X
    Categories: RedKom

Kim jesteśmy u siebie w domu?

W północno-wschodnich Włoszech, na mapie — tuż obok Wenecji — znajduje się miasto Triest. W tym dawnym porcie cesarstwa Habsburgów góry spotykają się z morzem, a Włosi — ze Słoweńcami. Od 70 lat ukazuje się tam słoweński dziennik „Primorski dnevnik” — i tej właśnie rocznicy była poświęcona konferencja w ratuszu Triestu, z którego okien widać centralny plac miasta i omywające jego krawędź Morze Adriatyckie.
Konferencję otworzyło przemówienie burmistrza Triestu Roberto Cosoliniego, ale najznamienniejsze słowa padły z ust Martxela Otamendiego, niezłomnego obrońcy wolności słowa z baskijskiego dziennika „Berria”. Powiedział o Baskach, w większości będących obywatelami Hiszpanii: „Gdybyśmy nie mogli czytać wiadomości po baskijsku, a tylko po hiszpańsku — oznaczałoby to, że nie jesteśmy u siebie w domu”, podkreślając w ten sposób znaczenie jak najszerszego używania języka mniejszości narodowej. Baskowie mają publiczne szkoły, dwujęzyczne napisy i baskijski jest językiem urzędowym, uczą się go nawet przybywający do Kraju Basków (będącego obecnie częścią Hiszpanii) imigranci z Afryki.
I tu się nasuwa smutna refleksja — jeśli nie czytamy w swoim języku i go nie szanujemy, to kim jesteśmy w naszym domu, na Wileńszczyźnie? I kim będą dalsze pokolenia?

Rajmund Klonowski :

View Comments (3)

  • W szerszym pojęciu, jakim jest obecna i historyczna Rzeczypospolita Polska i Rzeczypospolita Narodów, narodów międzymorza, m.in. narodu polskiego i litewskiego, to ultranacjonaliści lietuviscy wypisz-wymaluj przypominają szowinistycznych Basków. Polacy zawsze i wszędzie byli i są otwarci na inne niż polski - języki i kultury. Ta inność zawsze ubogacała a nie zubożała naszą wspólnotę państwową.

  • zaležy jak ležy takie my tu na Wilenszczyznie,ježeli patrzec z polskiej strony to my bywsze potomki polakow,ježeli z litewskiej strony to my potomki litwinow zpolinizowanych,za jakis czas jak tak będzie się prowadzic polityka litewska wedlug nas to będziemy nikim,a po lansbergaisu rusinami,chociaž za 50lat nie zrobili się a on zrobil,o jak umie,a czy jestesmy u siebie w domu w domu tylko nie gozpodažy tego domu,bo jest komendant nad nim,pan redaktor znalazl demokracyja i napisal artkul,a przy czym tu Wilenszczyzna to przeciež Litwa,oj jak daleko do tej demokracyji w mysliach litewskich politykow,ale i oni mowią že trze za nią walczyc,znaczy zamalo walczymy,tak pomysląc dlaczego tak przeszkadza się žyc wspulnie ustawowo ambicyjnie bez žadnej wygody liudzim.co ta polityka natyle taka wredna nawet slow nie možno znalesc djabel naturalny.

  • Hiszpanie juz wytypowali film ktory bedzie ich reprezetowal w walce o Oscar jako "najlepszy film w jezyku nie angielskim ". Bylo by w tym nic dziwnego z wyjatkiem ze poraz pierwszy w histori Oscarow bedzie to film w jezyku Baskijskim/ Euskera . Film nazywa sie "Loreak " i widzowie amerykanscy obejza go w orginale. Nie jest to pierwszy raz ze Hiszpanie reprezetuje film w innym jezyku niz hiszpanski .Kilka lat temu " Pa Negra " , film w jezyku katalunskim reprezetowal kraj zza Pirenejow .
    Tylko patrzec gdy Polske reprezetowac bedzie jakis obraz nakrecony po Kaszubsku lub Litwe film gdzie mowi sie po polsku lub rosyjsku .