31
Kolejna groźna awaria na budowie białoruskiej elektrowni jądrowej

ff

Zdaniem ministra Kęstutisa Trečiokasa, budowa eletrowni w Ostrowcu grozi katastrofą Fot. archiwum

Na budowanej przez Białoruś elektrowni atomowej w Ostrowcu znowu doszło do groźnego incydentu. Awaria, która nastąpiła 10 lipca, po raz kolejny potwierdza, że jądrowy program Łukaszenki zagraża wielkim skażeniem radioaktywnym Litwy, krajów bałtyckich oraz Polski.

— To nie jest pierwszy taki przypadek na tej budowie. Oficjalnie białoruskie władze do niczego się nie przyznają. O katastrofie dowiedzieliśmy się dopiero dzisiaj (26 lipca – aut.) z doniesień białoruskich niezależnych mediów. Trudno powiedzieć, dlaczego media dopiero teraz podały tę informację. Ten obiekt jest niebezpieczny już od samego początku. To nie jest pierwsza awaria, do której doszło podczas budowy białoruskiej elektrowni atomowej w Ostrowcu. To wszystko wskazuje na to, że nasze obawy nie są bez uzasadnienia. Mamy nadzieję, że inne państwa Unii Europejskiej jeszcze bardziej wyrażą zaniepokojenie wobec budowy tej elektrowni i nie pozwolą na jej eksploatację – powiedział „Kurierowi” Kęstutis Trečiokas, minister środowiska.
Jak mówi, elektrownia powstaje z pogwałceniem elementarnych norm bezpieczeństwa, co zagraża w przyszłości katastrofą jądrową w całym regionie.

— Dalej taka budowa nie może być kontynuowana. Strona białoruska obiecała nam, że wkrótce wytłumaczy, co się stało. Na razie nic nie mówi. Dziwnie, że w ciągu dwóch tygodni władze Białorusi nie mogą wytłumaczyć, co się wydarzyło.
Myślę, że strona białoruska miała nadzieję, że ta informacja nie rozpowszechni się i nikt o tej awarii nie dowie się. To wszystko wskazuje na to, że nawet przy bardzo dobrych chęciach nie możemy im ufać – zaznaczył Kęstutis Trečiokas.

W czasie montażu reaktora w białoruskiej elektrowni atomowej doszło do awarii. Ważący 330 ton reaktor zerwał się z rusztowania i runął na beton z wysokości 4 metrów.

— Ta awaria, do której doszło 10 lipca, możliwie że nie przyniosła żadnej szkody ani dla środowiska, ani dla ludności. Ale mogą być uszkodzone konstrukcje. Już teraz śmiało możemy mówić, że ten obiekt jest niebezpieczny. Na razie nic konkretnego nie wiemy. Mamy nadzieję, że strona białoruska wkrótce nam coś wyjaśni, ale czy ta informacja będzie prawdziwa, to nie wiemy. Na razie na miejsce wypadku władze białoruskie nie pozwalają wejść międzynarodowym obserwatorom – podkreślił minister środowiska.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie ukrywa obaw, dotyczących budowy elektrowni w Ostrowcu.

— Strona białoruska na temat awarii z nami nie rozmawia. Czekamy na informację z ich strony, ale na razie milczą. O tragedii dowiedzieliśmy się z białoruskiej prasy internetowej. Od razu zaczęliśmy działać. Robimy wszystko, żeby zapobiec tragedii – powiedział „Kurierowi” Linas Linkevičius, minister spraw zagranicznych.

Według napływających doniesień, awaria miała miejsce 10 lipca br. w czasie próbnego montażu reaktora. Następnego dnia miała się odbyć oficjalna uroczystość montażu z udziałem najwyższych władz i państwowych mediów białoruskich. Została jednak w ostatniej chwili odwołana.

„Tuż po awarii cały teren wokół elektrowni otoczyła jakaś nieznana formacja, ubrana na czarno, która od tego czasu nieustannie pilnuje dostępu do obiektu” – twierdzi działacz opozycyjnej Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Nikołaj Ułasiewicz.

Na razie nie wiadomo, w jakim stanie jest reaktor i czy w ogóle jeszcze będzie nadawał się do użytku, i czy trzeba będzie zamawiać nowy.
To już trzecia poważna awaria na budowie białoruskiej elektrowni jądrowej, ale z pewnością największa z dotychczasowych. Wcześniej – w kwietniu – zawalił się budynek sterowni atomowej.
Zdaniem ekspertów, z powodu pośpiechu spowodowanego ciągłym ponaglaniem przez prezydenta Alaksandra Łukaszenkę, robotnicy wylali wtedy zbyt dużo betonu. Konstrukcja nie wytrzymała i zawaliła się pod własnym ciężarem. Kiedy sprawy nie dało się już dłużej ukrywać, białoruskie władze przyznały, że wypadek miał miejsce, ale twierdziły, że doszło jedynie do „defektu”.
Jak wynika z doniesień prasowych, ludzie pracujący przy budowie elektrowni atomowej twierdzą, że dotychczas nikogo za te karygodne zaniedbania nie ukarano.
**
Budowana przez rosyjski „Rosatom” siłownia powstaje zaledwie 20 km od granicy z Litwą i 50 km od Wilna.
Litewskie władze twierdzą, że elektrownia powstaje z pogwałceniem elementarnych norm bezpieczeństwa, co zagraża w przyszłości katastrofą jądrową w całym regionie. Białoruś ostro zaprzecza tym oskarżeniom, ale nie dopuszcza niezależnych ekspertów na teren budowy.

Honorata Adamowicz

31 odpowiedzi to Kolejna groźna awaria na budowie białoruskiej elektrowni jądrowej

  1. Rebus mówi:

    Powielanie glupot przez KW. O jakiej groznej awarii moze byc mowa, jesli EA jeszcze nie jest czynna.

  2. shlange mówi:

    Rebus
    Kurier Wileński przecież podał, że z wysokości 4 m spadł reaktor na beton. Każdy myślący człowiek powinien zadać sobie pytanie, czy nie został on uszkodzony w wyniku tego upadku?! Jeśli został uszkodzony, to co stanie się w przyszłości?!

  3. Rebus mówi:

    do sjlange: Wiarygodnosc informacji podanej przez KW nie jest wyzsza od tej co sroka przynosi na ogonie, tzn nie jest az taka wiarygodna.

  4. Karol mówi:

    Ten co to pisał to albo był “pod” lub nie miał pojęcia o czy pisze. Słowo “tragedia” pasuje jak pięść do oka. Nikomu nic się nie stał nikt nie zginął. Przeprowadzić ekspertyzę 300 tonowego obiektu musi trwać. Należy zastosować badania nieniszczące, przeprowadzić pomiary, może pobrać próbki materiału. Sprawdzić czy nie było sabotażu lub użyto niewłaściwych materiałów do samego urządzenia jak i do sprzętu użytego do montażu. Taka sobie pisanina pod publiczkę. Zdaję sobie sprawę z wagi problemu i bezpieczeństwa jądrowego. Obiekt powinien być bezpieczny i budowany z należytą starannością.

  5. schlange mówi:

    karol
    gdzie masz w tekście słowo przytaczane przez ciebie ,,tragedia” ?!
    owszem są słowa awaria incydent … )))

  6. shlange mówi:

    rebus
    może dla ciebie stanie się wiarygodna, jeśli reaktor ulegnie uszkodzeniu i skażenie znaczne obejmie Kresy. Oczywiście w przyszłości po ewentualnym uruchomieniu.

  7. Jur mówi:

    Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite zarzuciła we wtorek władzom Białorusi, że uchylają się od odpowiedzi na pytania o bezpieczeństwo i nie chcą wpuścić na teren elektrowni obserwatorów, co budzi zaniepokojenie Wilna. – Powtarzające się jeden po drugim przypadki awarii świadczą o tym, że nasz niepokój był uzasadniony i dlatego Litwa nadal będzie starać się wraz ze społecznością międzynarodową wpłynąć na to, by spełnienie żądań dotyczących bezpieczeństwa zostało zagwarantowane – oznajmiła. (http://www.tvn24.pl)

  8. schlange mówi:

    Jur
    blondyneczka wreszcie coś sensownego powiedziała i uczyniła )))

  9. schlange mówi:

    rebus
    jak będzie świecił jak żaróweczka po awarii uruchomionego już reaktora, to ciekaw będę czy będziesz z takim samym sensem pisał nadal jak piszesz tutaj na tym forum.

  10. Rebus mówi:

    do schlange: Dlaczego ciagle myslisz jak najgorsze o tej EA i dlaczego obowiazkowo musi tam zdarzyc sie awaria. Rosatom rozpoczal przygotowania do budowy EA w Finlandii. Nie mysle, ze Finowie sa az takimi glupkami zeby sie zgodzic na budowe niepewnej silowni.

  11. schlange mówi:

    Rebus
    czy przeczytałeś uważnie ten tekst artykułu w którym mowa u awariach bardzo poważnych bo dotyczących awarii w trakcie montażu reaktora?!
    To, że Finom Rosatom rozpoczął przygotowania do budowy EA nie znaczy oczywiście, że EA w Białorusi będzie bezpieczna.

  12. Rebus mówi:

    do schlange: Ale tez nie znaczy, ze bialoruska EA ma byc obowiazkowo niebezpieczna, awaryjna. Chyba nie sa idiotami aby celowo budowac taki atomowy bubel, a pozniej czekac jak on wubuchnie.

  13. schlange mówi:

    Rebus
    ano tak właśnie wygląda jak napisałeś – ,,są idiotami” )))

  14. Rebus mówi:

    do schlange: Myslisz co piszesz? Jesli w trakcie budowy powstana jakies zagrozenia dla przyszlej EA, Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej po prostu nie pozwoli na jej budowe. Niestety, ale od checi lub niecheci Litwy nic sie nie zmieni. litwa po prostu za glupymi glowami sama stracila swoja Ea z tanim pradem i nie jest w stanie ja czyms zamienic. Gdy powstanie bialoruska EA, to na Litwie po prostu bedzie nieekonomicznie budowac nowa EA. Zamias ciagle szukania czegos zlego w bialoruskiej EA, lepiej by Litwa pomyslala o wygodnych dlugoterminowych umowach z Bialorusinami na ich tania energie elektryczna.

  15. schlange mówi:

    rebus
    czyżbyś był z Białorusi?

  16. R e b u s mówi:

    do schlange: Jestem z Litwy, a o co chodzi?

  17. schlange mówi:

    rebus
    a może jesteś Litwinem lub Ruskiem?

  18. Re b u s mówi:

    do schlange: Ani moje miejsce zamieszkania, ani narodowosc nie maja znaczenia.

  19. schlange mówi:

    rebus
    nie pytam szczegółowo tzn. nie pytam o twoje miejsce zamieszkania tylko o narodowość, a to zawsze jest istotne.
    Ja jestem Polakiem i jestem z Korony.
    Może będziesz mi zarzucał, że Koroniarz tak interesuje się budowaną wadliwie elektrownią atomową w Białorusi, ano mam, bo to też dotyczy mnie i bezpieczeństwa moich bliskich.

  20. R eb us mówi:

    Powiem tak, ze narodowosc nie musi miec wplywu na poglady i tak wlasnie jest ze mna.
    Dlaczego tak jestes zaniepokojony EE na Bialorusi? A czy EA na Ukrainie, Rowinska, Chmielnicka tez wywoluja niepokoj, przeciez tez sa produkcji radzieckiej?

  21. schlange mówi:

    rebus
    Narodowość zawsze ma wpływ na poglądy.
    Owszem mam obawy również nad pozostałymi, wystarczy, że jedna przed laty spowodowała świecenie jak żaróweczki ludzi mojego pokolenia i tych pokoleń, które wówczas żyły. W Koronie do tej pory wybuch elektrowni w bloku wschodnim zbiera żniwo wśród moich rodaków, również tych, którzy urodzili się później.

  22. R eb us mówi:

    do shlange: Jesli w Polsce Polacy-pisowcy ciagle glosza, ze przyczyna katastrofy smolenskiej jest zamach, to nie znaczy, ze wszyscy Polacy, jak w polsce tak i za granica, musza trzymac sie tej absurdalnej wersji.

  23. schlange mówi:

    rebus
    skaczesz z tematu na temat jak kangur, widać masz kłopoty ze zdrowiem

  24. R eb us mówi:

    do schlange: Co pleciesz glupoty. Kto tutaj przeskoczyl z tematu EA na temat narodowosciowy?

  25. schlange mówi:

    rebus
    widzę, że faktycznie masz kłopoty ze zdrowiem – bo ja Narodowość w innym kontekście ująłem, ująłem w kontekście naszej polemiki i związanej z tematem artykułu. Mnie Polakowi z Korony nie jest obojętne to, że w Białorusi jest stawiana elektrownia atomowa z wadliwie montowanym reaktorem, co zostało upublicznione najpierw przez opozycję białoruską, a obecnie przez prezydent Litwy i media Litwy również przez jedyna gazetę polską na Kresach Kurier Wileński.

  26. Wereszko mówi:

    @ schlange
    1 August 2016 at 12:46
    Nie pisze sie po polsku “w Białorusi” lecz “na Białorusi”.

  27. schlange mówi:

    @ wereszko
    biedny masonie, nie masz racji – przecież nie pisze się “na Polsce” tylko “w Polsce”.

  28. Wereszko mówi:

    @schlange
    Biedny niedouku, po polsku pisze się: “na Białorusi”, “na Litwie”, na Łotwie”, “w Estonii”, “na Węgrzech”, “we Włoszech”, “na Słowacji”, “w Czechach”, “w Wielkopolsce”, “na Śląsku”, “w Małopolsce”… Wystarczy? Stary chłop a taki niedouczony!

  29. schlange mówi:

    wereszko
    uczyłeś się w jakiejś szkole? – zależy w jakim zwrocie taka forma. Napisałem dobrze, natomiast twój “na Białorusi” trąci obcojęzycznie …

  30. Wereszko mówi:

    @schlange
    Ech, ręce opadają na twoje nieuctwo!

  31. schlange mówi:

    @ wereszko
    biedny masonie nie szczekaj już ciągle nad tym samym, bo doskonale wiesz, że nie masz racji, lecz twoja szkoła masońska uczy ciebie ujadania nawet bez celu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.