0
Nauczyciele grożą kolejnym strajkiem

Oświatowe Związki Zawodowe Litwy zapowiedziały kolejny wiec i strajk Fot. Marian Paluszkiewicz

Oświatowe Związki Zawodowe Litwy zapowiedziały kolejny wiec i strajk Fot. Marian Paluszkiewicz

Nauczycielom nie udało się dojść do porozumienia z przedstawicielami rządu w sprawie zwiększenia wynagrodzeń. Dlatego też Oświatowe Związki Zawodowe Litwy zapowiedziały kolejny wiec i strajk.

Wiec, który odbędzie się 15 lutego, będzie miał formę przemarszu od Katedry do siedziby rządu. Związkowcy zapowiadają, że udział w nim weźmie około 1 000 osób. Natomiast strajk w placówkach oświatowych zaplanowano na 22 lutego na okres nieokreślony. Strajkujący nauczyciele i wychowawcy w tych dniach nie poprowadzą zajęć.

Żądania związków zawodowych pozostają niezmienne od lat.
— Nasze główne postulaty to wyższe wynagrodzenia, mniejsze liczebnie klasy w szkołach i grupy w przedszkolach i żłobkach, stopniowe wyrównanie wynagrodzeń wychowawców w przedszkolach z płacami zarobkowymi nauczycieli w placówkach ogólnokształcących, stopniowe zwiększanie służbowych współczynników wynagrodzeń pracowników, większy fundusz emerytalny, przywrócenie koszyczka ucznia sprzed 1 stycznia 2009 roku — powiedział ,,Kurierowi” Eugenijus Jesinas, prezes Związku Zawodowego Placówek Oświatowych Litwy.

Andrius Navickas, prezes Związków Zawodowych Pracowników Oświaty na Litwie w rozmowie z „Kurierem” powiedział, że rząd nic nie robi, żeby polepszyć sytuację materialną nauczycieli.

— Władza nic nie robi. Po prostu ciągle tylko obiecuje, żeby zapobiec kolejnym strajkom. Dlatego też postanowiliśmy działać, żeby osiągnąć cel. Rząd jeszcze ma czas, żeby wszystko powtórnie przemyśleć i zapobiec strajkom. Na to mają dwa tygodnie. Czekamy na ich propozycje, my swoje przedstawiliśmy. Chcemy, żeby od 1 września 2016 roku wynagrodzenie pedagogów wzrosło o 8 procent — powiedział Andrius Navickas.

Ministerstwo Oświaty na zwiększenie wynagrodzenia z własnych funduszy zaproponowało 3,3 mln euro. Natomiast Ministerstwo Finansów kategorycznie odmawia wszelkiego dofinansowania. Motywuje to tym, że nie ma na to pieniędzy i nie będzie.

— Ministerstwo Finansów mówi o restrukturyzacji systemu. Ich zdaniem obecnie pieniądze są wykorzystywane nie zawsze słusznie. Po restrukturyzacji można będzie zaoszczędzić. Nie rozumiem, jeżeli na coś brakuje setek milionów, pieniądze znajdują się. Jeżeli trzeba na oświatę, pieniędzy nie ma. To jest brak szacunku dla pracowników oświaty — zaznaczył Navickas.
Proponowany przez Ministerstwo Oświaty rozłożony na pięć lat wzrost wynagrodzeń ma polepszyć sytuację płacową nauczycieli. Od września 2016 roku wynagrodzenia pedagogów wzrosłyby średnio do 1,5 procent, wychowawczyń nauczania przedszkolnego o 6,5 procent. Na te podwyżki potrzeba 4,8 mln euro. W 2017 roku proponuje się wzrost wynagrodzeń nauczycielom o 7 procent, wychowawczyniom nauczania przedszkolnego o 17 procent. W 2018 — 2020 roku wynagrodzenie przedszkolanek wzrosłoby jeszcze o 10 procent, nauczycieli — o 5. Do 2021 roku wynagrodzenia wzrosłyby o 25 procent. Płace wychowawców przedszkoli zrównałyby się z wypłatami nauczycieli szkół ogólnokształcących.
Jak mówi Navickas, ministerstwo przynajmniej wykazało dobrą wolę i przekazało wytyczne rządowi.

Zwiększenie wynagrodzeń dla nauczycieli jest przewidziane na styczeń 2016 roku. Według ministerstwa, najmniej zarabiającym — wychowawczyniom nauczania przedszkolnego — wynagrodzenie wzrośnie do 7 procent, nauczycielom klas początkowych — do 5, dla reszty nauczycieli — o 3 proc. Od 1 stycznia o 34 euro wzrósł koszyczek ucznia — do 1 014 euro.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.