0
Śluby Wieczyste siostry Wiktorii Akutowicz: „Przyjdź, Panie Jezu”

Ostatnia modlitwa przed przysięgą Fot. archiwum
image-74134

Ostatnia chwila przed przysięgą Fot. archiwum

W sobotę w samo pogodne i słoneczne południe w wileńskim kalwaryjskim kościele w obecności Boga, biskupów, kapłanów i zebranego ludu wiernego siostra Wiktoria złożyła Śluby Wieczyste poświęcenia swego życia Bogu.

Tuż przed uroczystością kościół wypełnił się wiernymi, przyjaciółmi, krewnymi, kolegami i koleżankami. Za chwilę weszła jej nowa rodzina — Siostry Zgromadzenia Jezusa Ukrzyżowanego. Święto rozpoczęło się hymnem do Ducha Świętego z prośbą o Jego wszelakie dary.
Mszę św. celebrowali metropolita wileński arcybiskup Gintaras Grušas, kardynał Audrys Juozas Bačkis, biskup Arūnas Poniškaitis, księża parafialni oraz kapłani goście.

Na wstępie arcybiskup serdecznie powitał siostrę Wiktorię, pozostałe siostry i wszystkich zebranych wiernych. Podkreślił też, że nie jest to tylko święto sióstr i święto parafii. Jest to święto całego Kościoła i niebios. W tym bowiem dniu jeszcze jedna wierna dusza zdecydowała się bez reszty służyć Bogu i ludziom. Wszystkich obecnych prosił o modlitwę za siostrę.
Przed człowiekiem Bóg zwykle otwiera kilka dróg. Są drogi proste, ale banalne i nieciekawe, są trudniejsze, bardziej kręte, ale podczas wędrówki tymi drogami człowiek hartuje swoje siły fizyczne, charakter, wzbogaca się duchowo. Są wreszcie bardzo trudne do przebycia drogi, ale to one właśnie najbardziej wzbogacają człowieka i tę właśnie siostra wybrała.
Wielu z nas na pewno pamięta słynny przebój Ryszarda Rynkowskiego, którego wersy tak oto brzmią: „Na rozstaju dróg  Gdzie Sromotny Chrystus stał? Zapytałem dokąd iść? Zatroskaną minę miał?”.
Siostra Wiktoria zapewne też nieraz pytała Boga o to jaką drogą iść. Ale Bóg recept nie rozdaje. Daje człowiekowi wolność i człowiek sam musi wybierać. Owszem, Bóg czasem dyskretnie coś podpowiada i dopomaga w wyborze, ale decyzja zawsze należy do samego człowieka. Wówczas mówimy, że powołał On człowieka do takiej lub innej służby, czy posługi.

Modlitwa i ostatnie błogosławieństwo arcybiskupa Fot. archiwum
image-74135

Modlitwa i ostatnie błogosławieństwo arcybiskupa Fot. archiwum

A jak Bóg powołał siostrę.
— Właściwie bardzo prozaicznie. Z mamą chodziłam na niedzielne Msze św. do kościoła na Zwierzyńcu. Tam przychodziły siostry benedyktynki. Spodobał się sposób bycia i modlitwy sióstr. Potem wstąpiłam na Wileński Uniwersytet Pedagogiczny na wydział religii. Na trzecim roku zrozumiałam, że Bóg mnie powołuje do życia zakonnego — zwierza się siostra Wiktoria.
Do dziś sama nie bardzo rozumie, jak to się stało. Na trzecim roku zaczęła myśleć o klasztorze, ale jeszcze niezbyt konkretnie. Chęć służby Bogu i ludziom jednak wciąż rosła.
Pierwsze swoje kroki skierowała do sióstr benedyktynek, gdzie bardzo serdecznie przyjęła ją siostra przełożona Imelda. Zaproponowała przez jakiś czas zamieszkać u nich. Wiktoria się ucieszyła, że jest to klasztor kontemplacyjny, gdzie jest dużo ciszy i modlitwy, nie ma kontaktu ze światem. Jednak dość szybko zrozumiała, że nie bardzo sobie z tym poradzi. Zaczęła dalej szukać i natrafiła na Zgromadzenie Sióstr Jezusa Ukrzyżowanego. Spodobało się jej tam, a i siostry szybko nową polubiły. Pozostała.

Ale powróćmy do uroczystości i przesłania, jakie głosiła tego dnia Ewangelia.
Tego dnia Ewangelia według św. Jana przekazywała nam słowa Jezusa, byśmy wszyscy pozostawali w miłości Chrystusa, tak jak On pozostaje w miłości swego Ojca. Chrystus też o tym mówił, że to nie myśmy Go wybrali, a On nas wybrał.
To On wybrał także siostrę Wiktorię, którą wszyscy w klasztorze nazywają Wikte, bo już są dwie siostry Wiktorie.

Jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości kościół napełnił się wiernymi. Za chwilę weszły siostry zakonne, a wraz z nimi Wiktoria. Uśmiechnięte i tryskające radością. To one też swoim graniem i śpiewami bardzo uświetniły tę uroczystość.
Nie mogli też zmieścić się przy ołtarzu wszyscy celebranci.
W swojej homilii arcybiskup bardzo mocno podkreślił wielką wagę tej uroczystości.
— Nie jest to tylko uroczystość siostry, klasztoru, jest to uroczystość całego Kościoła i uroczystość Nieba. Niebiosa też bardzo się cieszą, bo jest jeszcze jedna osoba, która zdecydowała się całkowicie poświęcić służbie Bogu i ludziom — jeszcze raz podkreślił arcybiskup.
Przypomniał także słowa papieża Franciszka, który zwracając się do sióstr i braci zakonnych nawoływał ich do „obudzenia świata”. To oni powinni rozbudzić w wiernych wielką miłość do Boga i do posługi bliźniemu. Podkreślił też, jak wiele uwagi życiu zakonnemu udzielał św. Jan Paweł II i jak często za nich się modlił.
Żyjący w XIV wieku znany teolog, zakonnik Tomasz a Kempis znany był ze swoich kazań i pouczeń, które przybliżały człowieka do Boga.
Jego książka „O naśladowaniu. Chrystusa” to prawdziwa perła, która stała się jedną z najbardziej rozpowszechnionych (po Biblii) ksiąg chrześcijańskich. Popularność zdobyła nie tylko wśród katolików, ale również wśród protestantów, a nawet niechrześcijan. Jest to forma dialogu ucznia z niewidzialnym Mistrzem. Autor tej książki pisze, że nie wystarczy przywdziać habit, by stać się zakonnikiem. Zakonnikiem staje się wtedy, gdy człowiek odmieni się wewnętrznie, zacznie panować nad sobą i swoimi namiętnościami.
I oto nastał moment kulminacyjny. Siostra Wiktoria została wywołana przez swoją przełożoną, by stanąć przed głównym ołtarzem przed obliczem Boga, biskupów, kapłanów i zebranych jako światków wiernych.

Składanie przysięgi ubóstwa, czystości i posłuszeństwa Fot. archiwum
image-74136

Składanie przysięgi ubóstwa, czystości i posłuszeństwa Fot. archiwum

Stanęła i głośno odpowiadając „jestem”. Następnie położyła się krzyżem, a wszyscy w tym czasie śpiewali Litanię do Wszystkich Świętych, gorąco prosząc o ich wstawiennictwo za siostrę przed Bogiem. Modliły się siostry zakonne, modlił się cały kościół.
Biegły sekundy, minuty. Co w tym czasie czuła młoda siostra: co działo się w jej sercu, głowie? Na pewno bardzo wiele, na pewno bardzo szczerze otworzyła swoje serce przed Bogiem, by jeszcze raz powtórzyć Mu motto swojego życia: „Przyjdź, Panie Jezu”, które zapisała na wydanym obrazku z okazji złożenia Ślubów Wieczystych.
Nastąpił uroczysty moment ślubów, podczas których w obliczu Boga, biskupów i kapłanów złożyła obietnicę ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.
Po chwili biskup poświęcił jej obrączkę i włożył na palec. Pobłogosławił i złożył siostrze życzenia.

Rodzina sióstr wzbogaciła się jeszcze o jednego członka Fot. archiwum
image-74137

Rodzina sióstr wzbogaciła się jeszcze o jednego członka Fot. archiwum

Posypały się rzęsiste i głośne oklaski. Dziewczyna promieniała z radości i szczęścia, cieszyły się także jej inne siostry, koledzy, koleżanki, przyjaciółki, których wiele przyszło już z rodzinami i swoimi maluchami. Nie opisana była też radość rodziny. Była to wielka demonstracja prawdziwej i głębokiej wiary.
Wreszcie uroczystość skończona. Wszyscy obecni zostali zaproszenie na świąteczną Agapę. Tam padło mnóstwo pozdrowień, uścisków, było dużo kwiatów i drobnych upominków. Z tego wszystkiego nie trudno było wnioskować, że siostra jest przez wielu bardzo lubiana i ma wielu przyjaciół. Składanie życzeń rzeczywiście długo trwało, a tu tymczasem nęcił bogatymi smakołykami świąteczny stół. A więc kardynał pobłogosławił i ci, którzy już złożyli życzenia, przystąpili do spożycia różnych wykonanyc h przez siostry smakołyków.
Wszystkiemu temu cały czas towarzyszyła podniosła atmosfera pełna radości, humoru i śpiewów. Pomimo że nie wszyscy tu się ze sobą znali, to bardzo szybko się zapoznali i stworzyli jakby jedną zgraną i rozumiejącą się rodzinę.
Tego dnia dość długo świętowano.

Teraz rozpoczęła się codzienność. Siostra powróciła do swoich obowiązków wychowawczyni w przedszkolu. Obowiązków, których jej jeszcze przybyło, bo to i praca nad sobą i dodatkowa modlitwa. Właściwie rozpoczęła zupełnie nowe i trudne życie.
— Może i trudne, ale jestem bardzo szczęśliwa i z niecierpliwością czekałam na ten moment – powiedziała na zakończenie siostra Wiktoria.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.