2
„Marzenie stało się rzeczywistością”: otwarcie pałacu Balińskich w Jaszunach

 Przybywających gości spotykali artyści w XIX-wiecznych strojach Fot. Anna Pieszko

Przybywających gości spotykali artyści w XIX-wiecznych strojach Fot. Anna Pieszko

12 września wszystkie drogi prowadziły do Jaszun, a ściślej do klasycystycznego pałacu w parku nad rzeką Mereczanką. Trwające tu w ciągu ostatnich dwóch lat intensywne prace nad renowacją obiektu dobiegły wreszcie końca i w ubiegłą sobotę pałac otworzył swe podwoje dla zwiedzających.

Uroczystość otwarcia zabytkowego pałacu odbyła się w podniosłej atmosferze z towarzyszeniem koncertu muzyki klasycznej oraz przy udziale dostojnych gości: władz samorządowych, dostojników państwowych z Polski i Litwy, licznie zgromadzonych mieszkańców Jaszun oraz gości.

W pałacowych wnętrzach zachowano klimat XIX wieku Fot. Anna Pieszko

W pałacowych wnętrzach zachowano klimat XIX wieku Fot. Anna Pieszko

— Pałac w Jaszunach jest niewątpliwie perełką nie tylko Ziemi Solecznickiej, ale też Litwy. To nie tylko uratowany zabytek, ale też ocalona pamięć, szacunek do przodków i historii — mówił dla „Kuriera” mer Samorządu Rejonu Solecznickiego Zdzisław Palewicz. — Wiem, że zabytek nie tylko będzie istniał na mapie, ale też będzie żył, że będą tu przybywali ludzie nie tylko turystycznie, ale też z potrzeby serca, bo jest to symbol i polskości, i solidarności międzyludzkiej. Unosi się tam duch patriotyczny, niepodległościowy, wolnościowy, także naukowy. Budowla została zniszczona, ale duch przetrwał. Myśmy tylko stworzyli dla niego ponownie odpowiednią oprawę.

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat pałac nie miał szczęścia. Ocalony w czasie wojny, zaczął niszczeć w czasach sowieckich, kiedy przejęła go administracja pobliskiego sowchozu. W roku 1996 zabudowania pałacowe przeszły w ręce władz rejonu solecznickiego. Od tej pory samorząd zabiegał bezskutecznie o jak najszybszą rekonstrukcję niszczejącego pałacu. Po długim okresie opuszczenia i zaniedbania, następnie biurokratycznych przepychanek i ciągle ponawianych prób odrodzenia, przed kilkoma laty konkretnych kształtów nabrał plan odnowy pałacu Balińskich, który wkrótce został urzeczywistniony i doprowadzony do jakże efektownego zakończenia. W latach 2013-2015 staraniami władz Samorządu Rejonu Solecznickiego ze środków funduszy strukturalnych Unii Europejskiej oraz w ponad 30 proc. z budżetu samorządu dokonano rewitalizacji obiektu.

W oczekiwaniu na gości Fot. Anna Pieszko

W oczekiwaniu na gości Fot. Anna Pieszko

Prace badawcze, archeologiczne i budowlane wykonała spółka „Ekstra statyba”, która wygrała przetarg, co więcej, równocześnie ruszyły prace nad uporządkowaniem parku i terytorium przypałacowego. Odnowiono ogrodzenie, odtworzono podstawowe ścieżki i klomby, uporządkowano rosnące tu drzewa i krzewy, urządzono oświetlenie i monitoring, parking, ustawiono ławeczki.

Tego wrześniowego wieczoru uroczyście przecięli symboliczną wstęgę mer Zdzisław Palewicz, doradca premiera RL Vilius Kavaliauskas, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, europoseł Waldemar Tomaszewski, dyrektor Departamentu Dziedzictwa Kulturowego przy Ministerstwie Kultury Diana Varnaitė, dyrektor generalny ZSA „Ekstra statyba” Valentinas Veževičius. Poświęcenia pałacu dokonali ksiądz proboszcz parafii jaszuńskiej Tadeusz Aleksandrowicz oraz proboszcz parafii solecznickiej ksiądz dziekan Wacław Wołodkowicz.

— Otwarcie zrekonstruowanego pałacu jest wydarzeniem historycznym, na które czekaliśmy 20 lat — przemawiał mer podczas uroczystości, dziękując jednocześnie wszystkim osobom, które się przyczyniły do odzyskania świetności dworu, rewitalizacji parku. — Ratowanie wartości narodowych i odtworzenie piękna przeszłości ma szczególne znaczenie dla Samorządu Rejonu Solecznickiego. Historia, jej znaki mają ogromne znaczenie w pojmowaniu tożsamości. Bez świadomego poznawania historii niemożliwe jest budowanie pomyślnego jutra narodu. Ten obiekt pozostanie w naszej historii przez długie wieki. Jest niewątpliwie dumą całej społeczności Jaszun, rejonu, Wileńszczyzny i Litwy.

W pałacowym wnętrzu znalazły się sale konferencyjne, przewidziano miejsce dla przyszłego muzeum z zastosowaniem najnowszych rozwiązań technologicznych. Aby odtworzyć XIX-wieczną atmosferę, postanowiono zachować autentyczne fragmenty ścian oraz sklepień. W wielkiej sali konferencyjnej zachowano pozłacane wykończenie sufitu, zawieszono stylowe świeczniki oraz żyrandole.

Przy renowacji obiektu ściśle współpracowano z Uniwersytetem Wileńskim, została podpisana umowa o współpracy.

W oczekiwaniu na gości Fot. Anna Pieszko

Z balkonu pałacowego przygrywał Kwartet Smyczkowy Zbigniewa Lewickiego Fot. Anna Pieszko

Doradca premiera RL Vilius Kavaliauskas przekazał życzenia od premiera Algirdasa Butkevičiusa, ciesząc się, że ambitny projekt został wcielony w życie.
— Dobrze jest być optymistą — mówił. — Przed 20 laty stan dworków na Litwie wyglądał beznadziejnie. Obecnie sytuacja istotnie się poprawiła. Na litewskiej prowincji, w miasteczkach powracają do życia starodawne centra kultury — dwór Ogińskich w Rietavasie, dwór Tyszkiewiczów w Raudondvarisie… Wystarczy wsłuchać się w brzmienie nazwisk Tyszkiewiczów, Ogińskich, Śniadeckich, Balińskich — to ludzie, którzy mieli ogromny wpływ na kulturę, naukę, muzykę, poezję Litwy. Bywał tu Słowacki, być może Mickiewicz. Ten dwór nie jest tylko budynkiem, jest tu jakaś idea. Wystarczy unieść wzrok ponad ziemię — widać wtedy inną perspektywę.

Diana Varnaitė, dyrektor Departamentu Dziedzictwa Kulturowego przy Ministerstwie Kultury, pogratulowała tego niewątpliwie historycznego wydarzenia zarówno w skali rejonu solecznickiego, jak i całej Litwy. Jak mówiła, na Litwie swe podwoje otworzyło już 6 odrestaurowanych dworków.

Na uroczystość otwarcia pałacu przybyło wielu dostojnych gości z Polski i Litwy Fot. Anna Pieszko

Na uroczystość otwarcia pałacu przybyło wielu dostojnych gości z Polski i Litwy Fot. Anna Pieszko

— W ubiegłym roku mieliśmy wyjątkową możliwość przekonania się na własne oczy, jak się dba o zabytki w rejonie solecznickim: to restaurowany unikatowy drewniany dworek Dmochowskich w Wilkiszkach, dbanie o zachowanie pamięci o Republice Pawłowskiej, pałac w Jaszunach. Z największym szacunkiem i zachwytem wywieźliśmy jak najpiękniejsze wspomnienia, zachwyceni stosunkiem do spuścizny historycznej i kulturalnej, jaki panuje w tym rejonie — gratulowała Diana Varnaitė.

Uroczystości otwarcia pałacu towarzyszyła piękna oprawa muzyczna na wysokim poziomie artystycznym. W koncercie muzyki poważnej wzięły udział wybitne, wyraziste zespoły: Państwowy Chór „Vilnius” (dyrygent Artūras Dambrauskas), Orkiestra Kameralna im. Krzysztofa (dyrygent Donatas Katkus), Kwartet Smyczkowy Zbigniewa Lewickiego. Uczestnicy święta mieli wyjątkową okazję podziwiać śpiew Gabrielė Vasiliauskaitė (mezzosopran) oraz recytacji Dariusza Bereskiego. Święto, zorganizowane przez Samorząd Rejonu Solecznickiego oraz Centrum Kultury, zostało zwieńczone widowiskowym pokazem tańczącej fontanny.

DWÓR W Jaszunach

Dwór w Jaszunach — posiadłość Radziwiłłów, Balińskich i Śniadeckich. Pałac w stylu późnego klasycyzmu został wybudowany w latach 1824-1828 według projektu Karola Podczaszyńskiego na zamówienie rektora Uniwersytetu Wileńskiego Jana Śniadeckiego. W końcu XIX w. dwór w Jaszunach stał się ośrodkiem myśli naukowej i kulturalnej. Jednym z wielu znanych gości zabytkowego dworu w Jaszunach był też Juliusz Słowacki, który przeżywał tu swoją nieodwzajemnioną miłość do Ludwiki Śniadeckiej. W ten sposób w jaszuńskim parku pojawiła się „polanka Juliusza Słowackiego”. Młody Juliusz posadził tu brzozę, a akcja I aktu „Kordiana” rozgrywa się właśnie tu, w Jaszunach.
Rozciągający się na 2 ha piękny park kiedyś liczył 30 gatunków różnych drzew. Ostatni właściciele Jaszun Aleksander i Anna z Balińskich Pereświet-Sołtanowie częściowo urzeczywistnili ideę miasta-ogrodu Jaszuny.

Print

2 odpowiedzi to „Marzenie stało się rzeczywistością”: otwarcie pałacu Balińskich w Jaszunach

  1. Wereszko mówi:

    Doradca premiera RL Vilius Kavaliauskas:
    “Wystarczy wsłuchać się w brzmienie nazwisk Tyszkiewiczów, Ogińskich, Śniadeckich, Balińskich — to ludzie, którzy mieli ogromny wpływ na kulturę, naukę, muzykę, poezję Litwy.”
    Panie Kowalewski, opamiętaj się pan!
    Tyszkiewicze, Ogińscy, Śniadeccy, Balińscy “mieli ogromny wpływ na kulturę, naukę, muzykę, poezję Litwy” ale nie mają NIC wspólnego z waszą obecną Lietuvą! Oni byli Litwinami a nie LIETUVISAMI!
    Żabo, nie podstawiaj swojej łapy gdy konia kują…

  2. józef III mówi:

    Czy zaproszono spakobierców Balińskich ?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.