1
Pod Sejmem protesty przeciwko zmianom w Kodeksie Pracy

Protestujący zapowiadają, że to tylko początek walki przeciwko rządowym zamiarom liberalizacji KP Fot. Marian Paluszkiewicz

Protestujący zapowiadają, że to tylko początek walki przeciwko rządowym zamiarom liberalizacji KP Fot. Marian Paluszkiewicz

12 kwietnia, w Sejmie rozpoczęła się debata nad nowelizacją Kodeksu Pracy (KP), do którego zgłoszono ok. 600 poprawek. W tym samym czasie przed siedzibą Sejmu Litewskie Związki Zawodowe zorganizowały pikietę.

Związkowcy są krytycznie nastawieni do proponowanych zmian w trybie m. in. zwalniania pracowników, wysokości odpraw, uprawomocnienia terminowych umów o pracę. Zapowiadają, że to tylko początek walki przeciwko rządowym zamiarom liberalizacji KP.
Protestujący twierdzą, że głosowanie w Sejmie nad dokumentem jest niczym innym, jak akcją przedwyborczą przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi.

— Przede wszystkim protestujemy przeciwko chaotycznemu rozpatrywaniu poprawek do Kodeksu Pracy i projektu całego modelu socjalnego liberalizacji stosunków na rynku pracy. Naszym zdaniem posłowie nie powinni zaczynać obrad, zanim poprawki nie zostały do końca przeanalizowane w komitetach sejmowych. Nie rozumiemy takiego pośpiechu. Przecież chodzi o rzeczy bardzo ważne. Przyjęte ustawy bezpośrednio zaważą na losach 1 mln 150 tys. osób pracujących — powiedział „Kurierowi” Artūras Černiauskas, przewodniczący Litewskich Związków Zawodowych.

Zaznaczył, że obecnie są cztery warianty nowej wersji KP.

Wczoraj związkowcy zorganizowali pikietę przy siedzibie Sejmu Fot. Marian Paluszkiewicz

Wczoraj związkowcy zorganizowali pikietę przy siedzibie Sejmu Fot. Marian Paluszkiewicz

— Pierwszy wariant zaproponował rząd, drugi — Komisja Trójstronna, trzeci — grupa naukowców, czwarty — sejmowy Komitet Opieki Społecznej i Pracy. Najbardziej odpowiada nam ostatni wariant.
Nad nim wspólnie pracowaliśmy z przedstawicielami Konfederacji Pracodawców, udało nam się osiągnąć wiele kompromisów. Obawiamy się jednak, że nie zostanie zaakceptowany przez posłów, ponieważ ciągle wielu z nich zmienia zdanie. Dlatego właśnie tu jesteśmy. Dziś jest to tylko akcja ostrzegawcza. Mamy już pewne plany odnośnie strajku, który niewątpliwie zorganizujemy, jeżeli w Sejmie przegłosują inny wariant niż ten, który został opracowany przez komitet sejmowy. Naszym zdaniem jest on najbardziej uniwersalny, zgadzają się z nim pracodawcy i pracujący. Powinny być uwzględnione interesy obu stron, ponieważ gdy pracownik jest zadowolony, to też jest największa satysfakcja dla pracodawcy — twierdzi Černiauskas.

Wiadomo, że niektórzy posłowie zarejestrowali poprawki, po przyjęciu których cały projekt wróci do pierwotnego stanu, w jakim trafił do Sejmu z rządu.

Artūras Černiauskas Fot. Marian Paluszkiewicz

Artūras Černiauskas Fot. Marian Paluszkiewicz

— Jesteśmy temu kategorycznie przeciwni. W projekcie rządowym przewidziany jest m. in. 5-dniowy okres wypowiedzenia pracy bez konieczności podawania przyczyn zwolnienia, zwiększenie liczby nadgodzin do 180 w ciągu roku — o 60 więcej niż obecnie, większe możliwości zwolnienia kobiet wychowujących dzieci — dodał Černiauskas.

W wywiadzie dla państwowego radia LRT premier Algirdas Butkevičius zaznaczył, że będzie nalegał na przyjęciu wariantu KP uchwalonego przez rząd.

— Jeżeli wkrótce nie uchwalimy aktu prawnego odnośnie nowelizacji całego modelu socjalnego, pozostaniemy zacofanym państwem. Zmiany na rynku pracy są niezbędne. Ustawy, o których idzie mowa, zostały już przyjęte na Łotwie i w Estonii. Litwa w rankingu elastyczności rynku pracy uplasowała się na 105. pozycji ze 144. Jesteśmy na poziomie niektórych państw afrykańskich — powiedział premier.

Zaznaczył, że dokona wszelkich starań, aby dokument był zatwierdzony do 1 czerwca br.
Zdaniem wielu posłów obecny kodeks odstrasza potencjalnych inwestorów. W ubiegłym roku liczba inwestycji zagranicznych w kraju zmniejszyła się 2,2 razy.
Podczas wczorajszego posiedzenia w Sejmie poseł Gintaras Steponavičius apelował do autorów poprawek do KP, by jeszcze raz zwrócić uwagę na to, że liberalizacja przyniesie jedynie korzyść ekonomice kraju oraz nawoływał, by nie słuchać populistycznych wypowiedzi związkowców oraz propozycji zwrócenia projektu do rządu na rzekome dopracowanie.

— Nie możemy zwlekać z reformą stosunków pracy. Musimy wzmocnić konkurencyjność Litwy poprzez przyciąganie inwestycji, stworzyć ludziom możliwość zwiększania dochodów oraz zwiększyć liczbę miejsc pracy. Korzenie obecnego Kodeksu Pracy sięgają czasów radzieckich. Jest rzeczą oczywistą, że nie nadaje się on do realiów na rynku pracy w XXI wieku, hamuje potok inwestycji zagranicznych, rozwój miejscowego przedsiębiorstwa” — twierdził Steponavičius.

Akcja Wyborcza Polaków na Litwie poparła protestujących i uważa, że zmiany w Kodeksie Pracy są korzystne jedynie dla pracodawców.
Posłowie z ramienia AWPL są zdania, że władze państwa i pracodawcy zmierzają do poprawy warunków pracy kosztem pracowników.

Jedna odpowiedź do Pod Sejmem protesty przeciwko zmianom w Kodeksie Pracy

  1. Tadeusz mówi:

    Wiem,na czym bedzie polegać to “przyciąganie inwestycji”:na jeszcze tańszej sile roboczej,większym jej wykorzystaniu aż do zapomnienia przez pracownika,że ma rodzinę i bliskich.Cudu nie będzie,bo SOCJALDEMOKRACI nie nadadzą nam przywileju 8 godzin w pracy na dobę oraz 40 godzin tygodniowo.”Ale to już było i nie wróci więcej…”- jak śpiewa popularna polska piosenkarka.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.