0
Kryzys w rządzie: za korupcję zapłaci także premier Butkevičius?

Prezydent Dalia Grybauskaitė obarczyła odpowiedzialnością za skandale korupcyjne w rządzie premiera Algirdasa Butkevičiusa Fot. Marian Paluszkiewicz

Prezydent Dalia Grybauskaitė obarczyła odpowiedzialnością za skandale korupcyjne w rządzie premiera Algirdasa Butkevičiusa Fot. Marian Paluszkiewicz

Prezydent Dalia Grybauskaitė oświadczyła, że rząd staje się podatny na korupcję, a odpowiedzialność za pracę Rady Ministrów przede wszystkim ponosi premier Algirdas Butkevičius.

„Zdolność rządu do kontynuowania pracy do końca kadencji bezpośrednio zależy także od przyjęcia politycznej odpowiedzialności przez osoby, przypuszczalnie uczestniczące w nieprzejrzystych procesach” – powiedziała prezydent w środę, 10 lutego, po spotkaniu z premierem.
Premier nie komentował swego spotkania z prezydent.

„Mówiąc wprost o tym, czy premier może zostać, czy nie, nie rozmawialiśmy. Mam wielką nadzieję, że premier potrafi i znajdzie w sobie siłę, aby żądać odpowiedzialności od tych urzędów, ministerstw, na które pada cień” – powiedziała prezydent zapytana o to, czy do dymisji, jej zdaniem, powinien podać się także premier.

W opinii prezydent, dymisja minister ochrony zdrowia Rimantė Šalaševičiūtė jest „pierwszym krokiem”.
Po środowym spotkaniu z premierem prezydent Dalia Grybauskaitė podpisała dekret o zwolnieniu z dniem 18 lutego ze stanowiska ministra ochrony zdrowia oddelegowaną przez socjaldemokratów Rimantė Šalaševičiūtė.

Minister podała się do dymisji w związku ze skandalem korupcyjnym. Jako świadek została przesłuchana w sprawie dotyczącej korupcji, którą prowadzi Generalna Prokuratura i Służba ds. Badań Specjalnych (STT). Sprawa została wszczęta w październiku ub. r. i dotyczy korupcji w w szpitalu w Szawlach. Ponadto szefowa resortu zdrowia udzielając wywiadu dla rozgłośni „Žinių radijas” przyznała się do wręczenia przed kilkoma laty łapówki lekarzom.

„To wstydliwe przypadki, z powodu których rząd staje się podatny na nacisk, a nawet możliwie na wpływy korupcyjne. Widzimy nieodpowiednią ocenę sytuacji, negowanie problemów, interpretowanie oczywistych przejawów korupcji na stary nomenklaturowy sposób, a nie według europejskich standardów, przejrzystości” — powiedziała prezydent. Podkreśliła, że to „tylko pogłębia kryzys w rządzie i destabilizuje kraj”.

Według prezydent, cień korupcji padający na ministrów ochrony zdrowia i środowiska oraz nieprzejrzysta działalność instytucji Ministerstwa Rolnictwa „rzuca cień na reputację całego rządu”.

Wiceminister rolnictwa Vilius Martusevičius — we wtorek 9 lutego — podał się do dymisji w wyniku skandalu, jaki wybuchł w związku z podejrzeniami o przeprowadzanie nieprzejrzystych przetargów.

Kęstutis Trečiokas Fot. Marian Paluszkiewicz

Kęstutis Trečiokas Fot. Marian Paluszkiewicz

Szefowa resortu rolnictwa Virginija Baltraitienė przyjęła dymisję jednego z czterech swoich zastępców.
Vilius Martusevičius był odpowiedzialny za zakup artykułów żywnościowych dla osób najbardziej potrzebujących. Istnieją podejrzenia, że żywność kupowano po cenach mocno zawyżonych. Postępowanie w sprawie możliwych przekrętów wszczęła Prokuratura Generalna. Wiceminister zostanie zwolniony w piątek, 12 lutego.
W środę, 10 lutego, STT przesłuchało premiera, przewodniczącego partii socjaldemokratów Algirdasa Butkevičiusa w sprawie przypuszczalnie wywieranego nacisku podczas uchwalania postanowienia rządowego dotyczącego reglamentacji stref wypoczynkowych.
Jak poinformował premier, przesłuchanie trwało 40 minut.

„Mogę powiedzieć, mam taką nadzieję, że wątpliwości zostały rozwiane” – skomentował krótko Butkevičius.
STT już przesłuchało w tej sprawie jako świadków specjalnych ministra środowiska z partii „Porządek i Sprawiedliwość” Kęstutisa Trečiokasa i socialdemokratę, mera Druskiennik Ričardasa Malinauskasa.
Status świadka specjalnego oznacza że organy praworządności posiadają dane o możliwym przestępstwie, ale brakuje ich do postawienia zarzutów.

Minister Trečiokas zapewnił, że nie zamierza podać się do dymisji.
— Cała ta wrzawa nie jest przyjemna, ale naprawdę nie ma absolutnie żadnej podstawy do dymisji, dlatego nie mam zamiaru i napiszę podania — stwierdził minister. Według niego, fakt, że był przesłuchiwany przez STT, nie jest wystarczającym powodem, aby zrezygnować ze stanowiska.

Rimantė Šalaševičiūtė Fot. Marian Paluszkiewicz

Rimantė Šalaševičiūtė Fot. Marian Paluszkiewicz

We wtorkowym programie LRT „Dėmesio centre” Butkevičius twierdził, że już od dawna jest przygotowany plan usunięcia go ze stanowiska premiera przed zbliżającymi się wyborami do Sejmu, nie skonkretyzował jednak, kto jest inicjatorem lub wykonawcą takiego zamiaru.

„Litwa jest małym krajem i mamy wielu znajomych w innych partiach, a po powrocie z urlopu znalazłem dokumencik albo powiedzmy — karteluszek, gdzie jest napisane, że w dalszym ciągu będzie się dążyło do tego, by premier doczekał wielu podobnych różnorodnych ataków” – powiedział.

Jak dodał, „zbliżają się wybory do Sejmu, więc gdyby premier był zastąpiony, to innym partiom byłoby prościej i łatwiej uczestniczyć w wyborach”.
Zdaniem socjaldemokratów, skandale sztucznie wywołują polityczni oponenci przed październikowymi wyborami.

— Napięcie będzie się potęgowało, ponieważ zbliżają się wybory sejmowe – uważa Jarosław Narkiewicz, wiceprzewodniczący Sejmu z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. – Najważniejszą sprawą jest, by nie było żadnych afer, a przede wszystkim podstaw do nich. Czyli nie może być nawet cienia podejrzeń o korupcję. Cieszy fakt, że AWPL nie tylko walczy z korupcją, ale i sama nie jest zamieszana w podobne historie.

Jak mówił Jarosław Narkiewicz, czy podejrzani ministrowie są skorumpowani — jest pytaniem otwartym.

— Mogą być ku temu przesłanki, możemy się tego domyślać, ale z całą pewnością nie możemy tego stwierdzić, zanim nie ma formalnego dowodu. Procedury udowadniania są zwykle długie, uzależnione od wielu czynników, czas się przeciąga, państwo pokrywa duże wydatki, a w końcu problemy są wyciszane. Prezydent zaś, od początku nie było to tajemnicą, wolałaby widzieć innych przedstawicieli sprawujących władzę. Nigdy nie darzyła sympatią socjaldemokratów, Partii Pracy czy Partii „Porządek i Sprawiedliwość”. Jej sympatie są po stronie konserwatystów i będzie ona teraz rzekomo bronić interesów społeczeństwa. Choć bez wątpienia nagłośnione skandale korupcyjne muszą być wyjaśnione — uważa poseł Narkiewicz.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.