4
Afery i wybory

Nie mają racji sceptycy, mówiąc, że wybory są bez sensu, bo: „wybieraj, nie wybieraj i tak nic się nie zmienia”. Coś się jednak zmienia. Dzięki wyborom możemy, przynajmniej na chwilę, zajrzeć do litewskiej kuchni politycznej. Polowanie na nasze głosy powoduje, że z „kuchni” tej, wbrew woli jej „kucharzy”, są wynoszone…, jak jedni nazywają brudy, a inni z kolei prawda o ciemnych stronach sceny politycznej.

Dzięki okresowi przedwyborczemu o wiele więcej niż zwykle możemy dowiedzieć się o tym, że politycy oprócz dbania o dobro narodu, dbają jeszcze o dobro własne.
I często dbanie o nie wychodzi im znacznie lepiej niżeli dbanie o dobro wszystkich.

Miniony tydzień minął pod znakiem Eligijusa Masiulisa.
Podejrzany o przyjęcie od biznesmenów łapówki w wysokości 100 tys. euro — musiał pożegnać się ze stanowiskiem lidera Ruchu Liberałów i mandatem posła.
Z kolei Ričardas Malinauskas, mimo że nadal trwa na stanowisku mera Druskiennik, ale po wybuchu skandalu wokół dworku Vijūnėlės został zmuszony pożegnać się z członkostwem w Partii Socjaldemokratycznej.
Jeszcze wcześniej — po wieloletnim maratonie sądowym — z polityki wycofał się praktycznie Wiktor Uspaskich.
Wygląda więc na to, że partie odrobiły już lekcję, że stanie murem — niech nawet za najbardziej zasłużonymi działaczami podejrzanymi o korupcję — jest sprawą beznadziejną.

4 odpowiedzi to Afery i wybory

  1. arczi mówi:

    Warto przyjrzeć się bliżej powiązaniom polityczno-medialnym liberałów Masiulisa, Stepanovičiusa, Šimašiusa ze środowiskiem portalu i radia ZW Czesława Okińczyca. Media ZW zaangażowały się w promowanie liderów partii liberalnej, która ma szczególne “zasługi” w niszczeniu polskiej oświaty na Litwie. To nie kto inny, a Stepanovičius i Šimašius byli częstymi gośćmi ZW. Promowano ich natarczywie, działając tym samym na szkodę polskiej społeczności. Litewskimi liberałami zachwycała się redaktor Widtmann i jej goście Pukszto, Radczenko i Komar, który notabene jest doradcą obecnego liberalnego mera Wilna. Ponadto Aleksander Radczenko pisywał na ich temat pochwalne peany. Czy teraz przeproszą za natarczywe promowanie liberalnych aferzystów? Raczej pójdą w zaparte albo będą odwracali kota ogonem. Bliskie, a wręcz przyjazne nastawienie ZW do skorumpowanych liberałów powinno dać wszystkim do myślenia.

  2. wielki brat mówi:

    No cóż Masiulis nie wyjątek. Wszystkie kampanii wyborcze dofinansowane przez biznes, pytanie tylko na ile biznes jest odpowiedzialny.

  3. M.G. mówi:

    Tymczasowy prezes liberałów Guoga powiedział wprost, że trzeba czyścić partię liberałów bo działa jak grupa mafijna i w wierchuszce liberałów jest więcej osób związanych z korupcją. Dla Wileńszczyzny to nie była żadna nowość. Wszyscy wiedzieli, że działali nieczysto z biznesem. W telewizji i radiach niemal codziennie występowali liberałowie. Dawano trybunę różnym Juliom Mackiewicz aby atakowali samorządy Wileńszczyzny. A ta cała Mackiewicz napisała, że Guogę trzeba wyrzucić z partii, chociaż on mówi o oczyszczeniu partii. Czyli całkowita kompromitacja środowiska liberałów i różnych Julii Mackiewicz, Radczenków i Komarów.

  4. Jan Kowalski mówi:

    “że politycy oprócz dbania o dobro narodu, dbają jeszcze o dobro własne.” Jest to trochę błędne stwierdzenie w rzeczywistości politycy dbają tylko i wyłącznie o własne dobro, zwykle jest to ze szkodą dla narodu ale czasami zdarza się, iż skutkiem ubocznym ich działań wyjdzie coś dobrego dla narodu. Żaden polityk nie zrobi nic dobrego dla narodu, jeżeli będzie to ze szkodą dla niego. Jeżeli coś będzie ze szkodą dla narodu a z korzyścią dla niego, zrobi to z pewnością. A ci wszyscy wymienieni przez M.G. przylepili się do Liberałów bo byli na topie, teraz będą mówić, że do nikogo się nie kleili i będą szukać do kogo teraz się przykleić, potem do następnych i do kolejnych.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.