5
Wileńszczyzna powitała uczestników Motocyklowego Rajdu Katyńskiego

Modlitwa uczestników Rajdu przy pomniku św. Jana Pawła II na dziedzińcu kościoła Nawiedzenia NMP w Trokach Fot. Marian Paluszkiewicz

Modlitwa uczestników Rajdu przy pomniku św. Jana Pawła II na dziedzińcu kościoła Nawiedzenia NMP w Trokach Fot. Marian Paluszkiewicz

XVI Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński przybył wczoraj, 8 września, do Trok. Trasę ponad 7 tys. kilometrów szlakiem pomordowanych Polaków na Wschodzie, przez Ukrainę, Rosję, Białoruś i Litwę, pokonało około 80 motocyklistów z całej Polski i zza zagranicy.

— Już po raz szesnasty jedziemy na Wschód, by oddać hołd pomordowanym na tych terenach polskim bohaterom, odwiedzić miejsca dla nas, Polaków, najważniejsze — powiedział organizator i komandor XVI Międzynarodowego Rajdu Katyńskiego ks. Dariusz Stańczyk.

— Do Trok wyruszyliśmy z Domu Dziecka w Bogdanowie, na Białorusi. Po drodze odwiedziliśmy kościół katolicki w Oszmianie. Na ziemi oszmiańskiej powitał nas ksiądz proboszcz Jan i wypełniony po brzegi ludźmi kościół katolicki. Oddaliśmy hołd Polakom, którzy polegli na tamtych terenach. Odbyło się to uroczyście w kościele, ze sztandarem, złożeniem wieńca, zapaleniem znicza. Uroczystość zakończyła się wykonaniem hymnu Polski. Wielkim wzruszeniem dla zebranych w kościele była chwila, gdy zabrzmiał nasz hymn.
Czekamy teraz na Rajd Ponary, który jedzie z Warszawy, aby na wspólnej Mszy świętej w Ponarach rozpocząć uroczyście naszą obecność na Wileńszczyźnie — powiedział ks. Dariusz Stańczyk.

Litwa jest ostatnim punktem na trasie XVI Rajdu Katyńskiego.

— Motocykliści przebyli tę drogę w hołdzie dla poległych, pomordowanych Polaków. Są wśród nas chłopcy, którzy przylecieli z Walii, z Irlandii — dla nich długość trasy jest większa niż dla tych, którzy wyruszyli z Polski — około 8 tys. kilometrów — zaznaczył ks. Dariusz Stańczyk.

Z Warszawy rajdowcy jechali Szlakiem Legionistów, następnie Szlakiem Powstańców Styczniowych oraz Szlakiem Wołyńskim.

Krystyna Sidorowicz częstowała motocyklistów kibinami własnej roboty Fot. Marian Paluszkiewicz

Krystyna Sidorowicz częstowała motocyklistów kibinami własnej roboty Fot. Marian Paluszkiewicz

— Ważnym momentem, które wzruszyło wszystkich, był pobyt w obozie koncentracyjnym na Majdanku w Lublinie. Tegoroczny Rajd był charakterystyczny pod względem ilości niezwiedzanych dotychczas miejsc. Złożyliśmy hołd ofiarom Ukraińskiej Armii Powstańczej. Najważniejszym jednak miejscem, które jest „perełką” dla wszystkich, to dotarcie po 16 latach nieudanych prób do monastyru prawosławnego w Kozielsku. Mnisi bardzo godnie nas przyjęli, pozwolili nam być ze sztandarem. Tego nam na przeciągu 15 lat zabraniano, odmawiano na nasze pisemne prośby odwiedzenia tego miejsca.
Zdarzało się, że kiedy zbliżaliśmy się, ochrona i policja nas dosłownie przepędzały.
Takie, niestety, było nastawienie. W tym roku zaszła zmiana. Kozielsk jest miejscem, gdzie polscy oficerowie byli uwięzieni jesienią 1939 roku i następnie rozstrzelani w Katyniu. Miejsce to jest bardzo ważnym obiektem na trasie Rajdu Katyńskiego. Ponadto zwiedziliśmy sporo nowych ciekawych miejsc, że trzeba było by to wszystko kiedyś opisać. Wspaniałe wrażenia pozostawił pobyt w pięknym mieście, Petersburgu. Trochę tam odpoczęliśmy, popływaliśmy statkiem — opowiedział organizator Rajdu.

W Trokach na uczestników Rajdu czekali Krystyna i Andrzej Sidorowiczowie z własnej roboty kibinami i kwasem.

— W ubiegłym roku gościliśmy uczestników Rajdu w naszym gospodarstwie agroturystycznym niedaleko Trok. Podziwiamy szczerze tych ludzi, którzy poświęcają swój czas i energię na tak szlachetny cel. Postanowiliśmy osobiście przywitać rajdowców na ziemi trockiej — powiedziała pani Krystyna.

Z trok motocykliści wyruszyli do Ponar, gdzie została odprawiona Msza święta.

Około 50 motocyklistów przyjechało do Trok Fot. Marian Paluszkiewicz

Około 50 motocyklistów przyjechało do Trok Fot. Marian Paluszkiewicz

— Odwiedzimy cmentarz na Rossie. Czekają nas ważne spotkania w wileńskim progimnazjum im. Jana Pawła II, Msza św. w Ostrej Bramie, jeżeli uda się, oddamy hołd legionistom polskim pochowanym na cmentarzu na Antokolu.
Mamy zaplanowane także spotkanie w szkole w Mejszagole, oddanie czci księdzu prałatowi Józefowi Obrembskiemu w 5. rocznicę jego śmierci. Tradycyjnie odwiedzimy Zułów, Powiewiórkę. Chcemy dotrzeć do Sużan, Koniuchów — wymordowanej wioski. W Ejszyszkach oddamy hołd powstańcom styczniowym oraz żołnierzom Armii Krajowej. Ostatnim punktem naszego 3-dniowego pobytu na Litwie będzie miejsce pochówku Emilii Plater w Kopciowie — dodał ks. hm. Dariusz Stańczyk.

W niedzielę, 11 września, pod Pomnikiem Katyńskim na Placu Zamkowym w Warszawie odbędzie się uroczyste zakończenie XVI Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego.

5 odpowiedzi to Wileńszczyzna powitała uczestników Motocyklowego Rajdu Katyńskiego

  1. schlange mówi:

    Co roku Rajdy Katyńskie są również szeroko relacjonowane w Radiu Maryja w Koronie: http://www.radiomaryjachicago.org
    Zawsze w czasie tych relacji bardzo się wzruszam, tchnie z nich głęboki patriotyzm.

  2. Re bu s mówi:

    Skoro Polska nie wpuszcza Nocnych Wilkow to jakiego licha rajdowcy pchaja sie do Katynia. Mieliby troche honoru i nie naduzywaliby uprzejmoscia Rosji i w znak solidarnosci nie pojechaliby do Katynia. To bylby sygnal dla wladz polskich o przeanalizowaniu nieporozumienia z rajdowcami rosyjskimi.

  3. JM mówi:

    W Polsce witali putinowców jak braci. To już okryło ich hańbą.
    “Nocne Wilki” też przybyły ?

  4. wielki brat mówi:

    Do Rebus. Najlepiej do Katynia samolotem latać, nie nadużywaliby uprzejmoscią Rosji.

  5. schlange mówi:

    rebus
    putinowski po..ebusie rebusie, nie wiesz wszystkiego, a wymądrzasz się głupio.
    Otóż Rajdowcy Katyńscy byli i są bardzo dobrze przyjmowani przez szarą ludność zwykłych obywateli, również Nocne Wilki udzielali i udzielają pomocy Rajdowcom Katyńskim.
    Jest zgoda pomiędzy Rajdowcami Katyńskimi i Nocnymi Wilkami i wbrew temu co piszą media lewackie, Rajdowcy Katyńscy wypowiadają się dobrze o Nocnych Wilkach.

    wielki brat
    a choć chamie na cmentarz w Centralnej Polsce zapraszam ciebie na spotkanie w niedzielę o piątej rano. Napisz termin, wybieram Palmiry.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.