3
Rynek pracy czeka liberalizacja

 Przewodniczący Konfederacji Związków Zawodowych Litwy Artūras Černiauskas nawołuje do wzięcia udziału w pikiecie Fot.ELTA
image-74174

Przewodniczący Konfederacji Związków Zawodowych Litwy Artūras Černiauskas nawołuje do wzięcia udziału w pikiecie Fot.ELTA

Pracodawcy spodziewają się, że Sejm jeszcze podczas jesiennej sesji uchwali nowy model polityki społecznej, w którym przewidziana jest liberalizacja stosunków na rynku pracy. Zmiany w Kodeksie Pracy (KP) przewidują nowelizację około 40 aktów prawnych. Związki Zawodowe protestują przeciwko tym zamiarom.

Organizacje zrzeszające pracodawców uważają, że dzięki liberalizacji kodeksu łatwiej będzie tworzyć nowe miejsca pracy i znaleźć zatrudnienie dla osób bezrobotnych.
Z kolei Litewskie Związki Zawodowe są krytycznie nastawione do proponowanych zmian w trybie zwalniania pracowników, wysokości odpraw, uprawomocnienia terminowych umów o pracę. Zapowiadają, że będą „walczyć do końca” przeciwko rządowym zamiarom liberalizacji KP.
Podczas wczorajszej konferencji prasowej prezes Litewskiej Konfederacji Przedsiębiorców Valdas Sutkus apelował do autorów poprawek do KP jeszcze raz zwrócić uwagę na to, że liberalizacja przyniesie jedynie korzyść ekonomice kraju oraz nawoływał nie słuchać populistycznych wypowiedzi związkowców, oraz propozycji zwrócenia projektu do rządu na rzekome dopracowanie.
„Nie możemy zwlekać z reformą stosunków pracy. Musimy wzmocnić konkurencyjność Litwy poprzez przyciąganie inwestycji, stworzyć ludziom możliwość zwiększania dochodów oraz zwiększyć ilość miejsc pracy. Korzenie obecnego Kodeksu Pracy sięgają czasów radzieckich. Jest rzeczą oczywistą, że nie nadaje się on do realiów na rynku pracy w XXI wieku, hamuje potok inwestycji zagranicznych, rozwój miejscowego przedsiębiorstwa” — zaznaczył Valdas Sutkus.
Jego zdaniem, obecny kodeks odstrasza potencjalnych inwestorów. W ubiegłym roku ilość inwestycji zagranicznych w kraju zmniejszyła się 2,2 razy.
„Nie możemy winić we wszystkim sytuację geopolityczną, ponieważ inwestycje zmniejszają się już od 2012 roku. Dzieje się to z powodu nieatrakcyjnego środowiska dla inwestorów. Litwa w rankingu elastyczności rynku pracy uplasowała się na 106. pozycji ze 144” — podsumował Sutkus.
Wypowiedzieć się na ten temat przybyło wielu przedstawicieli pracodawców i aby też wyrazić wsparcie premierowi Algirdasowi Butkevičiusowi, który przedstawi nowy model projektu socjalnego w Sejmie.
„Wygląda na to, że ktoś w społeczeństwie próbuje skłócić pracowników i pracodawców, zawczasu sugerując, że zgodnie z nowym Kodeksem Pracy pracodawca będzie miał więcej możliwości do wyzyskiwania pracownika. Dlaczego pracodawca miałby to robić, nikt nie może powiedzieć. Pracodawca ani chce, ani tym bardziej jest w stanie narzucać cokolwiek pracownikowi. Jeżeli warunki pracy w jakimś przedsiębiorstwie byłyby niesprzyjające, to bardzo prędko nie zostałoby nikogo, kto by tam pracował” — twierdzi Arūnas Bertašius, dyrektor generalny spółki logistycznej „Rhenus Svoris”.
Jego zdaniem, upór ze strony związków zawodowych niczym nie jest uzasadniony.
Projekt reformy polityki społecznej opracowali naukowcy z Uniwersytetu Wileńskiego oraz Centrum Badań Społecznych.
– Razem z grupą naukowców pracowałem przy opracowaniu nowego modelu polityki społecznej. Przygotowaliśmy propozycje zmian w podstawowych kierunkach polityki społecznej: w systemie ubezpieczeń społecznych, relacjach pracowników i pracodawców, systemie zatrudnienia oraz walce z bezrobociem – powiedział „Kurierowi” prof. Bogusław Grużewski, dyrektor Instytutu Badań Rynku Pracy przy Litewskim Centrum Badań Społecznych.
Bogusław Grużewski twierdzi, że największym atutem nowego kodeksu będzie możliwość dialogu pomiędzy pracodawcą i pracownikiem. Liberalizacja takich relacji będzie korzystna dla obu stron.
– Najpierw jednak trzeba odpowiedzieć na pytanie, jakie są granice liberalnego podejścia do prawa pracy. Uważam,że obecne propozycje są zbyt liberalne i społecznie niedostatecznie odpowiedzialne. Faktycznie związkowcy nie mówią „nie” liberalizacji rynku pracy, chcą tylko odpowiednich gwarancji dotyczących zasiłków macierzyńskich, chorobowych, rent i emerytur, zakładania związków zawodowych, umów zespołowych o pracę — zaznaczył prof. Grużewski.
Jego zdaniem, powinny być uwzględnione interesy obu stron, ponieważ gdy pracownik jest zadowolony — to też jest największa satysfakcja dla pracodawcy.
We czwartek związkowcy organizują największą od 2008 roku pikietę przy siedzibie Sejmu. Przewodniczący Konfederacji Związków Zawodowych Litwy Artūras Černiauskas zapowiedział, że udział w niej weźmie około 2 000 osób. .

Print
image-74175

3 odpowiedzi to Rynek pracy czeka liberalizacja

  1. Tadeusz mówi:

    Aż strach pomyśleć,że to “lewicowy”rząd idzie w rękę z pracodawcami,którym się wydaje,że robotnicy litewscy za dużo zarabiają,za długo wypoczywają i trudno ich zwolnić z pracy.Nigdy nie myślałem,że doczekam takiej dyskredytacji partii socjaldemokratycznej,której tylko hasła przypominają,że kiedyś broniła ludzi pracy przed zdzierstwem kapitalistów. Stąd też nie dziwi mnie ,że pan Butkiavičius ir jo komanda krzywo patrzą na umocnienie się związków zawodowych czy wprowadzenie podatku progresywnego,który obiecali wprowadzić przed wyborami.

  2. JM mówi:

    zdjęcie wystarcza. Układ….
    https://youtu.be/Fv7qvSNU7VM

  3. adere mówi:

    Czy to oznacza liberalizacje jedynego dostępnego i jako tako opłacanego (w realiach tubylcow) rynku pracy dla “nieustosunkowanych” litwinow
    – tzn podcierania tylkow starszawym skandynawom i zmywania garów w Londynie ??
    No bo chyba nie chodzi o pracowników “sztandarowego przemyslu” Litwy tj wydobywania torfu ?

Leave a Reply

Your email address will not be published.