26
Nowy rząd Polski nadzieją dla Polaków na Litwie

Witold Waszczychowski i Linas Linkevičius

Witold Waszczychowski i Linas Linkevičius

Kardynalny zwrot w prawo, jaki obrała Polska po ostatnich wyborach parlamentarnych, może oznaczać zdecydowane zmiany w polityce zarówno wewnętrznej, jak też zagranicznej.

W tegorocznych wyborach parlamentarnych w Polsce z druzgocącą przewagą zwyciężyła prawicowa partia „Prawo i Sprawiedliwość”. Otrzymała ona absolutną większość głosów, zaś jej kandydat Andrzej Duda został obrany na prezydenta kraju.
Kandydatka na premiera Beata Szydło przedstawiła w poniedziałek, 9 listopada, skład przyszłego rządu. Wśród kandydatów na ministrów jest m. in. Witold Waszczykowski, który ma zostać szefem resortu spraw zagranicznych.

Nowy skład rządu polskiego jest dla Polaków mieszkających na Litwie nadzieją na rozwiązanie nabrzmiałych problemów w dziedzinie poszanowania praw mniejszości.

W dniu wyborów parlamentarnych w Polsce, 25 października, lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) Waldemar Tomaszewski na zaproszenie kierownictwa „Prawa i Sprawiedliwości” gościł w siedzibie partii na ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. Europoseł w noc wyborczą złożył w imieniu Polaków na Litwie na ręce prezesa Jarosława Kaczyńskiego oraz kandydatki na premiera Beaty Szydło gratulacje z okazji zwycięskiego wyniku wyborczego.

Po ogłoszeniu przez Państwową Komisję Wyborczą (PKW) oficjalnych wyników wyborczych, AWPL wysłała listy gratulacyjne do partii polskich, które wprowadziły swych przedstawicieli do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński nadesłał serdeczne podziękowania na imię przewodniczącego AWPL Waldemara Tomaszewskiego, zapewniając, że „sprawy Polaków na Wileńszczyźnie będą nadal przedmiotem troski »Prawa i Sprawiedliwości«”.

Prezes „Prawa i Sprawiedliwości” Jarosław Kaczyński poinformował w poniedziałek, że komitet polityczny tej partii podjął ostateczne decyzje co do składu rządu, a Beata Szydło jest kandydatką na premiera.
„To jest zgodna wola naszych wyborców, wola partii i — pozwolę sobie jeszcze dodać — że to także wola prezydenta RP” — powiedział Kaczyński.

Beata Szydło przedstawiła skład Rady Ministrów. Kandydatem na ministra spraw zagranicznych został Witold Waszczykowski, polityk PiS, dyplomata, były wiceminister spraw zagranicznych, główny negocjator ws. tarczy antyrakietowej i wiceszef BBN w czasie kadencji prezydenckiej Lecha Kaczyńskiego.
Waszczykowski, tuż po przedstawieniu go jako kandydata na szefa dyplomacji, mówił w rozmowie z dziennikarzami m. in. o relacjach polsko-rosyjskich, kwestii zwrotu wraku polskiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem oraz najbliższej wizycie przyszłej szefowej rządu. Waszczykowski ocenił, że relacje polsko-rosyjskie są złe nie z winy Polski, ale wynikają z rosyjskiej agresji na Gruzję i Ukrainę.

„To od Moskwy zależy, jak poprawić w tej chwili stosunki nie tylko z Polską, tylko z resztą naszej części cywilizacji” — podkreślił.

W swoich wcześniejszych wypowiedziach Waszczykowski za swoje priorytety uznał bliskie relacje transatlantyckie, walkę o wzmocnienie pozycji Polski w UE oraz aktywną politykę wschodnią.
Ważnym elementem polityki wschodniej Polski powinny być — według kandydata na szefa dyplomacji — stosunki polsko-ukraińskie.

Waszczykowski jest też zwolennikiem zacieśniania relacji sojuszniczych Polski z innymi krajami naszej części Europy oraz budowania regionalnej solidarności, w tym w szczególności z Grupą Wyszehradzką, krajami bałtyckimi i nordyckimi.
W ramach polityki unijnej Waszczykowskiemu bliska jest wizja „Europy narodów”. Jest przeciwnikiem zacieśniania integracji — z wyjątkiem polityki obronnej.
W piątek, 6 listopada, szef litewskiego MSZ Linas Linkevičius spotkał się w Warszawie z kandydatem na stanowisko ministra spraw zagranicznych Witoldem Waszczykowskim i doradcą prezydenta Andrzeja Dudy, Krzysztofem Szczerskim.

Jak powiedział Witold Waszczykowski dla portalu prawy.pl, problemy Polaków mieszkających na Litwie czekają na rozstrzygnięcie. Kwestia ta została podkreślona w trakcie piątkowego spotkania z ministrem spraw zagranicznych Linasem Linkevičiusem.
Jak podała agencja BNS, polski polityk przypomniał szefowi dyplomacji litewskiej, że „nie można używać trudnej sytuacji międzynarodowej, jak i agresji rosyjskiej na Ukrainę, jako wymówki do odkładania rozwiązania sprawy nieprzestrzegania praw Polaków na Litwie”.

Waszczykowski zapewnił, że „na pewno, kiedy ukształtuje się nowy rząd, zostanie powołany nowy minister, sprawy te zostaną podjęte”.
Akcentował on, że rozwiązywanie problemów polskich nie jest kwestią tylko i wyłącznie jakiejś dobrej woli strony litewskiej. To jest kwestia przestrzegania zasad i standardów europejskich, do których strona litewska się zobowiązała.

Waszczykowski zapewnił, że jako strona tych porozumień międzynarodowych i europejskich Polska będzie domagać się, aby były one przestrzegane.

Linas Linkevičius dla BNS potwierdził, że na spotkaniach w ubiegłym tygodniu z polskimi politykami podejmowano kwestię mniejszości narodowych, ale żadnych zarzutów nie usłyszał.

„Akcentowałem tylko, że musimy to rozwiązywać jako sprawy dotyczące naszej polityki wewnętrznej – twierdził minister Linkevičius. — Musimy to robić i jesteśmy gotowi to robić”.

Linkevičius zachęcał do ujrzenia w stosunkach litewsko-polskich szerszego kontekstu. Jak powiedział, bez względu na problemy polskiej mniejszości narodowej, Litwa współpracuje w Polską w dziedzinie obrony i energetyki, zajmuje podobną pozycję w instytucjach UE i NATO.
„Odczułem naprawdę przyjacielską atmosferę ze strony rozmówców w Polsce” – powiedział.

26 odpowiedzi to Nowy rząd Polski nadzieją dla Polaków na Litwie

  1. no i znowu mówi:

    okazał się Linkevičius zupełnym ignorantem.
    “bez względu na problemy polskiej mniejszości narodowej’ – otóż nie, Waszczykowski wyraźnie stwierdził, że Polska czeka na POZYTYWNE ROZSTRZYGNIĘCIA.
    “LT zajmuje podobną pozycję w instytucjach UE i NATO” – no żart z gatunku czarnego humoru. Ze swoim potencjałem LT jest w ogonie państw zarówno UE jak i sojuszu NATO.
    W oczywisty sposób to Polska jest liderem regionu Europy środkowo – wschodniej, choć dla panasa Linasa to może być niewiarygodnie nieprawdopodobne.

  2. seb mówi:

    do kolegi powyżej. Minister Linkevicius jest chyba najbardziej propolskim politykiem na Litwie. Moim skromnym zdaniem jest on bardziej pro polski niż większość AWPL. Problemem jest Pani Prezydent, opozycyjna chadecja i część esdeków. Tusk z Sikorskim próbowali siłą przeforsować pewne sprawcy co tylko wzbudzało niechęć i usztywniało sytuację na Litwie. Rząd Kopacz wogóle sprawą się nie zajmował. Dość pozytywne sygnały dawał “Dobry Wujek” Komorowski, który swoimi pojawieniami się i luźnym sposobem bycia co prawda nic nie wskórał, ale ocieplił te relacje. Czas na Dudę i Waszczykowskiego. Szanse są na nowe rozdanie w tych relacjach. Wymagają one dużo roztropności. Ale jestem dobrej myśli. Myślę że uda im się wytłumaczyć Litwinom, że nierozwiązywanie spraw będzie coraz bardziej spychać Litewskich Polaków w alians z Rosjanami. Układ więc na linii rządy PL LT dokona się zapewne ponad głowami AWPL. Ale może tak trzeba.

  3. zozen mówi:

    Ministrem obrony narodowej został Macierewicz, szefem MSZ Waszczykowski. Tomaszewskiemu, z jego ciągotkami prorosyjskimi i agentami KGB w otoczeniu będzie ciężko w Warszawie.

  4. Andrzej mówi:

    Zozen chory jestes,wspolczuje.

  5. jarema mówi:

    Watpie PIS to chora polityka gedroycia

  6. Tadeusz mówi:

    Andrzejowi należałoby przeczytać biografię pana/towarzysza W.T.,a tak na marginesie powiem,że ogromna większość dzisiejszych “demokratów” jest rodem z komsomolsko-partyjnej przeszłości.Zgraja odszczepieńców i odmieńców-nic więcej.

  7. tak mówi:

    zozen, Tadeusz
    W wasze propagandowe kłamstwa już nikt nie uwierzy.
    Tomaszewski ma bardzo dobre relacje z nowym prezydentem Polski i zwycięskim PiS. Bez precedensu była sytuacja, że na zaproszenie szefostwa PiS, lider AWPL uczestniczył w w wieczorze wyborczym w siedzibie zwycięskiej partii w Warszawie. Trudno o bardziej wymowny znak.
    Mówiąc o “agentach KGB” zapewne zozen myśli o Grybauskaite, Landsbergisie, Linkeviciusie i wielu innych litewskich politykach pierwszego szeregu. To smutna prawda, że dzisiejszą Litwą kierują post-komuniści, którzy w różny sposób wysługiwali się komunie.

  8. tak było mówi:

    Kiedy w latach 80-tych Grybauskaite krzewiła marksizm leninizm w szkole partyjnej, a Butkevicius rozwijał partyjną czerwoną karierę, młody wówczas W.Tomaszewski w szkole mówił prawdę o Katyniu.
    Takie są fakty. Widać więc, kto tak naprawdę jest z głębi prosowiecki.

  9. tad. mówi:

    Litewskie władze są antypolskie. Dyskryminowanie Polaków nie ma żadnych podstaw i nie można tego wytłumaczyć logicznie. To jednak jest bardzo na rękę Moskwie. Czyli tak naprawdę to władze litewskie są promoskiewskie i podpierają Moskwę. Ta prawda jest zakłamywana. A winę tradycyjnie próbuje się zrzucać na najsłabsze ogniwo sporu czyli wilniuków. Nic innego, jak tylko ta fałszywość litewskich władz może doprowadzić kraj do upadku.

  10. afera mówi:

    Kolejny raz swoją prawdziwą twarz pokazały media ZW Okińczyca. Tym razem przeprowadziły wywiad z red. Przełomiec, pełen skandalicznych treści.
    Oto co mówi ta pani:
    “Nie bójmy się lituanizacji.” – Przecież to oznacza wyrzeczenie się polskości, to jest zdrada dorobku wielu pokoleń naszych przodków i tych wartości, o zachowanie których z takim mozołem walczymy.
    A Polaków na Litwie opisuje jako: “oblężoną twierdzę – oblężony skansen.” – Trudno o bardziej obraźliwe potraktowanie wilnian.

  11. wszystko jasne mówi:

    M.Przełomiec: “Przyjaźnię się z Profesorem Vytautasem Landsbergisem.”
    Wystarczy za cały komentarz.
    To nam mówi wszystko…

  12. co się dziwić mówi:

    Ta Przełomiec to jest sajudzistka przyjaciółka Landsbergisa, w myśleniu michnikowszczyzna czyli dla nich polskość nie jest najważniejsza. Zresztą otrzymała wysokie lietuviskie odznaczenie więc musi jakoś spłacać dług wdzięczności.

  13. R.W. mówi:

    Całkiem ciekawe rzeczy zaczynają się dziać wokół PiS. Oto na dzisiejsze święto poseł Dworczyk zaprosił do Warszawy działającego na rzecz lietuviskiej partii liberalnej, reprezentującego wyłącznie samego siebie i swoje prywatne interesy, szefa Kuriera Z.Klonowskiego. Ten ochotniczy liberał nie został przez nikogo wybrany do występowania w imieniu polskiej społeczności. Gdyby Prezydent Duda, prezes Kaczyński albo kandydat na ministra spraw zagranicznych Waszczykowski wiedzieli, kogo zaprosił Dworczyk, to pewnie byliby wyjątkowo zaskoczeni i zniesmaczeni, że próbuje się lansować osoby o tak bardzo podejrzanej reputacji i wątpliwych intencjach.

  14. Bohatyrowicz mówi:

    @R.W.
    Masz całkowitą rację, wygląda na to, że Dworczyk prowadzi jakąś prywatną i szemraną politykę w sprawie Polaków na wschodzie i to całkiem inną niż mówi o tym szef polskiego MSZ Waszczykowski, jak też niezgodną choćby ze stanowiskiem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który kilka dni temu napisał w liście: “Pragnę zapewnić, że sprawy Polaków na Wileńszczyźnie będą nadal przedmiotem troski Prawa i Sprawiedliwości. Proszę przyjąć najlepsze życzenia wszelkiego dobra dla Pana Przewodniczącego oraz wszystkich członków i współpracowników Akcji Wyborczej Polaków na Litwie”. Prezes Kaczyński jak widać wie, kto jest prawdziwym i rzeczywistym reprezentantem Polaków z Litwy. A Dworczyk? Jego postawa i zapraszanie Klonowskiego, który wysługuje się liberałom lietuviskim, wygląda bardzo podejrzanie, PiS powinien sprawdzić czy aby Dworczyk nie jest koniem trojańskim tych którzy chcą zniszczyć polskość na Wileńszczyźnie, bo zapraszanie kolaborantów lietuviskich do Polski i to bez wiedzy Polskiego MSZ, to co najmniej dziwne. Takie działania są szkodliwe dla polskiej polityki i dyplomacji.

  15. ember11 mówi:

    @RW,Bohatyrowicz
    Nie obawiajcie sie, niech “opadnie kurz” powyborczy, nowy rzad zacznie dzialac i wierze, ze zacznie sie selekcja tych mile- i niemile widzianych. Ja osobiscie miedzy innymi dlatego glosowalem na PiS, zeby nareszcie narod polski (zarowno w Macierzy jak i poza jej granicami) stal bezwzglednie na pierwszym miejscu. Wierze w Kaczynskiego- jest to ideowiec i wielki patriota. Nie da Wam drodzy rodacy na Wilenszczyznie zrobic krzywdy. To Litwa bedzie “przychodzic po prosbie”. Czas dyskusji, przyjaznych gestow ze strony Polski sie skonczyl. Serdecznie pozdrawiam z emigracji w Anglii.

  16. Ksiądz Robak mówi:

    Godne uznania są te ciągłe nadzieje pokładane w politykach. Już ponad dwadzieścia lat… Może jednak warto lokować swoje nadzieje gdzieś… “wyżej” ?! Czy uda się pogodzić Polaków i Litwinów bez uczestnictwa Kościoła – osobiście jestem bardziej niż sceptyczny. Współpraca Ducha Świętego i duchownych w takich sprawach jeszcze nikomu nie zaszkodziła. A kto nie wierzy- proponuję przypomnieć sobie postać i działalność kardynała Kominka. Polecam tę drogę, z Bogiem.

  17. !!! mówi:

    Wywiad z kandydatem na szefa MSZ Witoldem Waszczykowskim (rp.pl):

    Porozmawiajmy o sąsiadach. Litwini uważali Sikorskiego za jastrzębia, bo próbował na nich naciskać.
    – Popełniliśmy błędy, gdy Litwini wchodzili do Unii Europejskiej, i nie postawiliśmy im warunków, by przestrzegali standardów europejskich. Uznaliśmy, że gdy już znajdą się w tym gronie, to w naturalny sposób zaczną respektować prawa mniejszości polskiej. To był błąd.

    Co pan może zrobić?
    – Rozmawiałem już z szefem litewskiego MSZ, który podkreślał, że łączą nas geopolityka i stosunek do Rosji, więc powinniśmy się na tym skoncentrować. Odpowiedziałem, że ta kwestia nie może być wymówką, by nie załatwić spraw Polaków na Litwie.

    Jakie mamy wyjście?
    – Podejmiemy z Wilnem dialog, ale jeśli z tamtej strony w ciągu najbliższych miesięcy nie będzie żadnego gestu w sprawie pisowni nazwisk, prawa własności, polskich szkół i pozostałych kwestii spornych, to relacje polsko-litewski e będą wyglądały tak jak dzisiaj. Litwini muszą zrozumieć, że to wreszcie trzeba załatwić. Ja rozumiem ich obawy, ale nawet Polska nie obawia się Niemiec tak jak Litwa nas!

  18. mederes mówi:

    Minister Waszczykowski uznaje za błąd że przyjęcie Litwy do Unii Europejskiej nie było uwarunkowane spełnieniem norm UE .Stąd nie uregulowane do tej pory prawa mniejszości

  19. Aleksander Bożuchowski mówi:

    Warto przeczytać. Wystąpienie wczoraj w Sejmie posła Winnickiego, polecam, tak myśli zdecydowana większość polskich posłów:

    “Chciałbym zwrócić uwagę na jedną istotną rzecz. Mam nadzieję, bo niestety są to zaniedbania nie tylko ekip postkomunistycznych po roku 1989, ale również ekip postsolidarnościowych, że to hasło ukute na początku lat 90. w MSZ, że Polacy na Litwie muszą być poświęceni w imię dobrych relacji polsko-litewskich, że to haniebne, podłe hasło zostanie w tej kadencji zlikwidowane. (Oklaski) Mam nadzieję, że priorytetem… Jeśli mówimy o odbudowie wspólnoty narodowej, to ta wspólnota narodowa to są również Polacy na Litwie, na Białorusi, na Ukrainie, we wszystkich państwach byłego Związku Radzieckiego. Trzeba sobie bardzo jasno powiedzieć, że my w imię dobrosąsiedzkich relacji nie możemy poświęcać Polaków za wschodnią granicą. I to musi bardzo jasno i zdecydowanie paść. Dość tej hańby, która przez ostatnie 26 lat ciążyła nad polską polityką.”

  20. Edmuk mówi:

    Nadzieja – matka głupich.
    Owszem, są pompastyczne deklaracje polityków, ale zazwyczaj nic z nich nie wynika. Są wygłaszane dla poprawienia ich wizerunku. Już tego się nasłuchałem i naczytałem.
    Nie spodziewam się krucjaty z Polski na Lietuvę, choćby z racji tego, że sam nie pragnąłbym takiego rozwiązania. Ale zanim w Lietuvie (faktycznie) rządzi “lietuvos grybas”, a wpływ na lietuviską młodzież mają garšva, panka, zinkevičius, e.t.c. wątpię w jakiś rozsądny kompromis. Bo jak (sowiecko) lietuviska propaganda jedzie po Wilniukach, to w Sejmie PL i mediach (PL) jest burza oklasków. Dlaczego? Ponieważ większość tam mają nas (w) głębok(-im) “poważaniu” za upierdliwość, no i nadarza się okazja zarobienia trochę srebrników od jakiegoś garšvy.
    A później… już nie będzie o kogo walczyć, bo starzy umrą (co naturalne), a młodzi… będą już lietuvisami- neofitami. Uwierzcie mi, ci ostatni nie przynoszą chluby swoim przodkom.

  21. Bronislaw mówi:

    tak i chsesie dožucic swoją kopiejkę na tę nadzieję,ale myslę že ona ginie ostatnia,więc co będzie jak zginie,z komentažy widac že nic nie będzie,tylko osobiscie pomyslialem poco nadzieja potrzebna jak u nas demokracyja,na jaką nadziję nadziejemy się,to wszystko filkina gramota,ježeli podpatrzec przeszlosc wschud i zachud,jakim sposobem domawiali się i czego,tak i tu ježeli idiologjia polityczna litewska będzie lojalna do inej narodowosci po pohcodzeniu to i pozwoli tej mniejszosci narodowej kožystac ze swego rodzonego języka,ale jak będzie wtęnczas w Latwii,byli takie straszylki przykrywki,znajdą przyczyna i co bylo sto lat temu a žeby jej wykožystac,znaczy niebylo chęci i niema i nic obsaliutnie nie lączy polakow z litwinami ze strony politycznej litewskiej bo niema chęci,maliowanka mowi się že są stosunki dobre a w žyciu niema,a dlaczego tak,co litwin albo polak rodzil się do nienawidzenia jeden drugiego i jego języka bzdura,idiologjia wychowania,myslą polityki o lajalnosci do nich i režimu,patriotow rodzic,Polska stara się cos zrobic ale jak mowią tancoru jaja przeszkadzają,tož NATO strategiczny partner.

  22. cytat z ministra Waszczykowskiego mówi:

    „Podejmiemy z Wilnem dialog, ale jeśli z tamtej strony w ciągu najbliższych miesięcy nie będzie żadnego gestu w sprawie pisowni nazwisk, prawa własności, polskich szkół i pozostałych kwestii spornych, to relacje polsko-litewskie będą wyglądały tak jak dzisiaj. Litwini muszą zrozumieć, że to wreszcie trzeba załatwić. Ja rozumiem ich obawy, ale nawet Polska nie obawia się Niemiec tak jak Litwa nas!” – zaznaczył Waszczykowski.

  23. Ja mówi:

    Wszystkim, którym przeszkadza prorosyjskość AWPL i Tomaszewskiego, radzę się zastanowić, kto od lat wpycha ich w ramiona Kremla. Przede wszystkim radzę się nad tym zastanowić tym litewskim politykom, którzy ustanowili 5% próg wyborczy dla partii mniejszości narodowych i którzy nie chcieli na Litwie polskiej telewizji oraz politykom warszawskim, którzy sprawę polskiej telewizji na Litwie kompletnie olali.

    Rusofilia wileńskich Polaków jest irytująca również dla mnie, ale w największym stopniu odpowiadają za nią ci, którzy najgłośniej ją krytykują.

  24. framkun mówi:

    Ludzie będa im potrzebni za 4 lata – przy kolejnych wyborach

  25. Bronislaw mówi:

    Ja jak zawsze znajduje ręka kremla,a ja znajduję ręka sajudisa,pociąg z Polskim TV odszedl w 1990latach,trzeba pamiętac czlowieka i przyzwyczajenie i w rozwinięciu swoim skąd wziąc co ci podoba się,bylo co biznies w TV tež,teraz na chama chcą po idiologji komisyj te TV zakazac bo zagluszac niemają gluszylkow,niema chęci w Litwie pokazywac TV polskiej nap.jedynkę,bo i tam komisyja znajdzie zawczasu daję glowę odciąc že nie podchodzi poglądam politycznym albo do nawolywanie do nie nawisci,jednak to juž UE a nie Rosyja,žeczywiscie zauwažylem strach politykierow litewskich w zmianach wypowiedzi politykow polskich,ciekawie czego się przestraszyli,myslę takich samych ustaw i poglądow co robią same,bo co ukrywac więcej nacjonalistycznie podchody,a znaczy polskosci w obronie,a TV z Polski chodz jeden kanal centralny potrzebny.

  26. Kmicic mówi:

    teraz nadchodzi czas na konkrety w polityce RP w sprawie PEŁNI PRAW DLA WILNIUKÓW..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.