0
Wędrówki ulicami wileńskimi: Barbara — legendą owiana

Fragment ulicy Barbary Radziwiłłówny Fot. Justyna Giedrojć

Fragment ulicy Barbary Radziwiłłówny Fot. Justyna Giedrojć

Powędrujemy dziś ulicą Barbary Radziwiłłówny (Barboros Radvilaitės g.). Jej długość wynosi 280 metrów.

Znajduję się w samym sercu Wilna. Biegnie od Placu Katedralnego aż do malowniczego Ogrodu Bernardyńskiego. Była to kiedyś ulica Mielniczna, Botaniczna i Szerejkiska. Przed II wojną światową — ulica Królewska. W czasach radzieckich nazwano ją Pionierską, pewnie dlatego, że  kiedyś w stojącym nieopodal, u podnóża Góry Zamkowej, domu żydowskiego kupca Abrahama Schlossberga, w latach 1941 i 1944-1987 znajdował się Pałac Pionierów.

Prawa strona ulicy zabudowana jest gęsto kamienicami, w których znajdują się mieszkania. Na parterach rozlokowały się małe sklepiki oraz biura.
Lewa zaś teraz tonie w zieleni — znajduje się tu Park Zamkowy, kiedyś zwany Cielętnikiem.
W kamienicy u zbiegu ulic Barbary Radziwiłłówny i Zamkowej 2 (Pilies g.) przed II wojną światową mieściła się redakcja „Słowa”. Stanisław Cat-Mackiewicz był założycielem, wydawcą i redaktorem naczelnym tego dziennika, wychodzącego w Wilnie w latach 1922-1939. Pseudonim Cat zaczerpnął z opowiadania Josepha Rudyarda Kiplinga o kocie, który chodził własnymi ścieżkami. Tutaj też w kwietniu 1931 roku ukazały się „Żagary”, miesięczny dodatek literacki do „Słowa”.

W gmachu pod nr. 1 w czasach radzieckich mieściło się lokum Komitetu Partii Komunistycznej Litwy oraz Komitet Komsomołu rejonu wileńskiego Wilna. Obecnie znajduje się tu siedziba Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej.
Dwukondygnacjowy dom pod nr. 3 słynie z tego, że mieszkał w nim i zmarł w 1862 roku poeta Władysław Syrokomla. Przypomina o tym polskojęzyczna tablica pamiątkowa. Ludwik Kondratowicz, znany później jako Władysław Syrokomla, przyjechał do Wilna z Załucza po dużej tragedii rodzinnej, kiedy to w ciągu tygodnia Kondratowiczom na epidemię słabości żołądka zmarło troje dzieci. Poeta zamieszkał w domu teścia Moniuszki przy ulicy Niemieckiej.

W celach konspiracyjnych przygotowań do Powstania Styczniowego wyjechał do Warszawy. Wracając został zatrzymany i osadzony w Wilnie w więzieniu dla przestępców politycznych. Zwolniony wkrótce zmarł na suchoty. Został pochowany na cmentarzu na Rossie.
U wylotu ulicy znajduje się główna brama prowadząca do Ogrodu Bernardyńskiego — ulubionego miejsca spacerów i odpoczynku wilnian.

Dom, w którym zmarł Władysław Syrokomla Fot. Justyna Giedrojć

Dom, w którym zmarł Władysław Syrokomla Fot. Justyna Giedrojć

Bernardynka — świadek historii przynajmniej od połowy XV wieku, kiedy to należała do ojców bernardynów. Przekształcili oni ten malowniczy teren w istny rajski zakątek na ziemi. Niestety, dostępny tylko wybranym. Tak trwało do momentu zamknięcia klasztoru w 1864 r. Potem nastąpił upadek i znów odrodzenie, za sprawą wileńskiego fotografa i artysty malarza Aleksandra Władysława Straussa. Strauss wraz z innymi artystami w 1887 r. opracował projekt zagospodarowania przepięknego terenu parkowego w samym centrum miasta.

W naszym stuleciu jego zamysł zrealizowali specjaliści litewscy. Kosztowało to 5,5 mln euro. 3 mln euro — z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej, pozostałe — z zasobów samorządu m. Wilna. Rekonstrukcja Ogrodu rozpoczęta wiosną 2012 r. znacznie się przeciągnęła z powodu archeologów, którzy na tym terenie natrafili na ciekawe znaleziska (m. in. resztki murów obronnych) i musieli je skrupulatnie przebadać.

Wychodząc z Bernardynki boczną bramą z powrotem na ul. Barbary Radzwiłłówny natrafiamy na drewniany mostek nad Wilenką. Za nim u podnóża Góry Trzykrzyskiej widoczna jest kamienica pod nr. 12.
Budynek ten, w którym obecnie mieści się rezydencja ambasady Niderlandów, w XVIII w. należał do słynnego architekty wileńskiego Marcina Knakfusa.

Na ul. Niemieckiej o Barbarze Radziwiłłównie przypomina współczesna rzeźba dłuta rzeźbiarza Vladasa Vildžiūnasa Fot. Justyna Giedrojć

Na ul. Niemieckiej o Barbarze Radziwiłłównie przypomina współczesna rzeźba dłuta rzeźbiarza Vladasa Vildžiūnasa Fot. Justyna Giedrojć

Po zaproszeniu przez biskupa Massalskiego, zamieszkał on w Wilnie około roku 1768. Przed Knakfusem budynek miał innego właściciela. Był nim Jan Wincenty Salwador (Salvandor, Salwator, Saaveder, Salvetter). Jak podaje Władysław Zahorski w swojej pracy „Katedra wileńska”, Salwador pochodził z Grazu, był mistrzem murarskim. W 1664 r. przyjął obywatelstwo m. Wilna. W 1666 kapituła wileńska zawarła z nim kontrakt o restaurację katedry za umówioną sumę 2 000 zł. W 1691 roku zbudował on własny dom u podnóża Góry Trzykrzyskiej. Niestety, nie ma wiadomości, w jakich okolicznościach dom Salwadora stał się później własnością jezuitów.

Takie są wielkie dzieje stosunkowo małej budowli. W okresie międzywojennym mieściło się w nim Szkolne Schronisko Wycieczkowe. Po podarowaniu przez Sowietów Wilna Litwinom urządzili oni tu litewski klub pracowników sztuki (1940-1941). Potem był to dom mieszkalny dla rodzin sportowców.
Idąc dalej lewą stroną ulicy w kierunku Placu Katedralnego trafiamy do tonącego w zieleni Parku Zamkowego. Znajduje się on u podnóża Góry Giedymina.

Park Zamkowy zwany kiedyś Cielętnikiem, rozciąga się między ulicami Tadeusza Wróblewskiego (T. Vrublevskio g.) i ul. Barbary Radziwiłłówny. Nazwę swą zawdzięcza zamkowi, gdyż został założony w okolicach dziś odbudowywanego Zamku Dolnego. Nazwa „Cielętnik” wywodzi się od rozciągających się tu kiedyś łąk, na których pasły się krowy.
W latach siedemdziesiątych XIX wieku Rosjanie założyli tu skwer im. Aleksandra Puszkina. Ustawili tu też na specjalnym postumencie popiersie poety. Po wycofaniu się z miasta Rosjan po I wojnie światowej zniknęła też nazwa parku, a popiersie poety wywieziono do Rosji.
Po II wojnie światowej władze sowieckiej Litwy przywróciły nazwę Park im. A. Puszkina i ufundowały nowe popiersie poety, które wraz z nazwą zachowały się do 1991 roku, do czasu odzyskania przez Litwę niepodległości. W tym też okresie parkowi przywrócono historyczną nazwę, a popiersie Puszkina przeniesiono tym razem do Muzeum Puszkina na Markuciach (Markučiai).

Niegdyś popularna kawiarnia „Rotonda” dziś przedstawia żałosny widok Fot. Justyna Giedrojć

Niegdyś popularna kawiarnia „Rotonda” dziś przedstawia żałosny widok Fot. Justyna Giedrojć

W Parku Zamkowym, żałosny widok przedstawia budynek pod nr. 6 — bardzo popularna kiedyś kawiarnia „Rotonda” .
Letnia kawiarnia „Rotonda” została zaprojektowana w latach 1954-1956 przez architekta Gediminasa Valiuškisa, następnie była kilkakrotnie przebudowywana. Z nastaniem niepodległości padła ofiarą tzw. prywatyzacji. To był jej upadek i początek złej sławy. Stale dochodzą słuchy, że już wkrótce obiekt przywrócony zostanie do życia…

Na koniec należałoby wspomnieć o królowej Polski i Wielkiej Księżnie Litewskiej — Barbarze Radziwiłłównie (1520-1551). Lecz ogarnąć kilkunastoma zdaniami życiorys tej barwnej postaci jest niemożliwie. Historycy nazywają często Barbarę najpopularniejszą królową polską, mimo że królowała zaledwie pięć miesięcy. Jej losy stały się tematem wielu utworów dramatycznych. Jest ona bohaterką mnóstwa książek, filmów, seriali, spektakli. Romans Barbary z królem Zygmuntem Augustem na zawsze pozostanie najbardziej romantyczną historią miłosną epoki Renesansu.
Dotychczas miłość ta napawa natchnieniem artystów, reżyserów i pisarzy, chociaż już ponad cztery stulecia minęły od śmierci królowej.
Barbara Radziwiłłówna nadal pozostaje romantyczną bohaterką Wilna. Do jej postaci jeszcze wrócimy…
Print

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.