1
Skąpstwo miarą kompetencji?

Władze Neryngi wystąpiły z pomysłem, by za wjazd na Mierzeję Kurońską pobierać opłatę wysokości 50 euro. Sam pomysł pobierania opłat nie jest niczym nowym — już teraz wynosi 10 euro.
Nerynga jest samorządem dość interesującym. O niewielkiej powierzchni — 90 km², co stawia ją na 55. pozycji na Litwie. Za to pod względem jakości życia zajmuje miejsce 1. w rankingu jednego z czołowych litewskich tygodników. Nie ma zbyt wielu mieszkańców — mniej niż 3 000. Całe jej terytorium, mieszczące się na Mierzei Kurońskiej, jest parkiem narodowym.
Unikalna przyroda, status parku narodowego, możliwość odpoczywania jednocześnie i nad morzem, i nad Zalewem Kurońskim — zdawałoby się, że Nerynga jest stworzona dla turystyki i czerpania z niej zysków. Które to zyski, pośrednio, powinny też zasilać i budżet miejscowego samorządu, nieprawdaż?
Okazuje się, że samorządowi tego nie wystarczy, skoro chce pobierać od turystów 50 euro za sam wjazd, zamiast pozwolić im tą — wcale przecież niemałą — sumę wydać w miejscowych hotelach, kawiarniach czy muzeach, tworząc w ten sposób nowe miejsca pracy.
Miarą kompetencji samorządu jest bowiem to, jak potrafi zasilić budżet miasta dzięki współpracy z lokalną przedsiębiorczością — a nie przez pozbawianie jej dochodu.

Jedna odpowiedź do Skąpstwo miarą kompetencji?

  1. Maur mówi:

    Jedna z zasad ekonomii mówi, że nadmierny fiskalizm zubaża budżet.
    Jest pewna granica skali podatku akceptowana przez wszystkich. Wówczas wszyscy płacą i wpływy rosną. Ima bardziej podwyższy się skalę tym więcej wpływy budżetu spadną. To też udowodniona prawidłowość.
    Analfabeta ekonomiczny tego nie rozumie. Tak samo jak gangster z “kryszą” jako podstawowym źródłem dochodu.

    W tym przypadku ma Pan rację. Neryngę przestaną odwiedzać, a ich pewnie najwięcej, chwilowi turyści. Ci którzy wpadali na chwilę, wnosili opłatę 5 EUR, skonsumowali za 20, 50 albo i więcje EURO i wracali do domu. Teraz ta grupa da sobie spokój z odwiedzeniem Neryngi. Łącznie z tym co planował konsumpcję za 100 EURO. Albo i więcej. Bo przecież nik nie zapłaci 50 Euro za prawo konsumpcji za 10, 20, 50 czy nawet i 100 EuRO.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.