0
Zawód policjanta coraz bardziej niebezpieczny

17_sierp_policja
image-79138

Funkcjonariusze wykonując swój zawód nie czują się bezpieczni Fot. Marian Paluszkiewicz

W piątek w rejonie telszewskim, podczas wykonywania obowiązków służbowych, został zamordowany funkcjonariusz policji drogowej — 36-letni Liudas Šimkus.

Policja otrzymała zawiadomienie, że w jednym z mieszkań doszło do przemocy w rodzinie. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusz został śmiertelnie zraniony nożem. Sprawca zabójstwa miał 0,21 promila alkoholu we krwi oraz był wcześniej karany. Šimkus próbował użyć paralizatora, ale nie zdążył. Policjant drogówki miał przy sobie broń palną.
Tomas Žilinskas, minister spraw wewnętrznych w rozmowie z „Kurierem” powiedział, że zażąda odpowiedzialności kierownictwa policji, jeżeli w trakcie sprawdzenia służbowego w sprawie zamordowania funkcjonariusza z Telsz zostaną ustalone luki w organizacji pracy z winy kierownictwa.

36-letni Liudas Šimkus Fot. ELTA
image-79139

36-letni Liudas Šimkus Fot. ELTA

— Tragiczny wypadek, podczas którego został zamordowany funkcjonariusz policji Liudas Šimkus pokazuje, że w systemie policji są luki. Dlatego też czekam na konkretne propozycje generalnego komisarza razem z wnioskiem wewnętrznego sprawdzenia służbowego, które przeprowadzi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, żebyśmy mogli rozwiązać problemy, które istnieją już kilka lat, o których mówi sama policja i społeczeństwo. Tragiczny wypadek zostanie dokładnie zbadany, zadbam o to osobiście — powiedział Tomas Žilinskas.

Ramūnas Matonis, rzecznik prasowy Departamentu Policji, powiedział „Kurierowi”, że patrol jeździ na wezwania do konfliktów. Taki system reagowania działa już od dawna, gdy na miejsce wypadku jadą ci, którzy znajdują się najbliżej. W ten sposób chcą jak najszybciej zareagować na wołanie o pomoc.

— Wszyscy funkcjonariusze, nieważnie kto gdzie pracuje, są szkoleni według tych samych procedur. Wszyscy umieją korzystać ze specjalnych przyrządów, broni, jak reagować i komunikować się z osobami pokrzywdzonymi. Zamordowany funkcjonariusz przed rokiem przeszedł szkolenia z użycia elektrowstrząsu „Taser”, otrzymał również inne niezbędne instrukcje, które mogły mu pomóc w tamtej sytuacji — zaznaczył Ramūnas Matonis.

Tymczasem Roma Katinienė, przewodnicząca Litewskiego Związku Zawodowego Policjantów, podczas rozmowy z „Kurierem” oświadczyła, że kierownictwo policji jest odpowiedzialne za śmierć funkcjonariusza, ponieważ nie zadbało o jego bezpieczeństwo.

— Od czasu niepodległości Litwy podczas wykonywania obowiązków służbowych zginęło 33 funkcjonariuszy. Zawód policjanta jest niebezpieczny. Na każdym kroku może spotkać ich śmierć. Ale władza nic nie zrobiła, lub zrobiła minimalnie, żeby chociaż w jakiś sposób chronić funkcjonariuszy. Nowemu kierownictwu nie udało się wywiązać ze swych zobowiązań, ponieważ było ustalone, że funkcjonariusze muszą mieć zapewnione bezpieczne warunki pracy. Były powołane odpowiednie grupy robocze oraz komitety. Jednak kierownictwu nie udało się zapewnić bezpieczeństwa w miejscu pracy — powiedziała Katinienė.
Przewodnicząca związku zawodowego powiedziała, że po wprowadzeniu tegorocznych reform w resorcie „panuje chaos”.

— Funkcjonariusze wykonując swój zawód nie czują się bezpieczni, chociaż i mają broń. Po prostu boją się jej użyć. Tak było i w tym wypadku. Przecież Liudas Šimkus miał broń, ale niestety nie wykorzystał jej — zaznaczyła Roma Katinienė.

Przypomniała wypadek z 2009 roku, gdy były funkcjonariusz Rusłan Motko został skazany za przekroczenie uprawnień służbowych z użyciem broni.

— W czasie służby Rusłan Motko wykorzystał broń. Wtedy strzelał po oponach uciekającego przed policją samochodu. Jedna z kul trafiła pasażera, który został ranny, a w wyniku został inwalidą. Mimo tego, że kierowca był pijany i wielokrotnie sądzony, sąd orzekł, że funkcjonariusz jest winny. Nasza policja nie jest bezpieczna w pracy i nie zawsze może się bronić. Podczas administracyjnego wykroczenia nie można strzelać, a konflikt w rodzinie to właśnie i jest administracyjne wykroczenie. Ale widzimy, że w ciągu sekundy konflikt zmienił się w zabójstwo — zaznaczyła Katinienė.

Leave a Reply

Your email address will not be published.