1
Paksas: STT wykonuje zamówienia polityczne

Rolandas Paksas zorganizował w Sejmie konferencję prasową, podczas której oświadczył, że znalazł się na celowniku służb specjalnych na zamówienie konkurujących sił politycznych Fot. ELTA

Rolandas Paksas zorganizował w Sejmie konferencję prasową, podczas której oświadczył, że znalazł się na celowniku służb specjalnych na zamówienie konkurujących sił politycznych Fot. ELTA

Po poniedziałkowym przesłuchaniu przez Służbę ds. Badań Specjalnych (STT) przewodniczący Partii „Porządek i Sprawiedliwość” Rolandas Paksas zorganizował w Sejmie konferencję prasową, podczas której oświadczył, że znalazł się na celowniku służb specjalnych na zamówienie konkurujących sił politycznych.

Liderzy partii poinformowali także, że zamierzają zainicjować utworzenie parlamentarnej komisji, która zajęłaby się kontrolą służb specjalnych.
Mówiono także o potrzebie reformy podporządkowania instytucji prawnych.

― Dzisiaj sytuacja jest taka, że każdy może trafić w sieci służb specjalnych, z których wydostać się jest bardzo trudno. Poniedziałkowa akcja była punktem przełomowym. Jej celem było zniweczenie niewygodnych, nieposłusznych sił politycznych, aby wyeliminować konkurencję polityczną przed przyszłymi wyborami — powiedział europarlamentarzysta Rolandas Paksas.

Lider Partii „Porządek i Sprawiedliwość” w poniedziałek został przesłuchany jako świadek specjalny w prowadzonym przez STT nowym dochodzeniu ws. wywierania wpływu. Osoby występują w roli świadka specjalnego wtedy, kiedy są dane o popełnionym przez nie przestępstwie, ale jednak nie wystarcza ich do postawienia zarzutów.
Tego samego dnia odbyło się także przesłuchanie właściciela największego litewskiego dziennika „Lietuvos rytas” Gedvydasa Vainauskasa. STT podejrzewa, że Vainauskas mógł oferować Paksasowi łapówkę, aby sieć handlowa „Norfa” mogła rozwijać się w Prenach.

Paksas stwierdził, że rzucone wobec  niego podejrzenia są bezpodstawne, a działania STT sygnalizują o zagrożeniu wobec demokracji i wolności słowa w państwie. Zaznaczył, że w ciągu ostatnich lat w kraju są dokonywane celowe działania, które w społeczeństwie stwarzają atmosferę strachu, podporządkowania oraz zobojętnienia.

Tymczasem Petras Gražulis, starosta sejmowej frakcji „Porządku i Sprawiedliwości”, obecną sytuację w państwie porównał do ustroju komunistycznego za czasów sowieckich.

STT także przesłuchało właściciela największego litewskiego dziennika „Lietuvos rytas” Gedvydasa Vainauskasa Fot. ELTA

STT także przesłuchało właściciela największego litewskiego dziennika „Lietuvos rytas” Gedvydasa Vainauskasa Fot. ELTA

― Wydarzenia ostatnich dni odrzuciły mnie do czasów sowieckich. Wszedłem do gabinetu prezydenta, a tam go przesłuchują kagebiści. Cóż zmieniło się? Niby wywalczyliśmy wolność i demokrację, ale czy jesteśmy wolni? Pokazujemy palcem na inne kraje, ale czy sami jesteśmy demokratyczni? ― retorycznie pytał Gražulis.
Starosta frakcji podczas konferencji był prostolinijny i wskazał konkretne siły polityczne, które ― jego zdaniem ― już nie po raz pierwszy przeszkadzają i utrudniają całej partii.
― Nie wolno dopuszczać, aby sądy, prokuratura i struktury STT były podporządkowane jedynie dla głowy państwa. To jest oczywiste, że nasza prezydent ma pod swoją opieką konserwatystów i liberałów, a ich przestępstwa są ukrywane albo co najmniej przemilczane. Wspomnijmy przynajmniej historię bankructwa banku „Snoras” czy szkodę wyrządzoną dla sektora energetyki ― mówił Gražulis. ― W czasach sowieckich prezydent popierała ideologię partii komunistycznej. Nie widzę, żeby coś się w tej sprawie zmieniło. Niestety, stajemy się krajem dyktatorskim.

Liderzy partii mówili o potrzebie utworzenia parlamentarnej komisji, która zajęłaby się kontrolą służb specjalnych. Jak powiedział Gražulis, komisja byłaby utworzona tymczasowo. Miałaby ona przyszykować projekty ustawowe, w których byłyby przewidziane reformy podporządkowania kierowników instytucji prawnych, aby byliby niezależni. Poseł stwierdził, że już przyszykował propozycję, aby prokurator generalny ― tak samo, jak prezydent ― był wybierany bezpośrednio.

Rolandas Paksas zaznaczył, że możliwość parlamentarnej kontroli służb specjalnych już została omówiona z premierem Algirdasem Butkevičiusem podczas spotkania w poniedziałek.
Premier jednak powiedział dziennikarzom, że omawiana wtedy była jedynie dalsza praca koalicji rządzącej. Zaznaczył także, że nie stracił zaufania wobec Paksasa, ale nie chciał komentować prowadzonego przez STT dochodzenia.

Tymczasem Prokuratura Generalna planuje zwrócić się do Parlamentu Europejskiego w sprawie pozbawienia europosła Rolandasa Paksasa immunitetu poselskiego.
„Rozważamy obecnie na temat zwrócenia się do PE, aby uzyskać możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności karnej Rolandasa Paksasa” — powiedział dziennikarzom Irmantas Mikelionis, starszy prokurator Departamentu ds. Badań Przestępstw Organizowanych i Korupcji Prokuratury Generalnej.
Decyzję o zwróceniu się do PE w ciągu kilku tygodni ma przyjąć prokurator generalny Evaldas Pašilis.

STT podejrzewa, że Rolandas Paksas otrzymał łapówkę w wysokości 15 tys. euro, aby wywarł wpływ na pracowników Państwowej Inspekcji ds. Budowy i Planowania Terytorium, która jest podwładna Ministerstwu Środowiska.
„Według danych, które posiadamy Paksas możliwie skorzystał ze swoich wpływów w Ministerstwie Środowiska i to przyczyniło się do procedury szybszego zakończenia prac budowlanych” — powiedział Mikelionis.
Oprócz Rolandasa Paksasa i Gedvydasa Vainauskasa służby specjalne w tej sprawie przesłuchały także Antanasa Zabulisa, doradcę premiera ds. społecznych oraz Dainiusa Dundulisa, właściciela sieci handlowej „Norfa”.

Jedna odpowiedź do Paksas: STT wykonuje zamówienia polityczne

  1. wielki brat mówi:

    Durnia i w kościele biją. (Lit. przysłowie)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.