1
Na Ukrainie wycofanie sprzętu wojskowego i przygotowania do wyborów

Rozpoczęła się realizacja drugiego etapu wycofywania czołgów Fot. EPA-ELTA

Rozpoczęła się realizacja drugiego etapu wycofywania czołgów Fot. EPA-ELTA

20 października na Ukrainie rozpoczęła się realizacja drugiego etapu wycofywania czołgów, dział o kalibrze poniżej 100 mm i moździerzy o kalibrze do 120 mm.
Media prorosyjskich bojowników podały, że oni także są gotowi do wycofywania uzbrojenia o kalibrze poniżej 100 mm.

— Rozpoczęła się realizacja drugiego etapu wycofywania czołgów, dział o kalibrze poniżej 100 mm i moździerzy o kalibrze do 120 mm. Uzbrojenie zostanie odprowadzone na odległość 15 kilometrów od linii konfliktu. Wycofywanie już się rozpoczęło. Trwa ono na kierunku debalcewskim (na północny wschód od Doniecka) — oświadczył Leonid Matiuchin, przedstawiciel sztabu generalnego Ukrainy.

17 października dowództwo operacji zbrojnej prowadzonej przez siły ukraińskie przeciwko separatystom poinformowało o zakończeniu pierwszego etapu wycofywania sprzętu wojskowego w obwodzie ługańskim. Armia Ukrainy wycofała z linii rozdziału w Donbasie na wschodzie kraju uzbrojenie o kalibrze 85 mm.
W konflikcie z prorosyjskimi separatystami w Donbasie od 1 września obowiązuje zawieszenie broni. Pod koniec września w Mińsku zawarto porozumienie o wycofaniu z linii walk czołgów i broni o kalibrze poniżej 100 mm.

2 października w Paryżu, po obradach przywódców krajów tzw. formatu normandzkiego (Niemcy, Francja, Ukraina i Rosja), prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył, że proces wycofywania uzbrojenia i tworzenia strefy buforowej w Donbasie zajmie 41 dni.

Sytuacja w Donbasie na wschodniej Ukrainie jest spokojniejsza niż wcześniej, ale do zakończenia konfliktu jeszcze daleko. Obywatele Ukrainy szykują się do wyborów samorządowych, które odbędą się 25 października.

— O ile wiem teraz na linii frontu jest o wiele spokojniej. Nie słychać strzałów. Ludzie chodzą do pracy, dzieci do szkoły. Ci, którzy stracili w tej wojnie bliskich, opłakują ich i przeklinają wojnę. Powoli wszystko wraca na swoje miejsca. Nie mogę powiedzieć, że wszyscy są szczęśliwi i zapomnieli te chwile grozy. Nieprawda. Nadal żyjemy w strachu, że w każdej chwili znów wybuchnie wojna. Teraz modlimy się, że to byłby koniec, a nie cisza przed burzą — powiedział „Kurierowi” Arseniusz Milewski, prezes Oddziału Związku Polaków Ukrainy w Borodiance pod Kijowem.

Nasz rozmówca zaznaczył, że już teraz wiele ludzi twierdzi, że nie pójdzie na wybory samorządowe.

— Nic w tym dziwnego, gdyż są rozczarowani dzisiejszą władzą i już jej nie wierzą. Trudno powiedzieć, ilu zrezygnuje z udziału w wyborach, ale na pewno takich osób będzie niemało — zaznaczył Arseniusz Milewski.

Sergiej ze wschodniej Ukrainy powiedział nam, że u nich na razie jest cicho, ale czasami słychać pojedyncze wystrzały.

— Porównać, co było powiedzmy przed pół rokiem a dzisiaj, to śmiało można powiedzieć, że wojna skończyła się, ale nie wiemy na jak długo. Widząc, jak od nas wyjeżdża artyleria wojskowa, ludzie cieszą się, płaczą z radości. Wschód Ukrainy prawie się wyludnił. Wszystko zniszczone, budynki stoją puste. Ale ludzie teraz coraz odważniej wychodzą na ulice. I wszyscy modlimy się, żeby to byłby już koniec koszmaru — mówi Sergiej.

Jekaterina Rasudina z Ukrainy powiedziała „Kurierowi”, że obecnie trwa kampania wyborcza.

25 października Ukraińcy wybiorą władze samorządowe Fot. archiwum

25 października Ukraińcy wybiorą władze samorządowe Fot. archiwum

— Od razu widać, że w naszym państwie wkrótce odbędą się wybory. Wszędzie wiszą ogromne szyldy reklamowe kandydatów. Ludzie na to reagują bardzo różnie. Niektórzy przechodzą obok, nie zwracając na nie nawet najmniejszej uwagi. Są też tacy, którzy na widok kandydatów zaczynają ich przeklinać. Myślę, że sporo osób zrezygnuje z udziału w wyborach. Niektórzy nie wierzą w uczciwe podsumowanie  — powiedziała Jekaterina Rasudina.

Nasza rozmówczyni uważa, że tych wyborów jeszcze w ogóle nie musiałoby być.

— Ludzie są zmęczeni wojną i nie w głowie im są teraz wybory. Każdy myśli jak wyżyć. Natomiast ci, którzy chcą iść na wybory, mówią, że jest bardzo trudno zdecydować się, na kogo oddać swój głos, gdyż kandydują przedstawiciele bardzo wielu partii. Trudno też rozpoznać, co to za partia, bo wiele nowych zmieniło swój kolor i nazwę — zaznaczyła.
Wcześniej mianowany przez Kijów gubernator obwodu donieckiego Pawło Żebriwskij apelował do Centralnej Komisji Wyborczej i władz w Kijowie, by zrezygnowały z wyborów w niektórych miejscowościach regionu, w tym w Mariupolu. Motywował to względami bezpieczeństwa. Apele gubernatora nie pomogły. Prezydent Petro Poroszenko oświadczył, że wybory w Mariupolu powinny się odbyć. 25 października Ukraińcy wybiorą władze samorządowe. Ustawa przewiduje, że wybory deputowanych rad wiejskich zostaną przeprowadzone w systemie większościowym. Rady obwodowe, miejskie i rejonowe (powiatowe) będą wyłaniane w systemie proporcjonalnym. Zgodnie z ustawą na listach kandydatów nie mniej niż 30 procent powinny zajmować kobiety.

Print

Jedna odpowiedź do Na Ukrainie wycofanie sprzętu wojskowego i przygotowania do wyborów

  1. Bronislaw mówi:

    na Ukrainie szykują się wybory,bardzo ciekawa sytuacyja,dlatego že tam gdzie bito i bąbowano ludzi pracy i gornikow nie wybiorą slugaczy Kijowskiej mafij,a jak wybiorą kogo chcą to znowu będą terorysty i separatysty,w jakim kraju pozwaliają odejsc od partyjnej idiologij žądzących po swojemu bez ich zniszczeniu bronią,tam w sto procent demokracyja gdzie pozwolią,a reszta režimy czy jednego czy setek nad miliony,niebyloby tej wojny w Ukrainie bez podžygaczy politycznych,jak gdzies nasze radują się a jak u nas to wrogi,tak samo jak szpieg i zwiadowca,w jednym momecie tak a w drugim tak,jak wypędzą tych Muzyczkow i ich podobnych z Kijowa to i będzie Ukraina samowolna.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.