14
Uczniowie strajkują i modlą się w obronie języka polskiego

Strajk uczniów polskich szkół jest ostatecznością wobec braku reakcji władz oświatowych na postulaty polskiej mniejszości Fot. Marian Paluszkiewicz
image-74042

Strajk uczniów polskich szkół jest ostatecznością wobec braku reakcji władz oświatowych na postulaty polskiej mniejszości Fot. Marian Paluszkiewicz

Około tysiąca uczniów polskich szkół, ich rodziców, dziadków i nauczycieli prosiło wczoraj, 2 września, wstawiennictwa Matki Boskiej Ostrobramskiej w obronie szkolnictwa i języka polskiego na Litwie. Modlili się o zachowanie polskości i o „mądre decyzje” władz oświatowych. Prosili też Boga o łaskę zrozumienia dla „oponentów polskości”, żeby jej nie niszczyli.

Wczoraj na Wileńszczyźnie odbył się jednodniowy „strajk pustych ławek” nawiązujący do strajku sprzed 100 lat polskich dzieci z Wrześni, które protestowały przeciwko germanizacji polskich szkół pod zaborem pruskim. Polskie dzieci na Litwie swój wrzesień rozpoczęły od protestów przeciwko rodzimym władom litewskim, których polityka wobec polskiego szkolnictwa jest jednak zaborcza. Strajk 2 września był nie tylko kulminacją tych protestów, ale też ostatecznością. Strajk organizowały Komitety Strajkowe Szkół Polskich na Litwie, Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie oraz Komitety Obrony Szkół. W przekonaniu organizatorów, zabrakło jakichkolwiek innych możliwości przemówienia do rozsądku politykom, dlatego wybrano ostateczną formę strajku.

Nabożeństwo celebrowali księża Włodzimierz Sołowiej, Józef Aszkiełowicz i Henryk Naumowicz Fot. Marian Paluszkiewicz
image-74043

Nabożeństwo celebrowali księża Włodzimierz Sołowiej, Józef Aszkiełowicz i Henryk Naumowicz Fot. Marian Paluszkiewicz

W przeddzień strajku organizatorzy nie wiedzieli dokładnie, uczniowie ilu polskich szkół wezmą udział w proteście.

„Otrzymaliśmy informacje, że wszystkie szkoły dołączą do protestu” — w przeddzień strajku powiedziała „Kurierowi” Renata Cytacka z Forum Rodziców. Dzień następny zweryfikował jednak tę informację, bo uczniowie nie wszystkich szkół dołączyli do strajku.

— Prawie wszyscy uczniowie są na zajęciach. Taką widocznie decyzję podjęli sami uczniowie i ich rodzice, bo jako szkoła ani nie organizujemy strajków, ani też nie możemy w nich uczestniczyć — powiedział „Kurierowi” Czesław Dawidowicz, dyrektor wileńskiego Gimnazjum im. Adama Mickiewicza. Zauważył, że jeszcze w przeddzień kilku rodziców pytało o strajk, ale 2 września ich dzieci były na lekcjach.

Również uczniowie wileńskiego Gimnazjum im. Jana Pawła II prawie w komplecie stawili się na zajęcia. W innych wileńskich szkołach było różnie, bo w niektórych część uczniów przyszła na zajęcie, inna część nie przyszła do szkół i uczestniczyła w nabożeństwie w Ostrej Bramie. Strajkowały natomiast prawie wszystkie polskie szkoły w rejonach wileńskim i solecznickim. Ich komitety strajkowe organizowały dowóz uczniów starszych klas do Wilna.

W nabożeństwie przed Ostrą Bramą uczestniczyło około 1 000 uczniów polskich szkół, ich rodziców i nauczycieli Fot. Marian Paluszkiewicz
image-74044

W nabożeństwie przed Ostrą Bramą uczestniczyło około 1 000 uczniów polskich szkół, ich rodziców i nauczycieli Fot. Marian Paluszkiewicz

— Było wielu chętnych, bo sprzed szkoły odjechały dwa wypełnione autokary. Dla niektórych zabrakło miejsc, dlatego rodzice organizowali dowóz dzieci samochodami — powiedziała „Kurierowi” Żaneta Jankowska, dyrektorka Gimnazjum im. Ferdynanda Ruszczyca w Rudominie (rej. wileński). Dodała, że do Wilna na nabożeństwo pojechali głównie uczniowie starszych klas, natomiast młodszych rodzice zostawili w domu.

Dowóz dzieci do Wilna organizowały również komitety strajkowe innych szkół rejonowych. W sumie w nabożeństwie przed Ostrą Bramą uczestniczyło około 1 000 osób, głównie uczniowie.
„Witam przedstawicieli władzy, wszystkich nauczycieli, uczniów licznie zebranych u stóp Matki Bożej. Chcemy Jej powierzyć nasze sprawy najważniejsze, sprawy tak bardzo leżące nam na sercu. Wzywamy Jej wstawiennictwa na początku tego roku szkolnego i roku akademickiego. Stajemy przed ważnym wyzwaniem — przekazania naszych wartości, wartości przede wszystkim naszej wiary, tożsamości, kultury” — zebranych uczestników nabożeństwa powitał celebrujący Mszę św. ksiądz Włodzimierz Sołowiej. Modlono się więc o pomyślne zakończenie sporu z władzami o polskie szkoły, ale też o władze.

W nabożeństwie uczestniczyli liderzy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, Związku Polaków na Litwie oraz wicemarszałek Sejmu RP Marek Kuchciński Fot. Marian Paluszkiewicz
image-74045

W nabożeństwie uczestniczyli liderzy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, Związku Polaków na Litwie oraz wicemarszałek Sejmu RP Marek Kuchciński Fot. Marian Paluszkiewicz

„Modlimy się za władze kierujące oświatą w naszym państwie, aby nie dyskryminowały szkół mniejszości narodowych i wsłuchały się w ich głos. Niech mądrze troszczą o wszystkie szkoły, nie dyskryminując wielowiekowej tradycji polskiego szkolnictwa na Litwie” — zebrani zwracali się w modlitwie do Matki Boskiej Ostrobramskiej.
Nabożeństwo celebrowali również ks. Józef Aszkiełowicz, proboszcz parafii w Mejszagole oraz ks. Henryk Naumowicz, proboszcz z Dukszt.

W nabożeństwie uczestniczyli liderzy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie i Związku Polaków na Litwie. Te organizacje choć oficjalnie nie przyczyniły się do strajków, jednak wyraziły solidarność ze strajkującymi uczniami i ich rodzicami oraz wspierały strajkujących medialnie i organizacyjnie.

Zapowiadana akcja protestacyjna tylko częściowo była „strajkiem pustych ławek”, ponieważ uczniowie części wileńskich szkół przyszli jednak na zajęcia Fot. Marian Paluszkiewicz
image-74046

Zapowiadana akcja protestacyjna tylko częściowo była „strajkiem pustych ławek”, ponieważ uczniowie części wileńskich szkół przyszli jednak na zajęcia Fot. Marian Paluszkiewicz

W nabożeństwie uczestniczył też wicemarszałek Sejmu RP Marek Kuchciński, który zapewnił o wsparciu władz Polski postulatów polskiej mniejszości na Litwie.
Celem protestów jest odwołanie ustawy oświatowej z 17 marca 2011 roku w części ograniczającej w szkołach mniejszości narodowych nauczanie w języku ojczystym.

„Mimo wielokrotnych protestów i wbrew woli 60 000 mieszkańców, którzy złożyli swoje podpisy przeciwko nowelizacji Ustawy o Oświacie, poprawki weszły w życie 17 marca 2011 roku. Poprawki przyjęto wyłącznie z powodów politycznych i bez najmniejszego przygotowania do jej realizacji ze strony państwa. Wszystkie próby oraz propozycje rodziców, nauczycieli i uczniów nie zostały wysłuchane. Ostatnie wydarzenia w Wilnie w znacznym stopniu pogorszyły sytuację w dziedzinie oświaty. Koalicja liberalno-konserwatywna stosuje szantaż oraz podwójne standardy w oświacie” — czytamy oświadczeniu Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie.

Po strajku ostrzegawczym uczniowie wrócą do szkół, jednak zostanie zachowane pogotowie strajkowe na wypadek braku reakcji na protesty ze strony władz oświatowych Fot. Marian Paluszkiewicz
image-74047

Po strajku ostrzegawczym uczniowie wrócą do szkół, jednak zostanie zachowane pogotowie strajkowe na wypadek braku reakcji na protesty ze strony władz oświatowych Fot. Marian Paluszkiewicz

Wicemarszałek Kuchciński w imieniu polskich parlamentarzystów złożył wyrazy solidarności z Polakami na Litwie, którzy „obecnie przeżywają trudne chwile ze względu na ograniczenia w szkolnictwie polskim”. Poinformował rodaków na Litwie, że już w przyszłym tygodniu polski parlament wystosuje specjalną uchwałę skierowaną do władz litewskich w obronie nauki języka polskiego na Litwie.

„Będziemy apelowali o uznanie standardów europejskich w tej sprawie. To, co nas łączy, nie warto psuć” — oświadczył wicemarszałek Kuchciński. Polityk dodał też, że standardy europejskie powinny obowiązywać wszystkie państwa, zwłaszcza członkowskie Unii Europejskiej.

„I z tego wszyscy powinni wyciągać konsekwencje” — powiedział wicemarszałek.
***
Wczorajszy strajk ostrzegawczy został zakończony, jednak jego organizatorzy zapowiedzieli, że szkoły pozostaną w pogotowiu strajkowym. Nie wykluczają, że jeśli władze oświatowe nie uwzględnią postulatów protestujących uczniów, to strajk zostanie wznowiony.

Print
image-74048

14 odpowiedzi to Uczniowie strajkują i modlą się w obronie języka polskiego

  1. mocny protest mówi:

    W strajku wzięło udział 100 procent (sic!!!) polskich szkół z rejonów wileńskiego (32 na 32) oraz solecznickiego (18 na 18).
    Protestowały cztery z pięciu szkół z rejonu trockiego.
    W samym Wilnie przyłączyło się siedem szkół z dziewięciu, choć rodzice i uczniowie byli zastraszani przez media rzekomymi ogromnymi mandatami i straszeni przez władze samorządowe. A nawet jeszcze rano w radiu ZW dyrektor gimnazjum JP2 Błaszkiewicz, piejąc w jednym chórze z litewską propagandą, zniechęcał do dzisiejszego strajku i mszy.
    Nawet Agencja BNS podała, że dzisiejszy protest był bardzo solidną akcją i wzięły nim udział prawie wszystkie polskie szkoły.

  2. Żmogus mówi:

    Skrajnie nacjonalistyczny stosunek części litewskiej elity politycznej do Polaków jest starą tradycją. Prezydent Antanas Smetona (szef profaszystowskiej partii) i premier Agustinas Voldemaras realizowali moskiewską politykę wobec Polski. Z tego tytułu ich organy partyjne “Tautos Vajros” oraz “Letuvis” w latach 1924 – 1926 finansowane były z radzieckiego budżetu. Czyżby niczego się dotąd nie nauczyli, nawet będąc w UE?

  3. marek mówi:

    Jestem dumny z moich Rodaków, którzy bronią polskości.

  4. reakcja mówi:

    Walczących o polskie szkolnictwo Polaków wsparły dzisiaj władze Polski. Wraz z Polakami do Matki Boskiej Ostrobramskiej modlił się wicemarszałek Sejmu RP Marek Kuchciński, chęć pomocy zadeklarowała Minister Edukacji Narodowej RP Joanna Kluzik-Rostkowska, która przygotowuje list do swojego odpowiednika w rządzie litewskim w obronie polskich szkół na Litwie.

    Ponadto w Sejmie RP jest przygotowywana uchwała w sprawie polskich szkół na Litwie. Ten krok legislacyjny jest precedensowy w całej historii parlamentu w niepodległej Polsce.

  5. Bronislaw mówi:

    ježeli Sejm RP wypusci uchwala w obronie polskich szkol na Litwie to wszystka ta litewskich politykierow nie demokratyczna propoganda przeciw polskosci sama po sobie zaginie,možliwie więcej potrzebi się forsy ale zato nie zginie polskosc,zobaczcie jakie mają straszylki dla polakow bauda,dla litwinow rusija, ježeli nie posluszne režimu.Niech Žyje.

  6. Wilk mówi:

    Nie honorowie i tchużowsko zachowali się niektórzy dyrektorowie polskich szkół gimnazjalnych nie solidaryzując się a to nawet medialnie wypowiadając się preciwko strajkowi.W lepszym wypadku pokazali oni słabość i niedalekowzroczność względem nacjonalistycznych władz Litwy świadomie niszczącej polską oświatę,zaznaczę że to w lepszym wypadku nie mówiąc co podpowiada logika.Trudno im będzie odwojować zaufanie swych uczni nastawionych zrozumiale, patryotycznie do naszych wspólnych problemów przetrwania w swym rodzimym państwie na Ojczystej ziemi.Strajk to był krok niezbędny i ostateczny,weszystkie poprzednie formy protestu już były wyczerpane/60 tys.podpisów/.Ciekawie jak długo jeszcze będziemy żądzić się pod wpływem strachu za swoje materialne dobro nie zważając na dbra nadżędne całego społeczeństwa polskiego.

  7. R mówi:

    Mój litewski jest trochę za słaby żeby móc zrobić co mam w głowie. Gdyby był lepszy wiedziałabym co należy powiedzieć rządzącym. Gdybym mogła powiedzieć Dalii i sejmowi co mam do powiedzenia… :/

    Fajne błędy robicie jak po polsku piszecie. Lubię czytać komentarze. Część z nich nie przyszłaby mi nigdy do głowy 🙂

  8. Bronislaw mówi:

    stale bylo i będzie przykarmienie,tak robili NKWD,KGB,w lagrach, ale jak im byli nie potrzebne to potem zostawali bliadzmi,czyli nikczemne,tak samo robi režim litewski i szuka sobie služących i podkarmia czyms,powstaje rozdzielenie czegos w tym wypadku nas,czyli chcemy się czegosc dobic dla naszych dzieci dobra jak uawžamy a politykiery myslą po swojemu jak im dobže,kto ma racyja w demokracyji,w LTSR byloby im dobže,są ludzie rozumne kto možy odpowiedziec,ježeli z malych lat uczono po Leninu jak ten czlek będzie myslic,nas tež uczono tylko czemus do komsomolu nie przyjmowano,pierw byli na pierwszym miejscu i teraz,a može i dobže že amerykanie przyjdą bo komuchow oni nie liubili,slyszalem že Wilenszczyzna to Litwa,tak samo jak Ukraina to Rosyja albo Kjiewska Rus.napewno przeczytają i znajdą cos prešai,jak žyc razem ježeli nie będzie poruzumienia panowie politykiery litewskie,co tabliczka zje litewskosc na inym języku po polsku bo my liczymy się poliakami a wy litwinami jak wy rozpoznajecie i kto was zmusza przeciwstawieniu naszego języka i komu lžej będzie tylko djablu.

  9. Lubomir mówi:

    Wiara potrafi czynić cuda. W podobnej sytuacji do Polaków z Litwy, byli uczniowie z Wrześni. Rządy Bismarcka słynęły nie tylko z antypolonizmu, ale wręcz z polakożerstwa. Dzięki postawom młodych Polaków, walczących o polskość Wielkopolski, kolebka polskości wróciła do Macierzy. ‘Żelazny kanclerz’ zardzewiał i trafił na złom. Trafił na wysypisko historii.

  10. muderes mówi:

    Czy może być inaczej w stosunkach litewsko-polskich ? Czy Litwini mogą zmienić swój nieprzyjazny lub wręcz wrogi stosunek do Polaków ?
    Czy niemieckie zbrodnie wojenne i stalinowskie zmiany granic oraz przesiedlenia muszą być kością niezgody i chęcią zemsty? Oto co okazuje się na przykładzie Niemcy-Polska i Polska – Niemcy. Jednak można żyć patrząc do przodu i porzucić uprzedzenia , chęć zemsty, roszczeń i nienawiści. \
    \Oto jakie są nastroje wynikające z sondaży opublikowanych w polskiej prasie. Podano że 87 proc. potomków wypędzonych Niemców dobrze myśli o Polakach, wśród Niemców ogółem ten wskaźnik jest wyższy tylko o 1 pkt proc. Większość Niemców uważa , że deportacje to już zamknięty rozdział. Wyjątkiem są żyjące ofiary wypędzeni . Jeśli chodzi o stosunek do sąsiadów, to 88 proc. badanych ma dobre zdanie o Polakach, których spotkali w ostatnich latach. Wśród wypędzonych i ich potomków ten wskaźnik jest niższy tylko o jeden punkt procentowy. Co ciekawe, w 2006 r. dobrego zdania o Polakach było tylko 70 procent Niemców. Autorzy badania nie tłumaczą przyczyn, ale raczej widać je gołym okiem. Po wejściu Polski do UE i zniesieniu kontroli na graniach ludziom z obydwu krajów łatwiej się poznać i – co wynika z sondażu – polubić. Dobrego zdania o Niemcach jest bowiem 80 proc. Polaków. No i jak to ma się do złego nastawienia Litwinów do Polaków?

  11. Bronislaw mówi:

    Ludomir i muderes rozwineli mysli jak to jest že polacy i niemcy znalezli w sobie poruzumienia wzaimnosci powažania a polacy i litwini nie mogą,osobiscie uwažam i nie znajdą do puki system partyjny liteski nie zmieni zdania že mniejszosci narodowe im przeszkadzają w založeniu panstwa czysto litewskiego,nawet za czasy LSRR chciano robic družyny sportowe takie,bylo i sciąganie do Wilna więcej litwinow pod haslem mlody specyalista i dawano mieszkanie w pierwszej kolejnosci,ružne sposoby,to wlasnie polityka litewska jakby chcą byc ine odrębne i przeszkadza do pojmowanie politykow a potem przez nich i liudzi system,dlatego zawsze i užywa się straszylki w obronie panstwa dla spolecznosci litewskiej ,jak nie litewskie to zlo, tak pomalu daje się pojąc,žeby nie powstalo tylko halasu.a jak sowiecka systema wstawiala czypsiki w glowy tež po maliutku i efektywnie,spotykalo się fanatykow i myslialo się chyba warjat ale trzeba bylo przemilczac,znowu poco,idiologija nad rozumem w terazniejsze czasy smiesznie.są uczone i niech badają co robi się z liudzmi že nie nawidzą jeden drugiego i dlaczego,trocho zawisc materjalna,a reszta to polityka.

  12. muderes mówi:

    Zepchnięci zostaliśmy do narożnika- używając określeń z ringu. Przerwanie zajęć szkolnych to trudna i szkodliwa sytuacja – niestety jest to ostateczność. Kiedyś trzeba powiedzieć STOP. Pełzające pozbawianie należnych praw i litewska zmowa antypolska musi spotkać się w końcu ze zdecydowanym NIE.

  13. Wereszko mówi:

    @ muderes
    7 September 2015 at 23:11
    “Oto co okazuje się na przykładzie Niemcy-Polska i Polska – Niemcy. Jednak można żyć patrząc do przodu i porzucić uprzedzenia , chęć zemsty, roszczeń i nienawiści.”
    Mylisz się całkowicie!
    Miedzy Polską a Niemcami NIE MA partnerskich stosunków. 80 % mediów polskojęzycznych gazetowych w Polsce należy do kapitału niemieckiego. To prawie podobnie jak podczas okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej.
    Dogadały sie między sobą “elyty”, Narodu nikt o zdanie nie pytał.

Leave a Reply

Your email address will not be published.