2
Powraca sprawa sowieckich rzeźb z wileńskiego Zielonego Mostu

Rzeźby na Zielonym Moście wywoływały wiele kontrowersji wśród mieszkańców stolicy Fot. Marian Paluszkiewicz

Rzeźby na Zielonym Moście wywoływały wiele kontrowersji wśród mieszkańców stolicy Fot. Marian Paluszkiewicz

Kierowniczka Państwowej Komisji Dziedzictwa Kulturowego Evelina Karalevičienė nie zamierza zapomnieć o rzeźbach, niedawno zdemontowanych z Zielonego Mostu w Wilnie. Kilka lat temu specjaliści dziedzictwa kulturowego uznali te obiekty za chronione przez państwo.

— Rzeźby nadal są obiektem chronionym przez państwo. Zgodnie z obecnym ustawodawstwem powinny być odnowione, a później wrócić na miejsce – oświadczyła w wywiadzie dla „Lietuvos žinios” Karalevičienė.
Zmiany statusu prawnego tych obiektów może dokonać tylko specjalna rada działająca przy Departamencie Dziedzictwa Kulturowego. Decyzję rady później ma zatwierdzić minister kultury.

W Departamencie Dziedzictwa Narodowego na razie nie wiedzą, kiedy spotkają się członkowie rady.

— Posiedzenie specjalnie powołanej rady ds. oceny dziedzictwa kulturowego, a więc i dyskusję, która dałaby ostateczną ocenę tych rzeźb pod względem historycznym i artystycznym, odłożono na czas nieokreślony — powiedziała „Kurierowi” Rūta Evelina Šutinytė, rzeczniczka prasowa tej placówki.

Figury przedstawiające żołnierzy, robotników, kołchoźników i studentów stały na Zielonym Moście od 1952 r. Zostały zdemontowane w lipcu ub. roku.

Od lat wywoływały one wiele kontrowersji wśród mieszkańców stolicy.
Jedni byli za ich demontażem, inni zaś dotychczas uważają, że spuścizny historycznej — w tym również okresu sowieckiego — nie można oceniać w sposób jednoznaczny.

Były mer Wilna Artūras Zuokas proponował rekonstrukcję metalowych pomników, której koszt szacowało się na 70 tys. euro.
Obecny mer Remigijus Šimašius zawsze wypowiadał się za usunięciem rzeźb. Twierdzi, że rzeźby przyczyniały się do tworzenia wizerunku Wilna jako miasta postsowieckiego.
W najbliższym czasie Evelina Karalevičienė ma zamiar spotkać się z merem Šimašiusem, aby omówić dalszy los tych obiektów.

Demontaż pomników w Wilnie nie jest nowym zjawiskiem.
W 1898 r. w Wilnie ustawiono odlany w Petersburgu pomnik carskiego gubernatora  Michaiła Murawjowa. Stał on na placu przed Pałacem Gubernatora (obecnie Pałac Prezydenta Litwy). W 1915 r. carskie wojsko opuszczając Wilno, zabrało ze sobą posąg „Wieszatiela”. Podczas ewakuacji wywieziono także pomnik Aleksandra Puszkina, który stał w parku Cielętnik, obecnie Ogród Bernardyński.

W tym samym czasie do Rosji wywieziono pomnik carycy Katarzyny II. Stał on od 1904 r. w samym sercu Wilna – na Placu Katedralnym.
W 1996 r. wzniesiono tu, co prawda, nie na tym samym miejscu, pomnik Wielkiego Księcia Litewskiego Giedymina, dłuta Vytautasa Kašuby i Mindaugasa Šnipasa.

W okresie międzywojennym na Placu Łukiskim wzniesiony został pomnik polskim żołnierzom. Był to obelisk z Orłem w Koronie na górze. Jednak po zajęciu miasta przez sowietów pomnik ten został zniszczony.

Po drugiej wojnie światowej w Wilnie pojawiło się wiele pomników sowieckich wodzów oraz bohaterów.
W 1950 r. wzniesiono pomnik Stalina przy dworcu wileńskim. Pomnik zdemontowano trzy lata po śmierci wodza – w 1956 r.

Pomnik carycy Katarzyny II dłuta Marka Antokolskiego na Placu Katedralnym w Wilnie (1904-1915) Fot. archiwum

Pomnik carycy Katarzyny II dłuta Marka Antokolskiego na Placu Katedralnym w Wilnie (1904-1915) Fot. archiwum

W tym samym czasie wzniesiono pomnik Lenina na Placu Łukiskim. Zdemontowano go 23 sierpnia 1991 r.
Dwa lata później do muzeum w Woroneżu przekazano pomnik generała Armii Czerwonej Iwana Czerniachowskiego. Generał ten dowodził operacją wileńską i kowieńską, w wyniku których Niemcy zostali wyparci z Litwy. Pomnik stał przy głównej arterii stołecznej – al. Giedymina (w okresie sowieckim – al. Lenina).
W 2009 r. w tym miejscu wzniesiono brązową rzeźbę Vincasa Kudirki, twórcy litewskiego hymnu, dłuta Arūnasa Sakalauskasa.
W 1984 r. na skwerku w tzw. zakątku gotyckim obok kościoła pw. św. Anny, wzniesiony został pomnik Adama Mickiewicza dłuta Gediminasa Jokūbonisa.
Pomysł wzniesienia pomnika Wieszcza w Wilnie powstał jeszcze w okresie międzywojennym.

W 1924 r. nad brzegiem Wilii przez pewien czas stał drewniany posąg, który miał być prototypem przyszłego pomnika. Jednak projekt nie doczekał realizacji, a drewniany pomnik w 1938 r. zatonął w wodach Wilii. Przy pomniku ułożone są płaskorzeźby dłuta Henryka Kuny, przedstawiające sceny z „Dziadów” Mickiewicza. Miały one zdobić postument przedwojennego pomnika.

W latach 90. i później, już w niepodległej Litwie, pojawiło się sporo nowych pomników i rzeźb, m. in. pomnik króla Mendoga u podnóża Góry Zamkowej, Syrenki i Anioła na Zarzeczu, pisanka na postumencie przy ul. Zawalnej (ul. Pylimo), pomnik Chiune Sugihara, japońskiego ambasadora na Litwie, który w okresie II wojny światowej uratował od zagłady 6 tys. Żydów.
***
Na Litwie pomniki okresu sowieckiego zostały przewiezione i wyeksponowane w Parku Grūtas, niedaleko od miasteczka Druskienniki.

2 odpowiedzi to Powraca sprawa sowieckich rzeźb z wileńskiego Zielonego Mostu

  1. Karol mówi:

    Jeżeli te rzeźby maja wartość historyczna i są chronione to po ich ustawieniu, umieścić tablicę /tabliczki/ w kilku językach wyjaśniających kogo przedstawiają i dlaczego tam stoją, czy coś w tym stylu.

  2. JM mówi:

    zasłońcie znowu flagami NATO, jak nie macie odwagi wysadzić w powietrze symbole waszej okupacji

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.