1
Nowy Kodeks Pracy — jak z nim sobie poradzić?

Zmiany w nowym Kodeksie Pracy budzą wiele dyskusji, protestów i wątpliwości                       Fot. Marian Paluszkiewicz

Zmiany w nowym Kodeksie Pracy budzą wiele dyskusji, protestów i wątpliwości Fot. Marian Paluszkiewicz

Zapowiadane zmiany w Kodeksie Pracy budzą wiele dyskusji, protestów i wątpliwości. „Zmierzamy w kierunku zwiększenia odpowiedzialności obywateli” — podkreśla prof. Bogusław Grużewski, dyrektor Instytutu Pracy i Badań Społecznych. Jak z tą odpowiedzialnością sobie poradzić? Czy przypadkiem zadanie nas nie przerośnie?

Przeniesienie procedury przyjęcia nowego Kodeksu Pracy po zapowiedzi wiecu związkowców pod Sejmem pokazuje, że przedwyborczy okres nie jest najlepszym momentem do przeprowadzania ważnych zmian. Nic dziwnego — na kilka miesięcy przed wyborami zdecydowanie lepiej jest grać „dobrego wujka” niż dokonywać bolesnych cięć. Tymczasem — jak podkreślają ekonomiści, politolodzy i politycy — zmiany są potrzebne.

Litewski Kodeks Pracy powstawał w okresie transformacji gospodarczej, gdy państwo borykało się z wieloma problemami, wśród których jednym z najbardziej odczuwalnych był wzrost bezrobocia. Po 50 latach życia w kraju, w którym nie trzeba było się martwić o pracę ani o podnoszenie własnych kwalifikacji, mieszkańcy musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości, która dla wielu okazała się zbyt wymagająca. Nic więc dziwnego, że Kodeks Pracy, który wszedł w życie w 2002 r., musiał być prawem dostosowanym zarówno do nowych wyzwań ekonomicznych, jak i stanu litewskiego społeczeństwa.

„W obowiązującym obecnie na Litwie Kodeksie Pracy dominuje kierunek państwa opiekuńczego — zauważa w rozmowie z „Kurierem” prof. Bogusław Grużewski, dyrektor Instytutu Pracy i Badań Socjalnych w Wilnie. — Głęboki szacunek do pracownika w kontekście jego bezpieczeństwa socjalnego jest niewątpliwie wielką wartością, o którą ludzie, nie tylko na Litwie, ale teraz także np. we Francji, upominają się w strajkach i demonstracjach. Trzeba jednak pamiętać, że bardzo dużo jest w tym perspektywy pasywnej, która ostatecznie może obrócić się przeciw człowiekowi”.

Zmiany mogą być korzystne dla litewskiej gospodarki, a w efekcie także dla pracowników. Według prof. Grużewskiego stały kontakt z pracodawcą, konieczność myślenia o nowych perspektywach zatrudnienia mobilizuje do aktywności gospodarczej. „Zupełnie inaczej jest, gdy czujemy się bezpieczni i odprężeni — mówi. — To niewątpliwie przyjemny stan, ale trzeba uważać, bo możemy zostać w tyle za zmieniającymi się wymaganiami rynku pracy”.

Przeprowadzenie zmian nie jest oczywiście łatwe, musi następować bardzo delikatnie. Nowy model zmienia rzeczywistość z bardziej opiekuńczej na rynkową, gdzie jest miejsce na konkurencję. Nie jest to jednak koniec świata. Według profesora Grużewskiego, w ciągu półtora roku zostały przez Radę Trójstronną wypracowane rozwiązania, które mogą być zadowalające zarówno dla pracodawców jak i pracowników.

„Prawo pracy stanie się trochę bardziej liberalne, ale pracownicy nadal będą mogli czuć się bezpieczni” — podkreśla profesor. — Nie są to jednak gotowe, doskonałe rozwiązania, konieczne jest dostosowywanie ich do konkretnej rzeczywistości”.

Jakie punkty obowiązującego Kodeksu Pracy powinny ulec zmianie? Zdecydowanie te, które są przejawem nadopiekuńczości państwa. „Musimy zmierzać w kierunku zwiększenia odpowiedzialności własnej obywateli” — podkreśla prof. Grużewski. Wśród koniecznych zmian wymienia m. in. długość urlopów macierzyńskich czy okres wypowiedzenia pracy.

Podobnego zdania są przedsiębiorcy: „Obecne rozwiązania są zdecydowanie niekorzystne dla pracodawcy — podkreśla Marian Tarejlis, szef spółki „Mylida”. — Pracownika obowiązuje tylko dwutygodniowy okres wypowiedzenia, pracodawcę natomiast — dwumiesięczny, musi także wypłacić odprawę i to niezależnie od jakości pracy wykonywanej przez pracownika”.

Trzeba jednak pamiętać, że Kodeks Pracy chroni przede wszystkim najsłabszych pracowników, którzy w pojedynkę nie mogą zawalczyć o swoje prawa. „Około 70 proc. pracowników ma zbyt słabą pozycję, by wynegocjować np. wysokość swojego wynagrodzenia. W naszych społeczeństwach postsowieckich ten procent jest zapewne jeszcze większy” — podkreśla profesor, zauważając jednak, że państwo musi nie tylko chronić pracowników, ale także mobilizować ich do ciągłego rozwoju.

Niezależnie od tego, czy chcemy zmian, czy nie, będziemy musieli się z nimi zmierzyć. Jak je przetrwać? Według prof. Grużewskiego recepta jest jedna — stałe kształcenie i podejmowanie nowych wyzwań. W obecnej sytuacji nie wystarczy już jeden zawód, konieczna jest elastyczność i podnoszenie własnych kwalifikacji.

„Jestem profesorem, wydawałoby się, że osiągnąłem pewną życiową stabilizację, a jednak nadal staram się podnosić swoje kwalifikacje, szukam czegoś nowego — dzieli się swoim doświadczeniem. — Mam właśnie zaproszenie do Azerbejdżanu jako ekspert od rozbudowy instytucji rynku pracy. Dla mnie to nowe wyzwanie, nigdy dotąd tego nie robiłem, ale chcę je podjąć, być może będzie mi kiedyś potrzebne. Każdy powinien patrzeć w ten sposób. Nie wystarczy już być np. hydraulikiem — trzeba nieustannie zdobywać nowe umiejętności”.

Kolejną sprawą, o którą musimy się zacząć troszczyć już dziś, to nasza emerytura. Bezpieczeństwa socjalnego na starość nie zapewni nam na pewno SoDra. Oczywiście za 30-40 lat państwowa emerytura może pozostać ważną częścią budżetu emerytów i dlatego należy o nią zadbać, jednak też dobrze pomyśleć o dodatkowych źródłach dochodu.

„Istnieje wiele propozycji, choćby fundusze ubezpieczeniowe II i III filaru, jednak najlepsze zabezpieczenie na starość to obserwowanie rynku pracy i nieustanne podnoszenie swoich kwalifikacji” — podkreśla profesor. Warto więc już teraz zacząć inwestować w siebie: nie tylko w swoje wykształcenie, ale także zdrowie, gdyż może nam być bardzo długo potrzebne.

Ilona Lewandowska

Jedna odpowiedź do Nowy Kodeks Pracy — jak z nim sobie poradzić?

  1. W.Litwin mówi:

    W przypadku walki z demografią nie można zaostrzać przepisów przeciwko pracownikom, gdyż to jeszcze bardziej wpłynie na podjęcie przez nich decyzji o wyjeździe.
    Jedynie AWPL-ZChR staje w obronie pracowników, gdyż zdaje sobie zapewne sprawę z zagrożeń. Poza tym nie można iść na rękę ‘silniejszemu’ kosztem słabszego. To chore i szkodliwe prawo.
    No, ale na Litwie służy się biznesowi co pokazują kolejny przykłady polityków.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.