19
Oczekiwanie na polsko-litewski reset

W najbliższą niedzielę, 25 października, Polska będzie wybierała nowy parlament. Wybrane przez Polaków Sejm i Senat będą rozstrzygały, jaka w najbliższych latach będzie Polska, jak będzie kształtowana jej polityka zagraniczna. Wybory te mogą też mieć duży wpływ na naszą sytuację Polaków na Litwie, na stosunki między Litwą i Polską.

Bo niestety nie będzie wielką przesadą stwierdzenie, że jedynie, w czym się zgadzają polscy i litewscy politycy i dyplomaci, to, że stosunki pomiędzy obydwoma państwami i narodami są wyjątkowo złe. Dalsza konserwacja tego stanu rzeczy może tylko jeszcze bardziej pogorszyć polsko-litewskie relacje. Nie leży to w interesie zarówno Polaków jak i Litwinów. Jedynym beneficjentem tego konfliktu jest Rosja. Rosja carska, Rosja sowiecka, Rosja putinowska była i pozostaje zainteresowana w niedopuszczeniu do normalizacji polsko-litewskich stosunków.

Przed politykami w Wilnie i Warszawie stoi więc wyjątkowo trudne zadanie — spróbować na nowo podjąć się trudu, by te stosunki znormalizować. Tego nie udało się dokonać na przeciągu minionych dwóch z połową dekad, ale nie oznacza to jednak, że tego nie warto już robić w ogóle i że to zadanie jest niemożliwe do wykonania.

19 odpowiedzi to Oczekiwanie na polsko-litewski reset

  1. Bronislaw mówi:

    dla kogo sens tego artykulu,ježeli žeby nas bylo więcej w konsaniu Rosyji to tak,a ježeli stosunki między ludzkie w Litwie to wina prezydentki i reszta politykow litewskich w podžeganiu spolecznosci litewskiej do nie nawisci ruskich,polakow itd.dlaczego tak uwažam po pierwsze juž 25lat žądzą w Litwie litwini,po drugie kupują się czolgi amerykanskie,z Rosyją zrywa się stosunki po koležensku a nie logicznie po sąsiedzku,to napomina polityka ZSSR po politycznym jak mowiono motywam,kiedys jak bylo zle ale ludzie nie podejmowali pretensyj jeden do drugiego po języku,po pochodzeniu itd.nawet ženili się nie zwracali uwagi a teraz w domu powstaje nie nawisc bo polak,albo bo litwin,albo bo ruski itd.to Rosyja winna,albo Putin žądzi,nie rozumiem sensu politycznego z początku namawiac do nie nawisci a potem do pogadzenia się,przeciež bylo važiok iš Lietuvos wszędzie a co zginelo,zmnieszac trze teraz,poprostu stalo się w tej chwili juž nie wieženie jednych przez drugich i problem,poco tylko dla uzyskania glosow a nie dla dobra spolecznosci i nawet panstwa,polityka zjedz go bo zje on ciebie.

  2. tak to widzę mówi:

    szanowny panie redaktorze, łatwo zauważyć, że ta „Rosja carska, Rosja sowiecka, Rosja putinowska” korzysta z oczywistego prezentu, jaki jej dają nacjonalistyczne, nierozsądne i zatwardziałe władze litewskie (na czele z post-komunistami prezydent, premierem, ministrem spraw zagr. i innymi), które uciskają, dyskryminują i prześladują mniejszości narodowe.
    nie widzę absolutnie żadnej winy w polskich autochtonach wileńszczyzny, którzy jedynie próbują zachować tożsamość odziedziczoną po przodkach i bronią swoich szkół, tradycji, języka, słowem polskości.
    państwo zwane 3rp ma wielkie zaniedbania jeśli chodzi o wsparcie dla kresowiaków, co jest winą szkodliwego modelu giedrojciowskiego, który wydał nas na pastwę obcych i nie obejmuje należytą ochroną. szerzą te chore szkodliwe przekonania różne michniki, widackie, okinczyce, pawły kowale i inne takie samozwańcze pseudo-autorytety.

  3. Andrzej R. Warszawa mówi:

    Szanowny Panie redaktorze, moim zdaniem tu nie o reset idzie ale o pojednanie obu narodów. I mówiąc szczerze, mimo że dobrze im życzę i kibicuję- to na samych polityków bym nie liczył. Widać przecież że jedni psują a drudzy starają się to naprawiać. Tak było i tak będzie. Tutaj bez zaangażowania się episkopatów obu krajów już się nie obędzie. Przykład, że można, trzeba wziąć chociażby z pojednania polsko- niemieckiego po II wojnie światowej. Bez udziału kościołów to by się nie udało.

  4. Ryszard Głowacki mówi:

    Dopóki społeczności zarówno polskie jak i litewskie nie poznają się poprzez własne domy , to będzie tak jak jest.Muszą powstać oddolne inicjatywy tak na Litwie jak i w Polsce(formalne grypy) na rzecz wzajemnego poznania się-Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Litewskiej, których zadaniem będzie kruszenie lodów nieufności , (wydaje mi się , że szczególnie ze strony społeczności litewskiej)

  5. JM mówi:

    Polacy na Litwie nie powinni wspierać Rosjan w ich inwazji politycznej i militarnej na UE.
    To robią tomaszewscy. W Rzeczpospolitej nie będzie to tolerowane.

  6. Bronislaw mówi:

    JM pan chyba bliskowzroczny,przy czym ruskie,litwini,polacy,niemcy,itd.proste liudzie w polityce panstwowej,jak žądzące widzą sens w žądzeniu na pierwszym miejscu interesy panstwa znaczy jakas przekrywka stoi polityczna,jak będzie w panstwie niezadowolionych polityką i ekonomiką mniej to i będzie w tym panstwie na pierwszym miejscy spolecznosc a to nie jest to samo jak pytalem liudzi znajomych,pana mysl tu z Ukrainą,znowu to nasze na silę chcieli zrobic swoją demokracyję jak kiedys chcialo się zrobic na Bialorusi,geopolityka w žądzeniu kims pod kontrolią kogos,zaležnosc czy nie od kogosc,nie wychodzi bo nawet sąsiedzi w bloku mieszkalnym nie są niezaležne chociaž w swoim mieszkaniu,znaczy sąsiedzi ježeli nie zmienią miejsca to i zostaną zaležne,chociaž nasza ponia szuka przeniesc Litwa.jestesmy proste liudzie ale i my musimy myslec swoją glową a nie politykow.inwazija polityczna w UE trwala i będzie trwac czy z jednej czy z drugiej strony bo nie jest cala UE niezawislą politycznie stroną,jak chociažby Szwajcaryja,a znowu powiem swoją mysl polacy nie powine wspierac Rosyjan w ich inwazyji,inwazyja jest tylko nie ze strony rosyjan.

  7. Jan mówi:

    @JM:Czasem warto zastanowić się nad trescia pisanego słowa siegajac do historii powstania tych „problemów” bo one nie wziely się z powietrza.
    Zapewne byłoby dobrze aby nacja ta zamieszkujaca Zmudz(nie mylic z WKL) zapewnila takie same warunki bytowania i egzystencji jakie RP zapewnia mniejszościom na swym terenie – również tej mieszkającej w okolicach Punska.
    Proszę tez zapoznać się Traktatem Polsko-Litewskim zawartym w 1994r.przez oba kraje.
    Tomaszewski to polityk któremu dobro Polakow lezy na sercu wiec koalicje jakie zawiera ze względu na brak poparcia z RP sa adekwatne do presji lituanizacji naszej mniejszości.
    Tak dla przypomnienia wypowiedz P.Korwina w sprawie pytania go o ewentualne koalicje : Nawet z kanibalami gdyby tylko to miało przynieść sukces mojej partii.
    Nic dodac i nic ująć.

  8. LT-PL mówi:

    O żadny pojednaniu, przyjaźni nie może być mowy dopóki antypolskość na Lietuvie będzie doktryną państwowową, dopóki będzie sie opłacalo z ekonomicznego i politycznego punktu widzenia pluć i krytykować bezpodstawnie Polaków, dopóki będzie można bezkarnie grabić ziemię Polaków, wymazywać polskie karty historii a dzieci uczące sie w polskich szkołach nazywać hitlerjugend.
    Lietuvisi przyjeli domy, gospodarstwa piękne miasta i chcą zapomnieć,że to nie oni to stworzyli, zbudowali, chcą wierzyć,że są wspaniałymi rycerzami w szrozłotych zbrojach, ktorzy walczą o prawdę historyczną i cywilizację. Chcą zapomnieć,że własnoręcznie wymordowali żydowskich sąsiadów i wileńska inteligencję, chcą wydrzeć Polakom na Litwie ich język pamięć i prawdę historyczną o dzielnych żołnierzach, budowniczych o tym,że tu na tej ziemi byli i są gospodarzami.

  9. Wereszko mówi:

    @ Panie Mickiewicz
    „Nie leży to w interesie zarówno Polaków jak i Litwinów. Jedynym beneficjentem tego konfliktu jest Rosja”
    Znam tę starą śpiewkę! A więc Polacy powinni zapomnieć o swoich słusznych narodowych interesach, ustępować nadal Lietuvisom bo nie daj Boże … skorzysta na tym Rosja. I tak do usr… śmierci! Lietuvisy leją nam po oczach a my powinniśmy wciąż i wciąż udawać, że to tylko deszcz pada. Nie domagajmy się PRAWDY o lietuvskich zbrodniarzach w Ponarach bo Lietuva to nasz sojusznik…
    Podobnie: Ukraińcy stawiają pomniki mordercom Polaków banderowcom a my? powinniśmy o tym milczeć i jeszcze przepraszać za Akcję Wisła bo … na tym może skorzystać tylko Rosja.
    Podobnie: Niemcy piszą w swoich gazetach o POLSKICH obozach koncentracyjnych, polskim antysemityzmie itp. a my? mamy milczeć bo … Niemcy to nasz „strategiczny sojusznik”, powinniśmy mieć z nimi „dobre stosunki”.
    Obawiam się, że Pan już przejął lietuvski punkt widzenia…

  10. Bronislaw mówi:

    a myslialem že po litewsku ja jeden tu runkiel niemający isivilaima,možno pchac wagon i malą bryczkę w polityce nam,uwažam dužo jest takich tylko umiarkowane nie agresywne jestesmy,bo więcej w myslach o wspulnej jakosci a nie indywidualnej,jak mowią w kusty w razie czego nie schowamy się a te krzykaczy w schrony polazą bo bardzo im žyc chcesie jednym i wygrywają prawie stale,co to jest,w polsko litewskich stosumkach czytalem wygrala PIS,uwažam bardzo dužo będzie zaležalo jaka będzie strategjia sąsiedzka dla pięknosci namalowana czy otwarta w pysk prawdą,a to zawsze koli,mnie zdažylo się tež pierw pobilismy a potem byli najleprzymi kolegami,a w žyciu w polityce czemu niemožiwe czy co,uwažam wspulnej mądrosci brak bo bardzo dužo jeden drugiego chcą przeplunąc,jest przyslowie bardzo mądre že z mądrym možno poklucic się i pobic się i pogodzic się co z durniem niemožno.

  11. Maur mówi:

    Narodów bym w to nie mieszał. Lub raczej poczekał by Naród poszedł za swoim państwem. To postawa państwa jest odzwierciedleniem narodów i odwrotnie.
    Stosunki Polski z Lietuvą – jako państwem, są złe. Z Narodem takie złe nie są lecz trudno je w powszechnym odbiorze uznać za choćby poprawne. A to już zasługa państwa. Zasługa tych wszystkich maluczkich co to dla ochłapu iluzorycznej i krótkotrwałej władzy po każdą podłość sięgną by podobnym mentalnie sobie – przypodobać się.
    Bezsensowny proces lituanizacji, mniej lub bardziej jawnego ostracyzmu urzędowego i szykan wobec Polaków zrobił swoje i robi nadal.
    Owładnął kolejnymi pokoleniami. I końca jego nie widać.
    Najpierw musi zmienić swoje postepowanie władza Lietuvy.
    Ta I, II, III i za nią media.
    Oczywiście najpierw władzy trzeba dać czas na dobrowolną zmianę. Taką głęboką, wynikającą z potrzeby wewnętrznej.
    Powiedzmy tydzień ścisłego postu powinien przynieść oczekiwany skutek.
    Potem zabrać „marchewkę” na dobre.
    Potem wziąć w rękę „kij”.
    Potem zacząć uzywać „kija”…. – może już nie będzie na kogo?…

  12. Maur mówi:

    Dla odmiany akcent optymistyczny.
    10.X. 2015 prowadziłem córkę do ołtarza. Goście pozapraszani od Wilna po Dublin, od Londynu przez Berlin, Poznań i Warszawę…
    Z Wilna wybrał się brat cioteczny ze swoją mamą. Miał dojechać swoim autem pod Szczecin. Cała Polska w poprzek.
    Zadzwoniłem z pytaniem gdzie są i jak im się jedzie, i akurat trafili na kontrolę drogową. Policja, celnicy i straż graniczna. W samym środku Polski (?). Z wrażenia nie wyłączył telefonu. Kontrola wzięła do ręki dokumenty, sprawdzili bagażnik i pytają o cel podróży. Na to odezwała się ciocia, że jedzie do Ojczyzny na wesele córki siostrzeńca. Jej syn poczuł się zażenowany takim odezwaniem. Zupełnie niepotrzebnie, bo z tą chwilą kontrola skończyła się zwrotem dokumentów, życzeniem miłego pobytu i kilku ciepłymi słowami.
    Samochód zatrzymali bo miał rejestracje LT.

  13. mederes mówi:

    A jaki był w 1944r „reset” po wkroczeniu do Wilna Czerwonej Armii.Pisze: Stanisława Lewandowska
    Społeczność polska Wilna wobec nowej rzeczywistości. Postawy i nastroje 1944-1945 DZIEJE NAJNOWSZE,ROCZNIKXXXVII—2005 PLISSN0419-8824 cytyuję:
    „Za pomocą masowych akcji policyjnych i ograniczonego wydawani na paszportów dla Polaków kierownictwo NKWD-NKGB usiłowało zmusić społeczeństwo polskie do opuszczenia Wilna. Według danych NKWD, w końcu 1944r mieszkało tu 84990 Polaków i 7958 Litwinów (na ogólną liczbę106500 mieszkańców).” Grudzien 1944 w Wilnie : „W ciągu kilku dni Litwini przekształcili się z brutalnych okupantów w element cichy ,uprzejmy i pozornie nawet przychylny Polakom. Do tego dołączyły się deklaracje nowego rządu, który oświadczył, że całkowicie zrywa z uciskiem narodowościowym ,że wszystkie narodowości muszą mieć pełne prawa i możliwości rozwoju. Jednocześnie niemal udzielono wszystkim tzw. obcokrajowcom prawa wyborczego. Ustanie ucisku ludności polskiej to czynnik, który dominował w pierwszym okresie zwłaszcza że jednocześnie grupa panująca—Litwini zaczęła się sama czuć niepewnie, Jakby ze skruchą i wstydem za to, co dział o się poprzednio .Najpowszechniejszą formą przeżywania równouprawnienia narodowego nie była jednak świadomość zdobycia praw (społeczeństwo Polskie zbyt dobrze wiedziało, co oznacza wkroczenie Armii Czerwonej) lecz coś w rodzaju „Schadenfreude” w stosunku do Litwinów. „

  14. Bronislaw mówi:

    wlasnie jaki byl reset w Wilnie 1944r bylem pacanem i na moich oczach i sam uczestniczylem w ružnych bujkach ale wszyscy radowali že wypendzono faszystow jakich ružnych i nie tylko niemcow,a polityka byla bardzo okrutna-surowa i wedlug przestępstwa i chyba po wojnie inaczej nie moglo byc,a že nie udalo się politycznie nam i naszym dziadkom i ojcom zostawic tak jak przed wojną to myslę ina sprawa i czesc i chwala co bili się za ojczyzna,a realia ine i teraz tež,znaczy jakos trze žyc,teraz mamy 21wiek i nie 1944r,znaczy trzeba zmusic režim litewskiej polityki uwažac ustawy UE bo wstąpiono poco,będzie reset z Polską i z inymi krajami i spolecznosciami,wczorej LRT mysleli jak w Bialorusi Lukaszenko demokratyczny czy nie a jakie sami,lei się pomyji na kogos žeby wyglądac samemu idealem to nie polityka a intryga,dlatego będzie zle z czasami.

  15. mederes mówi:

    Wspomnienia wilnianina. O roku ów 1940 i 1941 kto widział cię w naszym kraju. Pamiętamy jak to było, jak likwidowane było powoli ,lecz systematycznie szkolnictwo polskie, polski język i pamiątki historyczne .Wtenczas w polskich szkołach pojawili się nauczyciele ,którzy nie umieli mówić po polsku ! .Ograniczano język polski w nie tylko w szkole, urzędzie ale i w kościele. .Zakłócano nabożeństwa modlących się Polaków :w Katedrze, u św. Kazimierza, OO Franciszkanów , św. Katarzyny, w Ostrej Bramie . Bito w kościołach za śpiewanie po polsku.. Niszczono zabytkowe tablice w języku polskim w kościołach a na Uniwersytecie usunięto pamiątkową tablicę Piotra Skargi . Zabroniono mówić po polsku, pisać po polsku i adresować listy po polsku. Polacy protestowano przeciw tym bezprawiu ,lecz skutek był tylko taki że spowodował wzmożenie ekscesów i szykan. Dochodziło do aresztowań, bito i znieważano, oraz spisywano fałszywe akty oskarżenia. Taka była sytuacja w Wilnie w 1940r . Obecnie powstaje pytanie czy wiele zmieniło się po 1994r ?

  16. pies na kłamców mówi:

    Kto z nich Lietuvis czy też Polak łże jak pies?
    Który z tych dwóch?
    Jeśli łże to dlaczego?
    http://prawy.pl/z-kraju/11228-szef-litewskiego-msz-klamal-jak-z-nut-w-sprawie-polakow

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.