10
Uroczyste obchody Dnia Polonii i Polaków za Granicą w Wilnie

Na wileńskie ulice przemarsz z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą powrócił po trzyletniej przerwie Fot. Marian Paluszkiewicz

Na wileńskie ulice przemarsz z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą powrócił po trzyletniej przerwie Fot. Marian Paluszkiewicz

Po trzyletniej przerwie Związek Polaków na Litwie ponownie zorganizował świąteczny przemarsz ulicami Wilna z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą, 225. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja oraz wydarzenia historycznego, które dało początek Państwu Polskiemu — 1050. rocznicę Chrztu Polski.

W czołówce sobotniego pochodu szli liderzy polskich organizacji społecznych na Litwie, posłowie AWPL, przedstawiciele ambasady RP na Litwie, władz Polski oraz światowych organizacji polonijnych.

W pochodzie udział wzięło 8 tysięcy litewskich Polaków.
Członkowie 11 oddziałów ZPL z całego kraju, uczniowie i nauczyciele szkół polskich, studenci, harcerze, kombatanci oraz goście z Macierzy.
W polskich strojach ludowych paradowały zespoły folklorystyczne. Uczestnikom pochodu towarzyszyły tancerki oraz Państwowa Orkiestra Dęta „Trimitas”.

W pochodzie liczny udział wzięli uczniowie szkół polskich Fot. Marian Paluszkiewicz

W pochodzie liczny udział wzięli uczniowie szkół polskich Fot. Marian Paluszkiewicz

— Jest to dzień wielkiej radości. Dzień Polonii i Polaków za Granicą oznacza, że Polacy gdziekolwiek na świecie czują się jako jedność i są wspólnotą narodową oraz spotykają się na takich jak dzisiaj pochodach w Wilnie. Manifestując z tej okazji lojalność wobec kraju swojego zamieszkania. Jest to taka wola organizatorów pochodu. Dlatego też tutaj jesteśmy. Jest to manifestacja jedności. Manifestacja tego, że gdziekolwiek się jest, jest się Polakiem, ale też obywatelem państwa, w którym się mieszka – powiedział „Kurierowi” Jarosław Czubiński, ambasador Rzeczypospolitej Polskiej na Litwie.

Michał Mackiewicz, poseł, przewodniczący Związku Polaków na Litwie, organizator pochodu, powiedział „Kurierowi”, że Polacy aktywnie uczestniczą w życiu społecznym i polityczny kraju.

— Dzisiaj mamy swoje święto. Dusza się cieszy, że mamy tylu rodaków, którzy chcą z nami obchodzić to świąteczne wydarzenie. Polacy przybyli z całej Litwy. Jest to nasza demonstracja polskości i jedności. Jesteśmy dumni, że jesteśmy Polakami – zaznaczył Michał Mackiewicz.

W polskich strojach ludowych paradowały zespoły folklorystyczne Fot. Marian Paluszkiewicz

W polskich strojach ludowych paradowały zespoły folklorystyczne Fot. Marian Paluszkiewicz

Uczestnicy pochodu mówili, że te tłumy, które przybyły są dowodem wspólnoty Polaków na Litwie. Ludzie byli bardzo życzliwi wobec siebie i czuć było świąteczną atmosferę.

— Dzisiaj mamy nasze święto, zbliża się rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja, 1050. rocznica Chrztu Polski. Nie uczcić takiego święta, takiego jubileuszu w tak pięknym dniu — dla nas, Polaków mieszkających tu, na Litwie — byłoby wstydem. Uczestniczymy we wszystkich pochodach, dla nas to jest wyrażenie własnej tożsamości, zjednoczenie, pokazanie, że nas dużo jest, że nie boimy się polskości, nie boimy się jej demonstrować – powiedział Grzegorz Sakson, prezes Związku Prawników Polaków na Litwie.

Zyta Izabelskienė na pochód przyszła z całą rodziną i jak mówiła, że chce pokazać całemu światu, jaka jest silna obecność polskiej mniejszości na Litwie.

— Moja rodzina pielęgnuje polskość, dlatego też tutaj i jesteśmy. Dzieci w Landwarowie chodzą do polskiego gimnazjum. W domu rozmawiamy tylko po polsku, chociaż mąż ma na wpół litewskie korzenie. W ten sposób chcemy pokazać naszym dzieciom swoje pochodzenie, żeby wiedziały, że są Polakami. Dla mnie polskość to przede wszystkim mój język, moja historia. Jesteśmy Polakami z krwi i kości – zaznaczyła Zyta Izabelskienė.

Świąteczna parada przeszła ulicami Wilna: aleją Giedymina przez Plac Katedralny, ulicą Zamkową i Wielką do Ostrej Bramy Fot. Marian Paluszkiewicz

Świąteczna parada przeszła ulicami Wilna: aleją Giedymina przez Plac Katedralny, ulicą Zamkową i Wielką do Ostrej Bramy Fot. Marian Paluszkiewicz

Krzysztof Ogint, uczeń 9 klasy Szkoły Podstawowej w Rzeszy, powiedział, że jest tutaj, gdyż jest patriotą i chce pokazać, że Polacy są na Litwie.

Do pochodu spontanicznie dołączali się rodacy z Polski, którzy w pierwszych dniach maja przyjechali do Wilna.

— Jestem dumny, że Polacy przez tyle lat potrafili tutaj, na Litwie, utrzymać swoją tożsamość i pamiętać, że są Polakami. Widać, że są z tego dumni. Dla Polaków tutaj ten pochód ma takie znaczenie, że są wspólnotą i muszą trzymać się razem. Natomiast dla Polaków w Polsce, pokazuje, że nie jesteśmy sami. Że nasi rodacy są gdzieś za granicą i musimy ich wspierać – powiedział Maciej Magot z Warszawy.

Niestety, nie obeszło się także bez prowokacji i niestosownego zachowania obserwujących pochód.

W pochodzie udział wzięło ok. 8 tysięcy litewskich Polaków Fot. Marian Paluszkiewicz

W pochodzie udział wzięło ok. 8 tysięcy litewskich Polaków Fot. Marian Paluszkiewicz

— Musimy być tutaj, chociaż mieszkamy na Litwie, jesteśmy Polakami. Dzisiaj mamy wielkie święto. Niestety, nie wszyscy to szanują. Podchodziła do nas grupka dziewcząt i zadawała prowokacyjne pytania. Co oglądamy w telewizji, słuchamy, dlaczego tu przyszliśmy? Nie rozumiem, co mają wspólnego te pytania z naszym świętem? Odpowiedziałem, że oglądam polską telewizję, a ten litewski program „Dviračio šou” — to trzeba w ogóle zabronić. W nim przecież są tylko wyśmiewani Polacy. Tak nie można! Chciałbym zobaczyć, jak władza litewska zareagowałaby, gdyby Polacy mieli taki program, w którym wyśmiewano by Litwinów? – pytał retorycznie Ryszard Kozłowski, emeryta.

Publiczność bawiły polskie zespoły z Litwy Fot. Marian Paluszkiewicz

Publiczność bawiły polskie zespoły z Litwy Fot. Marian Paluszkiewicz

Świąteczna parada przeszła ulicami Wilna: aleją Giedymina przez Plac Katedralny, ulicą Zamkową i Wielką do Ostrej Bramy. W tym dniu odbyła się uroczysta Msza św. w Ostrej Bramie, przy otwartym oknie, przed cudownym obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Była celebrowana przez ks. Józefa Aszkiełowicza i kapłanów Wileńszczyzny.
Po południowych uroczystościach na uczestników pochodu czekały koncerty w ramach obchodów Dnia Polonii i Polaków za Granicą, 1050. rocznicy Chrztu Polski i 225. rocznicy Konstytucji 3 Maja.

Na wileńskim Ratuszu zagrali bliźniacy Łukasz i Paweł Golcowie z zespołem Golec uOrkiestra Fot. Marian Paluszkiewicz

Na wileńskim Ratuszu zagrali bliźniacy Łukasz i Paweł Golcowie z zespołem Golec uOrkiestra Fot. Marian Paluszkiewicz

Najpierw publiczność zabawiały polskie zespoły z Litwy. Następnie na wileńskim Ratuszu zagrali bliźniacy Łukasz i Paweł Golcowie z zespołem Golec uOrkiestra. Mimo deszczu publiczność szalała pod sceną oraz śpiewała wspólnie znane od lat ich przeboje.
***
Na Litwie mieszka ponad 200 tys. Polaków, co stanowi 6,6 proc. mieszkańców kraju. Mniejszość polska jest najliczniejszą mniejszością narodową na Litwie. Polacy aktywnie uczestniczą w życiu społecznym i politycznym kraju.

DZIEŃ POLONII I POLAKÓW ZA GRANICĄ

Obchodzony 2 maja Dzień Polonii ma potwierdzać jedność wszystkich Polaków na świecie. Jego celem jest także umacnianie poczucia polskiej wspólnoty narodowej ponad granicami państw i ponad podziałami ideowymi.

Dzień Polonii i Polaków za Granicą przypomina rodakom żyjącym na obczyźnie o ich korzeniach i pomaga w zachowaniu świadomości narodowej. Najliczniejsza grupa emigracji polskiej i osób polskiego pochodzenia mieszka w Stanach Zjednoczonych. Inne duże skupiska Polonii to: Brazylia, Kanada, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Litwa, Białoruś i Ukraina.

Dzień Polonii i Polaków za Granicą został ustanowiony w 2001 roku uchwałą Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, w dowód uznania dla Polonii i Polaków za ich dorobek i wkład w odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Jest uroczyście obchodzony we wszystkich środowiskach polonijnych na świecie.
Uchwała przyjęta w 2001 roku przez senatorów określa politykę państwa wobec Polaków przebywających za granicą. Mówi o zapewnieniu im praw mniejszości narodowej, rozwijaniu ojczystego języka i promowaniu polskiej kultury. Zgodnie z uchwałą, konstytucyjnym opiekunem diaspory jest Marszałek Senatu.

10 odpowiedzi to Uroczyste obchody Dnia Polonii i Polaków za Granicą w Wilnie

  1. Polska B zamieszkała w waw mówi:

    Super, mam nadzieje kiedys dolaczyc do tych obchodow.

  2. Adam81w mówi:

    Pięknie było. Oby tak co roku.

  3. Kronika mówi:

  4. czarek mówi:

    Usmiech na twarzach wiekszosci uczestnikow pochodu jest dobrym objawem .

  5. józef III mówi:

    byłem i się zachwyciłem !

  6. Christos woskries mówi:

    Media publikują zdjęcie papieża Franciszka ze wstążką gieorgijewską – symbolem rosyjskiej chwały wojskowej, chętnie używaną przez donbaskich separatystów.

    Do zdarzenia doszło na Placu Świętego Piotra, gdy papież spotkał się z deputowanym rosyjskiej Dumy Państwowej Pawłem Dorochinem, który tak opisał całą sytuację: “Wczoraj miałem możliwość uczestniczyć w audiencji generalnej papieża Franciszka w Watykanie. Umieścili mnie w loży gości honorowych na pierwszym miejscu. Myślę, że nieprzypadkowo. Powiedziałem papieżowi, że za pięć dni u nas wielkie święto – Dzień Zwycięstwa, wręczyłem pamiątkowy medal na 70-lecie zwycięstwa. Powiedziałem, że nasz naród zapłacił 26 milionami dusz, prosiłem papieża, by razem z naszym narodem na znak solidarności przypiął wstążkę Świętego Jerzego. Sam ją założył i rozmowa była kontynuowana”.

    Dorochin miał także dziękować Franciszkowi “za solidarność z Rosją”. Papież miał odpowiedzieć po rosyjsku tradycyjnym prawosławnym pozdrowieniem wielkanocnym “Christos woskries”.

  7. schlange mówi:

    Christos woskries
    człeku gdzieś to wyczytał? – a może sam to stworzyłeś na poczekaniu, by tobie było co nieco weselej.

  8. G ośka duża mówi:

    ach być tam kiedyś z wami

  9. Lubomir mówi:

    Z tą ‘Polonią’ w Wilnie to spora przesada. Chyba, że zastępczo zamiast słowa ‘Polska’ używa się łacińsko-włoskiej nazwy, z uwagi na nazywanie Wilna ‘najbardziej włoskim z litewskich miast’. Chyba jednak lepiej, by mówiono o ‘Dniu Polski’ a nie…’Giorno di Polonia’. Wilno to Obszar Polskiego Dziedzictwa Historycznego i Kulturowego. Polacy na Obczyźnie też czują się Polakami. Nie zaś Polonią, Polonusami czy polactwem. Miejsce zamieszkania nie zmienia ani DNA, ani narodowej tożsamości.

Leave a Reply

Your email address will not be published.