4
Jarosław Wołkonowski: europeistyka jest szansą dla polskiej młodzieży

Jarosław Wołkonowski cieszy się, że w tym roku udało się uruchomić nowy kierunek studiów, ale przyznaje, że polską uczelnię czekają kolejne wyzwania                          Fot. Marian Paluszkiewicz
image-73983

Jarosław Wołkonowski cieszy się, że w tym roku udało się uruchomić nowy kierunek studiów, ale przyznaje, że polską uczelnię czekają kolejne wyzwania Fot. Marian Paluszkiewicz

W Wileńskiej Filii Uniwersytetu w Białymstoku, w której od roku 2007 są prowadzone studia na kierunkach ekonomii i informatyki, w tym roku akademickim dołączył trzeci kierunek ― europeistyka.

O nowym kierunku studiów, perspektywach studentów, przyczynach do radości oraz problemach polskiej uczelni na Litwie rozmawiamy z dr. hab. Jarosławem Wołkonowskim, profesorem UwB, dziekanem Wydziału Ekonomiczno-Informatycznego UwB w Wilnie.

Kiedy powstał pomysł nowego kierunku studiów w Filii UwB?

Chcieliśmy uruchomić europeistykę w Wilnie już od dawna, ale sam Uniwersytet w Białymstoku zwlekał z tym, bo brakowało wykładowców. Muszą być wykładowcy ze stopniami naukowymi, którzy będą mogli prowadzić odpowiednie zajęcia, a z tym jest dosyć trudno. Ale przed dwoma laty udało nam się przekonać władze rektorskie UwB do utworzenia tego kierunku w Wilnie — znalazły się takie możliwości, gdyż wielu młodych naukowców obroniło prace doktorskie i habilitacyjne, co pozwoliło spełnić trudne wymagania odnośnie powołania tego nowego kierunku. Po złożeniu ponad 400-stronicowej dokumentacji do Polskiej Komisji Akredytacyjnej a następnie do Centrum Oceny Jakości Studiów, nasz Wydział otrzymał pozytywne akredytacje.
W wyniku mamy więc dzisiaj nowy kierunek studiów, który ― jak sądzę ― jest bardzo na czasie, bo wzmocni wartości proeuropejskie w naszym regionie. Kierunek studiów europeistyka ma w założeniu dostarczyć wiedzy o Europie, w szczególności o Unii Europejskiej, która ma dzisiaj swoje problemy i wady ― ale ma też ogromne osiągnięcia, z których codziennie korzystamy.

Studia europeistyki są nowym i jeszcze niezbyt znanym zjawiskiem w świecie akademickim na Litwie. Czego w zasadzie studenci będą się uczyli?

Podczas 3-letnich studiów licencjackich młodzież zapozna się z dziejami Europy. Ten kierunek pokazuje na wielu płaszczyznach procesy i wydarzenia, którymi Europa może szczycić się, ale też i współczesne problemy tego kontynentu. Wiedza, z którą zapoznają się studenci, to prawo europejskie, procesy polityczne, gospodarcze i społeczne, które w ciągu kilkuset lat miały miejsce na naszym kontynencie. Wiele uwagi będzie poświęcone też procesom integracyjnym, co obecnie jest niezwykle aktualne, bo Litwa jest w UE i przecież mamy teraz do czynienia z integracją walutową.
Ogółem studenci będą uczyli się 35 przedmiotów, takich jak np. systemy polityczne państw europejskich, bankowość europejska, przygotowanie i zarządzanie projektami europejskimi, polityka społeczna w Europie, marketing miast i regionów europejskich, ekonomia, prawo własności intelektualnej, usytuowanie, rola i miejsce nowych państw UE w Europie, fachowa terminologia w języku litewskim, język angielski, prawo międzynarodowe, UE i jej wschodni sąsiedzi, finanse i budżet UE i wiele innych aktualnych przedmiotów.

Co studia europeistyki mogą dać przedstawicielom polskiej mniejszości narodowej?

Sądzę, że mamy zbyt mało Polaków w litewskich instytucjach państwowych. Nasi ludzie rzadko ubiegają się o takie miejsca pracy być może dlatego, że nie wierzą w swoje siły i nie mają odpowiednich kwalifikacji. Chcemy więc przyszykować absolwentów, aby mieli niezbędne kwalifikacje i z wysoko podniesioną głową mogli się starać o zdobycie tych miejsc pracy w administracji państwowej ― w gminach, samorządach rejonów i miast, powiatach, ministerstwach i innych instytucjach Litwy. To ma poprawić integrację polskiej mniejszości narodowej i będzie to służyć dobrze zarówno dla państwa litewskiego, jak też dla mieszkających tutaj Polaków. Ponadto absolwenci europeistyki będą mogli ubiegać się o zatrudnienie w instytucjach unijnych. Ten kierunek dla polskiej młodzieży jest szansą osiągnięcia dobrej kariery w różnych instytucjach. Litwa nie wykorzystuje wszystkich środków unijnych, jakie nam przeznacza UE. Więc istnieje też nisza i perspektywy dla przyszłych absolwentów europeistyki, którzy nauczą się te środki otrzymywać i wykorzystywać.

Z jakich jeszcze powodów nowy kierunek studiów może być atrakcyjny?

Europeistyka jest kierunkiem interdyscyplinarnym, który łączy wiedzę z obszaru nauk społecznych — z dziedziny nauk prawnych, politycznych, ekonomicznych, stosunków międzynarodowych. Nie będzie tutaj matematyki, która często zastrasza lub zniechęca kandydatów na studia. Najważniejsze jednak, że młodzież zdobędzie tutaj nie tylko szeroką wiedzę teoretyczną, ale też praktyczną. Studia będą miały bowiem profil praktyczny, który różni się od tego ogólnoakademickiego. Część wykładowców, którzy będą tutaj zatrudnieni, są właśnie praktykami i zapoznają studentów z własnym, cennym doświadczeniem.

Jacy więc nowi wykładowcy dołączą się do zespołu Filii? Ilu ich będzie?

Będziemy mieli około 20 nowych wykładowców. Większość z nich przybędzie z Uniwersytetu w Białymstoku. Będą też miejscowi specjaliści. Na przykład przedmioty, które dotyczą prawa pracy w Unii Europejskiej i na Litwie, będzie prowadził pracownik Państwowej Inspekcji Pracy Albert Oleszkiewicz, który od kilku lat jest przewodniczącym wileńskiej Komisji ds. Konfliktów w Pracy. Jest to absolwent Uniwersytetu Gdańskiego i ekspert w swojej dziedzinie oraz praktyk, który wykładał również na Uniwersytecie Michała Romera. Będziemy też zatrudniać specjalistów z branży ochrony praw człowieka, osoby zajmujące się projektami do różnych funduszy unijnych, prawników, ekonomistów, politologów i innych. Będą to wykładowcy, którzy są dobrze obeznani w europejskich i litewskich realiach.

Czy może stać się tak, że niektóre zajęcia będą prowadzone w języku litewskim?

Na razie na naszych studiach mamy przedmioty w języku litewskim dotyczące tylko fachowej terminologii z ekonomii, informatyki i europeistyki. Zastanawiamy się też nad możliwością wprowadzenia odrębnych przedmiotów po litewsku, ponieważ w ostatnich latach widzimy tendencję, że przychodzą do nas kandydaci na studia, którzy ukończyli szkoły litewskie. Generalnie jest to młodzież z rodzin mieszanych lub polskich, w których rodzice zdecydowali się kiedyś oddać dzieci do litewskich szkół. Rozważając nad tym problemem należy odnotować obniżający się poziom języka polskiego wśród naszych kandydatów na studia. Z tego też powodu na wszystkich kierunkach studiów wprowadziliśmy repetytorium z języka polskiego, które ma nauczyć poprawnego pisania prac naukowych w języku polskim. Statystyka dowodzi, że około połowa dzieci z polskich rodzin chodzi do szkół litewskich. Chcemy więc poszerzyć grono naszych kandydatów na studentów i nie ograniczyć się tylko absolwentami szkół polskojęzycznych. Także nasze studia są atrakcyjne tym, że trwają trzy lata, a nie cztery, jak na uczelniach litewskich.

Ile natomiast kosztuje nauka w Filii UwB?

Studia tutaj naprawdę się opłacają, bo kosztują kilkakrotnie taniej niż na litewskich uczelniach, gdyż są to opłaty za utrzymanie bazy materialnej. Na przykład studia I stopnia z ekonomii, informatyki i europeistyki u nas kosztują 434 euro, czyli blisko trzy razy taniej niż analogiczne studia na innych uczelniach Litwy. Koszty studiów magisterskich z ekonomii wynoszą 724 euro, czyli znowu trzy razy taniej. Więc to też może być takim dodatkowym atutem dla uczniów, którzy kończą szkoły w języku litewskim, ale pochodzą z polskich rodzin. Studia na litewskich uczelniach kosztują drogo i nie każdy może otrzymać koszyczek studenta. Wtedy nasza oferta może być naprawdę atrakcyjna, bo język polski taka młodzież w zasadzie zna. Mamy dobrze rozbudowany system stypendialny i student, który składa wszystkie zaliczenia i egzaminy, otrzymuje stypendium do 2 tys. euro rocznie.

Rekrutacja na kierunki Europeistyka, Ekonomia (I stopnia i II stopnia) oraz Informatyka trwa do 28 września              Fot. Marian Paluszkiewicz
image-73984

Rekrutacja na kierunki Europeistyka, Ekonomia (I stopnia i II stopnia) oraz Informatyka trwa do 28 września Fot. Marian Paluszkiewicz

Poziom studiów także jest dobry, gdyż podobno wskaźnik zatrudnienia po studiach w Filii UwB jest wysoki. Jak to wygląda?

Absolwenci każdej uczelni na Litwie są monitorowani przez Ministerstwo Nauki i Oświaty według wskaźnika, ilu z nich jest zarejestrowanych na giełdzie pracy. Jeżeli osoba z wyższym wykształceniem po ukończeniu studiów nie potrafi się zatrudnić i zwraca się na giełdę pracy, to oznacza, że nie zdobyła odpowiedniej kwalifikacji, która pomogłaby znaleźć miejsce na rynku pracy. Z 446 naszych absolwentów na giełdzie pracy za 8 lat zarejestrowało się zaledwie 4, czyli około 1 proc. Natomiast na innych litewskich uczelniach te wskaźniki są znacznie wyższe. Na przykład na Uniwersytecie Wileńskim wynosi on 6,4 proc., na Uniwersytecie im. Giedymina ― 8,4 proc., na Uniwersytecie Michała Romera ― prawie 6 proc., zaś Kolegium Wileńskie ma ponad 10 proc. Widać z tego, że nasi absolwenci potrafią odnaleźć się na rynku pracy. Część z nich założyła własne firmy i prowadzi działalność gospodarczą tworząc w taki sposób sobie miejsca pracy i innym, co świadczy o przedsiębiorczości i dobrym przygotowaniu naszych absolwentów. Ale prawdą też jest fakt, że połowa naszych studentów nie kończy studiów z różnych przyczyn.

Filia UwB nie stoi na miejscu. W ubiegłym roku uruchomiliście studia magisterskie, w tym roku macie nowy kierunek. Uczelnia ciągle idzie do przodu. Czy łatwo to się daje?

Sukces uczelni wyższej zawsze wymaga pracy w pocie czoła i mądrych decyzji. Ostatnie lata mamy naprawdę trudne. Uczelnię, która decyduje się na prowadzenie nowych studiów, zawsze czekają poważne wyzwania i my nie jesteśmy wyjątkiem. Mamy dodatkowe obciążenie, bo, jak wiadomo, funkcjonujemy według dwóch systemów prawnych ― polskiego i litewskiego. Pojawiają się więc różne dodatkowe wymagania i problemy na wielu płaszczyznach. W ubiegłym roku otrzymaliśmy pozwolenie na studia magisterskie dopiero 15 września. A rok akademicki zaczyna się u nas już 1 października. Na szczęście w ciągu zaledwie dwóch tygodni rekrutacji udało się przyjąć ponad 50 kandydatów na te studia.
Kolejna trudność w tym roku akademickim dotyczyła procedury instytucjonalnej akredytacji, której zostały poddane wszystkie 23 uniwersytety na Litwie w ostatnich dwóch latach. Jest to trudny, długi i uciążliwy proces, podczas którego ustala się, czy uczelnia spełnia wymogi rynku pracy, jaki ma wpływ na region, czy ma dobre kontakty z otoczeniem biznesowym, różnymi grupami społecznymi i własnymi studentami oraz jaką ma bazę materialną. Mimo że brakuje nam bazy materialnej, akredytację przeszliśmy z oceną pozytywną, dzięki ogromnemu wysiłkowi. Natomiast 8 uczelniom z tych 23 nie udało się tego zrobić i otrzymały negatywną ocenę.

W jakich więc dziedzinach eksperci ocenili waszą uczelnię pozytywnie?

Eksperci odnotowali, że nasza misja jest bardzo dobrze określona. Sprawa polega na tym, że już od ponad pół wieku ― jak wykazują powszechne spisy ludności na Litwie ― mniejszość polska na Litwie jest bardzo słabo wykształcona. Pod względem wyższego wykształcenia zajmujemy niechlubne przedostatnie miejsce wśród wszystkich grup narodowościowych w naszym kraju (ostatnie miejsce według tego wskaźnika zajmuje mniejszość romska). Natomiast dzisiejsza gospodarka oraz nasza praca są oparte na wiedzy, dlatego też wyższe wynagrodzenia otrzymują osoby, które tę wiedzę posiadają. Więc brak wykształcenia wyższego oznacza też niższe kwalifikacje i dochody. Wynika stąd, że polskojęzyczna część społeczeństwa jest mniej zamożna niż pozostała. Widzimy to dobrze po naszych studentach, z których wielu otrzymuje stypendia socjalne od rządu Litwy. Naszą misją więc jest dokształcenie polskiej mniejszości, aby już nie była na tym niechlubnym przedostatnim miejscu i dorównała średniej krajowej, do której mamy jeszcze sporo.
Zachodni eksperci podczas tej akredytacji dobrze ocenili zarządzanie strategiczne naszego wydziału, kierunki studiów, pracę naukową, docenili pozytywny wpływ na region i dobrze ocenili więzi naszej uczelni ze społeczeństwem lokalnym ― ze szkołami i gimnazjami, z otoczeniem biznesowym, z organizacjami społecznymi i władzami oświatowymi. Pozytywnie komisja ekspertów oceniła również fakt, że przyjęliśmy na studia osobę, która odbywa karę w łukiskim więzieniu. Mimo tych pozytywnych wniosków eksperci zachodni stwierdzili jednak, że stan posiadania bazy materialnej osiągnął poziom krytyczny i potrzebne są zdecydowane kroki ku jego poprawie.

Co dalej? Jakie są plany uczelni na najbliższą przyszłość?

Plany są i to duże. Muszę jednak przyznać, że są one związane przede wszystkim ze stopniowym zmniejszaniem się liczby studentów. W szkołach ten problem, spowodowany niżem demograficznym, istnieje już od lat. Z powodu nieskutecznej polityki prorodzinnej naszych polityków w kraju rodzi się coraz mniej dzieci. Szkoły są na wpół puste i ten problem zaczyna przechodzić na uczelnie wyższe. Widząc te procesy staramy się szukać rozwiązań. Dlatego też poszerzyliśmy naszą ofertę o kandydatów ze szkół litewskich i mamy plany podjąć się próby uruchomienia studiów od drugiego roku w języku angielskim, co pozwoliłoby nam za pośrednictwem systemu wymiany studentów Erasmus przyciągnąć więcej studentów z innych krajów, którzy chcą przyjechać do Wilna na nasz wydział i uczyć się na naszej uczelni. Takie studia odbywałyby się równolegle, czyli w przyszłości byłaby u nas możliwość zdobywania wiedzy z informatyki, ekonomii i europeistyki zarówno w języku polskim, jak też w angielskim. Musimy również rozwiązać trudny problem zbudowania własnej siedziby, o którą ubiegamy się już od siedmiu lat. Ale widząc rozwój naszej uczelni poprzez wprowadzenie nowych kierunków studiów jesteśmy dobrej myśli, że i te problemy potrafimy rozwiązać.

Print
image-73985

4 odpowiedzi to Jarosław Wołkonowski: europeistyka jest szansą dla polskiej młodzieży

  1. JM mówi:

    Przeżytek; studia jak „stosunki międzynarodowe” czy „politologia”; żadnych kompetencji fachowych; brak perspektyw, etatu w LT nie dostaną, UE też; ładnie brzmiąca nazwa…

  2. czarek mówi:

    Odnosnie planow na przyszlosc i poborze nowych studentow to oferte studiow w Wilnie mozna by bylo rozszezyc poza granice Litwy . Mam na mysli polsko-jezyczna ludnosc z Lotwy , Bialorusi ,lub innych czesci bylego Z.S.S .R. Kto wie czy dla mlodych ludzi z tamtych stron studia w Wilnie moga byc bardziej atrakcyjne , wygodne , korzystne niz wyjazd do Polski . Byc moze Uniwersytet w Wilnie ( filia bialostocka ) moglby sie specjalizowac w ” przygarnieciu ” mlodych z roznych stron swiata ktorzy chca studiowac po polsku . Cos w rodzaju polskiego Erazmus w Wilnie .
    Pisze to bez realnej znajomosci wilenskiej rzeczywistosci . Zgoda ,ale.. Podobno ” wiara czyni cuda „.

  3. JM mówi:

    ad Czarek: jest to szansa i dobry pomysł na dalsze lata;
    https://youtu.be/P6tydK5J6DE

  4. co mówi:

    Juz teraz nalezy dobrze zaplanowac staze studentow z tego kierunku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.