3
Jedna „w” wiosny nie czyni

Można pogratulować rodzinie Wardynów wywalczenia prawa do wpisania w aktach stanu cywilnego ich dziecka litery „w”. Godna podziwu jest ich determinacja. 10 lat potrzebowało małżeństwo, w którym oboje posiadają naukowe stopnie doktorów prawa, aby dowieść przed litewskimi sądami, że pisownia imion i nazwisk w oryginale jest jednak zgodna z prawem Republiki Litewskiej. Europejska Fundacja Praw Człowieka, założona z inicjatywy rodziny Wardynów, udowadnia przed sądami Litwy prawa do tego jeszcze kilku małżeństw. Miejmy nadzieję, że i te procesy sądowe zakończą się zwycięstwem wnioskodawców.

Gratulując zwycięstwa musimy jednak pamiętać, że prawa do pisania własnego nazwiska w oryginale nadal są pozbawieni setki tysięcy Polaków, obywateli Republiki Litewskiej. To, na co pozwolono międzynarodowemu małżeństwu (państwo Wardynów posiadają obywatelstwo Polski i Litwy) nadal nie wolno obywatelom RL. Sąd Konstytucyjny Litwy jednoznacznie orzekł, że w litewskich dokumentach pisze się wyłącznie po litewsku. Więc aby i nasze nazwiska pozwolono pisać w formie oryginalnej, nadzieję pozostaje pokładać w dobrej woli posłów do litewskiego Sejmu. A dopóki takiej dobrej woli nie ma, zgodnie z prawem litewskim nadal piszemy…

3 odpowiedzi to Jedna „w” wiosny nie czyni

  1. andrzej mówi:

    Skoro łatwiej jest zmienić obywatelstwo niż dyskryminacyjne prawo litewskie, pozostaje nadać Polakom obywatelom Republiki Litwy, obywatelstwo polskie i problem z zapisem nazwiska powinien zniknąć. Droga została przetarta..

  2. poznaniak mówi:

    3 polskie dywizje i znów wróci poprawna pisownia

  3. Tadeusz mówi:

    Oby tylko nie przybyło im “na odsiecz” sześć rosyjskich i trzy białoruskie,ale mogą to być również amerykańskie,angielskie czy francuskie z niemieckimi.Dywizje tych ostatnich,jak i rządy ich państw ,niezbyt są zainteresowane umocnieniem się Polski w regionie.Podobnie było w roku 1918.Czy nikt nie pamięta historii związanej z linią Curzona ?Co zaś dotyczy Polski spod sztandaru PiS-klaków,to twardym krokem zmierza w 1939 rok.Kresy “wschodnie” przepadły na zawsze,a”zachodnie”pójdą w ślad za nimi i na nic się nie zda ofiarność Jaśka Kowalskiego wobec przewagi wojskowej sąsiadów.Stale musimy pamiętać na co nas stać i nie porywać się z motyką na słońce.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.