0
Tańsze zakupy — w sklepie czy na targowisku?

Na targowisku Kalwaryjskim można nabyć jakościowe mięso od litewskich producentów Fot. Marian Paluszkiewicz

Na targowisku Kalwaryjskim można nabyć jakościowe mięso od litewskich producentów Fot. Marian Paluszkiewicz

Sterty hiszpańskich pomidorów, litewskich ogórków, greckich arbuzów, polskich jabłek i truskawek — nastał sezon na świeże warzywa i owoce. Stragany na wileńskim bazarze Kalwaryjskim wręcz uginają się od ciężaru żywności.

Kupuje jedzenie każdy z nas, nie każdy jednak robi to w ten sam sposób.
Gdzie taniej można zrobić zakupy — w sklepie czy na targowisku?
Wilnianka Danuta prawie zawsze żywność kupuje w sklepach. Przyszła na bazar skuszona widokiem polskich truskawek. W sklepach na razie ich nie ma.
— Hiszpańskie truskawki w centrach handlowych sieci „Iki” są droższe i nie tak soczyste. 400-gramowe opakowanie kosztuje prawie 3 euro, na bazarze zaś tyle kosztuje kilo polskich truskawek. Przy wyborze produktów żywnościowych, poza ceną, ważna jest dla mnie przede wszystkim jakość. Bardzo istotne jest to, co znajdę na opakowaniu jedzenia — czyli etykietka. Dlatego wolę robić zakupy w sklepach. Wiadomo też jest, że wielu sprzedawców handlujących na bazarze ulepsza wędliny i mięsa w sposób, o którym dla spokoju lepiej nie myśleć. Tacy sprzedawcy powinni mieć wyrzuty sumienia — mówi Danuta.

Przyznała się, że zawsze skrupulatnie czyta nazwy składników, które znajdują się w żywności.

— Dla mnie ważna jest także data przydatności do spożycia wskazana na etykietce. Gdy kupujemy żywność na targu, takich etykietek nie ma. Poza tym dzięki obniżkom i promocjom w sklepach można zrobić zakupy o wiele taniej — dodała rozmówczyni.

Ingrida Talžūnienė, zastępca dyrektora bazaru Kalwaryjskiego twierdzi, że na targowisku są dostępne certyfikowane produkty — świeże owoce i warzywa, wędliny, drób, pieczywo oraz przetwory mleczne.

Na straganach dominują importowane warzywa i owoce Fot. Marian Paluszkiewicz

Na straganach dominują importowane warzywa i owoce Fot. Marian Paluszkiewicz

— Certyfikat to to samo, co etykietka na produktach w sklepie. Można dowiedzieć się, z jakiego gospodarstwa pochodzi żywność, w jakich warunkach była hodowana, czym spryskiwana itd. W pawilonie z żywnością ekologiczną można kupić warzywa i owoce sezonowe, przetwory mleczne, sery oraz pieczywo własnego wypieku bezpośrednio u lokalnych rolników. Są to najczęściej rolnicy i właściciele gospodarstw z okolic Wilna. Produkty mają certyfikat ekologicznej żywności, ale są droższe – przekonuje Ingrida Talžūnienė.
Twierdzi, że np. mięso na bazarze Kalwaryjskim, mleko oraz przetwory mleczne pochodzą wyłącznie od krajowych producentów. W sklepach zaś jest różnie.
Tymczasem sprzedawcy owoców i warzyw otwarcie mówią, że prawie cały towar pochodzi z importu. Świadczą o tym także etykietki z cennikami. Pomidory polskie lub hiszpańskie, jabłka, orzechy, truskawki — polskie, arbuzy — greckie. Można kupić jednak ogórki, pietruszkę, szczypiorek, rzodkiewkę ze szklarni litewskich.
Jeżeli chodzi o ceny artykułów spożywczych, nie można jednoznacznie stwierdzić, gdzie jest taniej. Centra handlowe wabią chwytami marketingowymi i różnego rodzaju akcjami.
Za przysłowiowy kalafior holenderski na bazarze zapłacimy 2 euro, w supermarkecie „Maxima” — 1,38 euro.
Kilo surowej szynki wołowej na bazarze kosztuje 7 euro, w „Maximie” — 5,79 euro. Dla porównania podajemy ceny niektórych produktów żywnościowych na bazarze i w sklepie: schab (1 kg) — 4 euro i 4,92 euro, polędwica wołowa — 20 euro i 20,27 euro, filety z kurczaka — 3,80 euro i 4,25 euro, słonina wędzona (1 kg) 5 euro — 2,97 euro, masło (1 kg) — 7 euro — 5 euro (po cenie promocyjnej), litr mleka — 72 centy — 82 centy, śmietana 30 proc. (250 g) — 72 centy — (400 g) 99 centów (po cenie promocyjnej), twaróg (500 g) — 1,45 euro — 1,99, cytryny (1kg) — 2,50 euro — 2,86 euro, pomarańcze — 1,20 euro — 1,18 euro, pęczek świeżej polskiej marchewki — 1,50 euro — kilogram włoskiej świeżej marchewki — 1,15 euro, banany — 1,10 euro — 1,40 euro, świeże ziemniaki 1,20 euro — 1,05 euro, winogrona 2 euro — 3,45 euro, ogórki — 1,50 euro — 1,99, arbuz (kg) — 2 euro — 1,39, jajka (10 szt.) — 1 euro — od 99 centów do 1,89 euro.
W sklepie nie było pęczków rzodkiewki, które na bazarze kosztują 50 centów, świeżej, pachnącej natki pietruszki, koperku, szczypiorku po tejże cenie, apetycznie wyglądających polskich czereśni po 8 euro i truskawek po 3 euro za kilogram.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.