7
Udokumentować historię dla potomnych — promocja książki o „Macierzy Szkolnej”

15_wrzesnia_kwiatkowski_1

Józef Kwiatkowski już przed 50 laty zrozumiał, jak ważne jest dokładne dokumentowanie wydarzeń Fot. Marian Paluszkiewicz

„Chciałem przede wszystkim uhonorować polskich nauczycieli, którzy od czasu wojny tu pracowali” — powiedział w rozmowie z „Kurierem” Józef Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” podczas promocji książki „Na straży oświaty polskiej na Litwie”.

Józef Kwiatkowski podkreślał, że z zamiarem wydania książki dotyczącej historii Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” nosił się już od dawna.

— Bardzo ważne było dla mnie spisanie i udokumentowanie historii tak, by nie można było jej łatwo zniekształcić — podkreślał Józef Kwiatkowski.

I zaznaczał, że już przed 50 laty, kiedy jako młody nauczyciel zbierał materiały o historii Niemenczyna, zrozumiał, jak ważne jest dokładne dokumentowanie wydarzeń z myślą o przyszłych pokoleniach. W czasie swojej pracy w „Macierzy” coraz bardziej zdawał sobie sprawę z tego, jak ważne jest przekazanie historii stowarzyszenia następnym pokoleniom. Nie zamierzał jednak spisywać wspomnień, które, według niego są zbytnio nacechowane emocjonalnie.

— Mam duży dystans do tego rodzaju książek. Często, gdy czytam wspomnienia, mam wrażenie, że autorzy nieco koloryzują rzeczywistość, uwypuklając swoje osiągnięcia — wyjaśniał. — Chciałem raczej przedstawić dokumenty i świadectwa, które dotyczą długoletniej działalności „Macierzy”. To, co zostało udokumentowane i spisane, pozostaje i później trudniej to zakłamać, przepisać historię na nowo.

W czasie prezentacji książki, mówiąc o fałszowaniu historii prezes „Macierzy Szkolnej” nie uciekał od mocnych słów i ocen.

— Dzisiaj dla niektórych zdrajców i morderców stawia się pomniki. Dla mnie jest to nie do przyjęcia. Zdrajca był i pozostanie zdrajcą ojczyzny — mówił prezes „Macierzy Szkolnej”.

Jego zdaniem przykładem zdrajcy może być m. in. płk. Ryszard Jerzy Kukliński, „który zdradził za pieniądze ojczyznę”, a „teraz wielu przekonuje, że walczył z komunizmem”.

Książka, która ma 550 stron, nie wyczerpuje jednak zbiorów Polskiej Macierzy Szkolnej na Litwie.

— Bardzo żałowaliśmy, że nie możemy wykorzystać całego zgromadzonego przez nas materiału — podkreślała w rozmowie z „Kurierem” Krystyna Dzierżyńska, koordynatorka tekstów. — Wszystko, co zgromadziliśmy przez te 25 lat, wydawało nam się ważne, jednak w końcu musieliśmy dokonać wyboru — dodała.

„Na straży oświaty polskiej” — to już druga książka wydana przez „Macierz Szkolną”.

— Pierwszą była książka „Szkoły Polskie w Republice Litewskiej” — wyjaśnia Dzierżyńska. — Mieliśmy wówczas ten komfort, że każda szkoła spisywała własną historię i dokonywała selekcji informacji. W przypadku książki „Na straży oświaty polskiej na Litwie” cały ciężar dokonania wyboru spoczywał na zarządzie i na prezesie Józefie Kwiatkowskim.

15_wrzesnia_kwiatkowski_2

Prezentacja książki cieszyła się wielkim zainteresowaniem zebranych Fot. Marian Paluszkiewicz

Jak mówi Krystyna Dzierżyńska, bezpośrednia praca nad nową książką trwała rok, ale już około trzech lat wcześniej rozpoczęły się przygotowania do jej powstania.

— Prezes od dawna uważał, że książka powinna powstać. Oczywiście zawsze w takich sytuacjach pewnym ograniczeniem są pieniądze, które w końcu udało się zdobyć, m. in. ze względu na nasz jubileusz — wyjaśniała.

Publikacja ma wartość przede wszystkim jako wydawnictwo źródłowe. Zamieszczono w niej pomad 600 zdjęć, wiele tekstów z polskiej prasy, a także ogromną ilość dokumentów dotyczących nie tylko działalności „Macierzy Szkolnej”, ale także większości polskich szkół na Litwie.

W pierwszym rozdziale książki przedstawiona została w zarysie historia „Macierzy Szkolnej”. Dalsze jej części to przede wszystkim dokumentacja poszczególnych obszarów działalności stowarzyszenia na Litwie przez ostatnie ćwierć wieku.

W opracowaniu wykorzystane zostały zbiory, jakie „Macierz Szkolna” gromadzi od początku działalności w swoim archiwum. W książce można przeczytać fragmenty artykułów z polskiej prasy, obejrzeć zdjęcia wileńskich fotografów, przeczytać wspomnienia osób współpracujących z „Macierzą”. Znacząca część publikacji dotyczy sytuacji polskich szkół w państwie litewskim i egzekwowania praw mniejszości.

Kogo może zainteresować książka? Oczywiście wszystkich, których zdjęcie lub nazwisko znalazło się na jej stronicach. A takich osób jest niemało, gdyż autorzy wymieniają nie tylko członków poszczególnych zarządów, ale także nauczycieli, uczestników projektów i wszystkich laureatów konkursów, których przez 25 lat uzbierała się bardzo długa lista. Potraktowana jako gotowy wybór dokumentów z archiwum Polskiej Macierzy Szkolnej na Litwie może być bardzo cenną pomocą dla każdego, kto będzie chciał pisać jakiekolwiek opracowanie na temat polskich szkół na Litwie.

— Niestety, książka nie jest przeznaczona do sprzedaży. Została wydana w niewielkim nakładzie, tylko 800 egzemplarzy, postaramy się jednak, by była ogólnie dostępna — zapewnia Krystyna Dzierżyńska. — Książki mają zostać przekazane do bibliotek polskich szkół na Litwie oraz do największych litewskich bibliotek publicznych. Oczywiście, gdyby ktoś miał problem z dostępem do książki, zapraszamy do siedziby Macierzy.

RYSZARD JERZY KUKLIŃSKI

Psedonim „Jack Strong”, „Mewa” był polskim żołnierzem, pułkownikiem Ludowego Wojska Polskiego, zastępcą szefa Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego, od 1970 — agent wywiadu amerykańskiej Central Intelligence Agency (CIA), na krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego (1981) został ewakuowany przez CIA do Berlina Zachodniego.
Trzy lata po ucieczce Kukliński został skazany zaocznie przez sąd wojskowy w Warszawie na karę śmierci. Wyrok został złagodzony do 25 lat więzienia w 1990 r. W 1995 w wyniku rewizji I prezesa Sądu Najwyższego Adama Strzembosza wyrok uchylono. Ostatecznie płk Ryszard Kukliński został uniewinniony i zrehabilitowany.
Zmarł 11 lutego 2004 w wieku 73 lat w szpitalu. Pochowany został w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
Tak pisał o nim Zbigniew Herbert: „…Argument, że pułkownik Kukliński był zdrajcą, w myśl obowiązujących w PRL praw, jest formalnie słuszny, ale całkowicie absurdalny, gdyż musielibyśmy wyrzucić z podręczników szkolnych nazwiska Pułaskiego, Traugutta i Piłsudskiego. Pułkownik Kukliński przez wiele lat toczył samotną walkę, w cieniu grożącej mu w każdym momencie śmierci. O sprawy najważniejsze: prawo do niezawisłości, prawo do zagrożonego bytu państwowego, o godność narodową wreszcie. Stał się symbolem walki znakomitej części naszego społeczeństwa z obcą przemocą. Bohaterowie są zawsze samotni. Nie mają za sobą tłumu płatnych klakierów, redaktorów kłamstwa, zwolenników pałki i obozu osamotnienia”.

 

 

7 odpowiedzi to Udokumentować historię dla potomnych — promocja książki o „Macierzy Szkolnej”

  1. LT-PL mówi:

    Mam nadzieję,że po przeczytaniu książki „Na straży oświaty polskiej na Litwie”. będę mógł wyrazić szczere i głębokie uznanie oraz podziękowanie Autorowi.
    Co do płk. Ryszarda Kuklińskiego uważam,że każdy ma prawo do własnego zdania ale zalecałbym dokładne zapoznanie się z biografią przed wygłaszaniem tak jednoznacznej opinii.

  2. wielki brat mówi:

    Panu Kwiatkowskiemu musimy postawić pomnik i … podziękować.

  3. Polka mówi:

    Odnosząc się do wypowiedzi p. Kwiatkowskiego o zdrajcach i przepisywaniu historii. Chodzi nie o przepisywanie historii, ale o odkłamanie historii i przywrócenia dobrego imienia bohaterom.
    Podobnie jak pułkownik Kukliński, za zdrajców są uważani Żołnierze Niezłomni. Czyżby raz wydany wyrok przez ówczesne władze i zapisanie ich w historii jako zdrajców jest prawdą? I nie trzeba tego zmieniać, przepisać historię???

  4. Połaniec mówi:

    Książka zawsze zostanie i będzie najtrwalszym pomnikiem! W tym miejscu należy przypomnieć książkę Antoniego Jankowskiego pt. “Polskie uczenie” – jego pamiętnik – autobiografię. Tego typu publikacje są ze wszech miar potrzebne i pożyteczne. Przecież to są pasjonaci, potrzeba trochę kasy na druk! Takich prac o polskości tych ziem, “drzemie” na Wileńszczyźnie kilkanaście. Chylimy głowę przed . p.p. Kwiatkowskim i Jankowskim!

  5. Adam81w mówi:

    Bardzo potrzebna książka. Chętnie bym poczytał ale jestem z Korony. Czy książka znajdzie się w jakiejś koroniarskiej bibliotece (warszawa?)? A może warto wrzucić ją w formacie pdf w internet?

  6. Wielki Stach mówi:

    Gdzie można poczytać?

  7. Wereszko mówi:

    “Jego zdaniem przykładem zdrajcy może być m. in. płk. Ryszard Jerzy Kukliński, „który zdradził za pieniądze ojczyznę”, a „teraz wielu przekonuje, że walczył z komunizmem”.
    To zdanie mi wystarczy, żeby wiedzieć kim jest prezes Macierzy. To zwykły sowiecki komuch. Współczuję Polakom Wilenszczyzny, że mają takich liderów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.