0
Połąga przedsezonowa, ale bez nudy

09-Palanga_1

Gospodarze Połągi robią absolutnie wszystko, by była odwiedzana w ciągu całego roku Fot. Marian Paluszkiewicz

Połąga współczesna niczym nie przypomina tej sprzed 50 lat. Nie chodzi tu jedynie o rozszerzenie granic, zbudowania wielu ekskluzywnych hoteli (w czasach sowieckich był tylko jeden „Pajūris”), domów wczasowych i prywatnych apartamentów, ale stylu życia tego uzdrowiska.

O ile w latach sowieckich ludzie przyjeżdżali tutaj raz do roku, o tyle teraz bardzo popularne są wypady kilkudniowe. Wszak prawie każda rodzina ma samochód i w ciągu 3-4 godzin może z różnych zakątków Litwy do tego najpopularniejszego w kraju kurortu dojechać.
Tym bardziej, że gospodarze Połągi robią absolutnie wszystko, by była odwiedzana w ciągu całego roku. Organizują święta stynki, taczanie pisanek, no i jako pierwsi spotykają święto Wielkanocne ustawiając od siedmiu lat na głównej alei uzdrowiska wielgachne pisanki, dzieła twórców ludowych. Podczas tegorocznego święta Połąga tak się zaludniła, że na alei Basanavičiaus trzeba było, tak jak latem, dosłownie się przeciskać.

Wabiły dwumetrowe pisanki, wśród których prym wiodła bursztynowa, ustawiona u styku ulic Vytauto i Basanavičiaus. Jej autorem jest twórca ludowy Albertas Bukauskas, który na upiększenie pisanki zużył 15 kilogramów bursztynu.
A tuż od razu po świętach rozpoczął się maraton kulturalny poświęcony Dniom Połągi 2016. W programie były nie tylko imprezy kulturalne, ale też sportowe, edukacyjne, Msze święte w intencji uzdrowiska, które odbyły się w trzech świątyniach kurortu: kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ewangelicko-luterańskim oraz w cerkwi Iwerskiej Matki Bożej.

Niewątpliwie ważnym wydarzeniem dla tego miasta stało się otwarcie nowej linii lotniczej LOT-u do Warszawy, jakie miało miejsce w ostatnich dniach marca. Właśnie od tego czasu do 12 czerwca samoloty tych linii będą odbywały do stolicy Polski trzy rejsy tygodniowo, a w czasie sezonu — pięć. Dyrektor do spraw komercyjnych lotniska w Połądze Juratė Baltrušaitytė mówi, że z rozszerzeniem lotów liczba odpoczywających w tym uzdrowisku znacznie się zwiększy. Nie chodzi tylko o polskich wczasowiczów, ale i z innych krajów, którzy przez Warszawę szybciej tu dolecą.
Chociaż co dotyczy dostępności i popularności, narzekać i dziś nie można. W ciągu sezonu letniego Połąga nadrabia za cały rok — jest szczelnie wypełniona, a ceny są tu wyższe niż w innych popularnych kurortach południa.

Witalij Kabaczkow, u którego wynajmujemy apartament przy ulicy S. Daukantasa (centrum miasta, krok od deptaku, no i jakieś 400 metrów do morza), rodowity moskwianin. Przed czterema laty kupił ten i kilka innych apartamentów w tym uzdrowisku i przeniósł się tu na stałe. Nie tylko że nie narzeka, ale nie może się nacieszyć klimatem i spokojem Połągi, którą znał z przyjazdów w latach młodzieńczych. Tu też poznał swoją przyszłą żonę. Na starość sprzedali mieszkanie w centrum stolicy Rosji i przenieśli się do Połągi. Wynajmują mieszkania i z tego żyją. Lato ich „karmi” przez cały rok, szczególnie jeżeli jest słońce, ale nawet w zimie mają stałych klientów, którzy przyjeżdżają na weekendy, a czasami na nieco dłuższe wakacje. Oczywiście cena tego latem dosyć drogiego apartamentu spada więcej niż o połowę.

Być w Połądze i nie odwiedzić odnowionej wiosną roku ubiegłego ekspozycji bursztynu, byłoby nie do wybaczenia. W centrum — skradziony i na szczęście odnaleziony okaz „Saulės akmuo” („Kamień słońca”) ważący 3, 698 kg. I wiele innych nadzwyczajnej piękności tego słońca z dna morskiego. Osobna sala, gdzie można również bursztyn nabyć. Ładne wyroby, ale bardzo drogie, nic więc dziwnego, że nabywców tu prawie nie ma. Sprzedawczynie mówią, że czekają na lato, czyli turystę zagranicznego, wtedy sprzedaż jest lepsza.
Powyżej wspomnieliśmy o „Kamieniu słońca”, a drugi obiekt słoneczny, czyli pisanka „Saulės margutis” ustawiona została w tym roku w Świętej (Šventoji), kurorcie znajdującym się 15 kilometrów od Połągi. To właśnie tam po raz pierwszy w tym roku, tuż przy wjeździe do miasteczka zostało ustawione dzieło twórcy Kęstutisa Balčikauskasa.
Oficjalne otwarcie tegorocznego sezonu w tym kurorcie przewidziane jest na 20-22 maja. Tydzień przed tym (14 maja) odbędą się zawody w zbieraniu bursztynu, który to na te piaszczyste wybrzeże wysypie sam Neptun.
Słowem, atrakcji moc, ale przed nami jeszcze Kretynga z jej unikalnym ogrodem zimowym, rozlokowanym w pałacu Tyszkiewiczów i jeszcze dziesięcioma obiektami należącymi do tego kompleksu. Ale o tym za tydzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.