1
Młodzież z Niemieża z radością czeka na Światowe Dni Młodzieży w Krakowie

Najbardziej aktywna grupa młodzieży, która pojedzie do Krakowa Fot. Marian Paluszkiewicz

Najbardziej aktywna grupa młodzieży, która pojedzie do Krakowa Fot. Marian Paluszkiewicz

Milowymi krokami mija czas i od Światowych Dni Młodzieży w Krakowie dzielą niecałe dwa miesiące. Szykuje się do tych Dni nie tylko Polska, ale i uczestnicy prawie z całego świata, w tym młodzież z Litwy i Wileńszczyzny.

Przed kilkoma dniami spotkaliśmy się z jedną z takich polsko-litewskich grup młodzieżowych z Niemieża z parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego wraz z animatorem tej grupy Arturem Markiewiczem. Parafii, która ma swoją wspólnotę, ale oficjalnie należy do wileńskiej parafii pw. św. Teresy.

Wszystko się zaczęło od intensywnej pracy w kościółku w Niemieżu.
Tak się złożyło, że nie zabrakło tu dobrej i ambitnej młodzieży, i gdy przed laty wybudowano tu kościół, to właśnie młodzi stali się tą siłą napędową zarówno jeśli chodzi o zewnętrzne formowanie parafii, jak też o jej życie duchowe. Pierwsze kroki może były nieco nieśmiałe, poszukujące kierunku, w którym należy iść. Ale młodzi ludzie, choć nie mieli jeszcze większego doświadczenia, to dobrze wiedzieli, czego chcą i do czego muszą dążyć. I chyba właśnie dlatego działali zdecydowanie i z pewnością tego, co robią.
Ale wszystko cokolwiek robili, każdy pomysł i jego realizację zawsze poprzedzała modlitwa. Modlitwa do swego patrona św. Rafała, Matki Bożej, Ducha Świętego.

Pracowali cicho, bez większej reklamy, aż w ubiegłym roku wzięli udział w Dniach Młodzieży Litwy, a po tych dniach zaproponowano im udział w Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie, co oczywiście jest dobrą oceną ich wykazania się nie tylko podczas Dni Młodzieży Litwy, ale i całej działalności.
Dlatego długo się nie zastanawiając, powiedzieli: „tak”.
No i stało się.
Młodzież zaczęła się intensywnie szykować do tego wielkiego wydarzenia. Szykować się nie tylko jeśli chodzi o jakieś pomysły jak siebie zaprezentować i przedstawić, ale przede wszystkim bardzo intensywnie przygotowywać duchowo.

Kościół pw. św. Rafała Kalinowskiego Fot. Marian Paluszkiewicz

Kościół pw. św. Rafała Kalinowskiego Fot. Marian Paluszkiewicz

— Modlitwa, studiowanie Pisma Świętego, dyskusje nad tym, zastanawianie się nad tym jak tę wolę Boga, Jego wyzwania zastosować w życiu osobistym. Zastanawianie się nad tym, kto jest naszym bliźnim i jak możemy mu pomóc – mówi Artur, moderator i serce grupy parafialnej, która wybiera się do Krakowa.

Jako grupa kościelna od września ubiegłego roku zaczęli się zbierać w każdą sobotę w kościele na modlitwie, następnie z jeszcze większym zapałem studiowali Biblię, zajmowali się katechizacją, pracą nad sobą, nad swoimi wadami i przywarami. W tym też czasie młodzi ludzie włączyli się do wolontariatu w Wileńskim Hospicjum im. bł. Michała Sopoćki.
Od czterech lat ta młodzież uczestniczy w rodzinnym święcie: „Festyn Dobrego Pasterza”. A hasłem tego festynu jest: „W czynieniu dobra nie ustawajmy”.
— Widocznie dobry los i Opatrzność Boża tak chciała, że w naszej miejscowości jest sporo młodzieży, młodzieży aktywnej, wciąż poszukującej czegoś nowego, poszukującej Boga, siebie i bliźniego – mówi Artur.

Skoro zdecydowali się uczestniczyć w Dniach Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie, należało też zadbać o duchowy cel tej pielgrzymki — odpowiednie atrybuty i wiele innych rzeczy.

Pomimo że Dni będą przebiegać pod hasłem: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”, mają swoje ogólne logo, atrybuty i hymn, to litewscy Polacy chcieli czymś swoim, terytorialnym wykazać się, mieć jakąś swoją małą intencję, swój temat do kontemplacji.

Atrybutami grupy z Niemieża jest Serce Boga i serce człowieka oraz klucz do niego. Tematem kontemplacji na ten temat jest serce człowieka, istota jego myślenia i działalności, jego stosunek do serca Boga, co te dwa serca łączy, a co i dlaczego dzieli, a pomocny ku temu jest werset jednej z pieśni słynnego kaznodziei ks. Ceberka: „Tłumy, tłumy serc/Zagarnięte przez jedno Serce/Jedno Serce najprostsze/Najłagodniejsze”./

Jak mówią sami młodzi z Niemieża, ich bardzo absorbuje Serce Jezusa. Chcą je bardziej poznać.
— To miłosierne Serce, zawsze przytulające i otwarte na każdego grzesznika tak często się różni od naszych zamkniętych i skamieniałych serc. A my przecież często się modlimy: „Uczyń serca nasze według Serca Twego”.
Ale nie wystarczy samej modlitwy, potrzebne są uczynki i właśnie dlatego obraliśmy na Dni Młodzieży jako małe motto Serce, bo chcemy przynajmniej w małej cząsteczce, by nasze serca upodobniły się do Serca Bożego – głośno rozważa przyszła uczestniczka Światowych Dni Ewelina Buinowskaja.
Młodzi z Niemieża po raz pierwszy pojadą na Światowe Dni Młodzieży, dlatego nie będą tam faktycznie pełnić prawie żadnych obowiązków, będą po prostu nowicjuszami, którzy będą chcieli jak najwięcej z tych Dni skorzystać, wchłonąć w siebie jak najwięcej Boga, miłości i miłosierdzia. Jak najwięcej zaczerpnąć doświadczenia życia duchowego, by potem to zamienić w uczynki we własnej wspólnocie, w swoim życiu osobistym, w domu, pracy, na studiach, wśród swoich przyjaciół i znajomych. Ci młodzi ludzie doskonale rozumieją, że najważniejszą mądrością życia jest nauczyć się kochać bliźniego. I to nie tego bliskiego swemu sercu, ale także alkoholika, narkomana, człowieka z marginesu społecznego. To bowiem właśnie jest zawarte w ośmiu bożych błogosławieństwach.

Niemieżanie do wyjazdu na te Dni szykowali się organizacyjnie i duchowo prawie rok. Bardzo wiele próśb i modlitw zanosili do patrona swojej wspólnoty św. Rafała Kalinowskiego. We wszystkim, przynajmniej w małej części starali się i nadal się starają go naśladować. Ale nie wszyscy wśród młodych uczestników, którzy pojadą z Litwy, potraktowali to tak poważnie.
Niektórzy pojadą po prostu z ciekawości. Źle to, czy dobrze? A jednak dobrze, bo jak twierdzą sami młodzi, oznacza to, że czegoś poszukują, a przecież jest powiedziane, że ten, kto szuka znajdzie, a temu, kto kołacze będzie otworzone. Pan Bóg wobec każdego człowieka ma swój własny plan, plan bardzo często nam niezrozumiały, ale który zawsze wyprowadza na prostą.

Jedni pojadą na te Dni bardzo uduchowieni i bez większych rozterek duchowych, inni być może z pytaniem: „Powiedz, Ojcze, czy jeszcze czas i przebacz mi/ Więc wstanę i pójdę stąd/ Bo nie tak miało być/Tam wśród dojrzałych zbóż na pewno droga jest”./

Jak twierdzi animator polsko-litewskiej grupy wyjeżdżającej do Krakowa, najbardziej go cieszy ta jedność w kościele, wierze, pomiędzy sobą. Cieszy go Kościół młody, pełen werwy i poszukujący. Jako w pewnym sensie opiekun młodszej młodzieży w swojej parafii styka się często z trudnymi sytuacjami do rozwiązania, z trudnymi pytaniami, ale z tego się właśnie tylko cieszy, bo wyznaje zasadę, że kto pyta, ten nie błądzi.
Wielu młodych ludzi wypowiadało się, że jadą do Krakowa, by wraz z młodzieżą z całego świata umocnić swoje stosunki z Bogiem. Niektórzy jadą, by tam w jakimś sensie odnaleźć Boga, bo już się nieco pogubili na tych wileńskich bezdrożach, a niektórzy, by Go jeszcze lepiej poznać, zaprzyjaźnić się i nauczyć się prawidłowo odczytywać plany Boże, nawet wtedy, gdy są nam niezrozumiałe.

 Animator Artur Markiewicz Fot. Marian Paluszkiewicz

Animator Artur Markiewicz Fot. Marian Paluszkiewicz

Ktoś kiedyś bardzo trafnie powiedział, że Bóg często z na pozór szarych, małych i raczej do niczego nieprzydatnych kamuszków potrafi układać przepiękne mozaiki i witraże. I układa te mozaiki z każdego z nas.

— Ukończyłem szkołę, przede mną stoi wybór drogi życiowej. A dróg jest bardzo wiele i każda na swój sposób kusi. Chciałbym wybrać tę najlepszą dla siebie, żeby i na chleb więcej zarobić, by robić to, co najlepiej potrafię i lubię, ale mieć też przynajmniej w miarę, czyste i spokojne sumienie. I to jest dla mnie wielkim wyzwaniem. Na te i inne pytania będę szukał rozwiązania podczas Światowych Dni Młodzieży – zwierza się Artur Bobin.
Każdy wiąże z tymi Dniami jakieś swoje marzenia, ma jakieś skryte oczekiwania, chce zaczerpnąć ducha tej wielkiej, liczącej ponoć prawie 2,5 mln młodzieży.

Organistka parafialna Joanna Fediuk, która prawie przez cały rok intensywnie pracowała z miejscową młodzieżą, nie bardzo sobie wyobraża, jak np. mogą wyglądać śpiewy takiej rzeszy ludzi.

— Pragnę to zobaczyć i sama przeżyć, jak ludzie z różnych kontynentów, o różnych tradycjach kulturowych, mówiący różnymi językami potrafią jedną wspólną pieśnią wychwalać Boga. Bardzo to mnie jako osoby muzycznej interesuje po prostu od strony technicznej i praktycznej – mówi Joanna.

A czego młodzi ludzie oczekują od nas, którzy nie pojadą do Krakowa? Większość prosi o modlitwę, bo wszak czasy są dość niespokojne politycznie. Tymczasem Artur posunął się jeszcze dalej, bo prosił, byśmy duchowo przyłączyli się do ich grupy i w ciągu tych dni kontemplowali temat Serca Boga i człowieka, byśmy byli sercem razem z całą tam obecną młodzieżą.

I na koniec jeszcze jedna mała niespodzianka. Młodzież z Litwy pojedzie ze swoim dość oryginalnym hymnem. Będzie to ogólny hymn Światowych Dni, nie będzie się niczym różnił od tego już ułożonego i zaaprobowanego, ale jedna jej zwrotka będzie śpiewana po polsku, jedna po litewsku. Na tego rodzaju pomysł właśnie wpadli młodzi Polacy z Litwy, a konkretnie Łukasz Kamiński i jego przyjaciele. W taki sposób młodzi ludzie zaprezentują zarówno kraj, z którego pochodzą, jak i swoją narodowość.

Tekst hymnu/Himno žodžiai

1. Pakeliu savo akis į kalnus,/Iš kur man ateina pagalba.

Pagalba iš Viešpaties, juk Dievas/Gailestingas yra!

2. Kiedy zbłądzimy, sam szuka nas,/By w swe ramiona wziąć,

Rany uleczyć Krwią swoich ran,/Nowe życie tchnąć!

Błogosławieni miłosierni,/albowiem oni miłosierdzia dostąpią!

Palaiminti Gailestingieji, nes/Jie susilauks Gailestingumo.

3. Gdyby nam Pan nie odpuścił win,/Któż ostać by się mógł?

Lecz On przebacza, przeto i my/Czyńmy jak nasz Bóg!

Błogosławieni miłosierni,/albowiem oni miłosierdzia dostąpią!

Palaiminti Gailestingieji, nes/Jie susilauks Gailestingumo.

4. Dievas Sūnaus Krauju atpirko mus,/Iš kapo Sūnus gyvas žengė;

Jėzus – tai Viešpats – sako Dvasia./Tegul tai mato pasaulis!

Palaiminti Gailestingieji, nes/Jie susilauks Gailestingumo. x2

Więc odrzuć lęk i wiernym bądź,/Swe troski w Panu złóż

I ufaj, bo zmartwychwstał i wciąż/Żyje Pan, Twój Bóg!

Błogosławieni miłosierni,/albowiem oni miłosierdzia dostąpią! x2

Palaiminti Gailestingieji, nes/Jie susilauks Gailestingumo!

Jedna odpowiedź do Młodzież z Niemieża z radością czeka na Światowe Dni Młodzieży w Krakowie

  1. stanisław mówi:

    Z przykrością patrze na góre zamkową,
    Ktoś ją ogolił,gdzie on mial głowe?
    Wspominam moje stare Wilno,
    Groby mojego Ojca i DZIADKÓW.
    Kochanej Rossie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.