12
Komu służy generał Gediminas Grina?

To dobrze, że ten człowiek już nie stoi na czele Departamentu Bezpieczeństwa Państwa. Z kolei źle, że przez ostanie 5 lat kierował tą instytucją. To właśnie on zlikwidował litewską służbę walki z terroryzmem i to jego prezydent Dalia Grybauskaitė oskarżała, że Departament ograniczył się tylko do zbierania informacji o zagrożeniach wobec państwa, ale nic nie robił, aby likwidować te zagrożenia.
Teraz gdy został zwolniony ze służby — to wypowiedział wojnę szkołom mniejszości narodowych. Żąda je zamknąć. Wszystkie.
O kim mowa? Oczywiście o generale Gediminasie Grinie.

„Uważam, że z zasady takich szkół być nie powinno” — napisał generał w sieciach społecznościowych. Bo jak uważa: „Takie szkoły w ogóle nie kształcą postawy obywatelskiej”.

Grina wie dobrze, że nawet sama jego wypowiedź o konieczności likwidacji szkół mniejszości wywoła ostry sprzeciw nie tylko samych mniejszości narodowych, ale również i państwa polskiego. Nawoływanie do likwidacji polskiego szkolnictwa jeszcze bardziej pogorszy stosunki pomiędzy Litwą i Polską.
Nasuwa się więc naturalne pytanie, komu na rękę jest jeszcze większe pogorszenie stosunków między naszymi państwami?
Od kilkuset lat największym beneficjentem złych relacji polsko-litewskich pozostaje państwo rosyjskie.
Komu więc służy litewski generał?

12 odpowiedzi to Komu służy generał Gediminas Grina?

  1. Tadeusz mówi:

    Podejrzewam,że i dziś niektórzy wysokiej rangi politycy oraz wpływowi urzędnicy naszego kraju “biorą na wschodzie” jak w czasach smetonowskich i w tym samym celu :na działalność antypolską,nie zapominając… siebie.

  2. Bronislaw mówi:

    system Litewski nie widzi že to jest nawolywanie do nienawisci i puska w swiat propaganda do jej,wszystkie informacji w języku litewskim nie obwiniją go w tym,dlaczego,bo jest takich w Litwie politykierow bardzo dužo i system nie potępia strogo bo są potrzebne jemu aby zament w spoleczenstwie siac,bo to Putin go stawil na praca w DBP w Litwie zaraz napiszą,albo ręka Kremla,nic powažnego od systemu w Litwie niemožno oczekiwac oprucz klamstwa i wojny informacyjnej,dlaczego tak myslę bo za 25lat nasluchalem się tej propagandy,može teraz z MSW i po polsku będzie choc troszeczko prawdy.

  3. stan mówi:

    To jest brudna prowokacja przed wizytą polskiej delegacji, zresztą tak się dzieje przed każdym przyjazdem polityków z Polski. A ten cały Grina choć stracił stanowisko szefa, to jako pracownik urzędu bezpieczeństwa z pewnością pozostaje na służbie, bo w służbach się nie bywa tylko się jest. Dlatego jego działanie to taka celowa medialna wrzutka, żeby zepsuć szykowaną wizytę polskich polityków.

  4. brudne metody mówi:

    Takie metody to u lietuvisów norma. Niedawno Linkevicius popędził do Polski spotykać się z nową władzą i nakłamał na temat treści spotkania z ministrem spraw zagranicznych Waszczykowskim, że niby sprawy mniejszości narodowych nie były poruszane, co potem prostował polski MSZ. Pamiętamy, jak w 2010 roku potraktowano prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdy w dniu jego wizyty w Wilnie sejmas prowokacyjnie odrzucił przygotowaną wcześniej i uzgodnioną ustawę o pisowni nazwisk. Takich zgrzytów było dużo więcej, szczególnie w wykonaniu prezydent Grybauskaite. Choćby wtedy, gdy Jerzy Buzek jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego był kilka minut trzymany pod drzwiami, co jest dyplomatycznym skandalem wielkiego kalibru. Wiele jest przykładów tego prowokacyjnego i wielce niestosownego zachowania lietuvisów, więc warto, by władze RP wyciągnęły z tego wnioski.

  5. Polski Punkt Widzenia mówi:

    Skoro Litwini tak się zachowują jak to wyraził wysoki oficer bezpieki Grina, to należy im odpłacić pięknym za nadobne. Na przykład szczegółowymi kontrolami ich TIRów jadących tranzytem przez Polskę. Albo nawet należałoby wycofać się z inwestycji Orlenu w Możejkach, polska firma jest największym na Litwie płatnikiem podatków, choć to dla Polski żaden biznes tylko kula u nogi. A tymczasem nasi Rodacy są traktowani przez władze litewskie w tak haniebny sposób i dyskryminowani za język, oświatę itd. Czas najwyższy kierować się polskim interesem, a nie jakimiś wymysłami poprawności politycznej czy wydumanego partnerstwa strategicznego, którego nie było i nie ma.

  6. JM mówi:

    Nie wymagajmy za dużo szerszych horyzontów i dyplomacji politycznej od generałów służb bezpieczeństwa. W każdym państwie mają przez służbę i korporację “zryty beret”. Tutaj zgoda z RM, chociaż bardziej jest to nieświadomość generalska i głupota niż celowe działanie “w interesie” (Rosji rzekomo, jak rozumiem)

  7. JM mówi:

    Nie wymagajmy za dużo szerszych horyzontów i dyplomacji politycznej od generałów służb bezpieczeństwa. W każdym państwie mają przez służbę i korporację “zryty beret”. Tutaj zgoda z RM, chociaż bardziej jest to nieświadomość generalska i głupota niż celowe działanie “w interesie” (Rosji rzekomo, jak rozumiem).

  8. Ali mówi:

    W roku 1980 w Polsce powstał Komitet Obrony Więźniów Politycznych. Chodziło o działanie na rzecz uwolnienia aresztowanych we wrześniu 1980 działaczy KPN z Leszkiem Moczulskim na czele. We wszystkich większych miastach rozwieszano plakaty przedstawiające człowieka z zawiązanymi ustami oraz z hasłem : “Oni mówią głośno to, co my mówimy po cichu”.
    Myślę, że tak samo jest z bezpieczniakiem Griną. On wypowiedział skryte myśli większości Litwinów. Gdyby nie uzależnienie małej RL od struktur i organizacji międzynarodowych, szkoły mniejszościowe na Litwie dawno zostałyby zlikwidowane. Na razie Litwini rozpoznają jak daleko można się w tym kierunku posunąć. Grina działa na zasadzie balona próbnego. Pamiętajmy, że jest to były szef bezpieki, a zatem człowiek, który ma doskonałe rozeznanie w nastrojach zarówno zwykłych ludzi jak i w niewypowiadanych publicznie poglądach przedstawicieli władzy.
    Takie wypowiedzi należy nagłaśniać na arenie międzynarodowej, żeby przyhamować zapędy litewskich nacjonalistów.

  9. marek mówi:

    ÄNasuwa się więc naturalne pytanie, komu na rękę jest jeszcze większe pogorszenie stosunków między naszymi państwami?
    Od kilkuset lat największym beneficjentem złych relacji polsko-litewskich pozostaje państwo rosyjskie.

    A mnie się nasuwa pytanie jak długo jeszcze będziemy zaklinać rzeczywistość, ze za antypolonizmem stoi Rosja, a nie hodowany od przeszło stu lat, będący istota świadomości narodowej Neolitwinow lietuviski szowinizm.

  10. Lubomir mówi:

    Uważam, że lietuviscy etno-rasiści są coraz mniej znaczącą mniejszością w społeczeństwie Litwy i Żmudzi. Nikt nie ma prawa klasyfikować, kto jest a kto nie – prawdziwym Litwinem. Polacy zawsze potrafili być wielkimi Polakami i Litwinami – wielkimi sercem, duchem i umysłem. Polska wielkość zawsze walczyła o wielkosć Litwy. Prawdziwa litewska wielkość walczyła o wielkość Polski. Jedno nie dyskryminowało, ani nie niszczyło drugiego. Jedno umacniało drugie.

  11. co mówi:

    ta durna faszystowska bestia jest czyims generalem?

  12. Bronislaw mówi:

    Ali trafil w 10,dlaczego že nigdy niebywa dymu bez ognia,tu dužo komentują prawidlowo,jak zmusic system litewski do powažania umow nap.z Polską,uwažam jak Polska polityka zewętrzna będzie taka sama z Niemcami,Francyją i z Rosyją,to litewska przestanie upierac się między narodowym pojęciom,dla czego osobiscie wywnioskowalem,z 1990lat zaczęto a može i wczesniej litwinow polityzowac do wrogosci ruskim i polskim językiem,pochodzeniem itd. potem po kolei byli wrogie,okupanty,ten G.Grina general za jaki okres stal się,služyl systemowi puki byl potrzebny i cos bznul przeciw i wyžucili,teraz na zlosc tak i powiedzial,a može wychowany w tym kierunku,sens w moim pojęciu nie w tym kto co mowi bo jest jakby wolnosc slowa i wie co možno a co nie,sens dzialania systemu litewskiego podchodzi jego slowa,a to gwodzdz rdzawy,a jak zamienic.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.