0
Młodzież z Wileńszczyzny po ŚDM: Papież liczy na nas!

Papież kierował do młodzieży bardzo mocne i zobowiązujące słowa:. „to wy poruszajcie świat” Fot. archiwum

Papież kierował do młodzieży bardzo mocne i zobowiązujące słowa:. „to wy poruszajcie świat” Fot. archiwum

„Najbardziej zaskoczył mnie sam papież i jego postawa wobec młodych — mówi Artur Markiewicz, uczestniczący w Światowych Dniach Młodzieży razem z grupą z Niemieża. — Z tego, co mówił, jak na nas patrzył, można zrozumieć, że ma wobec nas wielką nadzieję. Wyjechałem z Krakowa przekonany, że papież liczy na nas wszystkich”.

Światowe Dni Młodzieży już za nami, ale spotkania z młodzieżą powracającą z Krakowa dopiero się zaczynają. Największa z grup, jakie wyruszyły z Wileńszczyzny, organizowana przez ks. Daniela Narkuna, już powróciła na Litwę. Inni łączą ŚDM ze zwiedzaniem Małopolski, czy tak jak młodzież z Niemieża — po spotkaniu w Krakowie odpoczywają w górach.

Zwiedzać zamierzają zwłaszcza ci, którzy przyjechali z bardzo daleka. Dwie siostry z Buenos Aires postanowiły jeszcze, w drodze powrotnej, odwiedzić Czechy. „Jedziemy do Pragi, ale to Kraków na długo zostanie nam w pamięci — mówiły Manuela i Pilar Ramos Beytia. — Poznaliśmy ludzi z całego świata, żyjących w tej samej wierze, co my i tymi samymi wartościami. Teraz nie czujemy się już tak bardzo samotne. Cieszy nas też to, że ludzie z całego świata tak bardzo kochają naszego rodaka — podkreślały Argentynki.

Co takiego wydarzyło się podczas tych dni i czy rzeczywiście warto było tak wiele starań włożyć w samą organizację wyjazdu? „Przez cały czas przygotowania podkreślałem, że jedziemy po to, by spotkać się z Jezusem — powiedział w rozmowie z „Kurierem” ks. Daniel Narkun. — Wydaje mi się, że pod tym względem bardzo owocne były już Dni Diecezji, w których również braliśmy udział — podkreślał. — Kraków pozostawił w nas niezapomniane wrażenia. Nie mam wątpliwości, że wyjazd był bezcenny”.

 Poznaliśmy Kościół, który jest bardzo różnorodny nie tylko pod względem narodowości i języka, ale także rozumienia wiary Fot. ELTA

Poznaliśmy Kościół, który jest bardzo różnorodny nie tylko pod względem narodowości i języka, ale także rozumienia wiary Fot. ELTA

„Największym przeżyciem było dla mnie doświadczenie Kościoła, który nie jest pojęciem teoretycznym, ale żywym organizmem — mówi Artur Markiewicz, organizator wyjazdu grupy z Niemieża. — Poznaliśmy Kościół, który jest bardzo różnorodny nie tylko pod względem narodowości i języka, ale także rozumienia wiary, a jednak zawsze łączy go jeden cel”.

„Ważne było również doświadczenie bycia razem z grupą w chwilach trudnych i przyjemnych — zauważa Artur. — W czasie pobytu w Krakowie nie brakowało sytuacji, w których trzeba było się nawzajem sobą opiekować”.

Uczestnicy podkreślają, że w czasie ŚDM czuli się bezpieczni. „W Krakowie było tyle policji, która zjechała chyba z całej Polski, że zagrożona powinna czuć się chyba reszta kraju pozbawiona stróżów prawa” — żartuje Artur Markiewicz.

Mimo że w stolicy Małopolski gościły prawdziwe tłumy, można było odnaleźć w nich swoich znajomych. Grupa z Niemieża miło wspomina spotkanie z bp. Arūnasem Poniškaitisem. Niemałe zainteresowanie budziły również litewskie barwy narodowe. „Mieliśmy litewską flagę — mówi Artur. — Wiele osób podchodziło do nas i pytało, skąd jesteśmy, co to za kraj”.

Artur Markiewicz i ks. Daniel Narkun zgodni są co do tego, że najważniejszym wydarzeniem w czasie całych ŚDM było wieczorne czuwanie modlitewne w Brzegach w sobotę, 30 lipca. W Kampusie Miłosierdzia w Brzegach zgromadziło się przeszło 1,5 mln wiernych.

„W czasie tego czuwania chyba najpełniej doświadczyłem, jak realizuje się cel naszego wyjazdu, czyli spotkanie z Jezusem i Jego Kościołem — mówi ks. Daniel. — Może dla kogoś, kto patrzy na świat pod kątem ekonomii, przyjazd młodzieży z całego świata na takie krótkie spotkanie do Krakowa wydaje się nieopłacalne, ale dla mnie te chwile były niezwykle wartościowe”.

„Koncert był świetny a sama organizacja w Wilnie na najwyższym poziomie — mówi Greta Korzeniewska. — Szkoda tylko, że było tak mało osób” Fot. Marian Paluszkiewicz

„Koncert był świetny a sama organizacja w Wilnie na najwyższym poziomie — mówi Greta Korzeniewska. — Szkoda tylko, że było tak mało osób” Fot. Marian Paluszkiewicz

„Zaskoczył mnie sam papież i jego postawa wobec młodych — przyznaje Artur Markiewicz. — Mówił bardzo mocne i zobowiązujące słowa, np. „to wy musicie być oskarżycielami dorosłych, to wy poruszajcie świat”. Zachęcał do odwagi, mówił, że czasy, w których żyjemy, nie potrzebują młodych kanapowych (młodzi kanapowi — dodał papież po polsku) ale młodych ludzi w butach, najlepiej w butach wyczynowych”.

Nic dziwnego, że większość młodych, nieustannie zachęcanych do rezygnacji z wygody, całą noc spędziła na Campus Misericordiae w Brzegach. W niedzielę już przed godz. 6 zaczęto powoli przygotowywać się do kolejnego spotkania z papieżem Franciszkiem.

We Mszy Świętej na zakończenie Światowych Dni Młodzieży na Campus Misericordiae w Brzegach wzięło udział ok. 2,5 mln młodych ludzi z ponad 200 krajów. Papież jeszcze raz zachęcał młodych do zaangażowania się w rozwój ludzkości, nie oczekując na oklaski, ale poszukując dobra dla niego samego. „Nie zatrzymujcie się na powierzchni rzeczy i nie ufajcie światowym liturgiom pozorów, „makijaży” duszy, aby wydawać się lepszymi!”.

Na zakończenie ŚDM papież Franciszek ogłosił, że następne takie spotkanie odbędzie się w roku 2019 w Panamie. ŚDM odbywają się na przemian w Europie i na innych kontynentach, więc na kolejne, które będą nieco w bliższej odległości od Litwy, trzeba będzie poczekać jeszcze co najmniej 8 lat.

Gospodarzy ŚDM 2019 nie brakowało w Krakowie, co doskonale pokazuje, że Panama nie jest aż tak daleko. „O możliwości organizacji u nas ŚDM od pewnego czasu krążyły plotki, ale nikt nie był tego pewny do momentu oficjalnego ogłoszenia — mówiła tuż przed odjazdem Valeria Tovar z Panamy. — W Panamie będzie super. Damy radę z organizacją. Przyjeżdżajcie. Do zobaczenia w 2019 roku!”

Nie wszyscy jednak mogli wybrać się z Litwy nawet do Krakowa. Dla tych, którzy wyjechać nie mogli, a chcieli również przeżywać ŚDM we wspólnocie, zostały zorganizowane czuwania w Wilnie przy Białym Moście. Uczestnicy nie tylko mogli obejrzeć transmisję spotkania młodych z papieżem Franciszkiem w Krakowie, ale także wziąć udział w Wielkim Wileńskim Czuwaniu w kościele św. Rafała Archanioła.

Wilno miało również swój Festiwal Młodych. W sobotę przy Białym Moście zagrał zespół „Bethel” z Wrocławia Fot. Marian Paluszkiewicz

Wilno miało również swój Festiwal Młodych. W sobotę przy Białym Moście zagrał zespół „Bethel” z Wrocławia Fot. Marian Paluszkiewicz

Wilno miało również swój Festiwal Młodych. W sobotę przy Białym Moście zagrał zespół „Bethel” z Wrocławia.
— Uczestniczyłam w koncercie i czuwaniu — mówi Greta Korzeniewska, harcerka Hufca Maryi. — Koncert był świetny, a sama organizacja w Wilnie na najwyższym poziomie. Szkoda tylko, że było tak mało osób.

Dlaczego przy Białym Moście nie zgromadziły się tłumy?

„Myślę, że po prostu większość zainteresowanych ŚDM pojechała do Krakowa — mówi Greta z Wileńskiego Hufca Maryi im. Pani Ostrobramskiej. — Ja także bardzo chciałam wyjechać, niestety, nie mogłam. Teraz, gdy przez cały czas dostawałam od znajomych wiadomości o cudownej atmosferze panującej na ŚDM, żałuję chyba jeszcze bardziej”.
***
Światowe Dni Młodzieży odbyły się w dniach 26-31 lipca w Krakowie. Spotkanie młodych przebiegało pod hasłem „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5, 7). Papież Franciszek w czasie swojej pięciodniowej pielgrzymki do Polski uczcił na Jasnej Górze 1050. rocznicę chrztu Polski, modlił się na terenie b. niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau i odwiedził chore dzieci w krakowskim szpitalu.

FRAGMENTY PRZEMÓWIENIA OJCA ŚWIĘTEGO. KRAKÓW, CAMPUS MISERICORDIAE, 30 LIPCA 2016 R.
(…) Nasza odpowiedź na ten świat w stanie wojny ma imię: nazywa się przyjaźnią, nazywa się braterstwem, nazywa się komunią, nazywa się rodziną. Świętujemy fakt, że pochodzimy z różnych kultur i łączymy się, żeby się modlić.
(…) Czasy, w których żyjemy, nie potrzebują młodych kanapowych (młodzi kanapowi — dodał papież po polsku), ale młodych ludzi w butach, najlepiej w butach wyczynowych. Akceptują na boisku jedynie czołowych graczy, nie ma na nim miejsca dla rezerwowych. Dzisiejszy świat chce od was, byście byli aktywnymi bohaterami historii, bo życie jest piękne zawsze wtedy, kiedy chcemy je przeżywać, zawsze wtedy, gdy chcemy pozostawić ślad. Historia wymaga dziś od nas, byśmy bronili naszej godności i nie pozwalali, aby inni decydowali o naszej przyszłości.

(…) Dzisiaj my, dorośli, potrzebujemy was, byście nas nauczyli żyć razem w różnorodności, tak jak dzisiaj, w dialogu, w dzieleniu wielokulturowości nie jako zagrożenia, lecz jako szansy. Wy jesteście możliwością przyszłości. Miejcie odwagę nauczyć nas, że łatwiej jest budować mosty, niż wznosić mury! Mamy potrzebę tego się uczyć. A wszyscy razem prosimy, abyście od nas żądali kroczenia drogami braterstwa. Abyście to wy byli naszymi oskarżycielami, jeśli my wybierzemy budowanie murów, drogę wrogości, drogę wojny.

Na podstawie: krakow2016.com, wiara.pl, inf. wł.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.