0
W Solecznikach uczczono 25. rocznicę wydarzeń styczniowych

Występ Judity Leitaitė oraz Państwowego Kwartetu Wileńskiego został nagrodzony brawami publiczności Fot. Marian Paluszkiewicz

Występ Judity Leitaitė oraz Państwowego Kwartetu Wileńskiego został nagrodzony brawami publiczności Fot. Marian Paluszkiewicz

W Dniu Obrońców Wolności w Solecznikach odbyła się uroczystość poświęcona uczczeniu pamięci o tragicznych wydarzeniach 13 stycznia 1991 r. W auli Centrum Kultury Samorządu Rejonu Solecznickiego odbył się koncert muzyki kameralnej w wykonaniu Państwowego Kwartetu Wileńskiego z udziałem solistki Judity Leitaitė. W holu Centrum Kultury została otwarta wystawa zdjęć fotografika Zinasa Kazėnasa „Lietuva 91 Vilnius”.

— Początek 1991 roku stał się dla obywateli naszego państwa czasem próby — zabrał głos na początku uroczystości mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz. — Bronić wolności do Wilna podążyły dziesiątki tysięcy ludzi z całej Litwy. Otoczyli oni żywym łańcuchem wieżę telewizyjną, pełnili dyżury przy budynku Litewskiego Radia i Telewizji. Od tamtego czasu minęło 25 lat. Bezbronni ludzie udowodnili, że nieugięta wola i pragnienie wolności są mocniejsze od czołgów.
Solczanie zgromadzili się w Centrum Kultury, by uczcić rocznicę ćwierćwiecza wydarzeń styczniowych, uczcić pamięć poległych, którzy stanęli pod lufami karabinów trzymając się za ręce.

— 13 stycznia to Dzień Obrońców Wolności, a wolność, jak wiemy, jest najdroższą i podstawową wartością każdego człowieka i całego narodu. Wiemy również, że wolność nie przychodzi łatwo, że trzeba ją wywalczyć, ale ważne jest też ją zachować, szanować i bronić. Dlatego czerpmy dzisiaj siłę, odwagę i — najważniejsze — jedność z przykładu tych obywateli Litwy, którzy poświęcili własne życie za naszą wolność. Życzę, by uczucie wolności towarzyszyło nam przez całe życie, życzę każdemu z nas takich czynów, które nadają naszemu życiu sens i tworzą dobro — składał życzenia mer.

Tego wieczoru w Solecznikach gościnnie wystąpił Państwowy Kwartet Wileński z Litewskiej Filharmonii Narodowej, znany zarówno na Litwie, jak też za granicą. Zabrzmiały utwory Mikołaja Konstantego Čiurlionisa, Juozasa Pakalnisa, Franza Schuberta, Wolfganga Amadeusza Mozarta, Cesara Francka i innych, nagrodzone brawami publiczności. Serdecznie został przyjęty występ wokalistki Judity Leitaitė.
Po wysłuchaniu koncertu solczanie mogli wziąć udział w otwarciu wystawy zdjęć fotografika Zinasa Kazėnasa „Lietuva 91 Vilnius”. Od 1972 r. jest on członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Litwy. W latach 1988-91 był fotografem agencji informacyjnej „Sąjūdisu”. W ciągu 3 lat utrwalił migawki z 250 wieców i akcji odbywających się w całej Litwie. Wystawa zdjęć „Lietuva 91 Vilnius” jest prezentem autora Zinasa Kazėnasa oraz Samorządu m. Wilna dla mieszkańców Solecznik.

— Wystawa zdjęć Zinasa Kazėnasa jest nieduża, ale ma nieocenioną wartość — mówił Dainius Radzevičius, przewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Litwy. — Dzięki temu, że jest mała, zdjęcia mogą podróżować po Litwie. Jest nieoceniona, ponieważ mnóstwo ludzi odkryło Wilno i Litwę jako wolny kraj.
Dainius Radzevičius podziękował byłemu merowi Wilna Artūrasowi Zuokasowi za inicjatywę zorganizowania podróżującej wystawy.

Kwiaty dla autora wystawy „Lietuva 91 Vilnius” Zinasa Kazėnasa Fot. Marian Paluszkiewicz

Kwiaty dla autora wystawy „Lietuva 91 Vilnius” Zinasa Kazėnasa Fot. Marian Paluszkiewicz

— Wystawa jest wspaniała nie tylko ze względu na walory dokumentalne, które utrwalają najważniejsze wydarzenia naszego państwa. Z każdego człowieka na tych zdjęciach promieniuje określona emocja — widać to z wyrazu twarzy, okoliczności. Wielu z nas jest świadkami i uczestnikami tamtych wydarzeń. To, że możemy się dziś cieszyć tą wystawą, jest następstwem tamtych czasów. W 25. rocznicę tamtych wydarzeń w Wilnie jesteśmy tu, cieszę się, że wystawa nie zamyka się w Wilnie i wędruje przez Litwę. To trzeba zobaczyć — przemawiał Artūras Zuokas, przewodniczący partii Związek Wolności Litwy (liberałów).

— Jest bardzo ważne, by ludzie zobaczyli na tych zdjęciach, jak wyglądała tamta rzeczywistość, jak wielkie niebezpieczeństwo zagrażało Litwie. Trzeba pamiętać, że wolność ta nie została dana raz na zawsze, że trzeba o nią dbać. W obliczu zagrożenia ze Wschodu niezbędna jest naprawa stosunków polsko-litewskich — uważa Zygmunt Klonowski, prezes polskiej frakcji w Związku Wolności Litwy.

— Wspominając okres sprzed 25 lat pamiętam uczucie solidarności i nadziei na wolność. Pamiętam wspólne pragnienie wolności całego narodu. Trzeba pamiętać też o tym, że pod wieżą telewizyjną pod lufami rosyjskich czołgów stali przecież nie tylko Litwini, ale — ramię w ramię — również Polacy. Był to okres niepewności, bo nikt nie wiedział, czym ta konfrontacja się skończy. Na szczęście granica nie została przekroczona i ze strony wojsk sowieckich nie padły ostateczne rozkazy.
Minęło ćwierć wieku i dzisiaj nie wiem, kim jesteśmy tu, na Litwie. Mówi się o nas „Lenkai Lietuvoje”, a przecież jesteśmy i chcemy być „Lietuvos lenkai”.
Co zostało z uniesień i wartości tamtych dni po 25 latach? Czy godność tego narodu, tożsamość zostały zachowane? Kim jesteśmy, dokąd podążamy? Wciąż jeszcze pozostaje wiele pytań — rozważał jeden z uczestników wystawy.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.