0
Budowa krematorium w Wilnie kością niezgody w Radzie miasta

Stołeczny samorząd na razie nie wyraził sprzeciwu, by wileński zakład pogrzebowy „Ritualas” świadczył usługi spopielania zwłok Fot. Marian Paluszkiewicz
image-76498

Stołeczny samorząd na razie nie wyraził sprzeciwu, by wileński zakład pogrzebowy „Ritualas” świadczył usługi spopielania zwłok Fot. Marian Paluszkiewicz

Władze Wilna nadal nie mogą znaleźć porozumienia w sprawie lokalizacji krematorium, które ma być zbudowane w stolicy.

Frakcja liberałów Wileńskiej Rady Miejskiej wczoraj, 3 lutego, zainicjowała rezolucję, poprzez w której proponuje się nie dać zgody na budowę krematorium przy ul. Olandų na Antokolu. Rada jednak zadecydowała odłożyć rezolucję, dopóki zostanie dokonana analiza wpływu przyszłego krematorium na środowisko.
Wątpliwości dotyczące lokalizacji krematorium są wyrażane przede wszystkim dlatego, że ma ono stanąć na terytorium Parku Regionalnego Kolonii Wileńskiej — obok starego żydowskiego cmentarza. Ponadto, mieszkańcy tej dzielnicy także nie chcą, aby w pobliżu ich domów były spopielane zwłoki.

― To, że krematorium w stolicy jest potrzebne, to fakt. Wszyscy się z tym zgadzają. Jednak powstaje pytanie dotyczące miejsca budowy. Na razie żadnej decyzji w tej sprawie nie podjęto, ponieważ potrzeba więcej czasu i odpowiedniej informacji, aby podjąć decyzję — powiedział w rozmowie z „Kurierem” radny Jarosław Kamiński.

Podczas posiedzenia Rady mer stolicy Remigijus Šimašius sceptycznie oceniał potrzebę przyjęcia zainicjowanej przez liberałów rezolucji. Jego zdaniem, dokument ten nie przeszkodziłby budować krematorium w pobliżu centrum miasta. Jak stwierdził, w tej sprawie nie należy podejmować decyzji politycznych.
― Decyzja ma nie być polityczna, ale oparta na wynikach badań wpływu na środowisko. Potrzeba budowy krematorium w stolicy nie budzi wątpliwości. To jest oczywiste, bo niektórzy mieszkańcy wiozą zwłoki na spopielanie nawet do Polski. Są miejsca, które nie pasują do budowy, ale należy je ustalić po dokonaniu analizy badań — powiedział Šimašius.

Tymczasem oponent obecnego mera, Artūras Zuokas, który zainicjował rezolucję, oskarża Šimašiusa w dokonywaniu nieprzejrzystych porozumień z przedsiębiorcami, którzy chcą zająć się budową krematorium.

― Jeszcze we wrześniu, podczas posiedzenia u mera, postanowiono nie czynić przeszkód wobec realizacji tego projektu. To, że rezolucja teraz została odrzucona, oznacza, że popierany jest interes przedsiębiorców, ale nie mieszkańców — mówił Zuokas, nawiązując do tego, że stołeczny samorząd wydał pozwolenie, a dokładniej nie wyraził sprzeciwu, by wileński dom pogrzebowy „Ritualas” świadczył usługi spopielania zwłok.

Zuokas zaznaczył, że administracja powinna ogłosić przetarg publiczny, w którym mogłyby brać udział wszystkie spółki, a miejsce na krematorium ma wybrać miasto.

Obecnie w kraju jest jedno krematorium — w Kiejdanach Fot. krematoriumai.lt
image-76499

Obecnie w kraju jest jedno krematorium — w Kiejdanach Fot. krematoriumai.lt

— Jeżeli kremacją zwłok będzie zajmował się konkretny zakład pogrzebowy, to będzie znaczyło, że klienci będą musieli korzystać również z innych świadczonych przez niego usług. Czyli najbardziej wygodne to będzie właśnie dla przedsiębiorców ― tłumaczył były mer stolicy podczas posiedzenia Rady. ― W planie miasta są przewidziane terytoria, pasujące do budowy krematorium, na przykład przy obwodnicach. Jest tam wygodny dojazd, co obowiązkowo należy uwzględnić, ponieważ z usług korzystaliby nie tylko mieszkańcy Wilna.

Z kolei radny Liutauras Stoškus zaznaczył, że sami mieszkańcy muszą mieć prawo zdecydować, czy chcą, aby w określonej dzielnicy zostało zbudowane krematorium.
― Nie rozumiem, dlaczego mieszkańcy nie mieli możliwości głosowania w tej sprawie. Czy było przeprowadzone jakieś badania opinii społecznej? To społeczeństwo, a nie politycy, powinno decydować, czy chce mieć krematorium w pobliżu swoich domów — mówił radny podczas posiedzenia.
Obecnie w kraju jest jedno krematorium — w Kiejdanach. Miasto to jest położone w geograficznym centrum Litwy, w związku z tym jest łatwo dostępne z różnych zakątków kraju. W styczniu tego roku w Kiejdanach została otwarta druga linia spopielania. Dotychczas rocznie w Kiejdanach spopielanych było około 4 tysięcy zwłok. Szacuje się, że otwarcie drugiej linii oraz świadczenie usług w ciągu całej doby pozwoli zwiększyć liczbę kremacji dwukrotnie.
***
Decyzja w sprawie lokalizacji krematorium w Wilnie ma zapaść podczas posiedzenia Rady, które odbędzie się 24 lutego. Planuje się, że po dokonaniu wszystkich formalności i budowy, krematorium zacznie działać pod koniec 2017 lub w 2018 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.