1
Bezpośrednie wybory starostów — kolejna próba reaktywacji

Obecnie mieszkańcy starostw nie mają żadnego wpływu na to, kto zostanie u nich zatrudniony na stanowisku starosty Fot. Marian Paluszkiewicz

Obecnie mieszkańcy starostw nie mają żadnego wpływu na to, kto zostanie u nich zatrudniony na stanowisku starosty Fot. Marian Paluszkiewicz

Grupa posłów proponuje bezpośrednie wybory starostów gmin i radnych. W Sejmie zarejestrowano projekt poprawek do Konstytucji, który przewiduje wprowadzenie bezpośrednich wyborów starostów i radnych.

— Projekt sejmowy zakłada, że starości i radni byliby wybierani bezpośrednio przez mieszkańców wspólnie z merami i radą gminy na czteroletnią kadencję. W bezpośrednich wyborach będą mogli uczestniczyć obywatele Litwy oraz osoby ze prawem stałego  pobytu, którzy zamieszkują w danej gminie. Bezpośrednie wybory starostów miałyby odbywać się razem z prezydenckimi, do Sejmu lub Parlamentu Europejskiego — powiedział „Kurierowi” Donatas Jankauskas, poseł Związku Ojczyzny/Chrześcijańscy Demokraci Litwy (ZO/ChDL).

Celem tego projektu jest wzmocnienie efektywności pracy starostów. Tak, aby ciężar odpowiedzialności przeniósł się z administracji samorządowej do lokalnej wspólnoty. Dałoby to możliwość mieszkańcom samym decydować, kto ich zdaniem bardziej nadaje się na stanowisko.

— Jeżeli społeczeństwo samo będzie wybierało starostę, to da możliwość na większą współpracę mieszkańców danej gminy ze starostą. Będzie miał też większe zaufanie wyborców. Wybrany bezpośrednio starosta będzie bardziej obeznany z problemami swego starostwa, co pozwoli na szybsze ich rozwiązanie — zaznaczył Donatas Jankauskas.

Projekt przewiduje również, że gminy będą dysponowały własnym budżetem.

— Jeżeli gmina będzie dysponowała własnym budżetem, to pozwoli jej szybciej rozwiązywać problemy, które są aktualne we wszystkich gminach, na przykład dotyczące naprawy dróg. Jeżeli mieszkańcy wspólnie ze starostą mogą rozwiązać swój problem, to nie trzeba będzie  rozpatrywać go na wyższym szczeblu, a zostanie rozwiązany samodzielnie. Te poprawki wzmocnią samorządność na Litwie. Zwiększy to proces demokratyzacji samorządu i zdecydowanie wzmocni wpływ obywateli na wybór ich lokalnych przedstawicieli — podkreślił Jankauskas.

Maria Rekść

Maria Rekść

Maria Rekść, mer samorządu rejonu wileńskiego, w rozmowie z „Kurierem” powiedziała, że zgadza się z projektem wprowadzenia bezpośrednich wyborów starostów.
— Zgadzam się z tym. Starosta jest najbliżej ludzi i myślę, że to właśnie oni muszą go wybierać. To byłaby słuszna decyzja. Mieszkańcy gminy najlepiej wiedzą, kto nadaje się na to stanowisko — mówi Maria Rekść.

Tymczasem pomysłowi bezpośrednich wyborów starostów, którego autorami są posłowie opozycyjnego ZO/ChDL, przeciwni są głównie stojący na czele koalicji rządzącej socjaldemokraci.

— Ten projekt rozpatrywany jest przed każdymi wyborami. Obecne propozycje to zwyczajny populizm. W ten sposób zostaną ograniczone prawa obecnych merów. Skoro merowie są wybierani bezpośrednio, to znaczy, że wyborca ma zaufanie do ich decyzji. Ta propozycja jest zupełnie nieprzemyślana — powiedział „Kurierowi” Gediminas Kirkilas, wiceprzewodniczący Sejmu, jeden z liderów socjaldemokratów.

Gediminas Kirkilas

Gediminas Kirkilas

Obecnie starosta jest urzędnikiem, którego zatrudnia dyrektor administracji samorządu, a który jest bezpośrednim zwierzchnikiem starosty. Dyrektorowi administracji starostowie też składają sprawozdania z pracy, które raz w roku opiniuje Rada samorządu. Obecnie mieszkańcy starostw nie mają żadnego wpływu na to, kto zostanie u nich zatrudniony na stanowisku starosty.

***

Na Litwie jest 60 samorządów. Mieszkańcy dotychczas mogli wybierać jedynie radnych samorządu. Większość w Radzie decydowała o wyborze mera, a ten na podstawie uzgodnień politycznych większości decydował o naznaczeniu kierownictwa administracji samorządowej.
Dyrektor administracji z kolei decydował o zatrudnieniu starostów na podstawie konkursu rekrutacyjnego.

Jedna odpowiedź do Bezpośrednie wybory starostów — kolejna próba reaktywacji

  1. Anonymous mówi:

    Poznałem film jak litwini kochają Polaków i A rmije KRAJOWĄ.
    Tak jakby Ponarów niebyło i co Szaulisy robili?
    Obrzydliwe gadanie komu oni służyli, Gdzie gestapo nie chciało tam szaulisów wysyłało!
    W Wilnie przedwojną 2 procent tylko Litwinów! Tam byłem,tam się urodziłem,fałszu nie pojmuje!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.