0
Spółki ubezpieczeniowe podliczają straty wyrządzone przez nawałnicę

W sprawie odszkodowań finansowych z powodu skutków żywiołów latem zwraca się 4-5 razy więcej klientów niż w czasie pozostałych pór roku Fot. Marian Paluszkiewicz

W sprawie odszkodowań finansowych z powodu skutków żywiołów latem zwraca się 4-5 razy więcej klientów niż w czasie pozostałych pór roku Fot. Marian Paluszkiewicz

Na początku minionego weekendu Litwę nawiedziła silna nawałnica, która zepsuła jubileuszową „Noc z kulturą” w Wilnie, zerwała tegoroczne mistrzostwa jeźdźców w rejonie kłajpedzkim, pozostawiła bez prądu tysiące mieszkańców, uszkodziła w całym kraju setki domów i samochodów, które zostały zniszczone przez upadające gałęzie.

Tymczasem mieszkańcy i spółki ubezpieczeniowe podliczają straty finansowe z powodu letnich kaprysów przyrody.

― Doczekaliśmy się od klientów już ponad 600 powiadomień na temat szkód, wyrządzonych przez piątkową nawałnicę. Średnia wielkość wyrządzonej szkody wynosi około 450 euro, ale były też przypadki, gdy żywioł wyrządził też większe szkody — powiedziała w rozmowie z „Kurierem” Ingrida Žaltauskaitė, rzeczniczka prasowa spółki ubezpieczeniowej „Lietuvos draudimas”.

Zaznaczyła, że przede wszystkim uszkodzone zostały domy mieszkańców, dachy garażów, kominy, konstrukcje w ogrodach, na przykład cieplarnie. Także było sporo powiadomień o powalonych przez wiatr drzewach, które uszkodziły samochody.

― Nasi specjaliści teraz pracują nadgodziny, aby operatywnie reagować na powiadomienia klientów. Udało się uregulować wypłaty odszkodowań dla 150 osób — powiedziała Ingrida Žaltauskaitė. ― Nasi eksperci szacują, że ogółem z powodu skutków weekendowej burzy ma zwrócić się do nas około 700 osób. Nie wszyscy jeszcze zdążyli to zrobić. Na odszkodowania z powodu wichury potrzeba będzie około 300 tys. euro. Na razie więc można stwierdzić, że to była „najkosztowniejsza” burza w tym roku.

Przedstawicielka spółki ubezpieczeniowej zaznaczyła, że ponoć najwięcej szkody wichura wyrządziła w rejonie solecznickim. Tam też w ciągu całego weekendu pracował specjalny samochód spółki „Lietuvos draudimas”.

― Jest to swoiste „biuro na kołach”, wyposażone w niezbędny sprzęt, który pomógł naszym ekspertom szybko reagować na powiadomienia i ocenić wyrządzone dla klientów szkody ― mówiła Žaltauskaitė.

Ubezpieczenie od skutków żywiołów zwykle jest oferowane w ramach ogólnego ubezpieczenia domu czy mieszkania. Cena takiej usługi zależy od powierzchni domu czy mieszkania i może wynosić od kilku do kilkunastu euro miesięcznie.

― Sezon burz i podobnych kaprysów przyrody na Litwie dopiero się rozpoczął. Więc warto się ubezpieczyć, zanim rozpocznie się inna burza, która przyniesie kolejne straty. Wieloletnia statystyka naszej spółki dowodzi, że lato jest najbardziej niebezpieczną porą roku dla naszego mienia. W sprawie odszkodowań finansowych z powodu skutków żywiołów latem zwraca się 4-5 razy więcej klientów niż w czasie pozostałych pór roku — powiedziała Žaltauskaitė.
Zaznaczyła, że mieszkańcy są coraz bardziej świadomi i coraz częściej ubezpieczają swój majątek.

― Jednak na razie zaledwie co czwarty obywatel zatroszczył się o ubezpieczenie. Są to niezłe, ale nadal dosyć niskie wskaźniki oznaczające, że w przypadku poważniejszej wichury poszkodowani będą musieli spłacać straty z własnej kieszeni — zaznaczyła rozmówczyni.

Do grona nieubezpieczonych poszkodowanych należy Irena Jaunienė, emerytka z rejonu olickiego, która ubolewa z powodu zniszczonego urodzaju pomidorów. Nawałnica powaliła rosnące obok cieplarni drzewo, które zatem uszkodziło całą jej konstrukcję.

― To była stara, duża jabłoń, która już nie dawała owoców. Zamierzaliśmy ją już w tym roku usunąć, ale wiatr to zrobił sam. Niestety, powalił drzewo na cieplarnię, w której hodowałam pomidory. Większość krzaków są zupełnie zniszczone. A tyle pracy włożyłam! ― skarżyła się „Kurierowi” emerytka.

Zaznaczyła, że z powodu mocnego wiatru uszkodzona została także znajdująca się obok domu psia buda. Zaś ogólne straty kobieta szacuje na kilkaset euro.

— Nie będę ubezpieczać się. A bo po co? Tej jabłoni już nie ma, a dach domu jest mocny, niedawno odremontowany, więc kolejnych wiatrów się nie boję ― powiedziała pani Irena zapytana o to, czy po weekendowych wydarzeniach planuje ubezpieczyć swój majątek.

Najwięcej problemów nawałnica spowodowała w dostawie energii. Weekendowa burza ogółem pozbawiła prądu ponad 60 tysięcy mieszkańców Litwy.

W sobotę usunięto większość awarii. W poniedziałek bez prądu nadal pozostawało około 5,9 tys. użytkowników ― poinformowała spółka energetyczna ESO.
Najwięcej poszkodowanych wczoraj pozostawało w okręgu kowieńskim, olickim oraz wileńskim. W piątkowy wieczór silne wiatry i burze najwięcej szkód wyrządziły w regionach olickim, kowieńskim, wileńskim, poniewieskim i uciańskim, w nocy zaś z piątku na sobotę ― w regionach kłajpedzkim i szawelskim.
Jak podaje spółka, usuwanie szkód utrudniały wywrócone drzewa, które uniemożliwiały dotarcie do miejsc uszkodzenia linii elektrycznych.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.