0
„Anakonda 2016”: solidarność NATO z Polską i państwami bałtyckimi

Udział żołnierzy litewskich w ćwiczeniach „Anakonda-2016” jest możliwością czerpania doświadczenia od wojsk sojuszniczych państw NATO i kształcenia profesjonalizmu Fot. defence.org
image-78267

Udział żołnierzy litewskich w ćwiczeniach „Anakonda-2016” jest możliwością czerpania doświadczenia od wojsk sojuszniczych państw NATO i kształcenia profesjonalizmu Fot. defence.org

Od wtorku, 7 czerwca, żołnierze litewscy razem z jednostkami wojskowymi z Polski, Stanów Zjednoczonych i innych 21 państw rozpoczęli w Polsce wspólne ćwiczenia wojskowe w ramach jednych z największych manewrów NATO „Anakonda 2016”.

— Udział w międzynarodowych ćwiczeniach wojskowych, zainicjowanych przez NATO i państwa sojusznicze, w dowolnym przypadku jest dla Litwy bardzo ważny dla różnych powodów. Po pierwsze jest to ważne ze względu na zacieśnianie współpracy. Po drugie, żołnierze podczas wspólnych ćwiczeń z sojusznikami zdobywają więcej doświadczenia. Jest to też okazja do ulepszenia wzajemnych stosunków. Jednocześnie demonstruje się przygotowanie i wola NATO do obrony swego terytorium. Udział Litwinów w ćwiczeniach jest kształceniem profesjonalizmu – powiedział „Kurierowi” oficer litewskich wojsk lądowych kpt. Donatas Suchockis.

„Ćwiczenia »Anakonda 2016« ma sprawdzić zdolność państw NATO do obrony wschodniej flanki sojuszu” – mówił w poniedziałek w Warszawie szef Ministerstwa Obrony Narodowej RP Antoni Macierewicz, otwierając ćwiczenia. W ceremonii wzięli udział dowódcy polskiego wojska i amerykańskich wojsk lądowych.
Kierownik ćwiczeń, dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych RP gen. broni Marek Tomaszycki podkreślił, że „Anakonda-2016” to największy sprawdzian zgrania i reakcji wojska na współczesne zagrożenia.

Wspólne ćwiczenia to największy sprawdzian zgrania i reakcji wojska na współczesne zagrożenia Fot. defence.org
image-78268

Wspólne ćwiczenia to największy sprawdzian zgrania i reakcji wojska na współczesne zagrożenia Fot. defence.org

„»Anakonda 2016« jest najważniejszym ćwiczeniem sił zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, z udziałem kontyngentów narodowych ponad połowy krajów NATO oraz krajów partnerskich. Tegoroczna edycja będzie ćwiczeniem sojuszniczym, skoncentrowanym na budowaniu bezpieczeństwa w transparentny sposób” – powiedział Tomaszycki. Dodał, że ćwiczenia będą też sprawdzianem współdziałania wojska z układem pozamilitarnym.

Szef sztabu US Army (amerykańskich wojsk lądowych) gen. Mark Milley powiedział, że poprzez udział w ćwiczeniu chcą one pokazać solidarność z Polską i NATO.

W ćwiczeniach uczestniczy oddział litewskiej piechoty ze zmechanizowanej brygady piechoty „Geležinis Vilkas”, a także oddział ze zmechanizowanego batalionu piechoty Wielkiego Księcia Kiejstuta oraz działu technicznego batalionu inżynierii im. Juozo Vitkaus. W ćwiczeniach uczestniczą również żołnierze odbywający regularną obowiązkową służbę wojskową.

We wtorek żołnierze litewscy w Polsce uczestniczyli w ćwiczeniach jednostki ABC (obrona przed bronią atomową, biologiczną i chemiczną) w wyznaczonym odkażanym obszarze. W trakcie szkoleń zostały zademonstrowane procedury i działania wojskowych po skażeniu jednostki z wykorzystaniem broni chemicznej i biologicznej.
W ramach ćwiczeń „Anakonda 2016” ponad 1,2 tys. spadochroniarzy z Polski, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii rozpoczęło we wtorek na poligonie pod Toruniem desant. Część żołnierzy przyleciała bezpośrednio zza Atlantyku.
Zrzut prowadziło ponad 30 samolotów. Amerykanie wystartowali z Fort Bragg w Karolinie Północnej, skąd bezpośrednio przylecieli w okolice Torunia. Brytyjczycy wyruszyli z amerykańskiej bazy Ramstein w Niemczech. Polacy rozpoczęli lot w bazie w podkrakowskich Balicach. W powietrzu lecące zza oceanu samoloty transportowe C-17 Globemaster połączyły się w jedną formację z brytyjskimi i polskimi C-130 Hercules i polskimi C-295M.

Jak mówią wojskowi, operacja pod Toruniem to demonstracja zdolności sił USA i NATO do szybkiej reakcji na zagrożenia bez względu na dystans i źródło pochodzenia. Jest to też pokaz zdolności do koncentracji rozproszonych sił w krótkim czasie.
Skoczkowie to ponad 400 żołnierzy 16 batalionu powietrznodesantowego należącego do 6 Brygady Powietrznodesantowej w Krakowie, ok. 500 Amerykanów z 82 Dywizji Powietrznodesantowej oraz ok. 230 Brytyjczyków z 16 Brygady Desantowo-Szturmowej. Żołnierze skakali z wysokości ok. 400 metrów.

Na zrzutowisko „Kijewo” na poligonie Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia pod Toruniem zrzucono też pojazdy. Łączna liczba ćwiczących w tym miejscu to blisko 2 tys. żołnierzy. Awangarda poprzedzająca wtorkowy zrzut wylądowała w poniedziałek nad ranem.
Desant jest też powiązany z cyklicznym ćwiczeniem wojsk powietrznodesantowych Swift Response. Jest podzielone na dwa etapy, z których pierwszy od poniedziałku do środy odbywał się w Polsce, a drugi odbędzie się w Niemczech. W Swift Response-16 bierze udział kilka tysięcy żołnierzy z 10 państw NATO. Ćwiczenie ma za zadanie zintegrować ze sobą elementy wielonarodowego zgrupowania wojsk powietrznodesantowych państw NATO oraz sprawdzić jego zdolność do natychmiastowego przerzutu we wskazany rejon Europy z jednoczesnym przeprowadzeniem tam operacji militarnej.

SZÓSTA ANAKONDA

Anakonda — to największe ćwiczenia wojskowe w Polsce po 1989 r. Tegoroczne manewry — szóste, zaczęły się we wtorek i potrwają do 17 czerwca.
Biorą w nich udział ok. 31 tys. żołnierzy, w tym 12 tys. z Polski. Są też wojska z 18 państw NATO, w tym też Litwy, i pięciu państw partnerskich, wyposażone w 3 tys. pojazdów, 105 samolotów i śmigłowców oraz 12 okrętów.
Ćwiczenia Anakonda odbywają się od 2006 r. co dwa lata. Są organizowane przez Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. W tym roku ich celem jest zgrywanie narodowych i koalicyjnych dowództw oraz pododdziałów w ramach połączonej operacji obronnej w warunkach zagrożeń hybrydowych.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.