3
W co gra Rosja?

Od czasu zestrzelenia przez Turcję rosyjskiego myśliwca (po wcześniejszym wielokrotnym naruszaniu przez rosyjskie lotnictwo wojskowe przestrzeni powietrznej Turcji i niereagowaniu przez nie na ostrzeżenia) Rosja odpowiedziała zbombardowaniem na terytorium Syrii wspieranych przez Turcję Turkmenów, wojujących przeciw wspieranemu przez Rosję prezydentowi Syrii Baszarowi Assadowi. Niby to i logiczne, ale nie do końca.
Gdyby Rosja chciała uderzyć w Turcję naprawdę mocno, zbombardowałaby raczej pola naftowe Państwa Islamskiego lub jego stolicę — Ar-Rakkę. Wiadomo jednak, że od czasu swego zaangażowania w Syrii, Rosja zajmuje się bombardowaniem wszelkich innych ugrupowań, ale nie samego ISIS. Turcja bowiem podejrzewana jest o wspieranie ISIS m. in. przez kupowanie od niego ropy naftowej, bombarduje też walczących przeciw ISIS Kurdów. Dlaczego zatem Rosja nie chce uderzyć w Turcję od tej strony?
Wojna w Syrii, zalew imigrantów, terroryzm — to wszystko destabilizuje Europę. Rosja zawsze korzystała na słabości Europy, lub targających kontynentem wewnętrznych konfliktach. Tym razem może liczyć też na skłócenie Zachodu z krajami arabskimi, co poskutkować może wzrostem cen ropy — ich obecny poziom uderza bowiem Moskwę mocno po kieszeni. I dlatego Rosja nie walczy z ISIS.

3 odpowiedzi to W co gra Rosja?

  1. Bronislaw mówi:

    tu z mojego pojencia co gra Rosyja i nie tylko,ježeli poczytac glos ameryki,BBC.Deutsche Welle itd.to globalna pokazucha sily,kto kogo przeplunie,szkoda tych ludzi co tam się urodzili jakby nie tam i nie w tym miejscu i nie wczas,miežyli się na Ukrainie,dochodzilo do konfliktow stale po wojnie i jeszcze się dzieli wplywy polityczne,agesyja ma i Turcyja no bo juž dawno tam napięcie między pochodzeniami ludzkimi,puki nie rodzielią ,my tež byli w jednym lagru politycznym teraz w inym,byli czolgi sowieckie teraz amerykanskie,będzie gožej jak nie uda się im rozdzielic ten kawal,a my možemy trafic tež pod tą dzieložkę wtenczas,bo to NATO,Rosyja to wielka terytorjia i jej ona nie potrzebna a sfera wplywu tak,Ameryce terytorjia tež nie potrzebna jak by a bazy wojskowe gdzie będą stac w Europie i Azyji,myslę tak jak piszą oni sami,interesy,są wielkie i zapotrzebowanie wielkie,ciekawie gdzie my mamy interesy jasne že politycznych nam kožysci nie przyniosą a komercyjne mogą.

  2. Tadeusz mówi:

    I pokazucha,i obrona reżimu,i ropa oraz jej ceny.Będąc na miejscu Rosjan,zbombardowałbym złoża naftowe islamistów,a ceny poszłyby w górę.Tak musiałoby być,ale ceny na ten surowiec regulują najwięksi wydobywcy,za których plecami stoją Amerykanie i dyktują je największym eksporterom tego strategicznego surowca.Cel – osłabienie gospodarcze Rosji,a isłamiści na dalszym planie.

  3. marek mówi:

    Rajmundzie.
    1) Rosja gra przede wszystkim na utrzymanie swoich wpływów na Bliskim Wschodzie. Głównym sojusznikiem Rosji na tym terenie (pomijając Iran) jest Baszar Al Assad. Stąd Rosja w pierwszej kolejności atakuje ugrupowania najbardziej zagrażające jego władzy. Między innymi Turkmenów, którzy toczą walki w mateczniku Assada, czyli okręgu Latakija.
    2) Póki co to Europa zdestabilizowała sama siebie. Najpierw razem z USA zdestabilizowała Północną Afrykę i Bliski Wschód. Potem nie była w stanie zapewnić kontroli granic zewnętrznych przed prawdziwymi i rzekomymi uchodźcami. Na koniec władze UE szczując jedne państwa na drugie, stosując moralny terror i grożąc sankcjami (wstrzymanie dotacji, czy likwidacja Schengen), prowadzą projekt europejski w kierunku jugosłowiańskim.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.