2
„Maranatha”, czyli „Przyjdź, Panie Jezu”

Odświętnie udekorowany fronton Sanktuarium Miłosierdzia Bożego Fot. Justyna Giedrojć

Odświętnie udekorowany fronton Sanktuarium Miłosierdzia Bożego Fot. Justyna Giedrojć

W najbliższą niedzielę, 3 kwietnia, cały świat katolicki będzie uroczyście obchodził święto Miłosierdzia Bożego, którym zakończy się rozpoczęty 24 marca Tydzień Miłosierdzia Bożego.

Od kilku już lat oktawa Miłosierdzia jest bardzo uroczyście obchodzona w Wileńskim Sanktuarium Miłosierdzia, bo kościół przez cały tydzień jest otwarty w ciągu 24 godzin i przez całą dobę odbywają się nabożeństwa, modlitwy, adoracje, śpiewy itp. w różnych językach. Przyjeżdża też sporo pielgrzymów z Polski, są również z Francji, Grecji, Łotwy.
W pewnym sensie szczególnym dniem będzie sobota, 2 kwietnia. Księża zachęcają wziąć udział w Ekumenicznej Drodze Światła, która odbędzie się o godz. 21.00 od Ostrej Bramy, a skończy się w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego uroczystym odśpiewaniem (w wielu językach świata) „Apokalipsy św. Jana Apostoła”. Dodać należy, że w Ekumenicznej Drodze Światła wezmą udział nasi bracia luteranie wraz z biskupem Mindaugasem Sabutisem, którzy jako chrześcijanie też potrzebują Miłosierdzia Bożego i dlatego wspólnie chcą się modlić.

— Jestem wzruszony pobożnością wiernych, bo nawet nocą kościół nigdy nie bywa pusty. Wielu przychodzi tu codziennie zarówno na Mszę św. jak i na adorację, czy Koronkę. Nocą najczęściej jest młodzież. Wszystko to świadczy o tym, jak bardzo wielu z nas jest spragnionych Miłosierdzia — powiedział „Kurierowi” rektor sanktuarium Vaidas Vaišvilas.

faustyna 3-02

Od wczesnego ranka świątynia wypełniona wiernymi Fot. Justyna Giedrojć

A wszystko rozpoczęło się od zwykłej wiejskiej dziewczynki Marii Faustyny Kowalskiej, właściwe imię i nazwisko — Helena Kowalska (ur. 25 sierpnia 1905 w Głogowcu, jako trzecia z dziesięciorga dzieci w rodzinie rolników). W dwa dni później została ochrzczona. W 1914 roku przyjęła Pierwszą Komunię Świętą. Wzrastała w bardzo religijnej rodzinie, nie zdobyła jednak żadnego wykształcenia (ukończyła zaledwie kilka klas), nie wyróżniała się także większą wiedzą religijną. Jej życie było bardzo proste, lecz znamionowane wielką miłością do Boga i bliźniego. Bardzo wcześnie wbrew woli rodziców wstąpiła do klasztoru. Znana jest przede wszystkim jako mistyczka, stygmatyczka i wizjonerka oraz wielka głosicielka kultu Miłosierdzia Bożego i autorka „Dzienniczka”, w którym opisała swoje duchowe i mistyczne doświadczenia.
Zanim wstąpiła do klasztoru W 1924 roku, podczas zabawy tanecznej w łódzkim parku „Wenecja” doznała widzenia umęczonego Jezusa, który miał jej wydać polecenie wstąpienia do zakonu. Bez zgody rodziców udała się do Warszawy. 1 sierpnia 1925 wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia i rozpoczęła postulat. W klasztorze pełniła obowiązki kucharki, ogrodniczki i furtianki. Dwa lata później udała się do Krakowa.
27 maja 1933 wyjechała do Wilna, przebywając tam z przerwami. Zajmowała się przyklasztornym ogrodem. Jakkolwiek jej pobyt w Wilnie trwał dość krótko, to właśnie w tym mieście rozpoczęło się Miłosierdzie. Faustyna tu doznała pierwszego wyraźnego objawienia Pana Jezusa, tu też Jezus podyktował jej Koronkę do Miłosierdzia Bożego i nakazał w pierwszą niedzielę po Wielkanocy ustanowić Święto Miłosierdzia Bożego.
Na polecenie jednego ze swoich spowiedników, dziś błogosławionego ks. Michała Sopoćki, Faustyna zaczęła prowadzić szczegółowy zapis swoich przeżyć, znany potem jako „Dzienniczek”.

 Św. Siostra Faustyna

Św. Siostra Faustyna

Opisywała w nim cierpienia i przeciwności, stany mistyczne, jakich doznawała, przede wszystkim liczne wizje i objawienia. Dotyczyły one między innymi namalowania obrazu Jezu, ufam Tobie (do którego Jezus miał dać szczegółowe wskazówki), modlitw Koronki do Miłosierdzia Bożego i Godziny Miłosierdzia, ustanowienia święta Miłosierdzia Bożego (w pierwszą niedzielę po Wielkanocy), szerzenia czci Miłosierdzia i obietnic z nim związanych oraz powołania do życia nowego zgromadzenia, czyli takiego dzieła w Kościele, które by podjęło zadanie wypraszania Miłosierdzia dla świata (Apostolski Ruch Bożego Miłosierdzia). Zapisała również polecenie Jezusa Chrystusa żądającego, by zostało założone nowe zgromadzenie głoszące na cały świat kult Miłosierdzia Bożego.

Według „Dzienniczka” 22 lutego 1931 miała wizję Jezusa, który kazał jej namalować obraz Miłosierdzia Bożego.

W czasie pobytu w Wilnie, 2 stycznia 1934 wraz z przełożoną m. Ireną Krzyżanowską odwiedziła malarza Eugeniusza Kazimirowskiego, który namalował obraz Miłosierdzia Bożego (Jezusa Miłosiernego) sugerując się wskazówkami. Według relacji świętej, wizerunek nie oddawał wprawdzie piękna postaci widzianej w wizjach, ale zapromieniował łaskami na cały świat.
W maju 1935 Faustyna doznała widzenia, w którym Jezus zażądał uformowania zgromadzenia, wzorowanego na jego życiu i głoszącego ideę boskiej miłości.
13-14 września 1935 Jezus podyktował jej modlitwę zwaną Koronką do Miłosierdzia Bożego.
Początkowo zarówno siostry zakonne, jak i jej spowiednik krytycznie odnosili się do jej wszystkich wizji. Podejrzewali, że może po prostu udaje lub te wizje są wynikiem jakiejś psychicznej choroby. Wiele młoda dziewczyna musiała przejść przykrości i nawet szykan, zanim jej uwierzono. Przez pewien czas nawet Kościół zabronił publicznie szerzenia Miłosierdzia Bożego obawiając się, czy aby to wszystko jest prawdziwe. Mijały lata, aż wreszcie wizje uznano za prawdziwe i całkiem poważnie potraktowano to, co Faustynie Jezus zlecił, stało się to już po jej śmierci, a zmarła 5 października 1938 o godzinie 22.45 w klasztorze w Krakowie-Łagiewnikach

 Bł ks. Michał Sopoćko

Bł ks. Michał Sopoćko

Nie bacząc jednak na zakazy niektóre zgromadzenia zakonne oraz kościoły w Wilnie głosiły Miłosierdzie i udającym się na wojnę mężczyznom rozdawały miniaturki obrazków Jezusa Miłosiernego. Szczególnie kult ten wzrastał w Wileńskim Zgromadzeniu Sióstr od Aniołów. To dzięki nim wielu młodych chłopców wyszło na wojnę z tymi obrazkami i szczęśliwie wróciło z wojny. I tu nie sposób nie wspomnieć jednej z sióstr wyjątkowo aktywnej, Ireny Brancewicz, która ma już prawie sto lat i do dziś żyje w Konstancinie w Polsce. Pierwszym proboszczem, który zawiesił w Wilnie, w Kalwarii Wileńskiej obraz Miłosierdzia Bożego, był śp. salezjanin ks. Tadeusz Hoppe. Zmarł w Odessie.

— Przez długie lata nie mogłem zerwać z piciem alkoholu. Znajomy kapłan polecił, mi żebym się modlił do Miłosierdzia Bożego. Modliłem się przez parę lat i wciąż bez rezultatu. W grudniu, gdy papież ogłosił Rok Miłosierdzia, udałem się do Sanktuarium, odbyłem szczerą spowiedź w kościele obdarzonym odpustami i coś we mnie jakby pękło. Od kilku miesięcy już nie piję. Nie wiem, jak długo to potrwa, ale uwierzyłem w Miłosierdzie i nadal codziennie odmawiam Koronkę — zwierza się wilnianin Antoni S.

faustyna 2-02

Ludzie wpisują swoje intencje, w których codziennie są odprawiane Msze św. Fot. Justyna Giedrojć

„Dzienniczek” pisany był w Wilnie i Krakowie w latach 1934-1938 na polecenie Jezusa, ze względu na nakaz spowiedników.
„Dzienniczek” jest opisem życia wewnętrznego autorki. W Kościele katolickim zaliczany jest do literatury mistycznej. Opisuje codzienne życie Marii Faustyny (dorastanie do powołania, trudy życia klasztornego, cierpienia fizyczne i duchowe), lecz główny nacisk kładzie na rozwój wewnętrzny świętej. W „Dzienniczku” opisane są wizje Chrystusa, które otrzymywała, stany oschłości wewnętrznej, widzenia piekła, czyśćca i nieba. Pamiętnik opisuje miłość świętej Faustyny do Trójcy Świętej, która doprowadziła ją do zjednoczenia z Bogiem. Z zapisków wynika, że głoszenie kultu Miłosierdzia Bożego stało się z czasem dla Marii Faustyny główną treścią jej życia. Na kartach dzieła Chrystus obiecuje pośmiertnie ją wywyższyć i uczynić w Niebie „sekretarką Bożego Miłosierdzia”.

Oprócz „Dzienniczka” Faustyna zostawiła również listy i kartki okolicznościowe. Zachowało się 45 listów wysłanych m. in. do spowiedników, przełożonych generalnych i przyjaciół.

Przed kilkoma tygodniami Ojciec Święty Franciszek wystosował specjalne orędzie skierowane do młodych, w którym proponuje intensywne zgłębianie tajemnicy Miłosierdzia Bożego i praktykę uczynków miłosierdzia względem duszy i ciała. Papież proponuje młodym, by wybierali co miesiąc jeden uczynek miłosierny względem ciała i jeden względem duszy i realizowali je. Jako inspirację do tego zadania proponuje modlitwę pokornej apostołki Bożego Miłosierdzia w naszych czasach, św. Faustyny „Dopomóż mi, Panie.., aby moje oczy…, uszy…, język…, ręce…, nogi… i serce… były miłosierne” (Dz. 163). On wam ufa i na was liczy! Ma tak wiele do powiedzenia każdemu i każdej z was… „Nie bójcie się spojrzeć Mu w oczy pełne nieskończonej miłości i pozwólcie, aby On ogarnął was swoim miłosiernym spojrzeniem gotowym przebaczyć każdy wasz grzech” — napisał papież.

 

2 odpowiedzi to „Maranatha”, czyli „Przyjdź, Panie Jezu”

  1. schlange mówi:

    Jezu Ufam Tobie )))
    ciekawy artykuł, nie wiedziałem, że Św. Faustyna była także stygmatyczką … )))

  2. schlange mówi:

    Słyszę mówi się o moim powrocie na łamy Kuriera Wileńskiego w eterze Radia Znad Wilii )))
    Bardzo dziękuję za dobre słowa. Pozdrawiam z tej strony ,,moje” dziewczyny z Konkursu Miss Polka Kuriera Wileńskiego: Agnieszkę i Dianę. Dlaczego od dwóch lat nie ma tego Konkursu? – wiem, ktoś napisał w Kurierze na tak przez kogoś innego postawione pytanie, że w trakcie konkursu na łamach wydania internetowego było bardzo agresywnie. Owszem było agresywnie i to wyłącznie dlatego, że ja we własnej osobie szczególnie podkreślałem akcent dla mnie ważny tzn. przyznanie przez te moje dwie dziewczyny akcentu Wiary Katolickiej w tym czy w innym znaczeniu. Wtedy się zaczynała nagonka moich oponentów na Agnieszkę a potem i na Dianę!!! Szkoda, nie mniej będę podgrzewał atmosferę by ten Konkurs powrócił na Kresy.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.