9
Rosyjski „gołąbek pokoju” znowu nad Litwą

 „Zamiast sankcji, zagrożeń wojennych czy nawet wojny, wybieramy współpracę oraz wzajemne poznanie się obu narodów” — deklarują uczestnicy rajdu Berlin-Moskwa Fot. siauliu.policija.lt

„Zamiast sankcji, zagrożeń wojennych czy nawet wojny, wybieramy współpracę oraz wzajemne poznanie się obu narodów” — deklarują uczestnicy rajdu Berlin-Moskwa Fot. siauliu.policija.lt

Jeszcze niedawno Litwa, tak samo jak Polska, z dumą prezentowała swoje stanowisko wobec prorosyjskich demonstracji, nie wpuszczając na swoje terytorium sławnych Nocnych Wilków.

Już wtedy jednak można było zauważyć, że motocyklista motocykliście nierówny. Do Polski wpuszczono tylko tych motocyklistów, którzy posiadają obywatelstwo Niemiec, Czech i Słowacji. Obywatelowi Unii nie można przecież odmówić wjazdu.

Uczestnikom kolejnego rajdu, tym razem Berlin-Moskwa, litewską granicę udało się pokonać bez trudu. Grupa kilkuset osób wjechała od strony Kaliningradu na Litwę, aby wyrazić uznanie dla Rosji oraz zademonstrowanie niezadowolenia z polityki zachodniej względem państwa rosyjskiego. Jak to się udało? Przedstawiciel Służby Ochrony Granic Państwowych Rokas Pukinskas poinformował dziennikarzy, że większość z uczestników rajdu jest obywatelami Niemiec.
Co na to Litwa? Jesteśmy wolnym krajem i wszyscy chętni mogą przybyć na Litwę — komentował rajd minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius. — Jednocześnie powinni szanować prawo i nie naruszać praw innych obywateli. Mamy nadzieję, że ci obywatele Niemiec będą zachowywali się w sposób cywilizowany”. Szef litewskiej dyplomacji uważa, że co prawda, wyprawa może być wykorzystana przez propagandę rosyjską, Niemcy mają jednak prawo do przebywania na Litwie.

Na Litwie uczestnicy, jako cele swego wyjazdu, wybrali Szawle i lotnisko wojskowe Zokniai pod Szawlami. W rozmowach z szawelską policją, która nie była wcześniej uprzedzona o wydarzeniu, deklarowali, że swoim przejazdem chcą zademonstrować poparcie dla pokojowych stosunków NATO-Rosja. Informację umieścili również na swojej stronie internetowej: „Zamiast sankcji, zagrożeń wojennych czy nawet wojny, wybieramy współpracę oraz wzajemne poznanie się obu narodów, żeby był zachowany pokój, największe dobro”.
Bez wątpienia hasła te są chwalebne i trudno mieć do nich zastrzeżenia. Oczywiście ci, którzy pamiętają sowiecką propagandę, wiedzą dobrze, że gołąbek pokoju nieraz był jej najskuteczniejszą bronią. Łatwo dostrzec również zbieżność poglądów uczestników rajdu z treściami głoszonymi przez rosyjskie środki masowego przekazu, których aktywność wyraźnie wzrosła w Niemczech po aneksji Krymu.

Na Litwie uczestnicy, jako cele swego wyjazdu, wybrali Szawle i lotnisko wojskowe Zokniai pod Szawlami Fot. siauliu.policija.lt

Na Litwie uczestnicy, jako cele swego wyjazdu, wybrali Szawle i lotnisko wojskowe Zokniai pod Szawlami Fot. siauliu.policija.lt

Na popularnych niemieckich portalach zaczęły pojawiać się tysiące komentarzy atakujących politykę Berlina wobec Rosji. „Władimir Putin za pomocą internetu unowocześnił to, co było realizowane już za czasów ZSRR i NRD. Zadania dzisiejszych trolli pełniły kiedyś listy czytelników do gazet” — cytuje forsal.pl wypowiedź Borisa Reitschustera, który przez 16 lat był korespondentem tygodnika „Focus” w Rosji, a w opublikowanej niedawno książce „Ukryta wojna Putina” opisał propagandową wojnę przeciw Niemcom i Europie.
Nie sposób nie zauważyć, że Rosjanie wśród obywateli Niemiec stanowią niemałą siłę. Wielu z nich to potomkowie niemieckich osadników, których związki z Rosją rozpoczęły się jeszcze w czasach Carycy Katarzyny. Mogli powrócić do starej ojczyzny po 1987 roku, gdy ZSRR złagodziło nieco politykę wyjazdową. Od tego czasu rodziny o niemieckich korzeniach z terenów byłego ZSSR masowo zaczęły emigrować do Niemiec. Najwięcej, bo około 400 tys. osób przyjechało z Rosji w latach 1994-1995. Obecnie Rosjanie stanowią czwartą co do liczebności grupę narodowościową wśród imigrantów w Niemczech.

Jednak w Niemczech nie tylko Rosjanie są podatni na wpływy Kremla. Rosja od lat inwestuje w telewizję, która daje jej możliwość dotarcia ze swoim przesłaniem do szerokiego grona odbiorców. Bariery językowe nie są w tym przeszkodą — od 2014 r. telewizja Russia Today nadaje w języku niemieckim.
„Jesteśmy alternatywnym źródłem informacji, niezależnym od mainstreamu. Pokazujemy manipulacje mediów. Prezentujemy to, co jest przemilczane i ukrywane. Chcemy stworzyć kontropinię publiczną” — prezentuje swoje cele RT Deutsch.
Realizację misji stacji ujawniają portale społecznościowe. Kanał RT Deutsch ma na Facebooku ponad 200 tysięcy fanów i kilkadziesiąt tysięcy subskrybentów na YouTubie. Szeroko rozpowszechniane są też radiowe i internetowe serwisy agencji informacyjnej Sputnik, również należącej do Rossija Siewodnia.

Zwolenników rosyjskiej interpretacji wydarzeń nie brakuje także wśród niemieckich stronnictw politycznych. Zaliczają się do nich zarówno zwolennicy skrajnej prawicy, jak i postkomunistycznej lewicy. Łączy ich nieustanna krytyka rządu w Berlinie i kwestionowanie obecnego systemu politycznego w Niemczech.
W kreowanym przez RT Deutsch obrazie rzeczywistości szczególne miejsce zajmuje NATO. Niemieckie zaangażowanie w Sojusz i zwiększone wydatki na obronność przedstawiane są jako nowa wersja niemieckiego militaryzmu, tymczasem wiadomości o rosyjskich manewrach wojskowych są z reguły pomijane.
O ile łatwo zauważyć rosyjską aktywność w niemieckiej przestrzeni medialnej, o wiele trudniej dostrzec zdecydowaną niemiecką odpowiedź. Co prawda, nie brakuje wypowiedzi niemieckich polityków i szefów służb specjalnych, które świadczą, że zdają sobie oni sprawę z zagrożenia, jednak wydaje się, że jest to niewystarczające przeciwdziałanie dla rosyjskiej siły oddziaływania.
Tymczasem, jak pokazał rajd Berlin-Moskwa, prorosyjskie inicjatywy, jakie powstają w Niemczech, mogą być bez przeszkód rozprzestrzeniane po całej Unii. Państwa członkowskie są bezsilne wobec prawa do wolności słowa własnych obywateli.

9 odpowiedzi to Rosyjski „gołąbek pokoju” znowu nad Litwą

  1. R e b us mówi:

    Co w tym zlego, jesli okreslone grupu ludzi wyrazaja swoje poglady. W normalnym demokratycznym kraju na to mozliwie, ze nawet nikt nie zwrocilby uwagi, jednak tylko nie na Litwie. W rezimowym i autokratycznym panstwie litewskim panuje powszechne przekonanie, ze tu nie ma miejsce na pluralizm zdan. Rusofobia jest jak najmilej widziana i slyszana.

  2. schlange mówi:

    rebus
    niby piszesz w języku polskim, jednak ze zwrotami rosyjskim. Cyt,, (…) w kraju na to możliwe”.
    Zwrot ,,na to” jest wzięty z języka rosyjskiego, rozumiem, że albo jesteś Rosjaninem, albo dużo czytasz w języku rosyjskim – więcej niźli w języku polskim i trudno ci przestawić się na poprawny język polski.
    Natomiast wracając do owego nieszczęsnego gołąbka – niech on lepiej lata nad niebem rosyjskim niż ma wracać do Kresów. Mnie również podobnie jak autora artykułu nie jest obojętne, że elementy rosyjskiej kultury pojawiają się w Kresowym pejzażu. Cieszę się jednak, ze jest to zjawisko już marginalne, dokonywane przez wrzeszczących ludzików, tak głośno by ich było możliwe jeszcze dostrzec.

  3. R ebus mówi:

    do schlange: Co dotyczy mego wpisu “w kraju na to możliwe”, to sam nie bardzo rozumiem jak to sie napisalo. czasami mi trafiaja sie zwroty rosyjskie, wplyw kultury rosyjskiej, ale to nie jest ten przypadek.
    W sprawie tego rajdu niemieckiego to nie rozumiem dlaczego “golabek pokoju” jest napisany w cudzyslowiu, czyzby to byl rajd nie pokojowy, a jakis militarny. Przeciwnicy tego rajdu, zreszta jak i Nocnych wilkow tylko przejawiaja swoja zasciankowosc. Dotyczy to w rownej mierze jak polski, tak i Litwy.

  4. schlange mówi:

    rebus
    napisałem w innym miejscu żeś masochista, bo tu w Kurierze lubujesz się kiedy zadają ci razy po twoich negatywnych dla Polaka komentarzach, natomiast również tamże ,,Ali” napisał, że zamieszczasz na delfi wpisy wywołujące wściekłość i też razy dla ciebie zadawane przez lietuvos – więc brawo rebus – lecz radzę zmień swoje zainteresowanie na portal przydatny dla zdrowia, czyli jakiś z lekarzami, którzy poradzą ci jak postępować tak, by czuć się lepiej.

  5. schlange mówi:

    W Koronie co roku organizowany jest przez motocyklistów z Korony Rajd Katyński – śladami historycznymi Polaków na swoich Kresach. Bo gdzie tli się serce Polaka tam Polska!!!
    Z opowieści uczestników szczególnie zapadła mi w pamięć jedna.
    Gdzieś w drodze po Syberii na szczęście asfaltowej, do naszych motocyklistów zaczęła zbliżać się potężna chmura burzowa. Kapelan – Ksiądz poprosił wszystkich by zaczęli się modlić w intencji ominięcia chmury. Tysiąc motocyklistów z Koron6y słysząc nawzajem siebie w mikrofonach kasków rozpoczęło modlitwę. Zaczął padać bardzo intensywny deszcz a tysiąc Polaków mknęło 100 km na godzinę przez drogę Syberii z modlitwą. Nagle nad nimi wzdłuż drogi którą pędzili zawisła przepiękna bardzo długa tęcza, znak od Boga na pojednanie ludzi z Bogiem …

  6. R ebus mówi:

    do schlange: Mam swoje poglady, ktorych sie zasadniczo przytrzymuje i ich po prostu wyrazam w komentarzach, a co one wywoluja u czytajacych to juz nie jest moja sprawa. Po prostu mozesz nie czytac moich komentarzy i bedziesz mial problem z glowy.

  7. schlange mówi:

    rebus
    no teraz to żeś mnie rozbawił

  8. R eb us mówi:

    do schlange: Wesolej zabawy!

  9. schlange mówi:

    rebus
    rozbawiłeś mnie również w innym miejscu. Niestety ty nie wiesz jak to pociągnąć dalej, tak by stworzyć miłą atmosferę. No cóż taki homo sovieticus.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.