0
Przyszli studenci podpisują już umowy z uczelniami

Na studia finansowane przez państwo w tym roku zaproszono 14 146 osób Fot. Marian Paluszkiewicz
image-78839

Na studia finansowane przez państwo w tym roku zaproszono 14 146 osób Fot. Marian Paluszkiewicz

Rozpoczął się pierwszy etap tegorocznej rekrutacji na studia. Osoby, które otrzymały zaproszenia na studia na uniwersytetach bądź w kolegiach, od poniedziałku 25 lipca do 17 godz. w czwartek 28 lipca mogą podpisywać umowy z uczelniami.

61 proc. kandydatów wybierało programy studiów uniwersyteckich, 39 proc. —  naukę w kolegiach. Ogółem uczelnie wyższe oferowały 837 programów studiów, rekrutację wstrzymano na 82 z nich, ponieważ zostały one wybrane przez niedostateczną liczbę chętnych.
Trzy uczelnie w Wilnie oferują studia w języku polskim. To Litewski Uniwersytet Edukologiczny (LUE), Uniwersytet Wileński oraz Filia w Wilnie Uniwersytetu w Białymstoku.
W tej chwili już zakończył się pierwszy etap podstawowej rekrutacji w grupie filologii polskiej na LUE, utworzyła się grupa polonistów I roku, studenci przychodzą podpisywać umowy. Są tu jeszcze wolne miejsca, dlatego odbędzie się dodatkowa rekrutacja, która potrwa 4-etapowo przez całe lato.

— W najbliższy piątek, sobotę i niedzielę te osoby, które się wcześniej wpisywały, będą mogły korygować kolejność zgłoszeń w LAMA BPO (Stowarzyszenie Uczelni Wyższych Litwy Organizujące Ogólną Rekrutację). Nie mogą już dopisywać nowych kierunków lub zmieniać rodzaje finansowania, ale zmienić kolejność można — poinformowała „Kurier” dr Henryka Sokołowska, kierowniczka Centrum Języka Polskiego, Kultury i Dydaktyki Litewskiego Uniwersytetu Edukologicznego.

Jeżeli student dostaje się na studia płatne na polonistyce, sam nie musi za nie płacić, gdyż jego naukę na pierwszym roku finansuje ambasada RP w Wilnie. W następnych latach studiów polonistyka otrzymuje pomoc z Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”, wspiera ją również Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie.

MPL_5914
image-78840

Dr Henryka Sokołowska: płatne studia na polonistyce zrefunduje ambasada RP w Wilnie Fot. Marian Paluszkiewicz

W dniach 6-8 sierpnia na polonistyce potrwa nowa rekrutacja, podczas której można będzie wpisywać nowe priorytety i kierunki za pośrednictwem LAMA BPO. Następnie zostaną ogłoszone kolejne wyniki i kandydaci na studia zostaną zaproszeni do podpisywania umów na wolne miejsca.
Od 22 do 28 sierpnia odbędzie się rekrutacja bezpośrednio na uczelni, poza systemem LAMA BPO.
— Poza studiami na filologii polskiej dodatkowym kierunkiem jest specjalizacja pedagogiczna. Swój program nieco modyfikujemy, gdyż wielu pracodawców poszukuje specjalistów ze znajomością polskiego do pracy np. w biurze, dlatego wprowadzamy przekładoznawstwo, podstawy przekładu, podstawy animacji kulturowej — takie przedmioty, które pomagają zastosować umiejętności nie tylko w szkole — powiedziała Henryka Sokołowska.

Stypendia rządu RP otrzymają również osoby zamierzające studiować polonistykę na Uniwersytecie Wileńskim, które się wcześniej zarejestrowały na tzw. studia płatne. Ich studia refunduje ambasada RP na Litwie.
Polonistyka na UW zwraca uwagę na nowe możliwości studiowania. Od II roku proponuje się tu możliwość uzyskania podwójnej kwalifikacji: ukończenia programu filologii polskiej z dodatkową specjalizacją w zakresie dowolnego innego kierunku proponowanego przez Uniwersytet Wileński. Po ukończeniu podwójnego programu studiów studenci uzyskują stopień bakałarza zarówno w zakresie filologii polskiej, jak i drugiego wybranego kierunku.

Filia w Wilnie Uniwersytetu w Białymstoku w tym roku przyjmuje 60 osób na ekonomię, 60 na kierunek europeistyki i 30 na informatykę na studia licencjackie oraz 30 chętnych na studia II stopnia na ekonomię. Studia licencjackie kosztują tu 434 euro rocznie, jest to 3-krotnie mniej niż w innych uczelniach na Litwie. Koszt studiów magisterskich to 724 euro rocznie.

— W tym roku w systemie LAMA BPO zarejestrowało się do nas 1,5 razy więcej chętnych niż w ubiegłym roku. Chcę dobitnie powiedzieć, że uczelnia prowadzi własną rekrutację na studia, poza systemem LAMA BPO. Dlatego radziłbym nie przejmować się, jeżeli system ten nie zakwalifikował na studia do nas. Wprowadza on w błąd wielu kandydatów, skierowując ich na inne uczelnie. System jest wadliwy i zdarzają się takie sytuacje. Nieważne, jaką odpowiedź otrzymał kandydat z systemu LAMA BPO, przyjmiemy każdego, kto przyjdzie do nas osobiście ze swym świadectwem dojrzałości — powiedział „Kurierowi” dr hab. Jarosław Wołkonowski, dziekan Wydziału Ekonomiczno-Informatycznego w Wilnie Uniwersytetu w Białymstoku.

Od godz. 16 w dniu 29 lipca do godz. 17 w dniu 31 lipca potrwa drugi etap podstawowej rekrutacji, podczas którego w systemie informacyjnym Stowarzyszenia Uczelni Wyższych Litwy Organizującego Ogólną Rekrutację (LAMA BPO) kandydaci na studia będą mogli odnowić swe podanie, zmieniając kolejność pożądanych kierunków. Nie będą mogli jednak wpisać nowych życzeń lub zmieniać charakter finansowania.

W tym roku zaproszenia na studia otrzymało prawie 25 tys. osób z 30 tys. ubiegających się. W porównaniu z ubiegłym rokiem, zmniejsza się zarówno liczba kandydatów na studia, jak też zaproszonych studentów.
Na studia finansowane przez państwo zaproszono 14 146 osób — to o 3 proc. mniej niż w ubiegłym roku (w 2015 r. było ich 14 516). Na studia niefinansowane przez państwo zaproszono o 14 proc. mniej — 10 685 osób (w 2015 r. było ich 12 443).
— Obecna sytuacja w systemie oświaty stanowi czerwoną kartkę dla polityków. Jest katastrofalna. Jeżeli w 2000 r. w szkołach na Litwie uczyło się 605 tys. uczniów, to w roku bieżącym już tylko 330 tys. Spada katastrofalnie liczba uczniów i studentów, a kraj się wyludnia. Minie jeszcze kilka lat i ta liczba stanie się jeszcze mniejsza. A tymczasem w państwie nic się nie robi w kierunku ulepszenia sytuacji. Innym problemem jest to, że coraz mniejsza liczba uczniów ze szkół polskich dostaje się na studia finansowane przez państwo. W ubiegłym roku dostało się na nie tylko 28 proc. uczniów ze szkół polskich. W bardzo znacznym stopniu negatywny wpływ na wyniki maturzystów wywiera narzucony egzamin z państwowego języka litewskiego — powiedział Jarosław Wołkonowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.