarto w styczniu 2011 r. W drugim etapie, zakończonym w listopadzie 2013 r., zbudowana została część trasy od ulicy L. Asanavičiūtės do ulicy Ozo. Z kolei trzeci etap zakłada budowę 5,4 km odcinka biegnącego od ulicy Ozo do ulicy Ukmergės. Na tym etapie ma powstać 7 mostów i wiaduktów. Zaplanowana jest również przebudowa napowietrznej linii energetycznej 110 kV.
Zanim obwodnica nie zostanie oddana do użytku, ruch tranzytowy przez centrum miasta nie zostanie zlikwidowany. Podliczono, że dwa pierwsze odcinki trasy, które zostały oddane do użytku w ubiegłych latach, pokonuje około 60 tys. pojazdów dziennie.

 Zakończenie budowy zaplanowane jest na początek 2017 r. Fot. Marian Paluszkiewicz

Zakończenie budowy zaplanowane jest na początek 2017 r. Fot. Marian Paluszkiewicz

Rozpoczęcie budowy ostatniego odcinka wiązało się z największymi problemami. Najpierw były kłopoty z własnością ziemi: droga częściowo przebiegała przez tereny prywatne. Potem łotewska spółka „Latvijas tilti” zaskarżyła w sądzie wyniki przetargu na wyłonienie wykonawcy projektu. Dopiero w lipcu 2015 r. Sąd Apelacyjny postawił kropkę w sprawie i stołeczny samorząd mógł podpisać umowę ze zwycięzcą przetargu, spółką „Kauno tiltai”, która należy do Grupy Trakcja PRKiI S. A. Była ona wykonawcą również drugiego etapu budowy zachodniej obwodnicy.
Głównym celem całego projektu jest zmniejszenie potoku pojazdów, przede wszystkim ciężarowych, jadących przez centrum miasta. Przed kilkoma laty zostało obliczone, że na przykład ulicą Geležinio vilko w ciągu doby przejeżdża 24 tys. pojazdów.
Podczas uroczystości rozpoczęcia trzeciego etapu budowy obwodnicy zachodniej mer Wilna Remigijus Šimašius zaznaczył, że droga ta jest potrzebna nie tylko mieszkańcom stolicy, lecz całej Litwy. Wilno jest dużym węzłem komunikacyjnym, mnóstwo osób codziennie przejeżdża, porusza się na terenie miasta. Transport ciężarowy, który mógłby ominąć stołeczne ulice, stoi w korkach przy ulicy Geležinio vilko lub alei Laisvės. Dzięki obwodnicy planuje się rozstrzygnąć również problem ekologiczny.

Print

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.