2
Przekazanie wyprawek szkolnych z Polski pierwszakom Wileńszczyzny

 

Jan Dziedziczak, Mikołaj Falkowski oraz Ewa Ziółkowska wręczyli wyprawki pierwszoklasistom szkół polskich Fot. Marian Paluszkiewicz

Jan Dziedziczak, Mikołaj Falkowski oraz Ewa Ziółkowska wręczyli wyprawki pierwszoklasistom szkół polskich Fot. Marian Paluszkiewicz

W sobotę, 3 września, w Domu Kultury Polskiej w Wilnie odbyło się symboliczne przekazanie wyprawek szkolnych dla uczniów pierwszych klas.
Wyprawki dla 1 101 pierwszaków szkół polskich Wilna i Wileńszczyzny zostały zakupione przez Fundację „Pomoc Polakom na Wschodzie” ze środków finansowych otrzymanych od Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP w ramach konkursu na realizację zadania „Dodatkowe wsparcie szkolnictwa polskiego na Litwie i Łotwie w 2016 r.”. Projekt jest realizowany we współpracy ze Stowarzyszeniem Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”.

Przywitać pierwszoklasistów oraz wręczyć im wyprawki do Wilna przybyli Jan Dziedziczak, wiceminister spraw zagranicznych RP, Mikołaj Falkowski, prezes Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”, wiceprezes Ewa Ziółkowska, Mateusz Stąsiek, dyrektor Departamentu ds. Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą MSZ RP, Jan Wadowski, asystent ministra spraw zagranicznych RP. W spotkaniu udział wzięli także ambasador RP na Litwie Jarosław Czubiński i konsul generalny ambasady RP w Wilnie Stanisław Cygnarowski.

Zebranych w sali DKP gości powitał prezes Polskiej Macierzy Szkolnej na Litwie Józef Kwiatkowski. Zaznaczył, że nie zważając na niż demograficzny, liczba uczniów w szkołach polskich nie zmniejsza się.

— Szkoły polskie osiągnęły wysoki poziom i mogą szczycić się dobrymi wynikami. Według rankingu tygodnika „Veidas”, z 50 gimnazjów wileńskich 6 polskich gimnazjów znalazło się w pierwszej 20-tce. Dobrze wypadły w ogólnolitewskim rankingu także nasze szkoły rejonowe — powiedział Józef Kwiatkowski.

Jan Dziedziczak podziękował nauczycielom szkół polskich i rodzicom, którzy kultywują polskie tradycje, dbają o język polski w domach oraz posyłają dzieci do polskich szkół.

— Bardzo cieszymy się, że Polacy na Litwie uczęszczają do polskich szkół, że są to dobre, jakościowe szkoły. Cieszy nas niezmiernie, że w tym roku jest więcej pierwszoklasistów niż w ubiegłym. Dziękujemy rodzicom, że decydują się swoje dzieci posyłać do polskich szkół. Bardzo ważne jest to, że będąc lojalnymi obywatelami Litwy pamiętacie o swoich polskich korzeniach, jesteście dumni, że należycie do narodu spod znaku Białego Orła. Dla nas bardzo ważne jest, żeby kolejne pokolenia naszych rodaków o tym pamiętały, też były z tego dumne, też należały do wspólnoty Polaków, wspólnoty, którą łączy wspólna historia, kultura, tradycja i język polski — powiedział wiceminister spraw zagranicznych RP Jan Dziedziczak. Dodał, że początek roku to zawsze rozpoczęcie wielkiej przygody, zwłaszcza dla pierwszoklasistów.

— Nauka w szkole to przygoda, którą pamiętamy przez całe życie. Cieszy nas bardzo to, że w tym roku jest więcej pierwszoklasistów niż w latach ubiegłych. Będąc synem nauczycielki urodzonej w Wilnie, chciałbym podziękować waszym nauczycielom, że tak wspaniale przekazują język polski i inne przedmioty kolejnym pokoleniom uczniów. Serdecznie dziękuję rodzicom za przekazywanie wartości w rodzinie, za mówienie w języku polskim w domu, za to, że dzieci tak pięknie mówią w języku ojczystym, a także za to, że posyłacie swoje dzieci do polskich szkół, co jest szczególnie ważne i godne podkreślenia. Tym samym kultywujecie polskość i dzięki wam polskość wciąż jest wśród was obecna — zaznaczył wiceminister.

Następnie wręczył pierwszakom plecaki z pełnym wyposażeniem, książki „Baśnie i legendy polskie” oraz gry edukacyjne „Polak mały”, ufundowane przez Instytut Pamięci Narodowej.

— Kilka miesięcy temu zapowiadaliśmy, że przygotowujemy niespodziankę dla naszych pierwszaków. Zapowiadaliśmy wsparcie w wysokości 500 zł na każdego pierwszaka. To jest informacja nieaktualna — wsparcie jest prawie dwukrotnie wyższe. Chcemy w ten sposób podkreślić, jak ważna jest edukacja polska na Litwie i wesprzeć wszystkich tych, którzy swoje dzieci zapisali do polskich szkół — dodał Jan Dziedziczak.

Pobyt w Wilnie Jan Dziedziczak rozpoczął od spotkania ze społecznością Szkoły Średniej im. Joachima Lelewela.

 Jan Dziedziczak, wiceminister spraw zagranicznych RP, przekazał symboliczny „Bon Pierwszaka” dla każdej polskiej szkoły Fot. Marian Paluszkiewicz

Jan Dziedziczak, wiceminister spraw zagranicznych RP, przekazał symboliczny „Bon Pierwszaka” dla każdej polskiej szkoły Fot. Marian Paluszkiewicz

— W spotkaniu udział wzięli dyrektor szkoły, przedstawiciele nauczycieli, rodziców oraz radni miasta Wilna. Było to interesujące spotkanie, ale dla nas smutne. Mieliśmy okazję zapoznania się z różnymi opiniami, rozpatrywaliśmy różne elementy wyjścia z tej sytuacji.  Dla nas edukacja Polaków na Litwie jest bardzo ważna, a zaistniała sytuacja w sprawie szkoły Lelewela na pewno nie pomaga w budowie relacji polsko-litewskich — zaznaczył wiceminister.

Pedagogom, którzy towarzyszyli grupkom pierwszaków, został wręczony „Bon Pierwszaka”. Mikołaj Falkowski, prezes Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” podkreślił w rozmowie z „Kurierem”, że w projekcie „Bon Pierwszaka” biorą udział wszystkie polskie szkoły Litwy.

— Wyprawka pierwszaka stanowi tylko około 40 proc. wsparcia finansowego przewidzianego na jednego ucznia. Resztą całego projektu, opiewającego na kwotę 1 miliona złotych, jest wsparcie dla szkół, policzone proporcjonalnie w takiej samej skali na każde dziecko. Z każdą ze szkół podpiszemy umowę na realizację „Bonu Pierwszaka”, który będzie dotyczył określonego katalogu wydatków. Dyrekcja szkoły w porozumieniu z komitetem rodzicielskim będzie mogła zdecydować, czy pieniądze, którymi będzie dysponować, przekaże w kopercie dla dzieci z rodzin gorzej sytuowanych, wielodzietnych czy wymagających wsparcia socjalnego, na czym nam bardzo zależy, czy zrealizuje to wsparcie w formie nie pieniężnej, ale przekładającej się na funkcjonowanie świetlicy, wsparcie nauczania języka polskiego, doposażenie klas, w których są prowadzone zajęcia dla pierwszaków, zakup strojów sportowych czy organizację dowozu dzieci na zajęcia pozalekcyjne. Szkoły mają absolutną swobodę, by zadecydować, na co chcą wydać tę kwotę. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, podobne wsparcie na zakończenie roku szkolnego trafi także do maturzystów szkół polskich na Litwie — poinformował prezes Falkowski.

W imieniu wszystkich rodziców głos zabrała Elżbieta Klebeko-Kołpak, prezes Ogólnoszkolnego Komitetu Rodzicielskiego Szkoły Średniej im. Wł. Syrokomli.

— Dziś być Polakiem poza granicami kraju nie jest tak łatwo, dlatego jeszcze bardziej szczycimy się tym, że nasze dzieci mają możliwość uczyć się w polskiej szkole. Otrzymane wyprawki szkolne traktujemy jako wyraz poparcia dla każdej rodziny, która zdecydowała kształcić dziecko w polskiej szkole oraz motywację do stworzenia naszym dzieciom najlepszych warunków do pobierania nauki. Każdy krok w dążeniu do budowy mocnego i spójnego społeczeństwa polskiego spotykamy z ogromną radością i szczerą wdzięcznością — powiedziała przedstawicielka rodziców.

2 odpowiedzi to Przekazanie wyprawek szkolnych z Polski pierwszakom Wileńszczyzny

  1. bzzz mówi:

    Wyprawki nie mogą przysłonić rzeczywistości.
    Najważniejsza jest teraz obrona szkoły im.Lelewela.
    Lietuvisi koalicja liberalna i konserwatywna (chyba najgorsze dla polskości zestawienie i największe zagrożenie) wspierani medialnie przez sprzedawczyków z ZW którzy oddają im swoje media, zamachnęli się na ostatnią polską szkołę na Antokolu.
    Na to nie ma i nie będzie naszej zgody. Ale potrzebne jest też zdecydowane stanowisko władz RP, nie tylko przebąkiwanie o jakiś rozmowach z lietuvisami – tych rozmów były już setki i zupełnie nic dobrego z nich nie wyniknęło.

  2. Dawid mówi:

    Władze RP niech pilnie i skutecznie pomagają bronić polskiej oświaty na Litwie, póki jeszcze jest czas. Wyprawkami nie uratuje się zamykanych przez lietuvisów szkół.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.