2
Bogaci wybrańcy biednej Litwy

Wybory sejmowe odbędą się jesienią. Każdy, kto w Sejmie przepracował choć jedną kadencję, za wszelką cenę stara się jeszcze raz tu trafić. Ale w głębi duszy wielu zapewne drży, a co będzie, jeżeli nie zostanie ponownie wybrany?

Ostatnio obliczono, że odprawa dla tych, co w fotelach sejmowych nie zasiądą, wyniesie ponad milion euro. Wszak parlamentarzyści muszą dostać odprawę. Przy tam niebagatelną. Jeżeli parlamentarzysta przepracował tylko jedną kadencję, otrzyma ponad 10 tysięcy euro. A co dopiero mówić, jeżeli jego kolega w fotelu sejmowym przesiedział kilka.
A takich jest sporo. Jeżeli do Sejmu nie zostanie wybrany np. socjaldemokrata Bronius Bradauskas, to otrzyma odprawę ponad 15 tysięcy euro. Milioner deklarujący ponad 8 milionów euro bynajmniej z niej nie zrezygnuje, wszak jak twierdzi, pracował rzetelnie, więc i on i inni, kto nie zostanie wybrany, odprawę musi mieć.
Bardzo ciekawy jest jego argument: „Mnie to dobrze, jestem już emerytem, ale moi młodsi koledzy na pewno pracę łatwo nie znajdą na Litwie. Z czego by żyli i z czego by utrzymywali swe rodziny?”.
A jak żyje większość obywateli Litwy mając tylko minimum — 350 euro?
Tego pytania ani Bradauskas, ani żaden inny parlamentarzysta nie chce słuchać, wszak oni są szczególni — wybrańcy. Bogaci wybrańcy biednej Litwy…

2 odpowiedzi to Bogaci wybrańcy biednej Litwy

  1. W.Litwin mówi:

    Za swoje nieróbstwo powinni dopłacać.
    Nie dość, że nic nie robią, prowadzą kraj nad gospodarczą przepaść, wywołują animozje między obywatelami, łamią prawa człowieka, biora łapówki, ustalają złe prawo, chronią interesy biznesu, nie wywiązują się z obietnic…

    Dlaczego oni mają dostać odprawę? Jedyni którzy tam zasługują na wynagrodzenie to AWPL i jeszcze kilku dobrych i chcących zmian Lietuvisów.

  2. Tadeusz mówi:

    Nie lubię ja tego podawanie zarobków “brutto”,bo uznaje tylko “netto”,czyli “do rąk”.Tak więc – nie 350,a 298 !Przepraszam !

Leave a Reply

Your email address will not be published.