18
Nagrody im. Jerzego Giedroycia: uhonorowano trójkę laureatów

Uroczystość uhonorowania tegorocznych laureatów nagrody im. Jerzego Giedroycia odbyła się w wileńskim Pałacu Chodkiewiczów Fot. Marian Paluszkiewicz

Uroczystość uhonorowania tegorocznych laureatów nagrody im. Jerzego Giedroycia odbyła się w wileńskim Pałacu Chodkiewiczów Fot. Marian Paluszkiewicz

W Pałacu Chodkiewiczów w Wilnie odbyła się trzecia uroczystość wręczenia nagród im. Jerzego Giedroycia.

Za wkład w rozwój stosunków polsko-litewskich nagrody co roku przyznaje Forum Współpracy i Dialogu Polsko-Litewskiego im. Jerzego Giedroycia.
W tym roku po raz pierwszy wyłoniono nie dwóch, ale trzech laureatów. Zostali nimi dr Małgorzata Kasner, prof. Jan Widacki oraz książę Maciej Radziwiłł.

W tle piątkowej uroczystości brzmiała łagodna muzyka jazzowa, która świetnie podkreślała charakter wydarzenia.
Prof. Alvydas Nikžentaitis, prezes zarządu Forum Współpracy i Dialogu Polsko-Litewskiego im. Jerzego Giedroycia, zaznaczył, że wybory laureatów przebiegały w sposób demokratyczny ― kandydatów mogli zgłaszać wszyscy członkowie Forum.
O ich głosy w tym roku walczyło ogółem 18 kandydatów, spośród których niemalże jednoznacznie liderami zostali Małgorzata Kasner i Jan Widacki.
Natomiast kandydatura Macieja Radziwiłła była wyłoniona we współpracy z Polsko-Litewską Izbą Handlową. Wszyscy laureaci otrzymali statuetki „Dąb Jagiełły i Witolda” autorstwa znanego rzeźbiarza Stefana Wierzbickiego, który również był obecny na uroczystości wręczania nagród.

Zebranych przywitał ubiegłoroczny laureat nagrody im. Jerzego Giedroycia, były prezydent Valdas Adamkus, który w swoim przemówieniu podkreślił ważność zachowania przyjaznych stosunków między narodem polskim i litewskim.

Jako pierwsza nagrodę podczas piątkowej uroczystości otrzymała zawsze uśmiechnięta Małgorzata Kasner Fot. Marian Paluszkiewicz

Jako pierwsza nagrodę podczas piątkowej uroczystości otrzymała zawsze uśmiechnięta Małgorzata Kasner Fot. Marian Paluszkiewicz

― Pracowałem ze wszystkimi prezydentami wolnej Polski ― Lechem Wałęsą, Aleksandrem Kwaśniewskim, Lechem Kaczyńskim, Bronisławem Komorowskim i Andrzejem Dudą. Miałem szczęście osobiście rozmawiać z Adamem Michnikiem, Czesławem Miłoszem, Wisławą Szymborską i innymi jasnymi umysłami naszych czasów. Wzajemne zrozumienie i szacunek, które towarzyszyły podczas tych kontaktów, dotychczas są jednymi z najcenniejszych doświadczeń w moim życiu. Dlatego zasmucają mnie i przyczyniają ból nieporozumienia, wzajemne krzywdy, ambicje. To wszystko burzy nasze zaufanie i czyni słabszymi, kruchymi zarówno w sensie politycznym, jak też duchowym ― mówił Valdas Adamkus.

Prezydent życzył, aby narody polski i litewski nauczyły się zachowywać ścisłą przyjaźń, która w obecnym kontekście jest niezwykle istotna.

― Mnóstwo ludzi długo i uczciwie pracowało, aby nasze relacje były oparte na roztropności i szacunku. Nie zmarnujmy tego bogactwa. Pamiętajmy o lekcjach historii — jak kończyły się spory naszych narodów i państw i dla kogo to jest korzystne ― powiedział Valdas Adamkus.

Jako pierwsza nagrodę podczas piątkowej uroczystości otrzymała dr Małgorzata Kasner, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, absolwentka Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, była dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie w latach 2000-2005 oraz 2009-2015.
Mowę pochwalną na cześć laureatki wygłosił dyrektor Litewskiego Muzeum Sztuki Romualdas Budrys, który podkreślił, że Małgorzata Kasner „przez całe dziesięciolecie nie tylko była widoczna w litewskim życiu kulturowym, lecz także znacznie je wzbogaciła”.

Nagrodę Janowi Widackiemu wręczyli Alvydas Nikžentaitis i Jarosław Niewierowicz Fot. Marian Paluszkiewicz

Nagrodę Janowi Widackiemu wręczyli Alvydas Nikžentaitis i Jarosław Niewierowicz Fot. Marian Paluszkiewicz

W rozmowie z „Kurierem” dr Małgorzata Kasner wspomniała, że na Litwie została uhonorowana już po raz drugi.
― W 2005 roku otrzymałam bardzo dla mnie miłą i nieoczekiwaną nagrodę imienia Felicji Bortkevičienė, którą przyznał mi litewski Sejm. W tym roku natomiast otrzymuję oto nagrodę im. Jerzego Giedroycia, nadawaną przez Forum, którego zadaniem jest szukanie porozumienia i współpracy między Polakami i Litwinami. Bycie laureatem tej nagrody to ogromny zaszczyt. Jak się czuję w roli osoby, która tę nagrodę przyjmuje? Źle. Mam bowiem takie poczucie, że indywidualne uhonorowanie mnie to jest tak naprawdę uhonorowanie wielu osób, które złożyły się na to, że dzisiaj tutaj jestem i mogę tę nagrodę odebrać. To samo czułam w przypadku poprzedniej nagrody. Na to, że mogę dzisiaj tutaj być, złożyły się lata pracy i lata kształtowania mnie przez moich nauczycieli i rodzinę a także lata współpracy z moimi kolegami tutaj na Litwie, zarówno litewskimi jak też polskimi. I wydaje mi się, że myśląc o nagrodzie, przede wszystkim zawsze myślisz o ludziach, którzy tyle mi siebie dali, że dzisiaj otrzymując jeszcze więcej wiem, że będę się dzielić tym, co otrzymałam ― powiedziała nam Małgorzata Kasner.

Była wieloletnia dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie zdradziła, że po przekazaniu stera Instytutu w nowe ręce, temat Litwy z jej działalności się nie wykasował. Wręcz odwrotnie ― obecnie dr Kasner jest nadal mocno związana z kulturą Litwy i Wilna.

― Rozpoczęłam nowy etap swojej działalności. Jest to praca naukowa. Teraz zajmuję się pracą badawczą. Zawsze mnie interesowała sprawa pamięci ― tego, jak narody pamiętają swoją przeszłość i jak ją projektują na przyszłość. Moim obecnym polem działania jest badanie pamięci kulturowej Wilna w czasach współczesnych, czyli w Litwie niepodległej ― mówiła Małgorzata Kasner.

Kolejnym laureatem tegorocznej nagrody im. Jerzego Giedroycia został Jan Widacki ― znany polski adwokat, prawnik oraz dyplomata. W latach 1992-1996 był ambasadorem RP na Litwie. W 1996 został odznaczony litewskim Orderem Wielkiego Księcia Giedymina II klasy z Gwiazdą, a w 2005 — Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2011 został odznaczony litewskim odznaczeniem resortowym — Gwiazdą Dyplomacji Litwy.

Laudację na cześć laureata wygłosił ambasador Unii Europejskiej w Rosji Vygaudas Ušackas. Podkreślił, że Jan Widacki jest przede wszystkim człowiekiem prawdy, który „zarówno w stosunku do swojej ojczyzny Polski, jak też w sprawach Europy i świata, zajmuje często stanowisko nie dla wszystkich wygodne, ale takie, które jednoznacznie można nazwać poszukiwaniem prawdy”.

Tymczasem Jan Widacki dziękując na nagrodę zaznaczył, że Jerzy Giedroyć był dla niego w pewnym sensie mentorem.
― Miałem to szczęście, że poznałem go osobiście, rozmawiałem z nim, a rozmowa dotyczyła przede wszystkim stosunków polsko-litewskich. Giedroyć był wizjonerem, a jednocześnie człowiekiem, który znakomicie rozumiał realia współczesnego świata. Był tym, który kształtował moje i mojego pokolenia myślenie o polskiej polityce wschodniej, o przyszłości stosunków polsko-litewskich, także polsko-białoruskich, polsko-ukraińskich i polsko-rosyjskich. Kształtował też nasz stosunek do historii, do polityki, a także naszą niechęć do wszelkich nacjonalizmów, jakkolwiek by się one nie nazywały. Ostatnio nazywają się prawdziwym patriotyzmem… ― mówił Widacki.

„Dąb Jagiełły i Witolda” wręczono dla księcia Macieja Radziwiłła Fot. Marian Paluszkiewicz

„Dąb Jagiełły i Witolda” wręczono dla księcia Macieja Radziwiłła Fot. Marian Paluszkiewicz

W swoim przemówieniu laureat przypomniał słynną wypowiedź rzymskiego filozofa Cycerona, głoszącą, że historia jest nauczycielką życia. Jan Widacki podkreślił jednak, że zmitologizowana historia jest historią z natury rzeczy fałszywą i zapytał retorycznie, czy my jako Europejczycy nie mamy skłonności do mitologizowania historii? Nawiązując do współczesnych realiów zauważył również, że oparta na zmitologizowanej historii polityka, która zwykle jest sprzeczna z polityką historyczną sąsiadów, prowadzi do konfliktów.

W tym roku po raz pierwszy została wręczona nagroda w kategorii biznesu za wzmocnienie stosunków gospodarczych pomiędzy Polską i Litwą. Zwycięzca w tej kategorii wyłoniony był wspólnie z Polsko-Litewską Izbą Handlową. Nagrodę otrzymał książę Maciej Radziwiłł, potomek znanego szlacheckiego rodu, który był inicjatorem połączenia polskiej spółki „Trakcja” i litewskiej „Kauno tiltai”.
Wymieniając zasługi laureata prezes Izby Jarosław Niewierowicz podkreślił, że Maciej Radziwiłł działa aktywnie jako inwestor i menadżer w sektorach budowlanym, usług, rolnictwie, wspiera różnego rodzaju przedsięwzięcia kulturalne, muzealne oraz historyczne.
Natomiast sam laureat, mówiąc o przyczynach sukcesu gospodarczego polsko-litewskiego przedsięwzięcia zaznaczył, że najważniejsza jest chęć czegoś stworzenia razem i wzajemny szacunek, który pomaga rozwiązywać problemy.
― Dlaczego innym się nie udało, a nam się udało? Nie wiem, wydaje mi się, że jest to dosyć proste ― dużo rozmawiamy, szanujemy się, kłócimy się, znów rozmawiamy ― wyjaśnił Maciej Radziwiłł.

Z HISTORII FORUM

Forum Współpracy i Dialogu Polsko-Litewskiego im. J. Giedroycia powstało w 2012 r. z inicjatywy intelektualistów polskich i litewskich. Przyjęto zasadę, że jednego roku nagrodę im. Jerzego Giedroycia przyznaje strona litewska, następnego ― polska. Po raz pierwszy nagroda była przyznana w roku 2014. Litewscy intelektualiści uhonorowali wtedy redaktora „Gazety Wyborczej” Adama Michnika oraz dziekana Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie prof. dr. hab. Bogdana Szlachtę. Z kolei z roku 2015 polscy intelektualiści wyróżnili byłego prezydenta Litwy Valdasa Adamkusa oraz poetę i tłumacza Tomasa Venclovę.

18 odpowiedzi to Nagrody im. Jerzego Giedroycia: uhonorowano trójkę laureatów

  1. Dudak mówi:

    To forum jest biletem w jedną stronę albo takąż ulicą.Dąży ono do zmian w stosunkach polsko – litewskich,ale na zasadzie jednostronnej miłości Polaków do Litwinów czy Ukraińców zgodnie z ideami J.Giedroycia,które nie są całkiem jego,ale naszych dzisiejszych sojuszników.

  2. czarek mówi:

    A moze by tak zapytac kogos z Litewskich Polakow komu przyznalby nagrode ?. ” rozwoj stosunkow polsko -litewskich ” ? Na jakim szczeblu ? Politykow ?. Przeciez politycy sie zawsze dogadaja i przyjaznia . Przeczytajcie wypowiedz P. Adamkusa jako przyklad. Stosunki gospodarcze miedzy Polska a Litwa sie ukladaja dobrze ? swietnie . Jednak problemy pozostaja ciagle te same i bez rozwiazania .

    Jak bardzo bezplciowe i bezuzyteczne jest Forum i nagrody tam przyznawane niech bedzie przyklad laureata P. Widackiego .

  3. Jur mówi:

    Wątpliwości budzi udział w uroczystości Pana Widackiego,który miał zasługi dla strony litewskiej i został honorowym konsulem Litwy w Polsce.Niestety jako ambasador nie potrafił bronić praw Polaków na Litwie.

  4. wielki brat mówi:

    Jur,
    Ambasador Widacki potrafił skutecznie bronić interesy Polaków i Polski. Zawdzięczając Widackiemu udało się przebudować mauzoleum Pilsudskiego na Rosse, to on odnalazł i uratował dąb w Zułowie i t.d. A czym mogą pochwalić się ostatnie ambasadorowie?

  5. JM mówi:

    Wizja Giedrojcia jest takim samym archaizmem jak krajowcy. Inna bajka inny czas.
    Tylko nic nie znaczące spotkanie. Towarzysz W. bardziej się nadaje odznaczenia Orderem Lenina.

  6. Jur mówi:

    Wyboista droga stosunków polsko-litewskich. 26 kwietnia 1994 r podpisany został Traktat Polsko Litewski w Wilnie przez L.Wałęsę i A.Brazauskasa i dokonano znacznego postępu w unormowaniu wzajemnych stosunków. Na Rossie obaj Prezydenci złożyli kwiaty na płycie Marszałka J.Piłsudskiego. .Dokonano szeregu ustaleń dotyczących mniejszości polskiej na Litwie Oczekiwano szkolnictwa w języku polskim, przestrzegania prawa własności Polaków tam mieszkających, używania języka polskiego w urzędach przy załatwianiu spraw, ochrony polskiego dziedzictwa kulturowego tj budowli zabytkowych, tablic pamięci i cmentarzy.
    Pan J.Widacki był Ambasadorem Polski w Wilnie. W czasie jego kadencji Polacy na Litwie domagali się należnych mniejszości praw . Jan Widacki jednak realizował swoją orientację polityczną [Giedrojcia] i otwarcie popierał litewską depolonizację Wileńszczyzny Prowadził własny typ uprawiania dyplomacji: ignorował, a nawet zwalczał postulaty polskiej mniejszości na Litwie, niejednokrotnie popierając antypolskie stanowisko władz w Wilnie . Został doceniony i odznaczony przez władze litewskie Orderem Wielkiego Księcia Giedymina .
    Sytuacja nie zmieniła się nawet po akcesji Litwy do UE w zakresie przestrzegania praw człowieka i praw mniejszości. I to właśnie w czasie ostatniej wizyty Prezydenta L.Kaczyńskiego obiecywany zapis nazwisk i imion Polaków w wersji nie pokieraszowanej na litewsko brzmiące został odrzucony przez Sejm w Wilnie. Prezydent z sarkazmem zauważył : „to ja mam się nazywać Lechas Kaczynskas”.
    Pani Prezydent Grybauskaite , zresztą dobrze mówiąca po polsku brała udział Święcie Wojska 11 listopada .Potem zrezygnowała bo niezręcznie rozmawiać o niezrealizowanych zobowiązaniach umowy z 1994 i składać kwiaty pod pomnikiem Marszałka J.Piłsudskiego .

  7. czarek mówi:

    Wiele razy rozwazalem co ja bym zrobil bedac w sytuacji uwczesnego prezydenta Polski przebywajacego wtedy w Wilnie z przyjacielska wizyta. Otorz jedynym logicznym wyjsciem byloby : poprosic o Taxi i z Wilna jak najszybciej jechac do granicy polskiej . Puzniej ,juz w Polsce jakos bym sobie poradzil. Dlaczego taki politycznie nie corect krok bylbym uczynil. Otorz Sejmas litewski jest niezalezny i podejmuje decyzje zgodnie z demokratycznymi decyzjami . Ale wtedy nie chodzilo o czym decydowali ale kiedy . Litewscy politycy wiedzieli o obecnosci Kaczynskiego w Wilnie. Mozna bylo opuznic glosowanie o dzien ,dwa., aby uszanowac goscia ktorego przecie jak uwaza Adamkus byl przyjacielem Litwnow . Byla to decyzja skierowana do i obrazliwa dla Polski .
    – Wyobrazcie sobie ze Kaczynski zachowalby sie tak jak ja myslalem . Cala Polska by go poparla .
    – Wyobrazcie sobie ze podobna sytuacja wydarzyla by sie w Moskwie . Jak wtedy zachowalby sie Kaczynski?.

  8. Adam81w mówi:

    Nagroda zdrajcy.

  9. Wereszko mówi:

    “Wybory prezydenckie 2015. Jan Widacki, krakowski adwokat, b. poseł lewicy, tak skomentował wynik wyborów: – Zawsze powtarzam sobie, że nie można obrażać się na demokrację, ale te wyniki są przerażające. Zwłaszcza wynik Pawła Kukiza.”
    Czyli demokracja, wg Widackiego, jest “przerażająca”, gdy wygrywają nie nasi lecz oni?
    Kto chce więcej dowiedzieć się kim jest Widacki – internet stoi otworem.
    A Giedroyć – niech mu ziemia lekką będzie! Największy głupek ostatniego wieku!

  10. Antoni mówi:

    Sama idea tej nagrody jest haniebna, bo jest przyznawana za działanie na szkodę POLSKICH KRESOWIAKÓW.
    Na głównym zdjęciu zadowoleni z siebie dwaj wyjątkowi szkodnicy dla Wileńszczyzny: najgorszy z możliwych ambasadorów czyli Widacki oraz były minister Niewierowicz (krewniak Okińczyca z gadzinowego ZW), który choć otrzymał stanowisko z nadania AWPL, to jawnie występował przeciwko polskiej partii i polskiej społeczności. Takie to ludziska wzajemnie poklepują się po pleckach i nagradzają kolejnymi orderami…

  11. Jan mówi:

    Giedroyc i jego pupilek komunista Miłosz prowadzili na Litwie działania antypolskie – uniemożliwili utworzenie polskiego uniwersytetu, torpedowali projekt polskiej autonomii, nastawiali Litwinów przeciw miejscowym Polakom, których Giedroyc wyzywał od “beznadziejnych”. Podobno chcieli też wpływać na rynek polskiej prasy, ale tutaj się nie udało opanować całego rynku, bo niejaka “Gazeta Wileńska” padła i popadła w niepamięć.

  12. Wereszko mówi:

    Kim jest Widacki?
    Członek PZPR, w 1980 zapisał się do “Solidarności”, z PZPR wystąpił po 13 grudnia 1981. Wiceminister spr. wewn. w rządzie Mazowieckiego. 1992-1996 ambasador w Lietuvie. Od lipca 2009 był członkiem Stronnictwa Demokratycznego czyli popłuczyn po PZPR (zasiadał w radzie naczelnej partii), w czerwcu 2011 przystąpił do klubu poselskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, w 2012 przystąpił do Ruchu Palikota. Wystarczy?

  13. Jan mówi:

    Wereszko zapomniałeś dodać że Widacki jest teraz konsulem Litwy w Krakowie. Jak to nazywa się kiedy człowiek ze służby jednego państwa przechodzi do innego??

  14. Wereszko mówi:

    @Jan
    czyli zwykła prosta-tutka dająca wszystkim za pieniądze…

  15. Jur mówi:

    Na niwie wzajemnych spotkań i deklamowanych dobrych stosunków litewsko-polskich piszczy rzeczywistość. Np Orlen nie może doczekać się zmiany kolejowych taryf przewozowych na Litwie ,które są bezsensownie drogie i przynoszą firmie straty.
    Następnym kwiatkiem są etykietki na produktach żywnościowych sprowadzanych z Polski ,z których musiała być usunięte polskie nazwy oraz Polska jako producent .

  16. dwaj obłudnicy mówi:

    Na zdjęciach uśmiechnięte facjaty Widackiego i Niewierowicza, obaj ostentacyjnie reprezentują interes lietuviski kosztem polskiego, krótko mówiąc: dwaj zaprzańcy polskiej sprawy na Litwie.

  17. StanisławJ. mówi:

    W sprawach polskich P.Niewieroeicz nie jest zaprzańcem, a tym bardziej P.Widacki.Chyba z kimś innym mylicie.
    Kiedy Ambasadorem na Litwie był P.Widacki,to cała polska społeczność wileńska była jednakowo traktowana i w miarę možliwości, jednakowo wspierana,czy to doradztwem,czy materialnie.
    Pan Widacki miał być może najtrudniej, bo był pierwszym ,ale najskuteczniejszym w działaniach.

  18. miroslaw mówi:

    niewierowicz kiedy cos pomogl dla polskich szkol, dla organizacji polskich, kiedy spotkal sie z uczniami z polskiej szkoly? sobie kariere robi i ma spolecznosc gdzies – takie sa fakty…

    ja do niego nie mam pretenzji, ze on robi kariere, ma prawo… tylko nie trzeba jego pokazywac jak swietego….

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.